Dodaj do ulubionych

Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i niczego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:04
Nie będę się użalać nad sobą, nie chcę usłyszeć choć to pewnie nieuniknione że
jestem sama sobie winna i to mi się należy. Macie rację. Jestem winna i należy
mi się.

Firma windykacyjna przejęła dług, kredyt zaciągnięty dla kogoś, nie ważne, mój
dług. 13 tys. Dla mnie koszmarna kwota. Przysłali wezwanie, dzwonili, gnębili
telefonami do domu, opowiadali wszystko mojemu ojcu, zostawiali wizytówki w
drzwiach, nachodzili w domu. Dopieli swego, podpisałam ugodę, zgodziłam się
płacić po 1000 zł miesięcznie, cała moja pensja. Daliśmy radę z mężem przez 3
miesiące, potem życie nam dowaliło inaczej, przestaliśmy płacić, raz
zapłaciliśmy 300 zł, raz 500 zł. Naszedł mnie pan z windykacji, obiecał że jak
będę płacić po 500 zł miesięcznie to będzie ok. Dwa dni po jego wizycie
dostałam przedsądowe wezwanie do zapłaty - na ponad 9 tys, naliczją odsetki do
każdego dnia wpłaty od całości. Wezwanie datowane na 20 kwietnia, odebrałam 23
kwietnia z terminem płatności na 23 kwietnia.
A dzisiaj???? Wezwanie z Sądu, pozew złożyli 20 kwietnia, nawet nie poczekali
do 23, i znowu 9 tys do zapłacenia, a gdzie choćby ujęta kwota 500 zł wpłacona
1 maja???
Nie wiem co zrobimy, nie wiem czy dostaniemy taki kredyt, będziemy próbowali,
mamy dwa tygodnie.

Nie dajcie się oszukać, niech każdą ugodę jaką zgodzicie się podpisać zobaczy
prawnik, ja tego nie zrobiłam, może on by mi podsunął jakiś inny krok.

I dziękuję że mnie wysłuchaliście. Jest mi źle, boje się jutra. I nic nie mogę
zrobić.
Obserwuj wątek
    • Gość: zosia Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze IP: *.chello.pl 07.05.07, 21:34
      podpisana ugoda ,,,,,,,,,,,,,,, tym samym uznałas dług i poprostu wszystko
      olali ,mieli podstawe oddac sprawe do sadu .Firma pieknie gada[ zdaża sie to ]
      aby uzyskac ugode i wtedy juz nie ma sentymentow ,wala do przodu aby uzyskac
      tytuł wykonawczy ,wiadomo ze maja zysk od uzyskanych pieniedzy od
      dluznika .nigdy nie trzeba znimi isc na zadne ugody wplacac ile jest sie
      wstanie .Nauczka na przyszlosc
        • Gość: ZOSIA Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze IP: *.chello.pl 07.05.07, 23:19
          zgadzam sie z toba ,ale dluznik wykazal dobra wole zaczał splacac zobowiazanie
          i wlasnie ta ugoda mu to gwarantowala ,ze sprawa nie trafi do sadu co go narazi
          na wieksze koszty.Rozumiem tez ze raty zostaly przez dluznika zmniejszone ,ale
          zawsze moznabylo sie jakos dogadac ,poprostu zmniejszyc je do 500 zloty i dac
          sznse dluznikowi . STAŁO SIE INACZEJ I UWAZAM ZE TO NIE JEST WPORZADKU ,ALE
          NIESTETY TAKIE A FIRMY
        • zauber07 Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze 09.05.07, 16:27
          Sąd nie wyda klauzuli wykonalności na BTEmr_pope napisał:

          > Jeśli naprawdę złożyli pozew w sądzie to bez różnicy czy nastąpiłoby uznanie
          > długu, czy nie to i tak sprawa trafiłaby do odpowiedniej instytucji.

