EOS-KSI

29.07.07, 17:44
prosze o rade co zrobic w sytuacji gdy 3firmy windykacyjne chca jeden
dlug?chodzi o zerwanie umowy z orange i kare z tym zwiazana!zadzwonil do mnie
pan z eos-ksi powiedzial ze mam czas do poniedzialku bo jak nie to mam sie
pozegnac z rodzina bo ide do wiezienia i zwolnia mnie z pracy bo on mi to
zalatwi chciala sie dogadac zeby splacic to w ratach bo chce to miec z glowy
ale teraz niewiem zabardzo gdzie dostalam pismo napierw z ksi pozniej z
eos-ksi z kruka i teraz znowu z eos-ksi mam pytanie czy ten pan ktory do mnie
dzwonil ma prawo mnie straszyc ze wstydu mi narobi bo z policja przyjedzie do
mojej pracy?i gdzie to splacac?na raty sie niezgodzili a niestac mnie na
zaplacenie calosci czy wizyta u radcy prawnego ma sens?bardzo prosze o jaka
kolwiek rade
    • majkel01 Re: EOS-KSI 29.07.07, 18:41
      jesli nie stac cie na zaplacenie dlugu to na radce prawnego chyba tym bardziej.
      3 firmy nie moga sciagac tego samego dlugu ale jak ktos wczesniej ustalil na tym
      forum, zapewne to ta sama firma tylko dla picu i dla powagi sie roznie nazywa.
      Do wiezienia wsadzic cie nie moga a policja po ciebie tez nie przyjdzie. Typowy
      pic na wode fotomontaz, gadka szmatka pracownikow firm windykacyjnych.

      A ze swojej strony postaraj sie zdobyc kase i dlug oddac, w koncu nie chodzi
      chyba o niesamowicie wysoka kwote. Gdzie masz splacic dowiesz sie u swojego
      wierzyciala czyli w Orange.
      • Gość: zosia Re: EOS-KSI IP: *.chello.pl 29.07.07, 18:53
        poprostu do bólu cie nastraszyli to ich taktyka
      • mr_pope Re: EOS-KSI 29.07.07, 20:07
        > jesli nie stac cie na zaplacenie dlugu to na radce prawnego chyba tym bardziej.
        >
        > 3 firmy nie moga sciagac tego samego dlugu

        Ależ mogą, może ściągać nawet 20 firm. A EOS i Kruk to dwie różne firmy z różnym
        kapitałem.
    • Gość: Jola Re: EOS-KSI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.07, 01:19
      Nie przejmuj się tym co mówią. Jak ktoś jeszcze raz do ciebie zadzwoni to
      powiedz, że nagrywasz tą rozmowę, zobaczysz jak zmieni się ton. Nie wolno
      czegoś takiego mówić komuś przez telefon. To sa groźby.

      Nie wpłacaj żadnych pieniędzy do żadnej z firm windykacyjnych. Na pewno
      dostałaś jakąś fakturę na tę karę. Jest tam podany numer konta na które musisz
      ją zapłacić. Płać tyle ile możesz i kiedy możesz, nawet po 20 zł.( w tytule
      przelewu/wpłaty podaj numer faktury), tak długo aż spłacisz całą kwotę.
      Oczywiście trzeba się postarać spłacić to jak najszybciej. Na wezwaniu od
      Orange na pewno masz numer telefonu ich windykacji. Kiedy już trochę spłacisz,
      zadzwoń i porozmawiaj, na pewno cię nie spławią tak jak windykatorzy. Kiedy już
      spłacisz całą fakturę zadzwoń do Orange i zapytaj jak z twoim zadłużeniem.
      Prawdopodobnie nie będą nawet chcieli odsetek. Zadowolą się, że spłaciłaś sama
      całe zadłużenie. Dopóki spłacasz sama nie ma powodu by ścigała cię jakaś firma,
      czy komornik. Windykacja, czy komornik jest dopuszczalna dopiero wtedy, gdy nic
      nie płacisz. Unikniesz dodatkowych kosztów, bo windykator najpierw ściąga swoje
      koszty, a dopiero potem kwotę zadłużenia.

