krzysztof_zan
23.08.07, 16:37
Witajcie,
Moze to banalna sprawa, ale mam taki problem -
Kilka dni temu dostalem tajemniczego emaila od firmy windykacyjnej
iCentrum.pl, proszacego o natychmiastowy kontakt telefoniczny w
zwiazku ze sprawa yyy (tu jej numer).
Nie bylo by w tym nic dziwnego ale... Ja od kilku lat mieszkam za
granica, w Polsce mam tylko konto bankowe i fundusz emerytalny.
Wczesniej, ze wzgledu na charakter pracy mieszkalem w roznych
miejscach Polski po 6-12 miesiecy. Wszystkie swoje zobowiazania
zawsze staralem sie regulowac terminowo i nie dopuszczam mozliwosci
bym komus cos byl winny. Ostatni raz w Polsce bylem jakies 2.5 roku
temu, moze na 2 miesiace i na pewno nie zaciagalem nowych
zobowiazan. Dwa kredyty jakie bralem w moim zyciu zostaly splacone
terminowo i czego mam potwierdzenia.
Przechodzac do sedna -
Czy sadzicie ze warto zadzwonic do tej firmy i drazyc sprawe? Czy
taki telefon nie rozpocznie jakiejs dziwnej procedury z ich strony
co spowoduje tylko moje rozdraznienie? Zwlaszcza, ze jest malo
prawdopodobne bym znalaz np. potwierdzenie platnosci za tv kablowa z
roku 1999 (wiem ze sie przedawnilo). Nie mam tez ani czasu ani
ochoty stawac przed polskim sadem podnoszac kwestie przedawnienia.
Pytanie ostatnie, czy sad moze wydac wyrok zaocznie - nie mieszkam w
Polsce, nie jestem zameldowany, nie mam nieruchomosci czy
ruchomosci. Jedynie konto i fundusz.
Jak to najlepiej rozegrac?
Krzysiek