jak zciagnac zaległosci od kontrachenta....

27.02.08, 08:39
mam spore opóznienie ze spływem naleznosci za wykonaną usługe, przez
co grozi mi ze strony banku i us kłopoty, jak sciągnac pieniądze,
najlepiej zeby nie stracic przy tym klienta...
    • Gość: Tomek Re: jak zciagnac zaległosci od kontrachenta.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 09:16
      kipuros napisał:

      > jak sciągnac pieniądze,
      > najlepiej zeby nie stracic przy tym klienta...

      A po co ci klient, który nie płaci?

      Na początek wyślij mu oficjalne wezwanie do zapłaty, z wyliczeniem faktur, kwot, terminów itp. i wyznacz termin zapłaty (7 dni od otrzymania wezwania). Wyślij to wezwanie pocztą, poleconym i za potwierdzeniem odbioru (z żółtą kartką).
      Jeśli nie spłaci w terminie, wyślij mu po 7 dniach następne takie wezwanie ale napisz w nim "Wezwanie ostateczne"i że w przypadku niespłacenia wkroczysz na drogę sądową.

      Dodatkowo na drzwiach firmy możwesz wywiesić kartkę wzorowaną na przedwojennych, np. "Kredyt zdechł - zabili go dłużnicy". To dla informacji następnych ewentualnych takich "klientów" :)
      I postaraj się brać przedpłaty od klientów, przynajmniej na początku współpracy. To nie wstyd.
      • kipuros Re: jak zciagnac zaległosci od kontrachenta.... 27.02.08, 09:44
        po co klient?? dziwne pytanie....

        wezwania do zapłaty nie pomogły...

        jest mozliwosc odsprzedania dłógów?

        • Gość: Tomek Re: jak zciagnac zaległosci od kontrachenta.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 11:56
          kipuros napisał:

          > po co klient?? dziwne pytanie

          Pytanie było: Po co ci klient, który nie płaci? Bo klient jest po to, żeby na
          nim zarabiać. Jeżeli nie płaci, to nie dość, że nie zarabiasz, ale masz straty i
          kłopoty.

          > wezwania do zapłaty nie pomogły...

          No to sąd

          > jest mozliwosc odsprzedania dłógów?

          Ja bym sugerował najpierw sąd, potem ewentualnie komornika. Ale to zależy m.in.
          od wysokości długów i szans na jego odzyskanie (czy dłużnik ma majątek)
          • kipuros Re: jak zciagnac zaległosci od kontrachenta.... 27.02.08, 17:31
            majatek ma spłacac placi ale po bardzo długim czasie i nie
            regularnie...
            sad to tez czas, a moze jest jakas forma posrednia która go zmusi do
            szybszej reakcji...z tego co wiem to jemu kontrachenci tez długo
            zwlekaja, z niektórymi ma faktoring podpisny ale jak ja chciałem to
            sie nie zgodził...a zadłuzenie spore dochodzi do 100000...
            • Gość: Tomek jak sciagnac zaległosci od kontrahenta.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 08:15
              kipuros napisał:

              > majatek ma spłacac placi ale po bardzo długim czasie i nie
              > regularnie...

              Skoro płaci, tylko z opóźnieniami, to inna sprawa i sąd itp. nic tu nie zrobią.
              Na to nie ma lekarstwa.
              • Gość: qlka Bajki pisze Tomek IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.02.08, 09:02
                Niezgodzę sie z " Tomkiem " - facet płaci drobne pieniadze a czas leci - az
                wreszcie spowoduje przedawnienie roszczeń - i wtedy dopiero sąd nic nie zrobi- a
                facet bedzie śmiał w twarz.

                Czym predzej skieruj sprawe na droge post.epowania sądowego. Dowiedz sie jak
                najwiecej o trzeciodłuznikach (kontrahentach twojego dłużnika) tak aby w rakcie
                postepowania egzekucyjnego (lub zabepieczającego) dokonac zajec jego
                wierzytelności. Mozesz dac mu jeszcze szanse - niech podpisze porozumienie
                dotyczące spłaty w ratach - okreslone kwoty i termniny szczegółowo i niech
                zabezpieczy to wekslem in blanco poręczonym przez małzonkę. Jezeli nie chce sie
                układać to jak najszybciej złożpozew w sądzie - do go napewno zmobilizuje.

                Zadaj sobie jedno podstawowe Pytanie: Dłużnik prowadzi działalność i
                współpracuje również z innymi podmiotami - jeżeli innym płaci to dlaczego
                właśnie im a nie Tobie? A jeżeli nie płaci to ryzykujesz, że inni wierzyciele
                rozpoczną egzekucje i zajmą majątek a Ty zostaniesz "z ręką w nocniku".
                Strategia powinna byc taka: Telefon - rozmowa krótka i rzeczowa - podpisuje
                porozumienie zabezpieczone wekslem - zgoda (automatycznie przerywa bieg
                przedawnienia) - nie podpisuje = pozew do sądu.

                KIPUROS - jezeli masz wicej takich kontrahentów, moge ci polecić firmę która
                profesjonalnie zajmie sie windykacja i odzyskaniem środków. mój email:
                bialysmoku@o2.pl

                Porozumienie niech Ci sporządzi ktoś kto na tym sie zna i pamiętaj o deklaracji
                wekslowej. Interes Wierzyciela(Twój) najważniejszy. W tej branży nie ma miejsca
                na skrupuły.
                • Gość: Tomek Nie piszę bajek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 10:21
                  Gość portalu: qlka napisał(a):

                  > facet płaci drobne pieniadze a czas leci - az
                  > wreszcie spowoduje przedawnienie roszczeń -

                  Skoro płaci to nie będzie przedawnienia.

                  > Czym predzej skieruj sprawe na droge post.epowania sądowego.

                  Jak, skoro dłużnik płaci? Tak, jak pisałem wcześniej: Kipuros musi wezwać wezwanie do zapłaty, dłużnik zapłaci część, choćby małą, więc trzeba wysyłać nastepne wezwanie (z nową kwotą zadłużenia), dłużnik znów zapłaci jakąś cząstkę...

                  > niech podpisze porozumienie (...)
                  > zabezpieczy to wekslem in blanco poręczonym przez małzonkę.

                  Juz widzę, jak facet leci z wekslem w ząbkach, poręczonym przez małżonkę, która byc może nawet nie wie, że małżonek-byznesmen ma długi :)

                  > Strategia powinna byc taka: Telefon - rozmowa krótka i rzeczowa

                  A to święta racja. Z tym, że najlepiej dzwonić codziennie lub co drugi dzień.

                  > jezeli masz wicej takich kontrahentów, moge ci polecić firmę (...)

                  No i skończyło się rumakowanie... a zaczęło reklamowanie :)
                  • real_mr_pope Re: Nie piszę bajek 29.02.08, 10:42
                    > Jak, skoro dłużnik płaci? Tak, jak pisałem wcześniej: Kipuros musi wezwać wezwa
                    > nie do zapłaty, dłużnik zapłaci część, choćby małą, więc trzeba wysyłać nastepn
                    > e wezwanie (z nową kwotą zadłużenia), dłużnik znów zapłaci jakąś cząstkę...

                    Wcale nie, nie trzeba wysyłać ponownego wezwania, wystarczy to wysłane za
                    pierwszym razem a w pozwie ograniczyć kwotę żądaną. I tyle.
                  • Gość: qlka Re: Nie piszę bajek IP: *.171.22.89.crowley.pl 01.03.08, 00:47
                    real_mr_pope - dziekuje. Tomku - proponuje zagłebic sie w tajniki windykacji,
                    postępowań sadowych i egzekucyjnych.

                    jakakolwiek spłata zobowiązania, ani nie przerywa biegu przedawninia ani nie
                    obliguje wierzyciela do kolejnego wezwania. Wezwanie pierwsze dotyczy konkretnej
                    kwoty i jeżeli dłużnik nie posiada potwierdzenia wpłaty ( przelewu)na kwote
                    okreslona w wezwaniu niestety nie jest w stanie zapobiec wydaniu nakazu zapłaty
                    po tym jak został złozony pozew w sądzie. wierzyciel w kazej chwili moze złozyc
                    wniosek o ograniczenie powództwa, lub w przpadku egzekucji wniosek o
                    ograniczenie egzelkucji.

                    prosty przykład: Jan Kowalski prowadzacy działalnosc gospodarcza zaciągnął
                    zobowiazania wobec firmy x na kwote 1 mln zł. Posiadając nieruchomosci warte 5
                    mln zł, ruchomosci warte 100 tys zł, udziały w społce zoo warte 500 tys zł i
                    papiery wartosciowe na 300 tys zł, Zlikwidował działalnośc gospodarcza i z
                    zasiłku dla bezrobotnych spłaca po 100 zł miesięcznie zobowiazania (rozkładając
                    to na 2 raty co 2 tygodnie) czy według Ciebie wierzyciel powinien wysyłać
                    wezwanie do zapłaty co 2 tygodnie? gdzie tu jest ochrona interesów wierzyciela?
                    gdzie tu jest logiczne myslenie? ehh mysle że jestes amatorem windykacji-
                    pracujesz (jesli pracujesz)w firmie windykacyjnej "moloch" typu Kruk, Kaczmarski
                    może Ultimo, Presco, Intrum itd. gdzie jest rotacja pracowników na poziomie 10
                    osób na tydzień i wtłaczają takie płytkie informacje do głowy, żeby zmanipulować
                    pracowników, a Ci w przekonaniu ze maja racje i mają KPC,KSH i KC za sobą nie
                    mając o nich zielonego pojecia dzwsonia do dłużników z założeniem, ze sa oni
                    głupsi od was samych. jezeli jest inaczej najmocniej Cie przepraszam.
                    • Gość: Tomek Re: Nie piszę bajek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 08:38
                      Gość portalu: qlka napisał(a):

                      > jezeli jest inaczej najmocniej Cie przepraszam.

                      Jest inaczej. Przeprosiny przyjęte.
Pełna wersja