          Nie tak do końca.Jeżeli bank sprzedał dług firmie windykacyjnej,to aby wszcząć
          egzekucje firma ta musi uzyskać klauzule wykonalności na swoją rzecz.Sąd nie
          nada klauzuli wykonalności na BTE innej firmie niż ten własnie bank,ponieważ
          może ja nadać przeciwko osobie dokonującej tzw.czynnosci bankowej z
          bankiem.Jest to zmiana w prawie bankowym,która miała za zadanie ukrócic
          niekontrolowany obrót długami bankowymi.Art.97,1 prawa bankowego.
          Firma windykacyjna poprzez nachodzenie,obietnice rozłożenia na raty,nawet
          częściowego umorzenia długu,wymusiła podpisanie ugody a tym samym uznanie
          zobowiązania przez Aldone.Zaowocowało to tym,że złożyli pozew do
          sądu,występujac jako wierzyciel,majacy w ręku w/w ugode jako zobowiazanie wobec
          nich,oraz dowód na uznanie tego długu przez Aldone.
          W swoim poscie Aldona słusznie zauważyła,że przed podpisanie jakiejkolwiek
          ugody nalezy doradzić się prawnika lub kogoś bardziej obeznanego w tej kwesti.
          Zawsze powtarzam,że firmy windykacyjne są to pasożyty żerujące na niewiedzy i
          nieświadomiości dłużnikow.
          • mr_pope Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze 09.05.07, 22:53
            > Nie tak do końca.Jeżeli bank sprzedał dług firmie windykacyjnej,to aby wszcząć
            > egzekucje firma ta musi uzyskać klauzule wykonalności na swoją rzecz.

            No i? Co tu ma do rzeczy BTE? Jeśli zadłużenie nie było sporne i były
            odpowiednie dokumenty to uznanie nie było do niczego potrzebne.
            • zauber07 Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze 10.05.07, 06:53
              mr_pope napisał:
              >
              > No i? Co tu ma do rzeczy BTE? Jeśli zadłużenie nie było sporne i były
              > odpowiednie dokumenty to uznanie nie było do niczego potrzebne.

              Nie wiadomo jaki był status zadłużenia przed podpisaniem ugody,również dobrze
              mogło być przedawnione??.Firma windykacyjna zapewne odkupiła dług bez klauzuli
              wykanalności,wydawanej na podst.BTE,użyli wiec tego wybiegu z ugodą,aby stać w
              pełni właścicielem długu i legalnie złozyc pozew do sądu w celu nadania
              klauzuli.Ciekawe co by zrobili,jakby Aldona nie poddała się naciskom z ich
              strony i nie uznała tego długu?,w jaki sposób omineliby przytoczony już zapis
              prawa bankowego.Kupując dług bankowy bez klauzuli(pewno są tańsze od tych z
              wyrokiem?),liczą na niewiedze dłużnika zastraszając go osiagają zamierzony cel.
              • Gość: SKOCZEK Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze IP: *.ists.pl 10.05.07, 12:05
                A jeżeli dług ma klauzulę wykonalności (komornik na pensji - płacony regularnie)?
                Bank sprzedał wierzytelność po pięciu latach takiego spłacania. Odzywać się do
                firmy windykacyjnej z propozycją spłaty kapitału i umorzenie części lub całości
                odsetek? Dług spory - kapitał już w zasięgu spłaty, ale odsetki to 2/3
                zobowiązania. Dłużnik chwilowo bez pracy czyli komornik nie dostanie raczej nic
                przez miesiąc lub dwa.
    • majkel01 Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze 08.05.07, 00:10
      odsetki moga byc naliczane tylko od zaleglej kwoty a nie od calosci.
      Od tego co zaplacilas odestek byc wiec nie powinno.
      Wnioskuje ze dostalas nakaz zaplaty. Byc moze warto sie od niego odwolac i
      ocalic troche grosza od nieslusznie pobrane odsetki... zalezy jaki jest stan
      faktyczny w sprawie.
        • sauber1 Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze 08.05.07, 09:08
          aniol_stroz1 napisał:

          > Aldona zrobiłaś największy błąd jaki mogłaś zrobić, że podpisałaś z nimi ugodę.

          Ale też nie ma się co dziwić człowiekowi, że chce jak potrafi rozliczyć się
          uczciwie z zaciągniętego zobowiązania. Myślę że problem jest głębszy ta czarna
          strona medalu. Rośnie liczba oszustw i wyłudzeń kredytowych jest wiele pomysłów
          i możliwości na nieuczciwy dochodowy biznesik, a ktoś to musi pokryć, najlepiej
          żerować na tych co cenią sobie poczucie obowiązkowości. Rozmawiałem ostatnio z
          człowiekiem z jakieś dziwnej fabryki "Profireal" i nie mogłem zrozumieć jego
          zdziwienia, kiedy powiedziałem że na tym etapie wyszkolenia nie ma żadnych szans
          na odzyskanie długu od fachowca, który za lewe papiery, traktuje kredyty jako
          dochód i sposób na życie i to na niezłym poziomie.......Współczuję ludziom
          którzy wpadli w pułapkę kredytową i nie śpią spokojnie po nocach, chcą a nie są
          w stanie. Słyszałem też o przypadku, że ktoś za niemozność spłacenia kredytu
          prawdopodobnie trafił do więzienia, ale wydaje mi się to raczej niemożliwe...
          • aniol_stroz1 Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze 08.05.07, 14:06
            I bardzo dobrze, że uczciwie chciała zapłacić. Ale wiesz jak to jest, kiedy
            płaci się raty, które są ponad siły. Trzeba było ich przetrzymać, bo oni jak
            widzą opór, miękną i wtedy dopiero można z nimi rozmawiać. W pewnym momencie
            sami się pytają jaką kwote jest się w stanie płacić. Tutaj ewidentnie zależało
            im na przerwaniu biegu przedawnienia przy propozycji rat ponad siły dłużnika.
            Jestem przekonany, że oni wyczuli iż Aldona nie jest w temacie więc pozwolili
            sobie tak duże raty. W innym wypadku śpiewali by inaczej.

            Pozdrawiam
            • Gość: Wanda Re: do Anioła IP: *.net81.citysat.com.pl 08.05.07, 14:23
              Nie kazdy potrafi grać w pokera a zwłaszcz -blefować. Rozmowy pomiędzy
              wierzycielami / windykatorami/ a dłuznikami to rodzaj swoistej gry . Takie
              gadanie co by było gdyby? niczego do problemu Aldony nie wnosi. Wiesz , w
              ostatnim losowaniu totka ,też zrobili mnie w balona- bo wylosowali nie te
              liczby. Pozdrawiam Wanda
              • aniol_stroz1 Re: do Anioła 08.05.07, 14:54
                Wnosi dużo, bynajmiej nigdy więcej nie popełni tego błędu, który popełniła,
                jeżeli kiedykolwiek znajdzie się w podobnej sytuacji. W tej sytuacji nic nie
                zyskała, tylko wplątała się w jeszcze większe kłopoty. A Ty to oczywiście
                pochwalasz z tego cow widzę :))). Nie trzeba być wcale pokerzystą, po prostu
                trzeba wiedzieć to i owo i jestem przekonany, gdyby zajrzała tutaj wcześniej
                jej sytuacja byłaby o niebo lepsza :)).
                Pytanie, a co wnosi Twój post ???

                Pozdrawiam
                • Gość: Wanda Re: do Anioła IP: *.net81.citysat.com.pl 08.05.07, 18:00
                  Nigdy więcej nie popełni takiego błędu- a jaki to Aldona popełnila błąd? że
                  chciała być uczciwa względem wierzyciela? Nie tacy jak Ty wiedza to i owo a
                  mając doczynienia z windykatorami , płacą swoje długi. Gdyby zajrzała tutaj
                  wczesniej to co ? Długi zniknęłyby bo ktos doradził żeby olać windykatorów?
                  Doradzanie komus nic nie kosztuje . Ani utraty swoich pieniedzy ani co gorsza
                  zdrowia.A co do mojego postu to moze i zbyt wiele nie wnosi ale przynajmniej
                  nie wdaje sie w dywagacje - co by było gdyby, lub uswiadamianie post faktum -
                  jestes głupia bo zrobiłas tak i tak -jest nie na miejscu - moim zdaniem . Wanda
                  • unhappy Re: do Anioła 08.05.07, 20:43
                    Gość portalu: Wanda napisał(a):

                    > Nigdy więcej nie popełni takiego błędu- a jaki to Aldona popełnila błąd? że
                    > chciała być uczciwa względem wierzyciela? Nie tacy jak Ty wiedza to i owo a
                    > mając doczynienia z windykatorami , płacą swoje długi.

                    Że niby windykatorzy tacy skuteczni? To już wiemy, są skuteczni bo inaczej nie
                    istniałyby firmy windykacyjne ale nie na tych właśnie, którzy wiedzą to i owo :)

                    > Gdyby zajrzała tutaj
                    > wczesniej to co ? Długi zniknęłyby bo ktos doradził żeby olać windykatorów?
                    > Doradzanie komus nic nie kosztuje . Ani utraty swoich pieniedzy ani co gorsza
                    > zdrowia.

                    Pisząc zdrowia masz na myśli nerwy zjedzone po 2343 telefonie windykatora, który
                    przy pomocy gróźb, kłamstw i szantażu doprowadza swoją ofiarę do ciężkiej choroby?

                    > A co do mojego postu to moze i zbyt wiele nie wnosi ale przynajmniej
                    > nie wdaje sie w dywagacje - co by było gdyby, lub uswiadamianie post faktum -
                    > jestes głupia bo zrobiłas tak i tak -jest nie na miejscu - moim zdaniem .

                    Niekoniecznie dla tych, którzy przeczytają to ZANIM dadzą się windykatorowi. Po
                    pierwszym telefonie - wizyta u prawnika - to najlepsza rada. A jest dużo miejsc
                    w których można uzyskać darmową poradę prawną i nie trzeba się pławić w oparach
                    absurdu wydzielanych przez telewindykatorów.


                    Wanda
                    • Gość: wANDA Re: do unhappy IP: *.net81.citysat.com.pl 09.05.07, 11:40
                      Wiedza to i owo . Znaczy sie wiedza jak zgodnie z prawem oszukać wierzyciela.
                      Mozna i tak - to przecież jest zgodne z prawem .Przestępcy w sejmie tez
                      zasiadaja zgodnie z prawem . Jakie prawo takie spoleczeństwo. Bylo już o tym .
                      Dluznik odbiera telefony od windykatorow i słyszy groźby , kłamstwa...itd.
                      Windykator mówi ,że tylko delikatnie przypominał o długach i nakreślał
                      zagrozenia. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Co do puenty -oczywiście
                      sie zgadzam . Od pored prawnych sa prawnicy a nie osoby , ktore uwazaja ,że tak
                      mozna zrobić. Wanda
                  • sauber1 Re: do Wandy 08.05.07, 23:20
                    Gość portalu: Wanda napisał(a):

                    > Nie tacy jak Ty wiedza to i owo a mając do czynienia z windykatorami , płacą
                    > swoje długi.

                    Tu bym polemizował. Wielu ludzi nie ma pojęcia, co dzieje sie z umowami
                    zawieranymi przez pośrednika za czym tafią do celu ... . Jak znam życie to
                    pożyczającemu najbardziej zależy na udzieleniu kredytu, stąd ta łatwość, czasem
                    na fikcyjne papiery. Profesjonaliści nie płacą w ogóle, firmy windykacyjne
                    przymykają oko, żerują na tych słabych, często uczciwych ludziach, co mam tak
                    nie pisać psuje robotę??? ;)))
                    • Gość: zosia ? IP: *.chello.pl 08.05.07, 23:31
                      szkoda nawet polemizowac na temat dłuzników ,nic to nie da na tym forum .Zrobi
                      sie znowu wielka wojna 20 forumowiczy przeciw jednej osobie i zakonczy sie
                      sznureczkami kuleczkami itp.
                      • sauber1 Re: ? 08.05.07, 23:39
                        Gość portalu: zosia napisał(a):

                        > szkoda nawet polemizowac na temat dłuzników ,nic to nie da na tym forum .Zrobi
                        > sie znowu wielka wojna 20 forumowiczy przeciw jednej osobie i zakonczy sie
                        > sznureczkami kuleczkami itp.

