Dodaj do ulubionych

spłacone długi a podział majątku

05.05.08, 10:12
ufffff
Długi żony zostały spłacone (ja spłaciłem kredytem w zamian za prawo
do połowy mieszkania zony)
Teraz chcę na siebie przepisac cały majątek. Zona się zgadza.
Jak to zrobić jeszcze w trakcie trwania małżeństwa?
Czy powinienem wziąc z US i ZUS o niezaleganiu żony?
Jak ewentualnie uchronić się przed jakimiś długami, które gdzies tam
mogłyby być (chodzi mi o tę skargę)? (ponoć nie ma ale kto wie..)
Rozdzielność mamy od poczatku tego roku.



Obserwuj wątek
    • Gość: kuby777 Re: spłacone długi a podział majątku IP: *.gprs.plus.pl 06.05.08, 22:02
      > Teraz chcę na siebie przepisac cały majątek. Zona się zgadza.
      > Jak to zrobić jeszcze w trakcie trwania małżeństwa?

      Pod tytułem darmym, czy odpłatnym? Moim zdaniem bez względu na ustrój majątkowy podpada to w razie czego pod skargę pauliańską w przypadku, gdyby ujawnił się wierzyciel szanownej małżonki, który nie uzyska zaspokojenia z jej majątku - oczywiście w zakresie wierzytelności powstałych przed ruchami majątkowymi.

      Warto zebrać wszelkie kwity świadczące o stanie zobowiązań małżonki, żeby nie być zaskoczonym. Niestety z małżeństwem jest jak ze spółką cywilną - nigdy nie zaznasz spokoju ;)
      • fujitsusiemen Re: spłacone długi a podział majątku 06.05.08, 22:09
        chcemy zrobić darowiznę jej części na mnie
        a co innego proponujesz?
        mam zostawić to tak jak jest??
        czy to może powinno być w jakiejśc szczególnej formie?
        (zaznaczam, że wartość spłaty odpowiada w pełni połowie aktualnej
        wartości mieszkania, więc nawet jesli miałaby więcej długów to i tak
        mogliby zaspokoić swoje roszczenia jedynie z tej połowy skoro ja nic
        nie podpisywałem, tak? to raczej juz teraz skarga mnie nie dotyczy,
        tak?)
        • Gość: kuby777 Re: spłacone długi a podział majątku IP: *.gprs.plus.pl 07.05.08, 01:25
          Zasadniczo hołduję teorii, że nie ma co kombinować - czyli załatwiajcie
          wszystkie sprawy zgodnie z faktycznym stanem. Z resztą należy pamiętać, że
          czynność prawna pozorna jest z mocy prawa nieważna - czyli jeśli spłaciłeś długi
          żony i w zamian za to wziąłeś mieszkanie - to tak należy to napisać. Czyli jeśli
          macie rozdzielność majątkową, to w momencie uregulowania zadłużenia małżonki
          przez Ciebie powstaje z jej strony w stosunku do Ciebie zobowiązanie, które
          reguluje sprzedając Ci mieszkanie - prawda? Rozbierając to na czynniki pierwsze
          - kupujesz mieszkanie, a cenę regulujesz poprzez potrącenie wzajemnej
          wierzytelności wynikającej z zapłaty zobowiązań małżonki.

          Jeśli działasz w dobrej wierze, spłacając wszystkich wierzycieli, to możesz spać
          spokojnie. Jeśli jakiś wierzyciel przyjdzie po fakcie, a zostanie pominięty to
          może się burzyć. Jeśli tak jak piszesz - wszystko zostało zapłacone - to nie ma
          obaw.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka