nakaz zapłaty upominawczy

05.06.08, 12:20
Mam pytanie, kto wie, jak dłużnik może złozyć skutecznie sprzeciw
jeżeli dostał nakaz płatniczy upominawczy. Czy wystarczy, że
napisze, że nie akceptuje długu, czy też musi uzasadnić, dlaczego
nie akceptuje długu?
Jestem na początku trudnej drogi i bardzo denerwuje się
Dziękuje za pomoc.
    • kuby77 Re: nakaz zapłaty upominawczy 05.06.08, 12:37
      Jeśli chodzi o sprzeciw, to wystarczy że pozwany napisze w sprzeciwie, że
      zaskarża nakaz (w całości lub części). Może nie przytaczać zarzutów i dowodów,
      ale ryzykuje, że sąd ich potem nie dopuści.
      • Gość: jowita-1 Re: nakaz zapłaty upominawczy IP: *.171.95.77.crowley.pl 05.06.08, 13:04
        U mnie jest bardzo sokmplikowana sprawa, poniewaz mój dłuznik
        wykradl moją umowę pożyczki, ja dysponuję tylko kserokopią oraz mam
        świadków którzy widzieli oryginał umowy jak również w ich obecności
        na spotkaniach dłużnik potwirdził iż pozyczył ode mnie pieniądze.
        Nie wiem co może uzyskać, zaskarżając nakaz? Jak widzisz z boku taką
        sytuację
        • Gość: kuby777 Re: nakaz zapłaty upominawczy IP: *.strong-pc.com 05.06.08, 13:20
          Kopia jest jakimś potwierdzeniem pożyczki, podobnie jak świadkowie. Dłużnik może się bronić na dwa główne sposoby - że nie pożyczył, albo że oddał. Jeśli są świadkowie, którzy potwierdzą że pożyczył, to połowa roboty za Tobą, pod warunkiem że sąd uzna ten dowód z zeznań.
          • Gość: jowita-1 Re: nakaz zapłaty upominawczy IP: *.171.95.77.crowley.pl 05.06.08, 13:40
            Dziękuje za odpowiedź,chciałam dodać, że mam jeszcze własnoręcznie
            napisany dokument przez dłużnika, ze taka pozyczka miała miejsce i w
            jakim dniu, nie ma tylko tam kwoty - tak , że fakt, że taka pożyczka
            miała miejsece jest potwierdzony jego własnoręcznym podpisem.
            Przeciez nie może udowondić, ze mi oddał ( nie zrobił tego), a po
            drugie jest to bardzo duż kwota, a on z tego co wiem ma pobrane
            jakieś kredyty jeszcze zanim pożyczył ode mnie pieniadze (niestety
            wczesniej o tym nie wiedziałam) i ma problemy ze spłatami, z pensji
            musiałby oddawać mi kilka lat, więc jak moze z tego wybrnąc.
          • Gość: jowita-1 Re: nakaz zapłaty upominawczy IP: *.171.95.77.crowley.pl 05.06.08, 14:05
            czy takie sprawy długo trwają? Nigdy nie miałam takich spraw, to
            jest moje pierwsze okropne doświdczenie i mam nadzieje ostatnie
            • Gość: kuby777 Re: nakaz zapłaty upominawczy IP: *.strong-pc.com 05.06.08, 16:11
              Zależy od sądu - może to być parę tygodni, a może miesięcy. Mały masz wpływ na to.
              • Gość: jowita-1 Re: nakaz zapłaty upominawczy IP: *.171.95.77.crowley.pl 06.06.08, 12:18
                Dziękuje ponownie za informację, widzę, że jesteś zorientowany. Mam
                jeszcze pytanie jeżeli nakaz płatniczy uprawomocni się, to co się
                dzieje z majątkiem wspólnym mojego dłuznika i jego drugiej połowy
                (dla informacji, dłuznik podawał się za osobę rozwiedzioną i
                podpisał umowę pozyczki jednoosobowo). Czy jest trudno dochodzić
                należności z majatku wspólnego małżonków?
                Pozdrawiam
                • Gość: kuby77 Re: nakaz zapłaty upominawczy IP: *.strong-pc.com 06.06.08, 12:48
                  Jeśli współmałżonek nie wyraził zgody to trudno będzie dojść do majątku objętego wspólnotą. Aby wszcząć egzekucję to takowego, sąd musi nadać klauzulę wykonalności przeciwko współmałżonkowi, a opisanej sytuacji będzie to raczej nie do uzyskania.
                  • Gość: jowita-1 Re: nakaz zapłaty upominawczy IP: *.171.95.77.crowley.pl 06.06.08, 13:05
                    A jeżeli do majątku wspólnego należy nieruchomość, czy
                    można "zająć", wyodrębnić, nie wiem jak to nazwać, uzyskać należność
                    z udziału dłużnka w tej nieruchomości?
                    • Gość: kuby77 Re: nakaz zapłaty upominawczy IP: *.strong-pc.com 06.06.08, 14:32
                      Jeśli w księdze wieczystej jest wpisany udział dłużnika w formie 1/1 we
                      współwłasności ustawowej z małżonką, to niestety nie. W naszym kpc nie ma na
                      dziś możliwości przeprowadzenia przymusowego podziału majątku małżonków, choć
                      słyszałem o takim pomyśle, który uważam za godny rozpatrzenia.
                      • Gość: jowita-1 Re: nakaz zapłaty upominawczy IP: *.171.95.77.crowley.pl 20.06.08, 12:20
                        Czy przy rozprawach sądowych, jako dowód w sprawie mogą być brane
                        nagrania na dyktafonie, gdzie po pierwsze jest potwierdzony fakt iż
                        pozyczka miała miejsce, a po drugie, że wspólmazonek bardzo dobrze
                        wiedział o pożyczce. Czy sąd dopuszcza takie dowody?
    • Gość: zrobiony w konia Re: nakaz zapłaty upominawczy IP: 195.12.34.* 24.06.08, 11:49
      Napisz pare pism za swojego dluznika - masz jego podpis na kopii umowy (zeskanuj
      i wstaw w listy, gdzie pisze, ze zaluje i prosi o przesuniecie itp pierdoly).
      Najlepiej je przekopiuj na faksie, idz do prawnika (jest taka kancelaria
      rodzinna w Warszawie - on Ci potwierdzi za zgodnosc z oryginalem - przeciez faks
      to oryginal :)) )
      Nastepnie z kopiami potwierdzonymi za zgodnosc z oryginalem, napisz pozew o
      wydanie nakazu zaplaty w trybie upominawczym i oddaj do sadu cywilnego (u nas w
      Warszawie jest taki, ktory wydaje nakazy zaplaty zaocznie na podstawie kopii).
      Nastepnie postaraj sie, aby dluznik nie otrzymal listu poleconego. Teraz sa
      klopoty na poczcie, wiec nie bede pisal jak to zalatwic, ale znajdziesz sposob.
      Potem odczekaj chwilke i oddaj do komornika (bo przeciez termin odwolawczy
      minal, a i list niedoreczony liczy sie jak doreczony). W Warszawie polecilbym Ci
      i komornika. Nie wiem skad jestes, ale u nas tak sie zalatwia sprawy. Zanim
      dluznik dowie sie, ze cos zostalo na niego wydane, to komornik zdazy mu wszystko
      zabrac, jak sie postarasz.

      To dobry sprawdzony sposob przez madrego radce prawnego.

      Jakby sie rzucal, ze nic nie napisal, to znam jeszcze sposob jak go udupic na
      grubo ponad rok, zeby sie z tego tlumaczyl. Dobry sposob, bo nie ma zadnych
      konsekwencji tak naprawde.
Pełna wersja