Wynajem mieszkania

31.10.07, 07:46
Wynajmowałam mieszkanie ponad rok czasu.Rozliczylam sie z wlascicielem w dniu
przeprowadzki. Nie mial zadnych zastrzezen. Rozstalismy sie w przyjacielskiej
atmosferze.
W trakcie rozliczania spytalam go, jak bedzie wygladala sprawa licznikow
centralnego ogrzewania. Chcialam, aby spisal ich stan, zebym mogla napisac
oswiadczenie, ze zobowiazuje sie uiscic żądana kwote za ogrzewanie, jak tylko
rachunek po sezonie grzewczym on otrzyma. On jednak machnal reka, powiedzial,
ze jestesmy kwita i w razie jakiejkolwiek niedoplaty zaplaci to sam.Sprawe
uznal za zamknieta.

Teraz facet dzwoni do mnie prawie po roku z zadaniem zaplaty za ten rachunek !
Gdy powiedzialam mu, ze to on zobowiazal sie splacic ten rachunek w razie
niedoplaty, on grozi mi sadem.

Dodam jeszcze, ze jest on policjantem i w zwiazku z tym faktem , wykorzystujac
swoja pozycje zawodowa, dzwoni do calej rodziny, szukajac ze mna
jakiegokolwiek kontaktu poza telefonem.
Dzwoni rowniez na zastrzezony numer telefonu, ktory zdobyl w zwiazku ze swoja
praca.

Nie uchylalabym sie od splaty zadluzenie, jesli zrobilibysmy tak, jak chcialam
prawie rok temu- spisali stan liczniki i moje zobowiazanie do splaty.
Jednak uwazam, ze skoro on sie zdeklarowal, ze oplaci ewentualna
niedoplate,to czemu teraz ,kiedy ja juz zapomnialam , ze w ogole tam
mieszkalam , on po prostu zmienia zdanie?

Czy mam jakiekolwiek szanse w sadzie ?
    • Gość: ADVOCATUS DIABOLI Re: Wynajem mieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 08:08
      W Sądzie cywilnym to na powodzie ciąży obowiązek dowodu. Nie wydaje mi się, aby
      zdołał to zrobić.

      A wziąwszy pod uwagę jego poczynania i wykorzystywanie dostępu do informacji -
      było nie było nie dla każdego dostępnych - może warto poinformować o nich
      przełożonego ?
      • Gość: Aaaba79 Re: Wynajem mieszkania IP: 195.136.49.* 31.10.07, 08:17
        To że tam mieszkałam zdoła z całą pewnością udowodnić.
        Jednak, tak jak pisałam, ja chciałam ten rachunek opłacić, jednak to on uznał,
        ze w razie niedoplaty je ureguluje.
        Byc moze jest w trudniejszej sytuacji finansowej, jednak nie uwazam, by taka
        sytuacja miala zmienic to, co powiedzial w lutym.

        Nad zgloszeniem tego,że wykorzystuje swoj dostep do informacji, jakby nie
        patrzec zastrzeżonych, własnie sie zastanawiam
        Tylko boje sie, ze rozpetam wojne...
        Nie jestem osoba, ktora lubi walczyc.
      • mr_pope Re: Wynajem mieszkania 31.10.07, 12:32
        > A wziąwszy pod uwagę jego poczynania i wykorzystywanie dostępu do
        > informacji - było nie było nie dla każdego dostępnych - może warto
        > poinformować o nich przełożonego ?

        Nie warto, nic nie zrobi. Lepiej na prokuraturę z zarzutem przekroczenia uprawnień.
    • mr_pope Re: Wynajem mieszkania 31.10.07, 12:33
      Jeśli właściciel już zapłacił to nie masz. Jeśli jeszcze nie to nic Ci nie zrobi.
      • aaaba79 Re: Wynajem mieszkania 31.10.07, 12:45
        mr_pope napisał:

        > Jeśli właściciel już zapłacił to nie masz. Jeśli jeszcze nie to nic Ci nie zrob
        > i.

