gayle123
13.06.07, 04:57
Niestety w zyciu tak mi sie ulozylo, ze w pewnym czasie stracilem wszystko.
Musialem sprzedac dom, na ile moglem spacilem wiekszosc dlugow. Niestety
dwoch ostatnich nie udalo mi sie uregulowc do konca , zostaly tylko czesciowo
splacone, w sumie okolo 8 tys (dlugi bankowe, ale bez poreczycieli). NIe chce
teraz myslec, jakie moga byc juz odsetki (((((((
Zostawilem sobie tylko na bilet i wyjechalem za granice z zamiarem
znalezienia pracy i stopniowego regulowania zadluzenia. Niestety dlugo nie
moglem znalezc pracy, zylem na minimum socjalnym, o splacie kredytow nie
moglem nawet marzyc. Wiem, ze w Polsce zaczely przychodzic pod moj poprzedni
adres zamieszkania (przed wyjazdem musialem sie wymeldowac) wezwania,
stawiali sie przedstawiciele bankow. Potem wiem, ze dlugi sprzedali firmie
windykacyjnej, z ktorej rowniez przychodzily wezwania.
Minely juz cztery lata, wszystko ucichlo, nie wiem co sie dalej dzieje.
Chcialbym jechac do kraju, ale boje sie , ze moge miec klopoty w wyrobieniu
paszportu. Mam stary polski paszport (obecnie sa unijne), i stary dowod
osobisty. Inni strasza mnie, ze moge wjechac, ale moge juz nie wyjechaz z
kraju.
Co robic?