Potrzebuję rady...

09.04.07, 23:15
Witajcie,

znajomy polecił mi to forum...może ktoś doradzi, co dalej, bo już jestem na
krawędzi wytrzymałości psychicznej :( Może dlatego, że to już ciagnie się 10
lat...

Mam /jeszcze/ małą firmę z której utrzymuję 2 dzieci i siebie /jestem samotną
mamą/ Alimenty mam tylko na jedno dziecko, drugie ma tylko mnie.
Przez 10 lat próbowałam uczciwie pracując - stanąć na nogi po rozwodzie, ale
w pojedynkę i z dziećmi nie udało się - wpadłam w pułapkę kredytową. Z powodu
długów w urzędach nie mam co liczyć na dotacje z UE, choć bardzo by się
przydały...W US mam raty, w zus - sporą niedopłatę. Do tego 2 małe kredyty
częściowo spłacone i KK na 6000 zł. ZUS zajął mi hipotekę domu - szukałam
konsolidacji bez zabezpieczeń, żeby zmniejszyć miesięczne obciążenia, ale jak
na razie - nic :( Za mało zarabiam, no i mam długi...Szach i mat...Kredytu
wziąść nie mogę, bo nie mam zabezpieczenia hipoteką...

Nie wiem, co dalej z sobą zrobić...bank dobija mnie telefonami ...w sobotę i
w niedzielę "upewniając się", ze napewno zapłacę za tydzień kolejne raty...A
ja sie trzęsę w tygodniu i modlę się o zlecenia /firma jest usługowa, a w
branży duuuża konkurencja/, żeby im to zapłacić, w międzyczasie podatki,
raty, opłaty...

Młodsze dziecko ma zdiagnozowane ADHD...dochodzą kłopoty w szkole /zerówka/ z
nauczaniem i zachowaniem, konieczne też będą chyba leki...

Jak to jest - rząd jest taki pro-rodzinny, nastawiony na prokreację...a jak
prosiłam w US i ZUS o umorzenie chociaż części, to dali tylko raty...
Teraz te obciążenia są moim kamieniem u szyi, nieraz mam zlecenie, ale nie
mam za co kupić surowców ;(

Depresję mam od lat, nie mogę już pomału normalnie funkcjonować ...Dodatkowo
bank, w którym od 3-ch lat nie ma żadnych obrotów przysłał mi żądanie opłaty
za "czynności bankowe", których de facto-nie było...na ponad 1000 zł. Grożą
mi BTE...
Może ktoś doradzi, co dalej ? Mam 45 lat,z pracą i zdrowiem już krucho :(
    • andy29 Re: Potrzebuję rady... 11.04.07, 12:04
      Są dwie możliwości :
      1) działalność bieżąca przynosi zyski pozwalające na utrzymanie , a problem tkwi w starych długach
      2) działalność bieżąca nie przynosi obecnie satysfakcjonujących zysków pozwalających na utrzymanie (trzeba do niej dopłacać ) a dodatkowo ciążą stare sprawy.Prowadzi się ją bo nie ma się innej alternatywy.
      Od odpowiedzi ( ale szczerej ! przed sobą samą ) na to pytanie zależy dalszy sposób postępowania.
      • meg-ann Re: Potrzebuję rady... 11.04.07, 15:33
        Witam,
        dzieki Andy za odpowiedż...

        Działalność moja przynosi zyski,na razie wystarczające... i przynosiłaby
        większe, ale jestem obciążona spłatami starych długów. Poniekąd sytuację swoją
        zawdzieczam też jednemu z /byłych już/ klientów - złodziejowi...
        Przez ostatnie 1,5 roku podnoszę firmę na nogi - problmem jest płynność
        finansowa i związane z nią płatności. Dogadałam się z urzędami, spłaciłam
        większość zaległości kontrahentom i szukam mozliwości dalszego obniżania
        koniecznych obciążeń , w tym rat kredytów. "Obcięłam" znacznie rachunki za
        telefon, prąd, samochód, zrezygnowałam z kilku rzeczy - by wyjść na prostą.
        Pomału mi się udaje, mam nowych klientów , z innych województw. Założyłam malym
        kosztem stronę www w necie /na 2 lata musiałam obciąć ten wydatek-utrzymanie
        strony i opłaty za domenę/, by rozreklamować się na forach branżowych .

        Gdyby 2 lata temu urzędy mi trochę pomogły, teraz nie musiałabym pisać na tym
        forum...Raty to dla mnie nic nowego - od 2000 roku stale spłacam jakieś
        decyzje, okresy się "zazębiają" ze sobą, i czasem, kosztem bieżącego podatku
        spłacam starą zaległość...I tak można bez końca :(

        Czasem sobie myslę, że chciałabym mieć te 8 godzin pracy i swiety spokój, ale
        dziecko - 6 lat - nie mam z kim zostawić, ani na kogo liczyć. Czasem tak bywa,
        że chce się od tego wszystkiego uciec...
        pozdrawiam
        • andy29 Re: Potrzebuję rady... 16.04.07, 11:57
          Jeżeli RZECZYWIŚCIE SZCZERZE przed samą sobą odpowiedziałaś na pytanie i
          odpowiedź jest , że działalność przynosi satysfakcjonujące Cię dochody - które
          jednakże idą na spłatę starych spraw , to zastanów się nad zmianą formy prawnej
          i pozbyciu się "starego ogona długów". Oczywiście równie dobrze możesz to zrobić
          gdy nie jesteś przekonana , co do perspektyw branży i / lub własnych
          predyspozycji biznesowych - ale jest to strata pieniędzy i czasu , bo kłopoty
          dadzą znów o sobie znać , także w nowej firmie.Otwierając nową firmę w nowej
          formie prawnej - można zastosować wariant łagodnego przejścia w przeciągu kilku
          miesięcy pozbywasz się minimum 350,- miesięcznie składek ZUS do płacenia , masz
          minimalne wynagrodzenie które nie może być zajęte , a stare długi będziesz
          spłacała jak chcesz lub nie . Oczywiście nowy status niesie ze sobą i masę
          innych pozytywów ( składki ZUS płacisz w takiej wysokości w jakiej chcesz ,
          możesz rozliczać całą masę wydatków w koszty , otrzymywać z ZUS zasiłki
          chorobowe , a pracować dalej etc.) Polecałbym jednakże nauczenie się prowadzenia
          samej pełnej księgowości ( byłby to też Twój nowy zawód ) - kursy organizuje
          m.i. Stowarzyszenie Księgowych w Polsce i inne instytucje - nie są uciążliwe ani
          pod względem czasowym ani finansowym , a w przyszłości procentują.
          Jeżeli jednakże nie jesteś przekonana co perspektyw branży i swoich kwalifikacji
          biznesowych to lepiej zastanów się jak w miarę bezboleśnie wycofać się z
          prowadzenia tego biznesu i robić coś innego.
          • step.by.step Re: Potrzebuję rady... 03.08.07, 20:01
            przyłączam się do rady andy'ego
            proszę pomyśleć o prowadzeniu tejże działalności w zmienionej formie [prawnej
            O ILE faktycznie obecnie przynosi ona zyski
    • dluznik11 Re: Potrzebuję rady... 22.08.13, 15:22
      Działa już Stowarzyszenie Osób Zadłużonych
      Celem Stowarzyszenia jest pomaganie swoim członkom w wydobyciu się z trudnej sytuacji życiowej, której jedną z przyczyn jest utrata płynności finansowej i narastające długi.

      Celami stowarzyszenia w szczególności są:
      a) spłacanie długów podlegających egzekucji komorniczej,
      b) poradnictwo w sprawach toczących się postępowań egzekucyjnych,
      c) reprezentowanie swoich członków wobec kancelarii komorniczych, firm windykacyjnych, banków,
      d) mediacja i negocjacje (większość dłużników nie ma szans osobiście negocjować z firmami windykacyjnymi i bankami),
      e) powyższe cele realizuje poprzez zgromadzone środki (fundusz składkowy)......

      fragment regulaminu stowarzyszenia zwykłego. po rejestracji w krsie dojdzie do tego współpraca z kancelarią prawniczą, fundacjami, tzw. granty i dotacje UE. Uruchomimy fundusz BANK DLA UBOGICH, a ja osobiście chcę uruchomić spółdzielnię socjalną.
      Osoby zainteresowane przystąpieniem do stowarzyszenia zapraszam do kontaktu
      tadusz03@gmail.com

      Proszę o przekazanie tej informacji dalej. Czym więcej nas będzie tym większą będziemy stanowić siłę.
Pełna wersja