Gość: myszka600
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.12.07, 16:03
mam taki problem:
dałam "dobremu znajomemu", który jest maklerem giełdowym 3000zł na
zakup kontraktu i gre na giełdzie. z 3000zł zrobiło się
5000zł.problem jest z ty że zwodzi mnie z oddaniem pieniedzy juz 2
miesiąc.niestety nie mam spisanej umowy z nim ze przekazałam mu taką
kwotę pieniędzy.posiadam natomiast rozmowy w archiwum gg gdzie on
sam opisuje termin oddania mi w/w kwoty po czym przekłada te
spotkania.mało tego szantażuje mnie ze jezeli nie wstrzymam sie do
okreslonego przez niego terminu to zglosi mnie na policje ze ja go
zastraszam, grozi mi ze jezeli sie nie wstrzymam napusci na mnie
policje, ze strace prace, ze wyladuje z zakładzie psychiatrycznym
gdzie bede miec czas na przemyslenia i inne groźby.co w takiej
sytuacji moge zrobic?