Dziwna sprawa.

IP: *.chello.pl 22.08.08, 12:05
Okolo 1 lipca zadzwonil gosc, ktory nie przedstawiajac sie poinformowal mnie
ze mam zadluzenie w Lukas banku. Poprosilem o przeslanie mi na adres
zamieszkania dokumentow potwierdzajacych tego typu roszczenie. Nic o takim
dlugu nie wiem. Co ciekawe facet nie znal mojego adresu wiec chcac byc w
porzadku podalem mu go. Po okolo 2 tygodniach zadzwonil ponownie z
pretensjami. Zgodnie z prawda poinformowalem go, ze listu nie bylo i ze nadal
czekam. Obiecal dopilnowac. Kolo 2 tygodni pozniej kolejny telefon. Kolejne
wyrzuty z jego strony. Na moje pretensje, ze swego roszczenia nie chce poprzec
papierami znow poprosil o podanie adresu. Podalem. Dzis kolejna rozmowa.
Pomimo pomich prosb dotyczacych tego, zeby nie dzwonil i ze ma przeslac mi
dokumenty na podstawie, ktorych ma jakies roszczenia nie dotarlo. Rzekomo
wyslali do mnie pismo. Bylem na poczcie i sprawdzono dla mnie rejestr
przesylek i nic nie bylo. Dzis poprosil o podanie adresu po raz kolejny i tym
razem odmowilem. Nie dam robic z siebie idioty.

Co moge zrobic z tym fantem. Wiem, ze list bedzie z Wroclawia. Nic ponad to.
Udalo mi sie dowiedziec, ze chodzi o firme Kruk.Dlaczego, skoro maja jakies
roszczenia nic nie przysylaja na pismie. dlaczego niby maja jakas umowe o
kredyt a nie maja mojego adresu?Dlaczego dzwonia i opowiadaja mojej partnerce
jakies pierdoly. Jak mam dlug niech mi przesla pismo i niech powiedza o co
chodzi. Facet jedyne co chce to powiedziec mi o tym przez telefon. takich
spraw sie przez telefon nie zalatwia moim zdaniem. Prosze o porade i pomoc.
    • sauber1 Re: Dziwna sprawa. 22.08.08, 12:20
      Jak podałaś im swoje dane i tak do końca nie wiadomo komu, doskonale za tydzień
      zadzwonią, że jesteś komuś winna kilka tysięcy dolarów, mogą Cię szantażować,
      albo próbować zabrać na zagraniczną wycieczkę? W śród ludzi nie brakuje
      przestępców, różnej maści kombinatorów, a podszyć praktycznie można się dziś pod
      każdego - prawda?
      • Gość: mumin Re: Dziwna sprawa. IP: *.chello.pl 22.08.08, 12:25
        Wiec co? Olac? Nie lubie takich sytuacji. Gdyby mieli jakies uzasadnione
        pretensje poparliby chyba to dowodami na pismie. Moim zdaniem tak powinno to
        przebiegac. A oni maja jakis moj dlug a nawet adres musialem i podac bo nie mieli.
    • Gość: mumin Re: Dziwna sprawa. IP: *.chello.pl 22.08.08, 12:26
      Co ciekawe przez ostanie 3 lata nie mialem w Polsce konta w banku a przedtem
      mieszkalem za granica.
      • sauber1 Re: Dziwna sprawa. 22.08.08, 12:41
        Gość portalu: mumin napisał(a):

        > Co ciekawe przez ostanie 3 lata nie mialem w Polsce konta w banku a przedtem
        > mieszkalem za granica.

        Ale kogo to obchodzi, nie jest ważne czy Ty kradniesz, czy Ciebie kradną, ważne
        że jest zamieszanie i ktoś z tego nieźle żyje...
        • Gość: mumin Re: Dziwna sprawa. IP: *.chello.pl 22.08.08, 12:47
          to co moge zrobic, zeby dali mi spokoj? Policja?
          • nastassia_2 Re: Dziwna sprawa. 22.08.08, 13:00
            policja nie zajmie się twoją sprawą, wykonywanie telefonów nie jest
            karalne...jedyne co zostaje to po prostu olać i tyle, dopóki nie dostarczono ci
            dokumentów potwierdzających istnienie wierzytelności nie masz do czego sie
            ustosunkować, a skoro nie przesłali - pewnie ich nie mają...podzwonią i
            przestaną jak zobaczą brak reakcji
            odnośnie zaś podawania komuś swoich danych to tu byłabym ostrożna - nie podałbyś
            adresu - byłoby po sprawie, a teraz mogą cię nękać pisemkami
            • unhappy Re: Dziwna sprawa. 22.08.08, 20:49
              A cóż to za nękanie. Mnie KRUK "nęka" od lat pisemkami z czego 3/4 to OSTATECZNE
              wezwania do zapłaty :D