                        Nie o tym pisałem, czy oby na pewno i do końca zawsze jest winień dłużnik???
                        Znam przypadki gdzie "poważni dłużnicy" zajmują się oddłużaniem jeszcze
                        większych dłużników. Wiem, wiem nikt w to nie uwierzy, jak nie chciano wierzyć
                        przed kilkoma laty że nie trzeba będzie spłacać zaciągniętych, ale nie którzy
                        wiedzieli i wierzyli wygrali, śmieją się teraz ;)))
                        • Gość: zosia do sauber1 IP: *.chello.pl 08.05.07, 23:49
                          sauber 1 ja nie pisze nigdy ,ze dłuznik jest winnien W życiu są rózne sytuacje
                          i ja to doskonale rozumiem ,ludzie aby przezyc ,zaplacic zaległy prad biora
                          kredyt MUSZĄ ,życie ich do tego zmusza .Chodziło mi o to ze juz na tym forum
                          zrobiło sie tak chaotycznie ,ze nie mozna nic doradzic jak wybrnąc ,a juz
                          napeno nie mozna napisać jak sie nie dac firmie windykacyjnej jezeli dlug jest
                          przedawniony .Zreszta czytasz forum i wiesz jakie tu wojny slowne były .I
                          dlatego szkoda klawiszy ,bo zaraz bedzie wojna
                          • sauber1 Re: do Zosi 09.05.07, 00:54
                            Gość portalu: zosia napisał(a):

                            > sauber 1 janie ...

                            Zosiu, a czy na innych forach lepiej jest? przykład idzie z "góry" ;)))
                          • unhappy Re: do mada9911 09.05.07, 12:21
                            Gość portalu: Wanda napisał(a):

                            > Piszesz o obronie dłużników . A nie Zastanawiałaś sie w jakiej sytuacji może
                            > znaleźć sie ten wstrętny krwiopijca wierzyciel kiedy dobry dłuznik nie płaci
                            > swoich nalezniości?. Wanda

                            W WIĘKSZOŚCI przypadków poruszanych na forum dłużnikiem jest człowiek BIEDNY a
                            wierzycielem człowiek (a raczej grupa ludzi pt. firma) BOGATY. Z zastanawiania
                            się kto jest bogatszy i kto mniej lub bardziej zbiednieje NIC nie wynika - liczy
                            się tylko sytuacja PRAWNA. Czy spokojnie można olać dług wobec firmy
                            telekomunikacyjnej czy banku bo z niespłaconego długu nie zbiednieją. To jest
                            chyba niewłaściwe postawienie sprawy tak samo jak próby grania na emocjach.
                          • Gość: mada9911 wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 00:07
                            Znajdz mi choć jeden wątek gdzie wierzyciela nazwalam"wrednym krwiopijcą"a ja
                            Ci znajdę że jak często się mylisz w treściach swoich wypowiedzi,raz piszesz
                            jako kobieta a w następnym już zdaniu jako męszczyzna a może to Twoje LOGO
                            Nie ma ludzi doskonalych.Czy się jest na wozie czy pod wozem,życie toczy się
                            dalej z nami lub bez nas.
                            • Gość: Wanda Re: do mada9911 IP: *.net81.citysat.com.pl 10.05.07, 09:03
                              Nigdy i nigdzie nie powoływałam się na Twoje stwierdzenie- wredny krwiopijca.
                              Jest to moje stwierdzenie w którym w przenośni pisze ,że zazwyczaj tak to w
                              życiu jest -dłuznik jest biedny a wierzyciel -krwiopijca jeszcze cos od niego
                              chce. Zgadzam sie z Tobą ,że nie ma ludzi doskonałych , ale nie ma tez ludzi
                              gorszych i lepszych. Co do osoby w której pisze - czy to ma jakies znaczenie?.
                              Wanda
                      • unhappy Re: do sauber1 09.05.07, 12:18
                        Gość portalu: Wanda napisał(a):

                        > Grobelny też uwazał się za profesjonalistę . Wszystko zalezy od determinacji
                        > wierzyciela. Wanda

                        Ludzie zabijają się za przysłowiowe 5 złotych a czasem i bez tego. To jest w
                        sumie dobry pomysł dla firmy windykacyjnej - wyszukać sobie zmarłych dłużników i
                        świecić ich przykładem pt. "POPATRZ CO MOŻE CIĘ SPOTKAĆ".

