Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze do Was

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.07, 10:45
apel . Otóz pozwoliłam sobie napisac list do Pani Poseł Julii Pitera w wielkim
skrócie i niezwykle chaotycznie przedstawiając jej problem dłuzników ich
sytuacje i ciągłe zapory w rozwiazaniu problemu z bankami i windykatorami .
Mam nadzieje ze PO wygra te wybory i na serio zajmie sie problemem połowy
społeczeństwa bo tak jak windykatorzy maja racje tak i dłuznicy czasem nie
mając żadnej znajomosci prawa - też maja racje . trzeba ułożyć jakis sensowny
plan pomocy dłużnikom i oczywiscie musi to byc przy pomocy windykatorów
obeznanych z problemem a wierze ze wielu z Was jest ludzmi dobrego serca .
trzeba to jakos wypunktować i to Prośba do majkela01 i naszego anioła-stroza1
pomóżcie to jakos sensownie ułożyć chodzi o ustawe która byłaby i zgodna z
prawem i pomogła dłużnikom wiemy na codzień jak to wygląda . Banki nie dają
szans na negocjacje naliczaja takie odsetki karne ze czasem dłużnik załamuje
sie i w ogóle nie placi a przy tym banki chcą odzyskać dług co jest zrozumiale
{ mowa o wszystkich innstytucjach i firmach } Dlatego postarajmy sie ułożyć te
bolączki jakos sensownie a myśle i ufam że sejm { ten nowy } tym sie zajmie .
Ja mam żal do banków że o długu informują po wielu miesiacach jak on juz
bardzo narośnie a czasem dłużnik o tym nie wie bo jego sprawami zajmuje sie
ktoś inny " bliski " , i ze po splaceniu długu bank nie pisze od razu pisma
bezpłatnie ze dług jest spłacony . i ze nie chce zrezygnować z odsetek karnych
a przecież odsetki ustawowe i tak dostanie . I ze nie ma mozliwosci negocjacji
z windykatorami tylko od razu kieruja sprawy do sądów przez co wzrastaja
koszty . Nie chodzi o ustawe o całkowitej upadłosci bo to nie było by fer i
długi trzeba płacic ale np. czy splata 70 % długu wraz z odsetkami ustawowymi
nie wystarczała by ?? miotamy sie bardzo i chyba juz nikt nad ta maszyną
ściagalnosci dlugów nie panuje a po co ?? trzeba to tylko uporzadkować dać
szanse i jednym i drugim a sprawa sie wyklaruje .. Pozdarwim Was i mysle ze
podejdziecie do tego sensownie . Potem wyslalibysmy te naszą logiczną
propozycje Pani Poseł wiem ze chetnie rozpatrzy te sprawe i moze cos z tego
wyjdzie . miłego weekendu bez telefonów od windykatora . pa
    • Gość: advocatus diaboli Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.07, 12:52
      "70% + odsetki" - to rozwiązanie sprzyja nadużyciom: wziąć kredyt, spłacić wg
      twojej propozycji i gotowe. Zysk: kilkadziesiąt procent.

      Poza tym: taka ustawa jest kompletnie nienośna marketingowo, więc słabo widzę
      zainteresowanie jej utworzeniem, mimo, że problem jest znaczący.

      Faktem bezspornym jest dla mnie, to, że obecne rozwiązania ustawowe i praktyka
      firm windykacyjnych raczej sprzyja popadaniu w coraz głębszą spiralę zadłużenia,
      zamiast umożliwiać wychodzenie z niego.

      A bez radykalnych zmian, ilość i waga dramatów będzie rosła: przypomnijmy sobie
      trwający od jakiegoś czasu boom na kredyty mieszkaniowe, zaciągane na okres
      całych dziesięcioleci.
      • Gość: windykator Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 02:02
        Piękne, ale nieosiągalne.
        W obecnej sytuacji jedynym wyjściem było by utracić suwerenność na rzecz
        jakiegoś innego państwa, które te sprawy ma idealnie uregulowane, zakładając, że
        takie istnieje ...
    • majkel01 Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 25.10.07, 20:00
      nie znajdzie poparcia pomysł na unikanie spłaty zadłużenia. Nawet projekt
      upadłości konsumenckiej nie przewiduje prostego darowania długu.
      • Gość: Maria k Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.07, 21:15
        nie chodzi o upadłosć konsumencką bo długi trzeba spłacic to zrozumiałe .Ale
        chodzi o nakreslenie tych potwornych pułapek , i sztuczek żeby dłużnik był tak
        pograżony ze nie dałby rady spłacac . Bo na przykład nie wydaje wam sie ze okres
        po którym nastepuje przedawnienie długu jest za długi ?? banki czekaja z
        wszelkimi informacjami czy nawet monitami { bo i z czymś takim sie spotkalam }
        nawet kilka lat a potem naliczaja straszne odsetki za cały okres .a gdyby
        musieli zawiadamiać { czasem ludzi nie ma w kraju ale sa ich bliscy } w ciagu
        np. 3 miesiecy to taki dług był by mniejszy . I jak to jest ze nie mozna ustalić
        adresu ?? przecież adres jest zawsze podawany a jeśli tam nie ma dlużnika to
        jest ktoś z rodziny no i przecież to dziwne ze banki " szukaja " dłużnika 3 lata
        { odsetki } a jak chca przesłać jakąs reklame karty kredytowej to natychmiast
        wysyłaja pod ten adres . zrozumcie nie chodzi o unikniecie odpowiedzialnosci ale
        o pomysl ustawy , która pomogła by i dłużnikowi i wierzycielowi zawsze mozna sie
        dogadac przecież wystarczy tylko chcieć i dać szanse . ale dziekuje za odzew .
        • Gość: mada9911 Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 23:57
          Trzeba przyznać,że pomysł dobry,tylko jedna osoba tu nic nie
          wskura.Potrzeba więcej postulatów od samych dlużników,aby jakieś
          pismo napisali,każdy osobiście,ale jakoś się nikt do tego nie
          kwapi.Jak sama piszesz nie chodzi o nie płacenie.Każdy kto zaciągnął
          kredyt powinien płacić,ale są takie sytuacje nie z winy samego
          dłużnika,lecz z przyczyn od nich nie zależnych robi się wielkie
          BUM.Więc jesteś w dobrym temacie lecz sama-nie ma chętnych,nawet na
          tym forum gdzie jest tylu ludzi szukających pomocy nie ma
          pomysłów.Nie wiem dlaczego.
          Pozdrawiam.
          • Gość: maria k Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 16:20
            no właśnie sama sie dziwie. Ludzie maja ogromne problemy czasem przez
            nieświadomosć np. maż wyjechał 2 lata temu za granice , sprawami rodziny i
            finansami zajmowala sie zona ... ale chociaż wiedziala ze jest sporo kredytów
            nic nie splacała przez 2 lata , męża okłamywala { samam słyszalam rozmowy tel. }
            ze wszystko w porządku że dobrze sobie radzi i ze ma sie nie martwić - no komu
            miał zaufać jak nie zonie ?? Tylko mały szczegol ona juz dawno poznała kogos i
            juz od dawna wiedziala ze to małzeństwo umarło ale były pieniażki na splate
            kredytów .. po 2 latach jakis mądry bank wreszcie skontaktował sie z rodzina nie
            na adres zamieszkania zony { to był ich wspolny adres } ale na adres podany jako
            zameldowania .. i wtedy szok !!!! 60 tys, długu { a było jak wyjeżdżał 40 tys. }
            jest różnica prawda ?/ ale przez 2 lata cisza nikt nawet piemka nie przysłał
            teraz kiedy wszystko sie wydało zona umyła ręce { pracuje na czarno bo tak
            lepiej } ona nie brala kredytów !!!! to co ze na jej szkołe , leczenie itd, to
            co że są jej podpisy wyrazajace zgode na kredyt TO NIE ONA TO ON . i dlatego
            takie sytuacje też trzeba zmienic ! To co ze wysyła sie pismo zamykajac karte
            kredytowa która jest splacona i jest poswadczenie banku 00.00 po roku ten sam
            bank pisze pismo wzywajace do zaplaty 300 zł zaległosci na karcie PO ROKU !!! i
            jak to odkęcic ?? tej karty nie ma jest zamknieta i to poświadczył pracownik
            banku ale ktos popełnił błąd tylko jak znam zycie to były posiadacz karty za to
            odpowie a najgorsze ze taki posiadacz nie wie jak sobie z tym poradzic bo z
            bankami nikt jeszcze nie wygrał . Oj dobrze by było zeby pisać o takich
            problemach cos z tym trzeba zrobic !! pozdrawiam
        • mr_pope Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 26.10.07, 09:12
          > Bo na przykład nie wydaje wam sie ze okres po którym nastepuje
          > przedawnienie długu jest za długi ?

          Jest odpowiedni a nawet ciut za krótki.

          > a gdyby musieli zawiadamiać { czasem ludzi nie ma w kraju ale sa ich
          > bliscy } w ciagu np. 3 miesiecy to taki dług był by mniejszy .

          Dlaczego miałby być mniejszy? Przecież dłużnik nie dlatego nie spłaca np.
          kredytu bo zapomniał, że go wziął. Nie spłaca bo albo nie chce, albo nie ma z
          czego i żadne terminy wezwań tego nie zmienią.

          > przecież adres jest zawsze podawany a jeśli tam nie ma dlużnika to
          > jest ktoś z rodziny

          I co z tego, że jest ktoś z rodziny? Tego by tylko brakowało by banki ścigały
          rodzinę dłużnika a nie jego samego.

          > zrozumcie nie chodzi o unikniecie odpowiedzialnosci ale o pomysl
          > ustawy

          Sądzę, że jednak o uniknięcie odpowiedzialności chodzi. Jeśli dłużnik nie musi o
          niczym pamiętać to o jakiej odpowiedzialności mowa?

          > która pomogła by i dłużnikowi i wierzycielowi

          Dłużnik ma wystarczająco dużo instrumentów by unikać płacenia, nie są mu
          potrzebne dodatkowe. Upadłość konsumencka byłaby w porządku, ale nie w projekcie
          przygotowanym ostatnio.
          • Gość: maria k Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 16:21
            mr_pope mój post piętro wyzej-pozdrawiam
            • mr_pope Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 26.10.07, 17:49
              No i co w związku z tym, że piętro wyżej? Muszę się koniecznie do niego odnieść?
              Czy może jednak w ramach siostrzanej miłości do bliźniego pozwolisz mi
              zdecydować co i kiedy odpiszę?
              • Gość: maria k Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 18:35
                przepraszam - oczywiscie masz racje pozdrawiam
      • Gość: mada9911 Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 21:12
        majkelu napewno nie znajdzie poparcia,sprzedaje się dlug z
        obiążeniami i kupuje też,z obciążeniem,ale to zależy od sytuacji,
        toteż windykacja trudnych kredytow to najlepiej prosperująca
        dzialalność bankowa i myślę że żaden bank nie jest i nie będzie
        zainteresowany ugodą ani pomocą.Przecież oprocentowanie nie może
        przekroczyć 22% natomiast opłaca się przeksięgować obojętnie z
        jakiego powodu na konto przejściowe,gdzie nie widać
        ograniczenia,ba..bo nie ma ograniczenia.
        Cóz sie okazuje-wartość samych,tylko odsetek wielokrotnie przerasta
        wartość kredytu.Taki kredytobiorca to dobry biznes dla banku przez
        nieraz całe życie.Spłaci wielokrotnie wartość tegoż kredytu i
        pozostaje nadal dłużnikiem.Jak by było mało musi dziękować za nie
        wiadomo za co"za pomoc"Nie chodzi o prosty kredyt,chodzi o tych
        wszystkich ludzi,którzy popadli w niełaskę losu,aby mogli dojść do
        dialogu z bankami nie zadne umarzanie na"piękne oczy"Przyznać musisz
        że bank nie sprawdza rzetelnie klientów po prostu w system nie
        wykazuje wszystkich banków np;Bierzerz w exspandr na monitorze jest
        kilka banków nie ma BPH,ale ten co bierze kredyt ma w BPH, klient to
        zatai.Tak jest to wykroczenie,lecz mi chodzi o monitorig
        klienta.Więc to rożnie bywa z tymi bankami.Nasz kochany sejm chciał
        się ogrodzić murem na to pieniądze by były,ale zrobić ustawe dla
        szarych ludzi nie potrafi.A TO JEST POLSKA WŁAŚNIE.
        Trzymajcie się drodzy dłuznicy może przyjdzie lepszy czas.Przez 3
        tyg. nie zaglądne na to forum.Pozdrawiam wszystkich





        się, że wartośc samych odsetek kilkakrotnie przekracza wartość
        kredytu. Taki
        delikwent jest "dojną krową" dla banku przez długie lata. Spłaci
        kilkakrotnie
        wartość kredytu a nadal jest dłużnikiem. A jeszcze musi dziękować
        za "pomoc
        konsultanta". Witaj wśród bankowych dobroczyńców! I obyś nigdy nie
        sprawdził w
        rzeczywistości tej naiwnej teorii. Togo życzy Ci BANKOWIEC skomentuj
        • mr_pope Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 30.10.07, 21:26
          Tak, pozostaje obwiniać banki, że nie sprawdzają dokładnie swoich klientów i
          udzielają pożyczek jak leci. A kredytobiorca sam nie może wziąć pod uwagę
          ewentualnych problemów ze spłatą? Bank ma za niego myśleć?
          • mada9911 Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 30.10.07, 21:45
            Ależ ja nie obwiniam banku!Jak Ty czytasz mam na myśli rzetelne
            sprawdzanie klientów,wtedy będzie mniej branych kredytów i mniej
            kłopotów.
            • Gość: advocatus diaboli Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 06:08
              Mada9911...

              Praktycznie w każdej linijce rozmijasz się z prawdą.
              O umiejętności jasnego formułowania myśli nawet nie wspomnę.
    • unhappy Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 28.10.07, 00:21
      Moje uwagi:

      1. Upadłość - klasyczne bankructwo po likwidacji majątku z mieszkaniem włącznie.
      Po prostu ogłoszenie upadłości plus likwidacja majątku. Koniec. Kropka.
      Oczywiście wiadomo, że diabeł tkwi w szczegółach - żadna sztuka wziąć dziesiąt
      tysięcy kredytu, przepić i ogłosić upadłość, zwłaszcza jak się nie ma majątku. Z
      drugiej strony banki chyba nie dają kredytów kloszardom.

      2. Zmienić sposób ochrony pensji w Kodeksie Pracy. Komornik powinien móc zabrać
      dłużnikowi tyle żeby dochód w rodzinie pozostał w pewnej, minimalnej kwocie na
      osobę. Znowu diabeł tkwi w szczegółach - wspólnota majątkowa etc. ale buntuje
      się przeciwko sytuacji kiedy komornik zostawia powiedzmy 5-osobowej rodzinie
      1000 zł. To mi trąci sadyzmem.

      3. Żyjemy w XXI wieku. Komornik w/g Kodeksu Cywilnego musi dłużnikowi zostawić
      m.in. jedną kozę. Do tej listy dodałbym pralkę, lodówkę i kuchenkę. Telewizora
      nie bo i tak nie ma co oglądać.

      4. Wskaźnik dochodów potrzebny różnym urzędom pomocy społecznej powinien być
      liczony PO odjęciu zajęć komorniczych gdyż są przymusowe. A zresztą może teraz
      tak jest nie wiem :D
      • mr_pope Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 28.10.07, 18:08
        > Z drugiej strony banki chyba nie dają kredytów kloszardom.

        Nie dają, ale wierzycielami są nie tylko banki, także osoby fizyczne, które
        dawno temu pożyczyły wszystkie swoje oszczędności bliskiemu znajomemu.

        > ale buntuje się przeciwko sytuacji kiedy komornik zostawia
        > powiedzmy 5-osobowej rodzinie 1000 zł. To mi trąci sadyzmem.

        I znów przypomnę, że wierzycielami są często osoby fizyczne. Dlaczego miałoby
        być tak, że rodzina dłużnika ma np. dochód 500 złotych na osobę w rodzinie a
        wierzyciel nie ma żadnego?

        > 3. Żyjemy w XXI wieku. Komornik w/g Kodeksu Cywilnego musi
        > dłużnikowi zostawić m.in. jedną kozę. Do tej listy dodałbym pralkę,
        > lodówkę i kuchenkę.

        Jedna krowa, dwie kozy lub trzy owce. Ale także przedmioty urządzenia domowego,
        czyli pralka, lodówka, kuchenka.

        > 4. Wskaźnik dochodów potrzebny różnym urzędom pomocy społecznej
        > powinien być liczony PO odjęciu zajęć komorniczych gdyż są
        > przymusowe. A zresztą może teraz tak jest nie wiem :D

        Chyba liczone jest przed odjęciem zajęć komorniczych, ale już po odjęciu
        alimentów. Choć generalnie jestem przeciw pomocy społecznej to jeśli już ma ona
        być to faktycznie powinna właśnie tak wyglądać.
        • unhappy Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 28.10.07, 19:54
          mr_pope napisał:

          > I znów przypomnę, że wierzycielami są często osoby fizyczne. Dlaczego miałoby
          > być tak, że rodzina dłużnika ma np. dochód 500 złotych na osobę w rodzinie a
          > wierzyciel nie ma żadnego?

          Ale to działa TERAZ też w drugą stronę. Zostawienie połowy pensji dłużnikowi w
          sytuacji kiedy wierzyciel zarabia 1000 a dłużnik 10000 jest niemoralne.

          > > 3. Żyjemy w XXI wieku. Komornik w/g Kodeksu Cywilnego musi
          > > dłużnikowi zostawić m.in. jedną kozę. Do tej listy dodałbym pralkę,
          > > lodówkę i kuchenkę.
          >
          > Jedna krowa, dwie kozy lub trzy owce. Ale także przedmioty urządzenia domowego,
          > czyli pralka, lodówka, kuchenka.

          A gdzieś czytałem (nawet nie wiem czy nie na tym forum), że komornik komuś zajął
          lodówkę. I stąd ten pomysł bo mnie to nieco zbulwersowało - zabrać mu lodówkę
          niech się szynką struje i wykituje. Nie jest to w interesie wierzyciela ;)
          • mr_pope Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 29.10.07, 08:03
            > Ale to działa TERAZ też w drugą stronę. Zostawienie połowy pensji
            > dłużnikowi w sytuacji kiedy wierzyciel zarabia 1000 a dłużnik 10000
            > jest niemoralne.

            Dlatego trzeba byłoby znaleźć rozwiązanie działające w obie strony lub nie
            działające w żadną:)

            I stąd ten pomysł bo mnie to nieco zbulwersowało - zabrać mu lodówkę
            > niech się szynką struje i wykituje. Nie jest to w interesie wierzyciela ;)

            Niektórzy wierzyciele potrafią być bardzo mściwi;)
    • Gość: maria k Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.07, 10:53
      A może ustawa o upadłosci konsumenckiej tylko dla tych , którzy widac ze
      wplacaja nawet minimalne sumy ale staraja sie i nie " kombinują " ?? tacy ludzie
      , którzy wielkim wysiłkiem i wyrzeczeniami cos spłacają widać ze nie maja na
      wiecej .. to sa ci dłużnicy , którym trzeba pomóc . Dziekuje za odzew i
      pozdrawiam .
      • mr_pope Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 28.10.07, 18:10
        Bez sensu. Byle cwaniak ukryje majątek i będzie spłacał drobne kwoty, żeby potem
        móc ogłosić upadłość. IMHO ustawa powinna być tak napisana, żeby upadłość była
        faktycznie ostatecznością a nie sposobem na uniknięcie zadłużenia.
        • unhappy Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 28.10.07, 20:01
          mr_pope napisał:

          > móc ogłosić upadłość. IMHO ustawa powinna być tak napisana, żeby upadłość była
          > faktycznie ostatecznością a nie sposobem na uniknięcie zadłużenia.

          Przede wszystkim upadłość powinna objąć sytuacje kiedy dług będzie płacony w
          nieskończoność czyli zabierana przez komornika kwota nie pokrywa miesięcznych
          odsetek od zadłużenia. To jest moim zdaniem sytuacja bez sensu i bez wyjścia.
          Generalnie wprowadziłbym maksymalny czas spłaty - powiedzmy 5 lat - jeśli
          zadłużenie jest większe niż możliwość jego spłaty w tym okresie to postępowanie
          upadłościowe powinno być, bo ja wiem - uproszczone.

          Nie może być sytuacji ukrywania majątku. Moim zdaniem likwidacja majątku przed
          upadłością to absolutna podstawa a za zatajenie majątku w takim postępowaniu
          surowe kary bez zawieszenia.

          Generalnie upadłość konsumencka powinna pozwolić ludziom, którzy wpadli w
          niespłacalne zadłużenie z przyczyn losowych zacząć drugie życie finansowe - bez
          długów.

          Z drugiej strony jestem święcie przekonany, że najładniejsze i najbardziej
          humanitarne przepisy zostaną wykorzystane przez oszustów.
          • Gość: mada Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 21:27
            A...jeszcze jedno zostawiłam jedną wypowiedz jakiegoś bankowca jest
            pod moim postem niżej trochę pojechał za ostro widocznie człowiek
            był chyba zdesperowany lub zdenerwowany.
    • anecia-16 Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 14.11.07, 23:24
      Witam!Powiem w skrócie.Moja mama miała długi,ok.15 kredytów
      tj.ok.80.000,jej mąz pracował w Niemczech ,zarabiał 6tys miesięcznie
      i przez 2 lata komornik mu ściągał połowe z tego czyli 3 tys
      miesięcznie.Wziął z tego 15% dla siebie czyli 450 zł, reszte
      podzielił na wszystkie banki tj.ok.176zł na kazdy.W rezultacie dziś
      mama ma te same długi.W takim przypadku przydałby sie przepis,żeby
      komornik spłacał po kolei kazdy bank a 15% wziął po spłacie danego
      banku.Ktos powie ale kazdy bank chce zapłaty,zgadza się,ale 15
      wyroków nie przyszło w 1 dzień,tylko po kolei,jak przychodziły,tak w
      kolejności powinny byc spłacane.Jak np.był kredyt w wysokości
      15.000,a wpłynęło do banku 176zł,to prawie na odsetki a kapitał stał
      w miejscu,a jakby wpłynęło po kolei przez 6 m-cy po 2650 to by
      kredytu nie było za pól roku a tak ma go do dziś.Itaki przepis by
      pomógł wielu dłużnikom.W końcu by się odbili od dna.Oczywiście
      opieram się na przypadku mojej mamy,bo takowy znam i zdaję sobie
      sprawę że nie wszystkim pomoże bo nie kazdy ma z czego
      spłacać.Pozdrawiam.
      • Gość: maria k Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 16:55
        no widze ze jakies pomysły na znowelizowaną ustawe moga byc i moze to nawet
        pomoze poslom w rozpatrzeniu każdego aspektu sprawy . Ja dodam ze nie zgadzam
        sie zeby banki celowo nie informowały kredytobiorce że ma dług { to dotyczy
        każdej instytucji np. Cyfrowy Polsat !!! } otóz jak wspomnialam osoba {
        kredytobiorca } np. wyjeżdza za granice swoje sprawy pozostawia osobie "
        bliskiej " ale ta zamiast regulować należnosci wydaje pieniadze dług rośnie i
        okazuje sie że dług powstał w 2005 roku np. czerwcu a osoba jest informowana {
        ciekawe ze po roku -2 latach umieja znależc adres zameldowania podany PRZECIEZ
        NA KAżDEJ UMOWIE } w czerwcu - 2007 roku kiedy dług jest już poteżny i co
        ciekawe wezwanie lub windykacja przychodzi na adres zameldowania nie
        zamieszkania - a wczesniej nie mozna było ?? po 2-3 miesiacach dlug byłby dużo
        mniejszy niz po 2 latach !!!! Cos tu nie gra . Acha i jeszcze jedno banki nie
        informują pisemnie o stanie zadłużenia - jeśli jest informacja to zauwazcie
        telefoniczna !!! dlaczego ?? pozdrawiam
        • mr_pope Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 16.11.07, 12:21
          > Ja dodam ze nie zgadzam sie zeby banki celowo nie informowały >
          > kredytobiorce że ma dług { to dotyczy każdej instytucji np. Cyfrowy
          > Polsat !!! }

          No tak, kredytodawcy i usługodawcy celowo nie informują klienta, że im zalega. W
          końcu nie każdy klient nie wie, że nie płaci, prawda?

          > np. wyjeżdza za granice swoje sprawy pozostawia osobie "
          > bliskiej " ale ta zamiast regulować należnosci(...)

          A ciekawe czy taka osoba w ogóle zgłasza to w banku. Robi tak? Zgłasza zmianę
          adresu korespondencyjnego?

          Acha i jeszcze jedno banki nie
          > informują pisemnie o stanie zadłużenia - jeśli jest informacja to zauwazcie
          > telefoniczna !!! dlaczego ??

          Proste: telefon jest szybszy niż pismo i w przeciwieństwie do pisma na pewno nie
          zginie na poczcie.
        • majkel01 Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 16.11.07, 18:00
          każdy wie chyba czy spłaca czy nie spłaca. Dostaje się przecież pokwitowanie,
          ktore należy trzymac dłużej niż do końca okresu przedawnienia. Mając komplet
          kwitków bez żadnych problemów uda się wyjaśnić sytuację.
          • Gość: Wanda Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.net81.citysat.com.pl 17.11.07, 13:30
            Ręce opadaja , kiedy ktos w głupi sposób tłumaczy swoja
            nieudolnosć. Wyjazd za granice - a co to za problem zapłacic swoje
            zobowiązanie drogą elektroniczna lub złożyć zlacenia stałe.
            Wszędzie na świecie internet jest dostępny.Nawet kiedy / nie daj
            boze /zawierusza sie jakies kwity to historia twojego konta jest do
            odtworzania. Ciut wyobraźni , nie bać się NOWEGO-a problemy
            znikaja.Wanda
            • Gość: ABC Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.07, 14:51
              jak to cudownie jest mieć do czynienia z samymi " madrymi i wszystko wiedzacymi
              " osobami . Ale nie wszystko jest takie proste jak wam sie drodzy poprzednicy
              wydaje !! zycia by zabraklo gdyby czlowiek postepował jak nakazuja instytucje bo
              u nich każda wizyta i każda informacja jest na szkoda i w bankach też pracuja
              ludzie bardzo niekompetentni !! od takich pseudo wiedzacych zaczynaja sie
              klopoty i nie piszcie ze nie wiem o czym mówie bo i tak bank zawsze wygra a
              jakas " gó..ara " zamiast 170 euro uparła sie { zlecenie stałe w banku }
              wysyłac 170 zł !!! i co ?? przez pół roku sie uzbierało a panienke wybielili nie
              poniosla zadnych konekwencji !! za to kredytobiorca tak !!! i dla was drodzy
              przedmówcy też to wszystko jest proste z drugiej strony biurka .. ale i Was moze
              kiedys cos dopadnie !!! mam nadzieje bo punkt widzenia zależy od punktu
              siedzenia !! nie pozdrawiam mądrale
              • mr_pope Re: Drodzy dłużnicy i drodzy windykatorzy pisze d 17.11.07, 17:05
                Pisząc w ten sposób ośmieszasz się tylko. Nie dość, że nie na temat to jeszcze
                nie wiadomo o co ci tak naprawdę chodzi. Wypij szklankę wody i napisz raz
                jeszcze jak ochłoniesz. Nie pozdrawiam.
Pełna wersja