urbanec
01.05.08, 00:43
Kieruję tą drogą list do Prezesa Vobisu, ponieważ do tej pory na
kazdą korespondencję skierowaną do tej firmy odpowiada Pani mgr
Bury, ktora za bardzo nie orientuje się chyba, że pracuje w firmie
komputerowej, poniewaz nie odróżnia MB od GB, a podpisuje sie
specjalistka do spraw reklamacji.
Ponieważ nie był Pan łaskaw odpowieddzieć na moje pismo, ani
spowodować by ktoś w wWaszej firmie zaczął czytać pisma klietów, nie
odpowiada na moje maile, może ta drogą dotrze do Pana Prezesa
informacja, że firma Vobis powinna zauważyć poszczególnego klienta.
Zdjęcia dokumenów można zobaczyć w galerii foto forum wpisując
klucze: pismo, odpowiedź, notatka, Vobis, Zdjęcie. Zainteresowanych
również odsyłam do foto forum, aby zobaczyli jak w Vobisie traktuje
sie klientów.
Prezes Zarządu Vobis SA
Dariusz Pietraszkiewicz
Lubieszyn 8
72-002 Dołuje ( chyba chodzi o wizerunek firmy)
Szanowny Panie Prezesie
Piszę do Pana Prezesa ponieważ mam nadzieję, że w końcu moją
korespondencję z firmą Vobis przeczyta ktoś inny niż Pani mgr
Małgorzata Bury. Mam również nadzieję, że Pańskiej firmie nie zależy
na takim traktowaniu klientów jak robi to Wasza Specjalistka. Proszę
o ustosunkowanie się do oczywistych faktów, które dołączam do pisma
w formie załączników. Oświadczam Panu Prezesowi, że dostarczone
pisma są autentyczne i nie robią najlepszej reklamy firmie Vobis.
Komputer w Waszej firmie w sklepie w Mikołowie zakupiłem w dniu
6.12.2007r. by w dniu 11.12.2007r. oddać go do sklepu reklamując
niezgodność towaru z umową. Proszę odpowiedzieć czy naprawdę
potrzeba wybierać drogę sądową, aby udowodnić coś co potwierdzają
nawet Wasi pracownicy!!! Proszę przeczytać więc notatkę z dnia
21.02.2008r. Kierownik oraz sprzedawca sklepu w Mikołowie
potwierdzają w niej, że podczas próby uruchomienia funkcji
przywracania systemu pojawia się błąd. Specjalistka firmy Vobis mgr
Małgorzata Bury nie waha się jednak skłamać nawet przedstawicielom
Inspekcji Handlowej w Szczecinie i pisze, że funkcja przywracania
systemu działa w prawidłowy sposób. Proszę przeczytać jaką
porażającą wiedzą na temat komputerów posiada Wasza Specjalistka i
prezentuje ją na zewnątrz pisząc odpowiedź do Zachodniopomorskiego
Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej. Oprócz zakreślonych
fragmentów, w których Pani ta zaprzecza sama sobie (np. przesyła mi
plik, który pozwala uruchomić opcję napraw w komputerze mimo iż
zdanie wcześniej napisała że system takiej możliwości nie posiada i
nigdy nie informowaliście klienta, że taką możliwość będzie
posiadał), uważny czytelnik znajdzie całą kopalnię wiedzy o
komputerach. Pisze ta Pani, że „dodatkowo należy zaznaczyć, że każde
przeinstalowanie systemu operacyjnego kończy się utratą danych
znajdujących się na dysku”. O tym, iż tak nie musi być możemy na
przykład przeczytać na stronie 4 i 5 instrukcji dostarczonej do
sprzedanego mi komputera. Sęk w tym, że dzieje się tak (utrata
wszystkich danych) jeżeli do przeinstalowania użyjemy płyty
dostarczonej przez Vobis. Jest to również niezgodność towaru z
umową. Dlaczego Vobis dostarcza instrukcję, która mówi o innych
możliwościach sprzedawanego towaru niż jest w rzeczywistości?
Trzydzieści lat temu, kiedy kończyłem technikum i zaczynałem studia
uczono mnie, że system dziesiętny różni się od systemu binarnego
sposobem zapisu. ( z milionów bitów nigdy nie będzie giga bajtów)
Pani mgr Bury gotowa jest jednak napisać aby odrzucić niezgodność
towaru, że 232 GB = 250 GB!!! W jednym zdaniu popełnia kilka błędów
rzeczowych nie zważając na to czy pojemność pamięci komputera wyraża
się w bitach, bajtach, milionach czy bilionach, ważne by klient nie
miał racji. Nie chce ona nazwać rzeczy po imieniu, że producent w
celach marketingowych przyjął wartość 1 KB jako 1000 bajtów (nie
bitów), zamiast 1024. Wynikało by z tego bowiem, iż zaokrąglono
wielkość pojemności dysku. Sprzedany mi komputer nie chce zliczać
swojej pojemności w zaokrągleniu zaproponowanym przez mgr Małgorzatę
Bury. Nie chce tego robić również żaden komputer na świecie. Jaki
jest sens podawania wielkości pamięci komputera w jednostkach, które
potrzebne są tylko producentowi. Jeżeli firma Vobis przeładuje mi z
dowolnego komputera na świecie 250 GB danych na dysk dostarczony do
mojego komputera to uznam, że w tym przypadku firma ma rację.
Kierując się argumentacją, która prawie w całości kompromituje
Pańską specjalistkę odrzuciła ona moje roszczenia. Po otrzymaniu
odpowiedzi od Inspekcji Handlowej poszedłem w dniu 1.04.2008r. do
sklepu i porosiłem o uruchomienie komputera i uruchomienie funkcji
przywracania systemu. O efekcie tych czynności proszę przeczytać w
notatce sporządzonej w sklepie około godziny 18 – tej w dniu
1.04.2008r. po czteromiesięcznej korespondencji z mgr Małgorzatą
Bury. Zaręczam, że zdjęcie dołączone do pisma nie jest fotomontażem.
Wydaje mi się idiotyzmem, że tak oczywiste dowody jak te
przedstawione w notatkach nie pozwalają firmie uznać moich racji.
Jak można tak traktować klienta. Trzech pracowników Waszej firmy
potwierdziło mi na piśmie, że nie można uruchomić przywracania
systemu, a Pani mgr Bury uparcie twierdzi, że wszystko jest w
porządku. Ponieważ firma Vobis nie chciała naprawić towaru i nie
doprowadziła do stanu zgodnego z umową w odpowiednim czasie ponownie
żądam odstąpienia od umowy. W przypadku nie spełnienia moich żądań
sprawa zostanie skierowana do sądu.
Stefan Urbanek