                          • mada9911 do wandy 09.05.07, 21:15
                            Wando wytłumacz-proszę-co ma Grobelny i nóż w plecach do dłużników.Nie miło
                            nawet wchodzić na to forum czytając takie posty.Są tu miłe osoby,które pomagają
                            potrzebującum.Nie sadzę zeby oszuści prosili o pomoc na tej właśnie
                            stronie"dłuznicy i windykacja"bo oni wiedzą jak oszukiwać.Miałam Cię za osobę
                            twardą,ale nie do tego stopnia,troszeczkę za daleko Wando za daleko.
                            • Gość: Wanda Re: do mada9911 IP: *.net81.citysat.com.pl 10.05.07, 09:14
                              Takie sa skutki wybiurczego traktowania forum . Gdybyś dokładnie przeczytała o
                              czym rozmawiam z unhappy to moze zrozumiałabyś o czym pisze -przywołując
                              przykład Grobelnego. A ja sądze ,że wielu ludzi wchodzacych na to forum szuka
                              pomocy jak wywinąć sie ze swoich zobowiązań. Jezeli moją długi to powinni
                              rozmawiac z wierzycielem a nie z anonomowym forowiczem . Jezeli sprawa jest
                              dwuznaczna lub zagmatwana to od porad sa prawnicy w nie ludzie z ulicy. Wanda
                  • aniol_stroz1 Re: do Anioła 09.05.07, 00:26
                    Podpisała pod ich presją irracjonalną ugodę, która ją zrujnowała finansowo i
                    doprowadziła do jej zerwania i to jest ok :))). Gdyby wcześniej tutaj zajrzała,
                    to zapewno dostałaby kilka prostych rad jak negocjować z firmą windykacyjną, i
                    z 1 tys. m-cznie zrobiło by się 200 zł m-cznie. I też byłaby uczciwa względem
                    wierzyciela :)).

                    Wanda, a co do bezsensownych postów, nie martw się, Twoja pozycja jest nie
                    zagrożona. Ty wiedziesz prym i napewno nie grozi Tobie zagrożenie z mojej
                    strony ;)).

                    Pozdrawiam
              • sauber1 Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze 08.05.07, 23:33

                Może nie w temacie jak na razie, ale... Kiedyś zapytałem, czy na informacjach w
                tym przedmiocie można zarobić? - "milczenie owiec", ostatnio dokonałem
                transakcji, podobnie jak baca co chciał sprzedać psa za milion złotych i
                sprzedał, a właściwie zmienił na dwa koty po 500 tysięcy. Zaznaczam że zbieżność
                może być tylko przypadkowa, przepraszam i pozdrawiam Górali, myślę że takowi tez
                tu są jak ludzie z nad morza? Pozdrawiam wszystkich, wrócę do tematu........
    • Gość: Aldona Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 18:33
      Dziękuję Wam za wszystkie wypowiedzi, za te negujące moje postępowanie i za te,
      których autorzy starali się zrozumieć mój punkt widzenia.

      Popełniłam błąd, zgadzam się z tym, trudno, czasu nie cofnę. Jestem uczciwa.
      Czasem mnie tylko boli że wszystkich dłużników traktuje się jednakowo, a są
      dłużnicy i dłużnicy, nie każdy zaciąga kredyt celem nieoddania.

      Mój post był głównie po to,żeby uświadomić ludziom żeby poradzili się
      mądrzejszych, żeby nie poddali się bez walki i wiedzy. Tylko tyle.
        • Gość: Nuska Bedzie tu wreszcie spokój????????????? IP: 91.109.50.* 11.05.07, 13:34
          Cholera jasna czy bedzie tu wreszcie spokój???????????Nie możecie normalnie
          rozmawiać,jak dzieci w piaskownicy--bo ten powiedział bo ta powiedziała.Jest tu
          jakiś moderator?Moze w koncu zignorowac durne i nic nie wnoszące posty???Jezeli
          jest tu ktos kto uważa ze dłuznicy wszyscy są tacy sami i nie ma zamiaru
          pomagac i nic wnosic konstruktywnego to moze go wycinać??Ostatnio kazdy post
          konczy sie kłótnią trzech osób.Nie ma szans na żadną pomoc czy rade.Jak
          dzieci,normalnie jak banda gó..arzy.
        • zauber07 Re: Firma windykacyjna nie szanuje nikogo i nicze 11.05.07, 19:22
          Gość portalu: Fortuna napisał(a):

          > Niestety w windykacji nie ma rozróżnienia na "dobry dłużnik" i "zły dłużnik" -

          > wszystkich traktuje się tak samo...

          Czy to ma znaczyć że w windykacji sumienny dłuznik jest na równi
          traktowany z dluznikiem leserem,wymigującym się od placenia??

              • sauber1 Re: do W 12.05.07, 11:15
                Gość portalu: Wanda napisał(a):

                > Do czasu aż trafi swój na swego. Wanda

                Otóż Wando - NIE!!! tak wcale nie jest, najlepiej jest małego człowieczka
                wydoić, zastraszyć, tuląc ogon przed zawodowcami, którzy w tej dziedzinie
                niestety ale posiadają większą wiedzę i lata praktyki, "bez uzasadnionej
                wątpliwości" zawsze mogą się powołać na artykuły i paragrafy Konwencji o
                Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności ...
                • Gość: Wanda Re: do S IP: *.net81.citysat.com.pl 12.05.07, 11:22
                  Chyba mnie nie zrozumiałeś. Sa windykatorzy / większość/ którzy zajmuja się
                  tzw. masówka . Ale sa tez windykatorzy / przez duże W/ którzy zajmuja sie
                  elitarna częścią dłuzników. Bo to zazwyczaj o duze pieniądze chodzi i prowizja
                  od ściągniecia jest wysoka. O ochronie praw człowieka -słyszałam , ale o
                  ochronie praw dłuznika - nie. W
                  • sauber1 Re: do S 12.05.07, 11:45
                    Gość portalu: Wanda napisał(a):

                    > Chyba mnie nie zrozumiałeś.

                    Zrozumiałem,zrozumiałem i to doskonale,tak masz rację, jak nie wiadomo o co
                    chodzi to najczęściej o seks albo pieniądze, oby tylko nie te wirtualne, albo
                    obiecane ;))) Oj to chciejstwo, jak jednych tak drugich, ale czy to taki
                    uniwersalny sposób na życie???
                  • sauber1 Re: do W 12.05.07, 11:51
                    Gość portalu: Wanda napisał(a):
                    >...O ochronie praw człowieka -słyszałam , ale o ochronie praw dłuznika - nie. W

                    Czy ja wiem??? i kombinuj teraz ... :))) Pozdrawiam i proponuję wrócić do
                    tematu, ciekawy jest ci on, myślę że to niekończąca się opowieść...
                  • aniol_stroz1 Re: do S 12.05.07, 14:07
                    Windykatorzy przez duże "W" mają takie same prawa jak windykatorzy z tzw.
                    masówki. Nie rozumiem po co siać ferment i wprowadzać jakiś pseudo klimat
                    grozy :))). Jeżeli windykator łamie prawo, zawsze jest prokuratura i policja,
                    ale wtedy mają przechlapane i wierzyciel i windykatorzy przez
                    wielkie "W" ;)))), ale jakoś dziwnym trafem nie wspominasz o tym :))).

                    Pozdrawiam
                    • sauber1 Re: do S 12.05.07, 15:35
                      aniol_stroz1 napisał:

                      > Nie rozumiem po co siać ferment i wprowadzać jakiś pseudo klimat
                      > grozy :))). Jeżeli windykator łamie prawo, zawsze jest prokuratura i policja,
                      > ale wtedy mają przechlapane i wierzyciel i windykatorzy przez
                      > wielkie "W" ;)))), ale jakoś dziwnym trafem nie wspominasz o tym :))).
                      >
                      > Pozdrawiam

                      Otóż też nie, gdzieś to już opisywałem szczegółowo na forum pranym chyba, jak
                      robiłem powództwo przeciw egzekucyjne, zadawałem trudne pytania, ludzie znający
                      życie tylko z za klawiatury nie wierzyli, ale znaleźli się tez kompetentni,
                      jestem im wdzięczny po co było tracić na prawników. Nie ukrywam znany jestem
                      windykatorom, nawet tu dopatruje się znajomości, ale na moje szczęście długów
                      już nie mam :))) Ja nie sieję zgrozy, opowiadam życie, dla wielu nie znane może
                      nigdy, a z tymi tam wymienionymi bywa różnie i znowu słowa na czasie, "nie
                      ważne czy Ty , czy Ciebie kradną, ważne że jest zamieszanie", czasem dla innych
                      korzyści. Nie ważne czy jedni, czy drudzy , czy przez duże czy przez małe, czy
                      przez "W", czy "D". Najczęściej ludziom się wydaje, że im się wydaje. Osobiście
                      nie mam nic do windykatorów, taka ciężka praca, jak inne, czasem śmieszy mnie
                      ich nieudolność i bezradność. Ja już będę kończył swoją gościnę, było miło,
                      treściwie i wesoło, choć nie ze wszystkim się tu zgodzić mogę.
                      Do miłego czasem tu zerknę (może już 22 b.m.). Dziękuję ;)))
                      • aniol_stroz1 Re: do S 12.05.07, 15:55
                        Sauber1 wszystko byłoby pięknie, ale treść mojego powyższego postu jest
                        skierowany do Pani Wandy przez duże "W" :))). Sorki nie zmieniłem tytułu :))).

                        Pozdrawiam
                        • sauber1 Re: do A S 12.05.07, 17:05
                          aniol_stroz1 napisał:

                          > Sauber1 wszystko byłoby pięknie, ale treść mojego powyższego postu jest
                          > skierowany do Pani Wandy przez duże "W" :))). Sorki nie zmieniłem tytułu :))).
                          >
                          > Pozdrawiam

                          Ok. szkodzi nic, tak tez trochę myślałem, ale musiałem zrobić dzieciom obiad. To
                          co napisałem nie wrócę, tylko dobry wykręt byłby tu na miejscu, może ktoś
                          pomoże? :))))))
                          Oj Ty Pani Wanda, jesteś "paskudna" ;)))
                    • Gość: Wanda Re: do Anioła IP: *.net81.citysat.com.pl 12.05.07, 16:57
                      Znowu chyba sie nie rozumiemy. Jak w kazdym zakładzie pracy tak tez zapewne w
                      firmach windykacyjnych są ludzie od wykonywania prostych / masowych / czynnosci
                      i sa specjalisci ,kórzy zajmuja sie tylko trudnymi sprawami/ duża wierzytelność
                      i dłużnik - cwaniak - oszust/. A o czym tu wspominać . Przeciez taki rzeczy jak
                      łamanie prawa i zgłaszanie tego do prokuratury są kanonem. Równie dobrza
                      mogłabym Ci odpowiedzieć ,że jezeli dłuznik ukrywa swój majatek , mataczy w
                      sprawie , składa fałszywe zeznania - tez ma przechlapane Zgadzam się ,że jeżeli
                      windykatorzy łamia prawo to należy złożyć doniesienie do prokuratora , ale też
                      wychodze z założenia ,że od roztrzygania ewentualnych sporów jest sąd a od
                      ściąganie naleznisci komornik.Nalezy tylko dobrze przygotowac sie do sprawy
                      sądowej i GNĘBIĆ komornika. W dzisiejszych czasach nie ma niewypłacalnych
                      dłuzników są tylko źle trafieni / jak w boksie/ Wiem, poniewaz przerabiałam .
                      Wanda
          • Gość: Fortuna do Zauber07 IP: *.chello.pl 12.05.07, 12:33
            > Czy to ma znaczyć że w windykacji sumienny dłuznik jest na równi
            > traktowany z dluznikiem leserem,wymigującym się od placenia??

            Sumienny dłużnik???

            Dłużnik to zawsze dłużnik. Nawet jak płaci to i tak jest dłużnikiem. A jak już
            zapłaci wszystko co miał do zapłacenia to nim być przestaje. Więc sam
            rozumiesz, że pojęcie sumienny dłużnik już z natury brzmi dziwnie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka