Gość: yerubal
IP: *.jmdi.pl
07.05.08, 00:23
Witam,
Proszę o pomoc w sprawie której nie ogarniam.
Ale po kolei:
W połowie grudnia 2007 kupiłem BlueConnect, tego samego dnia
próbowałem go zainstalować niestety bez skutku. Tego samego dnia
wróciłem do salonu ERA gdzie z instalacją nie poradzili sobie
firmowi specjaliści.
Tego samego dnia oddałem cały złom i w salonie napisałem wniosek
reklamacyjny.
Po miesiącu dostałem pismo w którym przeczytałem, że ERA nie moża
brać odpowiedzialności za to na jakim sprzęcie klient instaluje ich
urządzenie (nowy Fujitsu Siemens Amilo Pro + Vista), ale w dowód
dobrej woli zwraca kasę czyli 1zł 22gr.
Myślałem, że sprawa jest załatwiona i tu popełniłem błąd.
Wczoraj bowiem dostałem pismo od ERY, że jak nie zapłacę zaległego
abonamentu za półtora miesiąca UŻYWANIA BlueConnect to wpiszą mnie
do Jakiegoś Gó..anego Rejestru.
Nie uwierzyłem w to co przeczytałem i zadzwoniłem do Biura Obsługi.
Tu kolejny szok. Nie płacę za użytkowanie internetu tylko
za "gotowość ERY do realizacji usługi". Jak mogą być gotowi skoro
modem nie działa i leży u nich w salonie - nie wiem, nie ogarniam.
Może jestem jakiś dziwny, ale nie mam zamiaru płacić 258zł za nie
działający modem firmie, która zachowuje się jak złodziej, próbując
wyłudzić pieniądze strasząc prawnikami i rejestrami dłużników.
Będę wdzięczny za wszelką pomoc.