      Będą do ciebie oczywiście dalej wydzwaniać, ale wtedy powiesz, że przecież
      spłacasz swój dług więc nie rozumiesz, dlaczego do ciebie dzwonią. Nie wdawaj
      się w dyskusję z nimi. Spłacasz i już, nie muszą znać szczegółów.
      • mr_pope Re: EOS-KSI 06.08.07, 08:15
        Nie słuchaj Joli. Operatorzy chętnie naliczą Ci odsetki, zwłaszcza jeśli
        będziesz płacić ratami po 20 złotych. Nie wierz też, że windykacja czy komornik
        "jest dopuszczalna dopiero wtedy, gdy nic nie płacisz". To wola wierzyciela, w
        tym przypadku Orange, czy pozostawi sprawę w wewnętrznej windykacji czy przekażą
        dalej . Bzdurą też jest ściąganie najpierw kosztów windykacyjnych. Najpierw
        idzie na odsetki, potem kapitał a koszty zostają na końcu. W dodatku koszty te,
        zgodnie z lutowym orzeczeniem jednego z sądów, są niedozwolone. Prawdą jest
        natomiast, że komornika bać się nie musisz. Operatorzy bardzo rzadko kierują
        sprawy do egzekucji i to raczej w przypadku wielotysięcznych zadłużeń a nie
        opłaty wyrównawczej.
        • Gość: pitek518 Re: EOS-KSI IP: *.profiline.pl 06.08.07, 15:09
          Niestety mr_pope ma rację.
        • Gość: Jola Re: EOS-KSI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.07, 16:43
          Oczywiście z prawnego punktu widzenia masz rację. Za nieterminową
          zapłatę należą się odsetki. Ale jak to zwykle bywa, prawo sobie a
          życie sobie. Jeśli kwota zadłużenia wynosiła pierwotnie 500 zł, to
          skąd żądana przez windykatora kwota do spłaty np. 1500 (poczytaj pod
          tym kątem wypowiedzi dłużników), jeśli ustawowe odsetki wynoszą
          kilkanaście procent? Nawet jeśli jest to zaległość sprzed trzech
          lat. Myślę, że firmy windykacyjne ciągną swoją prowizję i od
          dłużnika i od zleceniodawcy. Chociaż nikt o tym nie mówi. Bo kto z
          dłużników jest w stanie to sprawdzić.

          To co napisałam to moje własne doświadczenia. Kilka lat temu moja
          firma wpadła w długi. Nie była to ani głupota ani zła wola, tylko
          wydarzenie losowe. Nie będę się rozpisywać na ten temat bo chodzi o
          sam fakt. Miałam długi wszędzie i to duże, a po pewnym czasie na
          karku dwóch komorników (uznałam sądowe nakazy zapłaty) i cztery
          firmy windykacyjne. Każdy ściągał "swoje" długi. Przerobiłam temat
          dokładnie. Wszystko już oczywiście spłaciłam. Też uważam, że jak się
          ma dług to należy go spłacić, nezależnie od tego czy się przedawnił
          czy nie. Ale wpłata bezpośrednio do wierzyciela pozwala na znaczne
          ograniczenie kosztów, własnie przez pazerność windykatorów. Jak mają
          jakiegoś jelenia, którego można wydoić, to ciągną ile się da.

          Spłacając dług bezpośrednio wierzycielowi przynajmniej wiesz za co
          płacisz i jesteś w stanie to sprawdzić. Jeśli chodzi o odsetki od
          przeterminowanych długów to zapłata jest już tylko dobrą wolą
          dłużnika. Ja po spłacie długów poprosiłam w księgowości o naliczenie
          odsetek i wystawienie jakiegoś dokumentu na nie, bo nie były to
          spłaty jednorazowe tylko kilka wpłat, więc odsetki różne. Nie
          otrzymałam takiego rozliczenia od żadnej z firm. Chociaż tylko część
          spłat była przeterminowana. Prawda jest taka, że księgowe nie
          naliczają odsetek, chociaż powinny, i wpłaty takie traktują jako
          dodatkowy przychód firmy. Jest to niezgodne z zasadami
          rachunkowości, ale taka jest praktyka, bo za dużo pracy przy tym.

          Prawda jest więc taka, że jak już dłużnik zacznie płacić to może
          znacznie ograniczyć wysokość ściąganej kwoty. Poza tym może ktoś mi
          wyjaśni na podstawie jakiego przepisu prawnego:

          1) można ściągnąć odsetki od przeterminowanego długu, spłaconego
          tylko i wyłącznie jako dobra wola dłużnika. I nie mów mi tutaj, o
          przerwaniu biegu przedawnienia, czy uznaniu długu, bo nie ma to
          zastosowania, gdy dług przedawnił się przed spłatą.

          2) można skierować sprawę do windykacji, jeśli dłużnik płaci, bo
          odsetki ustawowe są właśnie taką karą za spłatę po terminie zapłaty.
          A jeśli sprawa została skierowana do firmy zewnętrznej, to powinna
          być stamtąd natychmiast wycofana.
          • mr_pope Re: EOS-KSI 13.08.07, 00:38
            > Jeśli kwota zadłużenia wynosiła pierwotnie 500 zł, to skąd żądana przez
            > windykatora kwota do spłaty np. 1500 (poczytaj pod tym kątem wypowiedzi
            > dłużników), jeśli ustawowe odsetki wynoszą kilkanaście procent?

            Odsetki ustawowe są naliczane wyłącznie wówczas gdy żaden przepis szczególny nie
            wprowadza odsetek umownych. A te mogą wynosić nawet 25%. A co do pytania skąd
            kwota to zapłaty? Z fikcyjnych kosztów windykacji, które dopiero w lutym br. sąd
            uznał za niedozwolone.

            > Myślę, że firmy windykacyjne ciągną swoją prowizję i od dłużnika i od
            > zleceniodawcy. Chociaż nikt o tym nie mówi. Bo kto z dłużników jest w stanie
            > to sprawdzić.

            Wystarczy zadzwonić i poprosić o specyfikację zadłużenia. Ale kto z dłużników
            piszących tutaj na forum to robi? Prawie nikt. Większość woli się żalić a nie
            wykona żadnego ruchu by ustalić skąd się wzięła żądana kwota.

            > Ale wpłata bezpośrednio do wierzyciela pozwala na znaczne ograniczenie
            kosztów, własnie
            > przez pazerność windykatorów. Jak mają jakiegoś jelenia, którego można wydoić,
            to ciągną
            > ile się da.

            Windykatorzy to tylko pracownicy firmy windykacyjnej. Jeśli ktoś jest pazerny to
            zarząd takiej firmy ustanawiając agresywną politykę windykacji a nie
            windykatorzy będący wykonawcami poleceń służbowych.

            > Spłacając dług bezpośrednio wierzycielowi przynajmniej wiesz za co
            > płacisz i jesteś w stanie to sprawdzić.

            Jeśli spłacasz firmie windykacyjnej również możesz się od niej dowiedzieć co się
            składa na żądaną kwotę.

            Prawda jest taka, że księgowe nie
            > naliczają odsetek, chociaż powinny, i wpłaty takie traktują jako
            > dodatkowy przychód firmy

            Naliczanie odsetek to prawo a nie obowiązek wierzyciela.

            > 1) można ściągnąć odsetki od przeterminowanego długu, spłaconego
            > tylko i wyłącznie jako dobra wola dłużnika.

            Odsetki są naliczane od każdego przeterminowanego długu. Chyba, że masz na myśli
            przedawniony. A to w takim razie takim prawem, że przedawnienie nie oznacza
            braku zobowiązania. Oznacza tylko tyle, że dłużnik może uchylić się od płacenia
            podnosząc zarzut przedawnienia. I tyle.

            > 2) można skierować sprawę do windykacji, jeśli dłużnik płaci,

            A jaki przepis miałby tego zabraniać? Wierzyciel decyduje w jakich warunkach,
            kiedy i kogo odda do windykacji.

            > A jeśli sprawa została skierowana do firmy zewnętrznej, to powinna
            > być stamtąd natychmiast wycofana.

            Zamierzasz wierzycielom dyktować w jaki sposób mają odzyskać swoje należności?
            Cóż, nigdy ten kraj niczego nie osiągnie jeśli w ten sposób przedsiębiorcy
            podchodzą do płatności. Na tzw. Zachodzie normą jest zlecanie monitorowania
            płatności właśnie firmom zewnętrznym. A te kontaktują się z kontrahentem
            zleceniodawcy już w dniu wymagalności faktury.
            • Gość: Jola Re: EOS-KSI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.08.07, 17:44
              Dobrze się z tobą rozmawia. Jeśli chodzi o odsetki umowne, to jeśli
              są zbyt wysokie sądy to uchylają. Jeśli sprawa trafi do sądu to są
              duże szanse, że takie 25% odsetki sąd obniży do ustawowych,
              zwłaszcza jeśli dłużnik jest dłużnikiem "mimo woli". Tak często bywa.

              >Fikcyjne koszty windykacji
              Dalej są stosowane. Bo który z dłużników zaryzykuje sprawę w sądzie
              i dodatkowe koszty. Zwłaszcza jak go nastraszą i zdołują że jest
              złodziej i oszust. Jeśli ktoś ma swoją firmę, to nie da się tak
              łatwo zastraszyć, ale większość tzw. zwykłych ludzi jak słyszy
              słowo "sąd" robi w tył zwrot i już ich nie ma. Upiera się zwykle
              dwóch na dziesięciu. I o tych ośmiu którzy zapłacą chodzi. Nie
              słyszałam, żeby ktoś ukarał firmę windykacyjną, że ma niezgodne z
              prawem przychody. Kwoty te zostały przecież "dobrowolnie" zapłacone
              przez dłużnika a firma od tych przychodów płaci podatek.

              >Żądanie wyjaśnień od firmy windykacyjnej.
              Dobre sobie. Spróbowałeś kiedyś wyjaśnić w takiej firmie kwotę
              długu, która wydaje ci się wzięta z sufitu? Ja prosiłam nagrywając
              rozmowy, wysyłając listy polecone, mówiąc że skieruję sprawę do
              prokuratury o wyłudzanie pieniędzy pod pretekstem długu. I nic. Są
              głusi na takie prośby. Po kilku latach borykania się ze swoimi
              długami mam dokładny przegląd działalności takich firm i ich
              pracowników. W wielu firmach co miesiąc pracownicy mają zmieniane
              sprawy do obsługi. Trafiłam również na kilka rzeczowych i
              konkretnych osób, czyli fachowców. Reszta to pseudozawodowcy, którzy
              idą na skróty i ani im w głowie jakieś negocjacje i wyjaśnienia.
              Dowiedzenie się z czego składa się twój dług to próżny trud. Szkoda
              czasu. Zawsze usłyszysz tylko mantrę: długi trzeba spłacać, długi
              trzeba spłacać... Zresztą na tym forum takie podejście dominuje.
              Myślę, że spora cześć wypowiedzi tutaj to pracownicy firm
              windykacyjnych, którzy "urabiają sobie" dłużników.

              >Naliczanie odsetek
              Chodziło mi oczywiście o przedawniony dług. Zapłata odsetek od
              takiego długu jest tylko dobrą wolą dłużnika. Tak jak zapłata
              prowizji za windykację. Ale żądanie zapłaty przez operatora
              telefonii komórkowej zapłaty faktury sprzed czterech lat wraz z
              odsetkami, bo komuś w księgowości się zapomniało, to zwykła
              bezczelność. Gdyby do mnie windykator zadzwonił w takiej sprawie i
              jeszcze mi groził powiedziałabym, że zaraz kieruję sprawę do
              prokuratora. Jest to naruszenie miru domowego. W takiej sytuacji
              dłużnika można jedynie poprosić o zapłatę faktury i przeprosić że
              dopiero teraz zawracają mu tym głowę.
              Windykatorom po takim stwierdzeniu pewnie przewraca się żołądek.

              >Egzekucja przez komornika
              Komornik zwykle wycofuje się z windykacji, jeśli dłużnik udowodni,
              że spłaca zaległość. Nie wiem jak byłoby w przypadku gdyby chodziło
              o większe sumy (ta prowizja dla komornika). W moim przypadku jeden z
              komorników umorzył postępowanie, bo nie było z czego egzekwować
              długu, drugi zaczekał jeszcze z tym. Kiedy zaczęłam spłacać
              wierzycielowi zawiadomiłam o tym obu. I więcej ich nie widziałam. Po
              spłacie wierzyciel przysłał mi kopię pisma skierowanego do komornika
              o spłacie długu i wycofaniu sprawy.

              >Windykacja jako taka
              Windykacja na zachodzie ma inny wymiar. Nasza jest dzika i
              drapieżna, jak zresztą cały polski kapitalizm. Jeden z forumowiczów -
              Wi&Fi Consulting - napisał jak wygląda fachowa windykacja. I nie
              mam nic przeciwko takim działaniom. W takiej firmie dowiesz się bez
              problemów wszystkiego i wszystko wyjaśnisz, dogadasz się. Szkoda, że
              takie firmy nie zajmują się osobami fizycznymi. Może wypracowałyby
              na tym rynku jakieś cywilizowane standardy. A z monitoringiem
              płatności stykam się na co dzień. Zwłaszcza jak firmy mają
              certyfikat ISO. Są tam sztywno ustalone terminy do każdej czynności.

              Polska windykacja to dzika windykacja. Dla wielu właścicieli to
              tylko sposób na łatwe zarobienie dużych pieniędzy. Stąd te "koszty"
              nie wiadomo skąd, bo dłużnik i tak się nie poskarży. Pracownicy mają
              polecenie realizacji polityki firmy, ale sposób jej wykonania zależy
              od konkretnego człowieka. I na tym cały widz polega. Realizują
              zasadę, że dłużnik to złodziej i oszust i nie ma żadnych praw, nie
              głaszcz go, tylko kopnij. Tak to wygląda od praktycznej strony. W
              cywilizowanym świecie nawet najgorszy przestępca ma prawa.

              >A tak na marginesie
              Większość tych "fachowców" od telefonicznej windykacji to studenci
              zatrudnieni na umowę zlecenie na część etatu. Jaką wiedzę prawniczą,
              czy doświadczenie zawodowe, życiowe może mieć student II roku, lub
              inny 20-latek. Więc gadają głupoty. Bardziej lub mniej bezczelne,
              zależnie od temperamentu. O czym można dyskutować z takim gnojkiem,
              który nie wie nawet jak wygląda faktura (no chyba, że ma telefon
              komórkowy na abonament na siebie, a nie tatusia). Kiedy czytam
              wypowiedzi o zawodowcach pracujących w tych firmach to chce mi się
              zwyczajnie śmiać.
              • mr_pope Re: EOS-KSI 16.08.07, 00:09
                > Jeśli sprawa trafi do sądu to są duże szanse, że takie 25% odsetki
                > sąd obniży do ustawowych, zwłaszcza jeśli dłużnik jest dłużnikiem
                > "mimo woli".

                Sądy z reguły nie obniżają do ustawowych odsetek, które są zastrzeżone w umowie
                i nie przekraczają określonego prawem limitu. Z jakiej racji?

                > Dalej są stosowane. Bo który z dłużników zaryzykuje sprawę w sądzie
                > i dodatkowe koszty.

                Są, ale bezprawnie. I nie chodzi o to, że dłużnik nie zaryzykuje postępowania
                sądowego. To nie dłużnik ma udowadniać, że te koszty są fikcyjne. To firma
                windykacyjna musi udowodnić, że koszty są zasadne. Sam fakt, że firma pracuje na
                zlecenie nie uzasadnia jeszcze naliczania kosztów. Niestety dłużnicy o tym nie
                wiedzą i płacą.

                > Dobre sobie. Spróbowałeś kiedyś wyjaśnić w takiej firmie kwotę
                > długu, która wydaje ci się wzięta z sufitu?

                Tak, udało mi się po jednej telefonicznej prośbie. Dostałem pisemną specyfikacje
                zadłużenia. Zadzwoniłem, poinformowałem o przedawnieniu zobowiązania, ale
                zapłaciłem kwotę główną plus odsetki jak mi nakazywała uczciwość. Na moje
                żądanie przesłali mi potwierdzenie spłaty długu z pozdrowieniami i skanem podpisu.

                > Dowiedzenie się z czego składa się twój dług to próżny trud.

                Nie wierzę, że nigdy żaden pracownik firmy windykacyjnej nie poinformował Cię z
                czego składa się Twój dług.

                > Myślę, że spora cześć wypowiedzi tutaj to pracownicy firm
                > windykacyjnych, którzy "urabiają sobie" dłużników.

                I znów problem narodu polskiego. Jak ktoś uważa, że długi trzeba płacić, to
                'prawdopodobnie' jest windykatorem. Nie. Żeby tak uważać wystarczy być uczciwym
                człowiekiem.

                > Ale żądanie zapłaty przez operatora telefonii komórkowej zapłaty
                > faktury sprzed czterech lat

                Wyobraź sobie, że udzielasz komuś pożyczki w kwocie 15 tysięcy złotych. Dwa lata
                po przedawnieniu tej pożyczki stwierdzasz, że potrzebujesz tych 15 tysięcy. Czy
                będzie bezczelnością jeśli zwrócisz się do pożyczkobiorcy z żądaniem zwrotu długu?

                > Gdyby do mnie windykator zadzwonił w takiej sprawie i jeszcze mi
                > groził powiedziałabym, że zaraz kieruję sprawę do prokuratora. Jest
                > to naruszenie miru domowego.

                Naruszenie miru domowego to wkroczenie na prywatny teren i pozostanie na nim
                pomimo żądania do opuszczenia tego terenu. Gdybyś zgłosiła się do prokuratury
                straciłabyś tylko czas i niepotrzebnie zajmowała prokuratora, który mógłby zająć
                się poważniejszymi problemami.

                > Komornik zwykle wycofuje się z windykacji

                Komornik nie prowadzi windykacji tylko egzekucję.

                > jeśli dłużnik udowodni, że spłaca zaległość.

                W postępowaniu egzekucyjnym komornik związany jest orzeczeniami sądu i wnioskami
                wierzyciela. To, że w Twoim przypadku komornik zawiesił egzekucję miało związek
                z tym, że wierzyciel złożył odpowiedni wniosek. Sam komornik w takich sprawach
                nie może podjąć decyzji.

                > Windykacja na zachodzie ma inny wymiar. Nasza jest dzika i
                > drapieżna, jak zresztą cały polski kapitalizm.

                Widać mało wiesz o zachodniej windykacji.

                Jaką wiedzę prawniczą,
                > czy doświadczenie zawodowe, życiowe może mieć student II roku, lub
                > inny 20-latek.

                Ty nie masz 20 lat, masz jakieś doświadczenie zawodowe a wypowiadasz się na
                tematy o których, zdaje się, nie masz pojęcia.

                > O czym można dyskutować z takim gnojkiem, który nie wie nawet jak
                > wygląda faktura

                Nic dziwnego, że z Tobą windykatorzy nie chcieli rozmawiać skoro masz o nich tak
                niskie mniemanie. Wyobrażam sobie taką rozmowę telefoniczną: "dzień dobry,
                dzwonię w sprawie faktury..." a Ty na to "spadaj gnoju". I co, mieli Cię głaskać
                po głowie?
















    • rezia1 Re: EOS-KSI 06.08.07, 17:13
      witam!a co jesli ta sprawa jest przedawniona?ok 4lata!dostalam pismo od orange
      ze od tej chwili oni sie tym niezajmuja tylko eos a z kod ten kruk?niewiem!chce
      to zaplacic i miec z glowy ale mam watpliwosci gdzie to wplacac zaczne wplacac
      do eosa to kruk mnie bedzie mordowal!
      • jan-w Re: EOS-KSI 07.08.07, 00:48
        Jeśli jest to opłata za świadczenie okresowe (abonament+rozmowy), po 3 latach
        wierzyciel nie może wystąpić do sądu, o wydanie nakazu zapłaty. Uwaga:
        Zapłacenie jakiejkolwiek kwoty, wstrzymuje bieg przedawnienia.
        Kodeks cywilny.
        • mr_pope Re: EOS-KSI 07.08.07, 08:05
          Ale jeśli dług jest przedawniony to wpłata nie stanowi zrzeczenia się zarzutu
          przedawnienia.
        • Gość: pitek518 Re: EOS-KSI IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.08.07, 12:28
          Ale głupoty pisze jan-w. Roszczenia w związku z prowadzeniem działalności
          gospodarczej przedawniają się po 2 latach od wymagalności roszczenia - 554kc.
          Wpłacenie należności nie wstrzymuje biegu przedawnienia, może co najwyżej
          stanowić uznanie niewłaściwe. Jeżeli ktoś zapłacił roszczenie przedawnione to
          spełnił swoje zobowiązanie naturalne i nie może zadąć jego zwrotu.
          • jan-w Re: EOS-KSI 09.08.07, 17:09
            Bzdury piszesz ty sam. Zapoznaj się z artykułami:
            118 Kodeksu Cywilnego:

            Art. 118. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia
            wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń
            związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata.

            W tym przypadku, mamy do czynienia z roszczeniem o świadczenie okresowe - czyli
            3 lata.

            e-prawnik.pl/prawo/data.php/dHlwZT00MTAwJmlkPTQ0NTkmdj0xMjI4

            Art 123 par. 1 ustęp 2:

            Art. 123. § 1. Bieg przedawnienia przerywa się:
            1) przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do
            rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem
            polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo
            zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia;
            2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.
            3) przez wszczęcie mediacji.
            § 2. (skreślony).

            Zapłata częściowa, jest uznaniem roszczenia. Jeśli masz wątpliwości, zajrzyj np
            tu: www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=20065

            Tak więc mały pitku, więcej pokory. Skoro nie masz pojęcia, o obowiązujących
            przepisach, nie udzielaj innym porad. Dla ciebie to tylko zabawa dzieciaka. Inni
            mogą mieć przez twoje "porady", poważne kłopoty. Gdybyś chciał dalej
            polemizować, bądź łaskaw, podeprzeć swoje opinie konkretnymi przepisami, a nie
            inwektywami.
            • mr_pope Re: EOS-KSI 09.08.07, 18:55
              > W tym przypadku, mamy do czynienia z roszczeniem o świadczenie okresowe - czyli
              > 3 lata.

              Nie, w żadnym wypadku to nie jest świadczenie okresowe. Świadczenie okresowe to
              "czynności powtarzające się cyklicznie , w określonych z góry odstępach czasu :
              np czynsz najmu"

              e-prawnik.pl/prawo/data.php/dHlwZT0xMzEwNzImbGV0dGVyPVM
              Opłata jest świadczeniem jednorazowym.

              Natomiast, ciekawostka w stosunku do tego co piszesz, sami operatorzy uznają
              2-letni okres przedawnienia z tytułu Art. 554 KC ("Roszczenia z tytułu sprzedaży
              dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy, roszczenia
              rzemieślników z takiego tytułu oraz roszczenia prowadzących gospodarstwa rolne z
              tytułu sprzedaży płodów rolnych i leśnych przedawniają się z upływem lat dwóch")

              > Zapłata częściowa, jest uznaniem roszczenia.

              Niekoniecznie tak jest. Jeśli dłużnik będzie w stanie udowodnić, że traktował
              częściową zapłatę jako całkowite zaspokojenie roszczeń, to przerwanie biegu
              przedawnienia dotyczy wyłącznie kwoty do wysokości wpłaty. Tak samo jest z
              prośbą o rozłożenie na raty czy częściowym uznaniem długu wprost. Jeśli ktoś
              napisze "uznaję dług w wysokości 1000 złotych wynikający z umowy nr 1" a
              zobowiązanie wynosi 10000 to przerwanie biegu też dotyczy wyłącznie tego 1000.

              Tymczasem chodzi tutaj o sytuację w której miałaby nastąpić wpłata po
              przedawnieniu. W przeciwieństwie z przerwaniem biegu przedawnienia, zrzeczenie
              się zarzutu przedawnienia nie jest takie proste. Sama wpłata na przedawnione
              zobowiązanie nie stanowi jeszcze takie zrzeczenia się.
              • Gość: gringo Re: EOS-KSI IP: *.supermedia.pl 14.08.07, 23:52
                Wpłana ułamkowej części zobowiązania nie jest uznaniem
                roszczenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                jak dostaniasz nakaz zapłaty, skocz do jakiegoś Radcy Prawnego,
                zarobi na kosztach ;D
Pełna wersja