żeby nie doszło do licytacji

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 16:41
Czy jest jakaś zasada, która uratuje mnie od licytacji
nieruchomości? tzn. np. jesli będę co miesiąc cokowiek wpłacała na
konto komornika to nie może zając mi nieruchomości.. itp.
czy są jakies przepisy, które to regulują?
jestem skłonna płacić za męża długi byleby mi nie zabrali
mieszkania, ale wiem, że za wiele to nie mogę i boję się, że
wierzyciel sie na to nie zgodzi tylko do razu zechce wziąc moje
mieszkanie (mimo, że mąż mnie zostawił z dziećmi i wyjechał za
granicę zostawijąc mnie z problemem i brak z nim jakiegokolwiek
kontaktu). A to i tak cud, że dowiedziałam się o długu (od znajomej
z sądu!), bo przeciez NIKT mnie o tym wogóle nie informował!! (Długi
z działalności). I co zlicytowaliby mnie bez mojej wiedzy???

Co ja mogę w takiej sytuacji??
Kwota długu to 1/4 wartości nieruchomości..
    • sauber1 Re: żeby nie doszło do licytacji 04.04.08, 01:04
      To może jeszcze zabraknąć, a jasne że są sposoby by odwlec w czasie, ale też
      trzeba mieć na to kasę ...
      • Gość: Karolina Re: żeby nie doszło do licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 09:06
        dlaczego zabraknąć?
        Jezuuu, co zrobić? pójdziemy pod most??
        Jak prawo może na to pozwalać?
        Boże, co robić??
        • mloda0242 Re: żeby nie doszło do licytacji 04.04.08, 13:16
          nie jestem prawnikiem i mam nadzieję że zaraz ktoś kompetentny poradzi Ci co
          robić dokładnie, chcę Cię tylko trochę uspokoić, nie panikuj;

          na pewno biegiem do wierzyciela, do komornika, podowiadywać się co i jak, do
          sądu po wyrok (zakładam że jako żonie powinni Ci udostępnić, przynajmniej
          pokazać do przeczytania...?)

          co do samej eksmisji to pod most nie pójdziecie, szczególnie jeśli masz dzieci,
          nikt Cię na bruk nie wywali, spokojnie;
          • Gość: Karolina Re: żeby nie doszło do licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 14:22
            To jakaś paranoja - latam po sądach, komornikach itp. a oni do mnie,
            że nie jestem stroną w sprawie i nie mogą mi udzielić żadnych
            informacji! jak to???? ale mieszkanie chcą mi zlicytowac! jak to
            mozliwe??
            • sauber1 Re: żeby nie doszło do licytacji 04.04.08, 19:15
              Gość portalu: Karolina napisał(a):

              > To jakaś paranoja - latam po sądach, komornikach itp. a oni do mnie,
              > że nie jestem stroną w sprawie i nie mogą mi udzielić żadnych
              > informacji! jak to???? ale mieszkanie chcą mi zlicytowac! jak to
              > mozliwe??

              Dokładnie, teraz dla nich nie jesteś stroną, a po fakcie będą Cię traktować jak
              śmiecia. Ale walcz, żyjemy podobno w państwie prawa i demokratycznym już prawie???
              • Gość: Karolina Re: żeby nie doszło do licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 19:54
                chcę walczyć, ale jak??
                • sauber1 Re: żeby nie doszło do licytacji 04.04.08, 23:10
                  Gość portalu: Karolina napisał(a):

                  > chcę walczyć, ale jak??

                  Najlepiej byłoby skutecznie, pomyśl może to bardzo proste?
                  • Gość: Karolina Re: żeby nie doszło do licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 08:53
                    Najprościej to spłacic dług i to chcę zrobić - nie uciekac, nie
                    kombinowac, a spłacać. Niemniej zarabiam zaledwie 1000 zł. Czy
                    komornika usatysfakcjonuje 100 zł/mies.? Poza tym ja chcę rozmawiac,
                    a oni nie (bo nie jestem stroną w sprawie) Ja tego nie rozumiem..
                    • sauber1 Re: żeby nie doszło do licytacji 05.04.08, 10:24
                      Gość portalu: Karolina napisał(a):

                      >... Czy komornika usatysfakcjonuje 100 zł/mies.?
                      > Poza tym ja chcę rozmawiac,
                      > a oni nie (bo nie jestem stroną w sprawie) Ja tego nie rozumiem..

                      Już wyciągasz odpowiednie i trafne wnioski:)
                      Chętnie wytłumaczył bym Ci te pewne zależności, ale tu raczej nie będę
                      ryzykował i nie mam ochoty narobić sobie problemów, myślę że wszyscy wiedza o
                      jakie interesy chodzi? ;)
                      • Gość: Karolina Re: żeby nie doszło do licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 10:36
                        Czy chodzi o to, że komornik sprzeda mieszkanie (pewnie komuś
                        znajomemu) za powłowę lub mniej jego wartości, do tego zarobi sobie
                        na wakacje na Karaibach? A mnie wyrzuci na bruk za długi o których
                        nie raczył mnie nawet poinformować?
                        To ja pytam - gdzie są przepisy, które chronią oszukane tak jak ja
                        kobiety?
                        Gdzie są przepisy, które stanowią o mojej odpowiedzialności (czyli
                        to, że za długi męża odpowiadam całym swoim majatkiem) i
                        jednoczesnie o mozliwości postepowania bez mojej wiedzy? (czyli to,
                        że komornik nic mi nie chce udostepnić)
                        Komornika nie obowiązują przepisy???
                        • sauber1 Re: żeby nie doszło do licytacji 05.04.08, 12:00
                          Gość portalu: Karolina napisał(a):


                          >... To ja pytam - gdzie są przepisy, które chronią oszukane ...

                          Nie jestem pewien, ale chyba przepisy nie znają takiego pojęcia jeszcze, a co do
                          komornika, to raczej wybrani ludzie którzy dali rękojmię prawego wykonywania
                          zawodu, a to mieszkanko tez pewnie nie wiele warte?
                          • Gość: Karolina Re: żeby nie doszło do licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 13:41
                            Może ktoś sie wypowie?
    • Gość: gosciowa Re: żeby nie doszło do licytacji IP: *.171.22.89.crowley.pl 05.04.08, 14:41
      ale sie porobiło ehh.

      Po pierwsze : Czy pewna jestes ze Komornik bedzie licytował Twoje mieszkanie?
      Czy pewna jestes ze odpowiadasz za długi meza? Czy Sad nadał klauzule
      wykonalnosci p-ko małzonce dłuznika? (czyli Tobie)?
      Gdzie jest Twoj adres zameldowania? - ze nie otrzymujesz korespondencji?
      Aby nadac klauzule wykonalnosci p-ko malzonce sad wydaje najpierw postanowienie
      na które mozna sie żalić. nastepnie pisałas ze mieszkanie jest wspolne. - Zatem
      Komornik moze zlicytowac całe mieszkanie tylko w przpadku jak bedzie klauzula
      p-ko malzonce. W innym przypadku wierzyciel bedzie musiał dokonac Sądowego
      podziału majatku wspolnego ( obecnie przepisy Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego
      art 51 bodajże po nowelizacji). Albo, bo sa takie przypadki - próbowac
      zlicytować 1/2 niewydzielonej czesci nieruchomosci.
      Ale musimy znac wiecej szczegółów - na podstawie tego co napisałas - niestety
      nie da sie ocenic twojej sytuacji w skali dobra, zła. Gdzie jest zameldowany
      Twoj mąz?- korespondencja na pewno jest kierowana na jego adres zameldoania.
      poza tym jeżeli jest to mozliwe, zwróc sie do Tesciów- niech cos dołoza na
      spłate długów syna.
      A i jeszcze Ile tego jest? Bo 1/4 nieruchomosci niewiele mówi. Sa mieszkania po
      100 tys i są 5 mln.


      A dodatkowo - Wyprowadz sie do rodziców jak to mozliwe, mieszkanie wynajmij i za
      wynajem - czesc spłacasz czesc Zyjesz. 2,3 lata i sprawa zamknieta. - ale to
      chyba jeden z czarnych scenariuszy.
      • Gość: Karolina Re: żeby nie doszło do licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 16:31
        Mąż zameldowany u teściów dlatego koresp. nie widzę, a oni nie
        odbierają żadnych poleconych (tez mają komornika i problemy - stąd
        tez nie pomogą). Wartość mieszkania to 200 tys. a długu to ok. 50-60
        tys. (jedna firma i zaległości w US i ZUS). Do mnie nic nie dotarło
        w kwestii klauzuli wykonalności przeciw mnie. Czy to jest
        konieczność? Czy najpierw to robi komornik? Kiedy może tego dokonać
        i co ja powinnam zrobić dalej jesli otrzymam pismo o klauzuli (a
        otrzymam takie?) Czy to będzie obciązenie poborów czy od razu
        licytacja?
        • Gość: gosciowa Re: żeby nie doszło do licytacji IP: *.171.22.89.crowley.pl 06.04.08, 20:00
          Rozumiem, ze jesteś zameldowana pod adresem przedmiotowej nieruchomości.
          Komornik ma obowiązek przeprowadzić postępowanie egzekucyjne skutecznie jednak z
          jak najmniejsza szkoda dla dłużnika. - to jest taka niepisana zasada. Ogółem
          Komornik przeprowadza czynności zgodnie z wnioskiem wierzyciela. A jezeli chodzi
          o Twoja sytuacje - to na podstawie przedstawionych przez Ciebie informacji:
          Powinnas byc Spokojna.
          2. pytania:
          Adres zameldowania masz ten sam co wspomnianego mieszkania?
          Czy podpisywałaś jakąś zgodę na zaciąganie zobowiązań przez męża?
          Czy poręczałaś jakiś weksel lub podobne dokumenty?

          Jezeli nie podpisywałaś żadnych przystąpień do długu weksli lub oswiadczeń o
          dobrowolnym poddaniu sie egzekucji to powinnas byc spokojna. Obecniue sądy nie
          nadają klauzuli wykonalności p-ko małzonce jeżeli Powód nie przedstawi
          jednoznacznego dokumentu podpisanego przez wspołmałżonka o tym, ze wyeraził
          zgode na zaciaganie zobowiązań.
          A co do Twojego pytania co robic jak otrzymasz Postanowienie
Pełna wersja