        Jesli zaplacil rachunek, to nie mam szans na wygrana w sadzie ?
        Mimo tego,ze to on zobowiazal sie ewentualna nadplate wplacic? Nie spisalismy w
        dniu wyprowadzki stanu licznika, bo sprawe uznal za zakonczona. Po nas jeszcze
        sezon grzewczy trwal 2 miesiace, a wprowadzili sie nastepni lokatorzy.
        Poza tym uzgodnilismy, ze w razie nadplaty pieniadze wezmie on. Rok wczensiej
        niedoplaty bylo nieco ponad 100 zl, przy tak ostrej zimie. Dlatego teraz
        spodziewalismy sie, ze albo bedzie niewielka nadplata, albo nieiwelka niedoplata.
        Dlatego tez wlasciciel uznal, ze sprawa jest zamknieta, w razie czego to bedzie
        jego problem.
        Czy ma prawo ubiegac sie teraz, po 9 miesiacach od wyprowadzki,abym zaplacila
        jego rachunek, skoro nie chcial spisac w mojej obecnosci stanu licznika i nie
        chcial,bym napisala zobowiazanie, ze ewentualne niedoplaty ureguluje?
        Jak mozna robic tak, ze wtedy, kiedy chcialam uczciwie sie z nim rozliczyc, on
        stwierdzil, ze nie trzeba,bo on to zaplaci; teraz ,gdy cos poszlo nie po jego
        mysli, on zmienil zdanie.

        Przeciez ta rozmowa, zakanczajaca nasze zamieszkanie, jest umowa ustna. Ja sie z
        niej wywiazalam,a on teraz zmienia jej tresc i ma wieksze szanse w sadzie niz ja ?
        • Gość: ad Re: Wynajem mieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 13:49
          Jak zrozumiałem, jego roszczenie dotyczy niedopłaty za ogrzewanie mieszkania, a
          ty piszesz, że może ci udowodnić, że mieszkałaś.
          To dwie całkowicie odmienne rzeczy. Sądzę, że w kwestii wykazywania należnej
          wysokości dopłaty za ogrzewanie, musiałabyś zamieszkiwać dokładnie od początku
          do końca roku rozrachunkowego, przyjętego przez firmę opomiarowującą ten lokal.
          Inaczej zawsze możesz podnieść zarzut, że wskazania licznika dotyczą miesięcy po
          twojej wyprowadzce. Piszę trochę chaotycznie, bo w biegu, ale mam nadzieję, że
          rozumiesz.

          A tak w ogóle, to sądzę, że dyskusja jest czysto akademicka. Facet się ośmieszy
          podając cię do sądu, a porada mr_pope co do interwencji via prokurator - jest
          może nawet bardziej pragmatyczna od moojej - policjanci mają więcej respektu
          przed prokuraturą, niż przed kolegami zza biurka. Chyba, że interweniować w
          Sprawach Wewnętrznych - policji na policjantów - czy jak się to teraz nazywa.
          Pozdrawiam.
          • aaaba79 Re: Wynajem mieszkania 31.10.07, 14:11
            Piszac o tym, ze wlasciciel moze mi udowodnic fakt, ze tam mieszkalam,
            odpowiedzialam na post jednego z uzytkownikow o tresci "W Sądzie cywilnym to na
            powodzie ciąży obowiązek dowodu. Nie wydaje mi się, aby
            zdołał to zrobić."

            Sprawa dotyczy tylko i wylacznie niedoplaty za ogrzewanie mieszkania.

            Nie spisalismy zadnej umowy w dniu otrzymania kluczy do mieszkania, wiec wiazala
            nas umowa ustna.

            Wprowadzilismy sie w drugiej polowie grudnia 2005 i za ogrzewanie mieszkania
            zaplacilismy w roku 2006 za caly okres grzewczy ,bez sporow, mimo tego, ze nie
            mieszkalismy w tym mieszkaniu od poczatku sezonu grzeczego.Nie chcialam
            dyskutowac z wlascicielem o swoich zastrzezeniach co do rachunku, bo wiedzialam,
            ze wymowi nam umowe najmu, moze nawet z dnia na dzien.

            Jednak, wyprowadzajac sie na poczatku 2007 roku , wolalam uczciwie zakonczyc
            sprawe po przez spisanie stanu licznikow i oplacenie naleznej kwoty. Jednak
            wlasciciel mieszkania nie chcial tego.
            Rozstalismy sie w naprawde przyjacielskiej atmosferze. Mieszkanie oddalam w
            stanie nienaruszonym, wszystkie liczniki byly oplacone,a wlasciciel stwierdzil,
            ze jesli cokolwiek bedzie trzeba oplacic, to on te kwote juz uisci.

            Fakt, kwota jest ogromna, bo AZ 2000 zl.
            Jednak nie mam zadnej gwarancji, ze to ja ogrzalam mieszkanie na taka sume, bo
            licznikow nie spisal w mojej obecnosci.
            Poza tym rok wczesniej mialam do zaplaty nieco ponad 100 zl ( a zima byla bardzo
            zimna), dlatego ciezko mi uwierzyc w to, ze teraz mam do oplacenia taka sume.
            Wiem przeciesz, jak grzalam w mieszkaniu...


            Mieszkalismy bez zameldowania.
            W dniu wyprowadzki wlasciciel nie spisal zadnego protokolu przekazania
            mieszkania, stanu licznikow, czy stanu technicznego mieszkania.
            • pacio Re: Wynajem mieszkania 01.11.07, 22:23
              Olać dziada, umowa rozwiazana rozliczyliście się
            • Gość: advocatus diaboli Re: Wynajem mieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.07, 07:18
              Aaaba79,
              advocatus diaboli = ad, niekiedy nie chce mi się pisać całego nicku.

              Obie moje wypowiedzi są spójne i podtrzymuję: "W Sądzie cywilnym to na powodzie
              ciąży obowiązek dowodu. Nie wydaje mi się, aby zdołał to zrobić."

              Może ci udowodnić zamieszkiwanie, ale nie za to domaga się dopłaty. Dodatkowo, z
              tego co mówisz, można wnioskować, że nic nie zgłaszał do Urzędu Skarbowego, więc
              tym bardziej uważam, że nie założy ci sprawy. Reszta jak w moich poprzednich
              postach.
              • aaaba79 Re: Wynajem mieszkania 03.11.07, 10:21
                Nie zglaszal do US faktu, ze wynajmuje mieszkanie, a tlumaczyl sie tym, ze
                wynika to z tego, ze buduje teraz dom i na rozliczenie z fiskusem ma czas do
                konca 2009 roku.
                Nie zmienia to jednak faktu, ze mieszkalismy tam bez meldunku...
                Jestem pewna, ze sprawe założy, to typ czlowieka, ktory do celu daży po trupach.
                • Gość: jimmi Re: Wynajem mieszkania IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.07, 22:19
                  raczej ciezko mu bedzie wygrac i udowodnic, ze to akurat Ty tyle
                  zuzylas ciepla, olej go i czekaj na ewentualna sprawe sadowa -
                  przeciez w razie gdyby sad to uznal (w co watpie) to zaplacisz tylko
                  kilka zlotych wicej kosztow niz dzis..

                  kolejna sprawa, ze facet dzwoni po rodzinie i w dodatku na
                  zastrzezowny nr - zglos sprawe do prokuratury, biura spraw
                  wewnetrznych komendy wojewodzkiej oraz do jego komendanta
                  posterunku - jako nekanie, probe wyludzenia pieniedzy oraz
                  wykorzystywanie stanowiska w celach prywatnych

                  no i US zglos sprawe do UKS, ze nielegalnie osiaga dochod z wynajmu,
                  jezli nie zaplacil tego do kwietnia to jest przestepca skarbowym,
                  zadne tlumaczenie nie pomoze ze buduje dom itd.. wspomnij o tym
                  rowniez w tym zgloszeniu 'skad ma pieniadze na dom'..
                  a co do zameldowania to bylo JEGO obowiazkiem dopelnienie tego, ale
                  to tylko czynnosc admininstracyjna - Tobie nic nie grozi za to, a
                  jemu ewenualnie jakas mala grzywienka..

                  reasumujac, to ze jest policjantem i tak postepuje to akurat nie
                  jest na jego korzysc, a jezeli zglosisz jak pisze to sie odczepi, w
                  razie jakichkolwiek gluchych tel, grozb, sledzenia itd natychmiast
                  zglaszaj to w prokuraturze i BSW KWP
                  • aaaba79 Re: Wynajem mieszkania 07.11.07, 13:20
                    To znowu ja.
                    Przed chwila dowiedzialam sie, ze byly wlascicile tego mieszkania byl w
                    mieszkaniu, pod ktorym jestem zameldowana. Przede wszystkim nie wiem, skad ten
                    adres ma ! Ode mnie go nie otrzymal, nawet mojego dowodu osobistego nie widzial.
                    Zostawil dluuuugi list, w ktorym oswiadcza, ze sklada w grudniu sprawe do sadu,
                    jesli nie zaplace za ogrzewanie.
                    Napisal przy okazji, jak to on potrafi walczyc w sadzie, przeciez jest policjantem !

                    Zastanawiam sie teraz, czy nie zasiegnac rady prawnika.
                    pomyslalam, by zlozyc doniesienie w prokuraturze o probe wyludzenia,nękanie
                    mojej rodziny telefonami, nachodzenie ich oraz nie przestrzeganie kodeksu etyki
                    zawodowej policjanta,a zwlaszcza § 12.

                    "Policjant nie może wykorzystywać swojego zawodu do celów prywatnych, a w
                    szczególności nie może wykorzystywać informacji uzyskanych w związku z
                    wykonywaniem obowiązków służbowych ani uzyskiwać informacji do tych celów przy
                    użyciu służbowych metod" .
                    Wydzwanial z takim efektem po dziadkach meza ( po 80 lat maja ), ze dowiedzial
                    sie, gdzie teraz mieszkamy. Przedstawial sie, jako nasz rzekomy przyjaciel,
                    ktory stracil z nami kontakt...

                    Co mi radzicie ?
                    Przyznam, ze denerwuje sie niemilosiernie.
                    Ale nie daruje draniowi. ja sie z nim rozliczylam 9 miesiecy temu !
                    • aaaba79 Re: Wynajem mieszkania 07.11.07, 13:22
                      Dodam jeszcze, ze teraz oswiadczyl w liscie, ze zglosil w US fakt wynajmowania
                      mieszkania. Tylko dlaczego nie zameldowal nas, do licha ?

                      Czy zglaszajac fakt wynajmowania mieszkania do US, ma obowiazek nas zameldowac ?
                      Wiem,z e w ogole ma taki obowiazek, ale pytam, dlatego ze zastanawiam sie, czy
                      tylko twierdzi, ze zglaszal cokolwiek do US.
                      • majkel01 Re: Wynajem mieszkania 07.11.07, 13:42
                        ale obowiązek meldunkowy spoczywał na was a nie na osobie która wam mieszkanie
                        wynajmowała.
                        • aaaba79 Re: Wynajem mieszkania 07.11.07, 13:53
                          Ale on nas nie chcial zameldowac, mimo ze nalegalismy.
                          • aaaba79 Re: Wynajem mieszkania 07.11.07, 13:57
                            Wiec sugeruje Pan, ze to my teraz mozemy poniesc konsekwencje prawne z powodu
                            tego,ze wlascicilel mieszkania nie dosc, ze wynajmowal nam je nielegalnie, to na
                            dodatek nie zgadzal sie na meldunek ?
                            • majkel01 Re: Wynajem mieszkania 07.11.07, 17:02
                              ale meldunek nie ma tu nic do rzeczy. Meldunek to jedynie urzędowe potwierdzenie
                              miejsca pobytu i nie daje żadnych uprawnień i praw majątkowych. Jeszcze z
                              poprzedniej epoki ludzie mają przekonanie o tym że meldunek jest najważniejszą
                              rzeczą na świecie.
                              • Gość: AD Re: Wynajem mieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 10:25
                                Dziewczyno, tu już naprawdę zostało wszystko napisane, co powinnaś wiedzieć,
                                robić i jakie szanse w sądzie ma ten człowiek, o ile nie zataiłaś żadnych
                                istotnych danych.

                                Możesz albo czekać na sprawę sądową - której facet raczej nie wygra, albo, skoro
                                nadal nęka Twoją rodzinę i pośrednio Ciebie - przejdź w końcu do ataku i
                                skontaktuj się z Biurem Spraw Wewnętrznych. Oni są zawsze głodni sukcesów, więc
                                z pewnością chętnie się temu bliżej przyjrzą.
                                • aaaba79 Re: Wynajem mieszkania 09.11.07, 08:35
                                  Dziękuję za wszystkie porady. Bardzo mi pomogły.

                                  Mam jeszcze jedno pytanie, czy orientuje się ktoś,ile może wziąć adwokat za
                                  reprezentowanie mnie w sądzie w tej sprawie ? Tak mniej więcej :)

                                  Pozdrawiam
                                  A.
                                  • majkel01 Re: Wynajem mieszkania 09.11.07, 17:07
                                    sprawa nie jest o wielki majatek więc i majątku na adwokata nie wydasz. Trudno
                                    powiedziec jaka to będzie kwota, bo to zalezy od wielu czynników jak np. klasa
                                    (ale taką sprawą doświadczony adwokat się nie będzie raczej zajmował),
                                    miejscowość (im większa tym drożej). Możesz postarać się o adwokata z urzędu,
                                    ale wcale nie musisz go otrzymać.
                                    Jesli wygrasz sprawę druga strona będzie musiała ci zwrócić koszty adwokackie
                                    według rozporządzenia MS. Jesli ty przegrasz a on będzie miał adwokata wówczas
                                    będziesz musiała zwrócić jemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja