Gość: Bartek
IP: *.nsm.pl
28.05.07, 19:12
WItam - Mam pytanie (nie wiem czy dobrze trafiłem) odnośnie spłacania długów
za mojego dziadka (około 5 tys + odsetki 2 tys)
Otóż mój dziadek mieszkał kiedyś w starym rozwalającym się domu (potwierdzone
orzeczeniem komisji o stanie budynku) przez większość życia... W pewnym
momencie stwierdził wraz z babcią (która nie doczekała się zmiany lokalu), że
nie da się już mieszkać w tej ruinie i w buncie nie płacili czynszu przez
około 1,5 roku - po tym czasie (gdy już babcia zmarła) zaproponowano
dziadkowi lokal zastępczy (o mniejszym metrażu - 24m, wcześniejsze mieszkanie
około 90m) ale podpisał z Miejskim Zarządem Budynków porozumienie, które
obliguje go płacić co miesiąc 150zł w 80 ratach (spłaty zaległego
czynszu+odsetki) - po prawie 3 latach spłaty dziadek umarł ale przed śmiercią
wykupił mieszkanie i w akcie darowizny (przy notariuszu) przekazał mi
mieszkanie. Mam pytanie, czy ja mam płacić w dalszym ciągu gługi dziadka za
wcześniejsze mieszkanie (w którym nie byłem zameldowany) ? Nie byłem
zameldowany w mieszkaniu poprzednim, za które dziadek nie płacił - natomiast
te drugie nie jest zadłużone (były opłaty regularnie uiszczane). Dodam, że
dziadek nie powiedział mi nic o długach - dopiero po śmierci
zauważyłem "porozumienie" z MZB. Nie stać mnie na opłąty miesięcznie 150zł -
jestem nauczycielem w gimnazjum - zarabiam netto średnio 1.000zł, mam na
utrzymaniu żonę (studiuje) i 4 miesięczne dziecko. proszę o odpowiedź co mam
zrobić ewentualnie zaproponować kogoś kto mi to wytłumaczy.
Pozdrawiam serdecznie Bartek