jak się obronić przed windykacją??

26.03.08, 13:56
Witam Wszytskich,

Proszę o pomoc w poniższej sprawie:
Otrzymałam pismo z firmy windykacyjnej, nakazujące zapłatę kary w wysokości: 1500 zł.,za przetrzymanie ksiązek (w miejsckiej bibliotece). Nie mam teraz funduszy na zapłacenie kary i chciłabym sie dowiedzieć, jak najskuteczniej jej uniknąc. Nie jestem zameldowana w miejscu gdzie przyszedł nakaz zapłaty (mieszkają tam moi rodzice), mam też inne nazwisko, ponieważ wzięłam ślub. Nakaz przyszedł zwykłym listem, przez 5 lat od wypozyczenia ksiązek nie otrzymałam zadnego pisma, które ponaglałoby ich oddanie.... Poradzcie proszę, co zrobic?
    • Gość: 123 Re: jak się obronić przed windykacją?? IP: *.infinity.net.pl 26.03.08, 14:02
      zapłać, w końcu jak pożyczyłaś to trzeba było oddać
      • juliika Re: jak się obronić przed windykacją?? 26.03.08, 14:34
        "zapłać",

        Przeciez napisałam , że aktualnie nie mam funduszy !

        "w końcu jak pożyczyłaś to trzeba było oddać"

        Przez 5 lat, nie było zadnych upomnien o te ksiązki, gdybvy przyszło choc jedno, natychmiast bym oddała, ale niestety zupełnie o nich zapomniłam. Nie zamierzam płaicic tego długu, jest niesłusznie zawyzony.
        • real_mr_pope Re: jak się obronić przed windykacją?? 26.03.08, 17:06
          > Przez 5 lat, nie było zadnych upomnien o te ksiązki, gdybvy przyszło
          > choc jedno, natychmiast bym oddała, ale niestety zupełnie o nich
          > zapomniłam.

          W takim razie to nie jest zawyżona kwota. To opłata za przetrzymanie plus
          dodatek za głupotę.
          • aniol_stroz1 Re: jak się obronić przed windykacją?? 26.03.08, 19:37
            Teoretycznie nic, prócz wysyłania durnych pisemek, nie mogą Tobie
            zrobić, ponieważ dług jest przedawniony. Nie dyskutuj z nimi ani
            listownie, ani telefonicznie, po prostu totalny ignor. Praktycznie
            mogą oddać sprawę do sądu, ale można podnieść zarzut przedawnienia.
            A z drugiej strony, nie chce mi się wierzyć, że Ciebie nie stać na
            spłatę, reagujesz tak jak każdy cwany dłużnik, który zostaje
            dociśnięty do muru nagle i znienacka, czyli śpiewanie o tym, że nie
            stać mnie w tej chwili. Zobacz ile wypożyczalnia kasy straciła przez
            to że nie mogła tych egzemplarzy wypożyczyć, a przez 5 lat, pewnie
            dużo się kaski uzbierało i to Ciebie w ogóle obchodzi?

            Pozdrawiam
            • Gość: :))) Re: jak się obronić przed windykacją?? IP: *.com 26.03.08, 23:17
              aniol_stroz1 napisał: (...) Zobacz ile wypożyczalnia kasy straciła
              przez
              > to że nie mogła tych egzemplarzy wypożyczyć, a przez 5 lat, pewnie
              > dużo się kaski uzbierało i to Ciebie w ogóle obchodzi?

              Ty, dawaj zaraz adres tych płatnych wypożyczalni. Może to jest
              pomysł na interes?

              Piszesz dalej: reagujesz tak jak każdy cwany dłużnik, który zostaje
              > dociśnięty do muru nagle i znienacka, czyli śpiewanie o tym, że nie
              > stać mnie w tej chwili (...)

              Pomijając knajacki ton właściwy lumpenproletariatowi, to jaki sens ma
              sugerowanie, że osoba nie posiadająca w jakimś tam momencie pieniędzy,
              jest cwaniakiem? Ty zawsze posiadasz dowolną kwotę? Trzeba oddzielić
              sprawę długu od przestępczej "windykacji" made in Poland z chamskimi
              technikami i bezczelnie zawyżanymi kwotami. Śmieszy mnie to podejście,
              rodem z Rosji carskiej, że jak już podpadłeś, to godzien jesteś
              wszystkiego, co zechcemy z tobą zrobić. Jeszcze długo nie będziemy
              państwem prawa, mając takie firmy windykacyjne.
              • real_mr_pope Re: jak się obronić przed windykacją?? 27.03.08, 00:06
                > Ty, dawaj zaraz adres tych płatnych wypożyczalni. Może to jest
                > pomysł na interes?

                Proszę bardzo:

                ul. Karola Szajnochy 10 50-076 Wrocław
                ul. Św. Jadwigi 3/4 50-266 Wrocław

                Opłata wynosi 50 złotych za 1 wolumin plus 20 złotych za wyrobienie karty
                bibliotecznej. Kara za przetrzymanie to 20 groszy za dzień, liczone za każdy
                wolumin. Liczone z odsetkami za pięć lat to kwota w granicach 600 złotych za
                wolumin.

                > Pomijając knajacki ton właściwy lumpenproletariatowi, to jaki sens
                > ma sugerowanie, że osoba nie posiadająca w jakimś tam momencie
                > pieniędzy, jest cwaniakiem? Ty zawsze posiadasz dowolną kwotę?

                Pomijając knajacki i prostacki ton, właściwy miłośnikom PRL i narodowego
                socjalizmu, jaki jest sens pomijania faktu, że mówimy o okresie 5 lat a nie o
                "zawsze"?

                > Trzeba oddzielić sprawę długu od przestępczej "windykacji" made in
                > Poland z chamskimi technikami i bezczelnie zawyżanymi kwotami.

                Trzeba przede wszystkim oddzielić sprawę długu wynikającego z przyczyn losowych
                od długu powstałego wskutek czystej głupoty. Lub, jeśli wolisz, długu będącego
                konsekwencją zwykłego zapomnienia. Przetrzymywać cudze mienie można, a upomnieć
                się o zapłatę kary już nie?

                > Jeszcze długo nie będziemy państwem prawa, mając takie firmy
                > windykacyjne.

                Długo będziemy mieli takie firmy windykacyjne jeżeli niektórzy zobowiązani będą
                traktowani jak ofiary zamiast tak jak na to zasługują.
    • tkr1953 Re: jak się obronić przed windykacją?? 27.03.08, 09:20
      Po pierwsze jak to u nas dyskusja jest nie na temat nie wiem np co
      ma wspołnego biblioteka uniwersytecka z tym przykladem jeśli była
      mowa o bibliotece miejskiej. Po drugie nie wiem na jakiej podstawie
      biblioteka przekazala dane osobowe do firmy windykacyjnej, po
      trzecie ciekawy jestem czy jest w bibliotece domument który ją
      upoważnia do żądania takiej a nie innej kwoty, jeśli wynika z
      regulaminu czy jest ten regulamin zatwierdzony przez organ
      założycielski a po trzecie biblioteka nie ma uprawnień do nakładania
      mandatów na swoich czytelnikow, kto jej dał takowe uprawnienia. Po
      czwarte zwróć książkę i będzie po sprawie możesz wysłać pocztą,
      powodzenia. I na koniec firma windykacyjna nie ma zadnego tytułu
      prawnego do żądania czegokolwiek.
      • real_mr_pope Re: jak się obronić przed windykacją?? 27.03.08, 10:50
        > nie wiem np co ma wspołnego biblioteka uniwersytecka z tym przykladem
        > jeśli była mowa o bibliotece miejskiej

        Dlaczego zaraz miejskiej? A może o filii powiatowej albo wojewódzkiej? Grunt, że
        zaczęło się od, zapewne, biblioteki publicznej. A uniwersytecka pojawiła się
        jako przykład, że biblioteki też pobierają opłaty za wypożyczanie książek.

        > po trzecie biblioteka nie ma uprawnień do nakładania
        > mandatów na swoich czytelnikow, kto jej dał takowe uprawnienia

        A skąd pomysł z mandatem?

        > I na koniec firma windykacyjna nie ma zadnego tytułu
        > prawnego do żądania czegokolwiek.

        Ma prawo na podstawie udzielonego pełnomocnictwa.
        • tkr1953 Re: jak się obronić przed windykacją?? 27.03.08, 14:39
          To nie jest opłata za wypożyczenie książki tylko kara za jej
          przetrzymanie to po pierwsze,a po drugie ten organ użyteczności
          publicznej nie ma prawa nakladania jakichkolwiek kar a tym bardziej
          sprzedawania ich firmom windykacyjnym i nie może tu być mowy o
          żadnym pełnomocnictwie, a po trzecie skąd taka obrona tego wymysłu
          bibliotek.
          • aniol_stroz1 Re: jak się obronić przed windykacją?? 27.03.08, 15:18
            "Tkr", czyli według Ciebie można sobie "pożyczać" książki (czy
            cokolwiek) na zawsze, czyli je kraść, bo i tak nic i nikt nie
            zaszkodzi "złodziejowi" który ją wypożycza? Podsumowując ten watek z
            mojej strony, to powiem krótko, za głupotę i lenistwo trzeba płacić.
            Wybasz, ale ta osoba nie jest klasycznym dłużnikiem, która popadła w
            tarapaty finansowe z różnych negatywnych sytuacji życiowych, a po
            drugie z góry chce uniknąć zapłaty za swój ewidentny błąd, tak więc
            kombinuje. I tyle mam do powiedzenia. Jeżlei chodzi o dane, to mimo,
            że przywłaszczyła sobie książki, to biblioteka ma się grzecznie
            pytać tej osoby, czy może przekazać jej dane firmie
            windykacyjnej :)?? Gdzie logika i sens?

            Do Gościa ":)))", być może nie ma w tej chwili kasy (w co nie
            wierzę), ale ona ewidentnie chce tego uniknąc, nawet nie wspomiała
            np. o rozłożeniu na raty, ani nie wykazała skruchy i chęci spłaty.
            Kombinuje ile się da. Najbardziej rozśmieszył mnie tekst typu, że
            nawet biblioteka nie raczyła jej poinformować o tym, że ma książki
            do oddania :))). Co za zła biblioteka, jak ona mogła tak
            postąpić :))). Jak pisałem wyżej za głupotę trzeba płacić :)).

            Pozdrawiam

            • juliika To się nadaje do kabaretu... 27.03.08, 16:41
              To forum i niektóre odpowiedzi, to jakis ironiczny koszmar...
              Bardzo przepaszam i wyrazam skruchę za to , że cholera nie oddałam tych ksiązek. Wogole to co to ma znaczyć, ktoś ocenia moją wypowiedż, po tym czy wyrazam skruchę , czy tez nie....?!!
              Przedatwiłam swoja sytuację i poprsiłam chętnych o opinię jak mogę sobie z tym poradzic unikając kary .
              Wszystkim rzeczowym chętnym , którzy udzielili konkretnej odpowiedzi, bardzo dziękuję. Wszytskim innym sfrustrowanym, którzy mnie będa bic i wysywac od głupiej, co nie oddała ksiązki, mówię, ze chyba trochę przesadzacie....To masakrycznie smieszna sytuacja, że analizujecie moją osobę pod względem materialnym, intelektulanym, zamaiast po prostu odpisac jesli cos wiecie. Jesli nie macie nic ciekawego do powiedzienia, to nie zapraszam do mojego wątku na siłę !
              • real_mr_pope Re: To się nadaje do kabaretu... 27.03.08, 22:41
                > To forum i niektóre odpowiedzi, to jakis ironiczny koszmar...

                Koszmar dłużnika:))

                > Wogole to co to ma znaczyć, ktoś ocenia moją wypowiedż, po tym czy
                > wyrazam skruchę , czy tez nie....?!!

                Proste:) Po czynach ich poznacie:)

                > Wszytskim innym sfrustrowanym, którzy mnie będa bic i wysywac od
                > głupiej, co nie oddała ksiązki, mówię, ze chyba trochę
                > przesadzacie....

                Bić nikt nie będzie:) Wyzywać od głupiej za to, że książek nie oddała też nikt:)
                Natomiast okres przez jaki książki przetrzymałaś...:))

                > To masakrycznie smieszna sytuacja, że analizujecie moją osobę pod
                > względem materialnym, intelektulanym, zamaiast po prostu odpisac
                > jesli cos wiecie.

                Takich pytań jakie zadałaś przewinęło się przez to forum dziesiątki. Tobie nawet
                nie chciało się przeszukać tego forum, ani wyszukiwarką ani samodzielnie.
                Oczekujesz, że ktoś będzie głaskał Cię po główce bo jesteś leniwa? Wybacz, ale
                to jest własnie masakrycznie śmieszna sytuacja.

                > Jesli nie macie nic ciekawego do powiedzienia, to nie zapraszam do
                > mojego wątku na siłę !

                Mnie nikt nie zapraszał, sam przyszedłem.
            • Gość: ted Re: jak się obronić przed windykacją?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 20:03
              Super anioł strach się bać
            • tkr1953 Re: jak się obronić przed windykacją?? 27.03.08, 20:05
              Koleś nie bądź taki do przodu każdemu zdarzają się jakieś wpadki ale
              to nie powód aby go zdeptać, jeśli się nie mylę zapomnieć a ukraść
              to chyba dwie różne kategorie.
              • Gość: qlka A oddałaś juz te ksiązki?????????????????? IP: *.171.22.89.crowley.pl 27.03.08, 21:14
                pędź szybko oddać te książki i potem będziesz sie martwić windykacją
              • real_mr_pope Re: jak się obronić przed windykacją?? 27.03.08, 22:43
                > jeśli się nie mylę zapomnieć a ukraść to chyba dwie różne kategorie.

                Mylisz się. Zabrać i zapomnieć zwrócić, przetrzymać kilka lat.. Czym to się
                różni od celowego zaboru? W taki sposób będzie się tłumaczył każdy złodziej
                sklepowy. Zapomnialem zapłacić, zapomniałem wyciągnąć z torby, etc. Ale nie w
                tym rzecz.
                Ja nie uważam by Juliika była złodziejką, szczerze wierzę w to zapomnienie.
                Rzecz w tym, że to leniwe dziewczę nie chciało nawet przeszukać tego forum. A
                były już pytania o to jak radzić sobie z firmami windykacyjnymi, były pytania
                nawet o bibliotekę. Wystarczyłaby odrobina chęci.
          • real_mr_pope Re: jak się obronić przed windykacją?? 27.03.08, 22:35
            > To nie jest opłata za wypożyczenie książki tylko kara za jej
            > przetrzymanie to po pierwsze

            I?

            > a po drugie ten organ użyteczności publicznej

            Genialne:))))

            > nie ma prawa nakladania jakichkolwiek kar

            Ależ jak najbardziej ma prawo:)

            > a tym bardziej sprzedawania ich firmom windykacyjnym

            A kto mówi o sprzedaży?

            > i nie może tu być mowy o żadnym pełnomocnictwi

            Dlaczego nie? Równie dobrze biblioteka mogłaby wynająć adwokata, któremu i tak
            musiałaby przekazać dane zobowiązanej:)

            > a po trzecie skąd taka obrona tego wymysłu bibliotek.

            Skąd obrona kogoś, kto przez 5 lat książek nie oddaje? Mnie ku..ca bierze kiedy
            nie mogę przez trzy miesiące pożyczyć książki bo jakiś pajac nie stosuje się do
            miesięcznego okresu wypożyczenia. Może właśnie stąd:)
            • aniol_stroz1 Re: jak się obronić przed windykacją?? 27.03.08, 23:24
              Juliika, tutaj ludzi ocenia się po postach i treści tych postów i
              gdybyś na prawdę chciała rozwiązać swój problem, to nie szukała byś
              rozwiązań na forum w stylu "co zrobić aby uniknąć spłaty", a
              zagadałabyś z biblioteką, czy też firmą windykacyjną warunki spłaty
              tego zadłużenia. Moja rekacja jest taka a nie inna, bo po prostu nie
              lubię jak ktoś idzie "na żywaca".

              Pozdrawiam
              • maranty Re: jak się obronić przed windykacją?? 21.04.08, 21:19
                Zgodnie z kodeksem cywilnym i rozporządzeniem ministra kultury i dziedzictwa narodowego należności i roszczenia bibliotek ulegają przedawnieniu dopiero po 10 latach.
                Taką informację znalazłam na stroni jednej z bibliotek publicznych. A może każda biblioteka ma własne przepisy prawne?
Pełna wersja