              Do sądu nie chcą pójść - wolą pisać :D
              • Gość: mumin Re: Dziwna sprawa. IP: *.chello.pl 22.08.08, 21:11
                Ja nie wiem czego ode mnie chca. Jakbym mial jakis dlugo to owszem, ale nic nie
                wiem. Od dwoch miesiecy tylko obiecuja ze wysla mi dokumenty potwierdzajace
                zadania. Tylko obiecuja.
                • unhappy Re: Dziwna sprawa. 22.08.08, 21:30
                  Gość portalu: mumin napisał(a):

                  > Ja nie wiem czego ode mnie chca. Jakbym mial jakis dlugo to owszem, ale nic nie
                  > wiem. Od dwoch miesiecy tylko obiecuja ze wysla mi dokumenty potwierdzajace
                  > zadania. Tylko obiecuja.

                  Ja wiem czego chcą. I bardzo chcę żeby poszli wreszcie do sądu to poniosą
                  koszty. Ale nie pójdą bo będą się obawiali, że podniosę zarzut przedawnienia
                  podczas kiedy zamiast tego zobaczyli by dowód na to, że dług nie istnieje i
                  nigdy nie istniał :)

                  W sumie to nie wina KRUKA tylko bałaganu w pewnej, dużej firmie
                  telekomunikacyjnej ale winą KRUK'a jest to, że zamiast poprosić w pierwszym
                  liście o wyjaśnienia to zaczęli mnie straszyć utratą dobrego imienia. I tak
                  tracę to dobre imię od ładnych paru lat a oni płacą za listy - średnio jeden w
                  miesiącu :D

                  W twoim wypadku też może to być zwykła pomyłka - ale dla nich nie ma pomyłek -
                  wszyscy są winni :D

                  Moja propozycja - olać. Jak będzie koleś dzwonił to możesz mu do telefonu
                  zaśpiewać piosenkę.
                  • Gość: zxz Re: Dziwna sprawa. IP: *.chello.pl 22.08.08, 22:09
                    podpisuję sie pod tym pomyłki mają na okrągło,dług mam spłacony a od
                    dwóch lat dzwonią i slą pisma =słuchawke odkładam a listy lądują w
                    koszu ,bo ile razy mozna tłumaczyc ze mają bałagan ,wystarczy
                    sprawdzic u wierzyciela czy dług spłacony -cesji nie mają wiec mogą
                    sie wypchac
                    • Gość: mumin Re: Dziwna sprawa. IP: *.chello.pl 18.09.08, 15:30
                      Gosc nadal dzwoni. Srednio raz na 3 tygodnie. Adres podawalem mu juz kilka razy
                      i nic. Prosilem o poparcie swoich teza czyms na pismie i nic. prosilem, zeby nie
                      dzownil do mnie bo sobie tego nie zycze i tez nic. Nic o zadnym dlugu nie wiem a
                      on uparcie swoje. Zaczyna mnie zdraznic ta sytuacja. jakbym mial jakis dlug to
                      bym splacil. Nie wiem dlaczego nic nie chca przyslac. Czy mozna jakos sie pozbyc
                      tych telefonow? Zaczyna mnie to draznic. Jak ma jakies zadania niech przysle cos
                      na pismie a nie tylko przez telefon cos opowiada. Jak nic do mnie nie ma ja chce
                      miec spokoj. Podejrzewam ze jednak to lipa bo pierwszy raz prosilem faceta w
                      czerwcu a niebawem koniec wrzesnia i list nie doszedl. Prosze o rade.
                      • Gość: mumin Re: Dziwna sprawa. IP: *.chello.pl 18.09.08, 19:23
                        I jedyna informacja jaka chce mi podac to numer konta i kwota do przelewu.
                        • Gość: paszczak Re: Dziwna sprawa. IP: *.chello.pl 18.09.08, 22:01
                          Możesz zmienić nr tel.

                          Nie jest też tak, że "wykonywanie telefonów nie jest karalne" - uporczywe
                          nękanie i dręczenie jest karalne.
                          Zgłoś to na policję. Wcześniej wydobądź od dręczyciela namiary na niego. Jak
                          masz dług niech udokumentują, jak nie to sobie nie życzysz zakłócania miru domowego.
    • wichura Re: Dziwna sprawa. 19.09.08, 22:53
      Odpowiedź mam zawsze taką samą: "na tematy finansowe nie rozmawiam
      przez telefon. Macie sprawę - napiszcie". A jak nie znają adresu -
      ich problem (czy któryś bank pozwoliłby założyć konto, o kredycie
      nie wspominając, osobie, która nie da spisać adresu z dokumentów?).
Pełna wersja