Dodaj do ulubionych

Komornik molestuje nieletnie dziecko przez drzwi

27.08.08, 15:10
Wspomnę że nie jestem typowym dłużnikiem, nigdy w życiu nie brałem kredytu ani
nie byłem nic nikomu winien. Komornik chce ze mnie ściągać dług wynikający z
bezprawnego zaciągnięcia zobowiązania przez mojego byłego wspólnika.
Stanął za drzwiami w dodatku tam, gdzie nie jestem zameldowany a tylko
przebywam od czasu do czasu i wypytywał przez drzwi 10 letniego dzieciaka nie
pozwalając mu odejść i kilkukrotnie przywołując do drzwi. Dzieciak się
zestresował (dwudniowa biegunka), jego matka ma do mnie pretensje...no
właśnie. Za kilka dni mam do niego iść i moje pytanie brzmi: jak zareagować?
Pominąć temat czy też go pouczyć, że sobie takich sytuacji nie życzymy. Jestem
na niego dobrze podenerwowany i boję się że mogę mu po prostu przyp.......ć
jeśli nie zrozumie, że dziecko jest tylko dzieckiem. Proszę o poradę.
Obserwuj wątek
    • Gość: groźna iwanka Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr IP: *.centertel.pl 27.08.08, 18:32
      Twoja wersja jest wzruszająca. "Nie jestem typowym dłużnikiem".
      Wydaje mi się, że było tak: nietypowy dłużnik przebywał u typowej matki dziecka
      - nie tam, gdzie jest zameldowany, zameldowany jest przecież tam, gdzie jego
      typowa żona, wtem ktoś zadzwonił do drzwi. Jako że nietypowy dłużnik nie znał
      pana, który stał pod drzwiami, schował się nietypowo do szafy i posłał dziecko
      typowej matki, żeby powiedziało panu, że nikoga nema doma. Z tego co wiem, a co
      nieco wiem, sytuacja opisana wyżej jest jak najbardziej TYPOWA.
      Bo inaczej to skąd dziesięciolatek wiedziałby, że to komornik? I lataczki dostał?
      • krzysztof011169 Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 27.08.08, 22:17
        Wrzucasz wszystkich do jednego wora. Czy tak naprawdę trudno Ci pojąć że z
        komornikiem mogą mieć problemy ludzie, którzy nie znają pojęcia: kredyt, dług,
        windykator? Ludzie spłacający podżyrowane kredyty albo za współmałzonka? Akurat
        ode mnie chce spłaty długu za mojego wspólnika, bo z własnej naiwności nie
        zabezpieczyłem się.
        Ale nie o to w tym wątku chodzi. Mnie w domu mojej przyjaciółki nie było,
        dlatego właśnie komornik wykorzystał sytuację: przywoływał dziecko kilkukrotnie
        do drzwi, mówił: powiedz, bo będzie niedobrze! Dzieciak nie wiedział kto stoi za
        drzwiami, wystraszył się że jakiś włamywacz albo zboczeniec. Ponawiam więc
        pytanie: co mam mu zrobić przy najbliższym spotkaniu?
        • nastassia_2 Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 28.08.08, 09:00
          chyba żyrując kredyt ma się świadomość że udziela się poręczenia, a więc w
          przypadku gdy sam biorący kredyt go nie spłaci, gwarantuje się spłatę ze swojego
          majątku... podobnie wchodząc z kimś w spółkę oczywistym jest ze ryzyko spłaty
          zaciągniętych zobowiązań ciąży na każdym ze wspólników...jeśli nie wie się tego
          po prostu to zanim się na coś człowiek zdecyduje wystarczy przeczytać umie,
          zasięgnąć wiadomości od innych...no a niestety, za lekkomyślność (moim zdaniem
          delikatnie powiedziane)niestety się płaci i nie widzę powodu dla którego miałaby
          być okolicznością łagodzącą...
          co do sprawy z samym komornikiem również nie do końca wierzę w Twoją historię,
          ale jeśli nawet byłaby prawdziwa to chyba najzwyczajniej jako kulturalny i
          uczciwy człowiek, za jakiego się podajesz, wystarczy że porozmawiasz z nim o
          zaistniałej sytuacji i zaznaczysz w jaki sposób może kontaktować się z Tobą
          bezpośrednio by nie stresować dziecka...wersja siłowa jakoś mi do tej
          prezentowanej przez Ciebie uczciwości nie pasuje, nadto może prócz
          odpowiedzialności cywilnej, jaką już zostałeś obciążony, spowodować że jeszcze
          wyrok karny dostaniesz...
          tak więc zamiast chować się przed komornikiem po prostu spłać to co masz
          obowiązek spłacić
          • krzysztof011169 Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 29.08.08, 11:52
            nastassia_2
            ja jeszcze nikomu kredytu nie żyrowałem, ale wiemy chyba jak się to odbywa...
            czasami głupio odmówić, jeśli prośba poparta jest np. przyjaźnią etc, proszący
            zapewnia Cię przecież że absolutnie żadnych problemów za swoją
            grzeczność/przysługę mieć nie będziesz, a potem się zaczyna! Dlatego ja zauważam
            różnicę i uważam, że powinno być "etyczne" rozróżnienie w traktowaniu żyranta i
            dłużnika, tym bardziej że dłużnik częstokroć jest typowym nonszalantem a bywa,
            że i złodziejem.
            Moja sytuacja jest inna aczkolwiek podobna, będę musiał zapłacić za zobowiązanie
            wspólnika, o którym nie wiedziałem na etapie istnienia spółki ani się na to nie
            godziłem. Wspólnik upłynnił majątek na żonę i oficjalnie nie ma nic. Dlatego tak
            trudno jest się z tym pogodzić.Tobie natomiast łatwo przychodzi napisanie słowa
            "spłać za wspólnika". Owszem, nazwijmy to naiwnością, która nie pozostanie bez
            konsekwencji. Pytanie wątku było inne: czy komornik może w taki sposób
            przymuszać nieletnie dziecko do udzielania mu wywiadów w dodatku w miejscu gdzie
            osoba z kręgu jego zainteresowań nie jest zameldowana? Pozdrawiam.
            • nastassia_2 Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 29.08.08, 12:22
              hmmm....z jednej strony piszesz że przyjaciołom się nie odmawia takiej
              przysługi, z drugiej że później okazuje się że dłużnik okazuje się nonszalantem,
              a bywa że i złodziejem...no cóż, to albo poręczyciel zbyt pochopnie nazywa kogoś
              przyjacielem albo jest po prostu głupi bo swoich przyjaciół, tych prawdziwych,
              zna się na tyle, że wie się co mają, na co ich stać, a przede wszystkim jakim
              zasadami kierują się w życiu...
              Co do wątku nr 2 to też wybacz, ale wiarygodny on nie jest...nie wiedziałeś o
              istnieniu wspólnika...jaki rodzaj spółki by to nie był, czy to rejestrowanej w
              sądzie, czy w ewidencji działalności to przecież są to rejestry JAWNE!!! Jeśli
              przystąpiłeś do spółki nie patrząc na to, do kogo/czego przystępujesz no to
              cóż...lekkomyślność????delikatnie powiedziane
              Odnośnie zaś pytania zasadniczego to odpowiadam - tak, komornik ma uprawnienia
              do przeprowadzenia wywiadu dotyczącego dłużnika w każdym miejscu, w którym owy
              dłużnik może przebywać - w miejscu zameldowania, miejscu faktycznego pobytu,
              zakładzie pracy...po to właśnie jest Komornik by dłużnika i jego majątek
              odnaleźć. Nie ma też przepisów, które stanowiłyby że przeprowadzanie wywiadu
              jest dopuszczalne od któregoś roku życia...odnośnie zaś jak to piszesz
              "przymuszania" no to primo - wątpię, myślę, że najzwyczajniej pytał, secundo -
              jesteś w stanie udowodnić, że Komornik stosował metody, które można by uznać za
              drastyczne?
              Wybacz Krzysztofie, ale w zaistniałej sytuacji wydajesz się koncentrować nie na
              tym na czym powinieneś...
              • krzysztof011169 Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 29.08.08, 12:44
                Tak nastassio_2 , GŁUPOTA!
                Za jednorazową pomoc okazaną mi w sytuacji "życiowej" lekkomyślnie założyłem
                spółkę z wydawało mi się wtedy "przyjacielem" ale jednocześnie już wtedy z moim
                dłużnikiem (brał ode mnie towar), wspólnik zaciągnął zobowiązanie o którym nie
                wiedziałem (nie kredyt!), Ty piszesz, że o spółce nie wiedziałem? OK, nie
                zrozumieliśmy się.
                Teraz nie ma: przyjaciela ani pieniędzy (oprócz komornika pozostawił mi
                niespłacony wobec mnie dług 150 tys.zł). Różnica w poglądach pomiędzy mną a Tobą
                nasstassio_2 jest taka, że szkoda jest mi ludzi naiwnych, nadmiernie wierzących
                w innych, niedokształconych, niewiedzących. Takich łatwo wycyckać i wydoić.
                • krzysztof011169 Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 29.08.08, 12:50
                  Naprawdę nie jest Ci szkoda przykładowo starszych, niedoinformowanych ludzi,
                  którzy idą na lep reklamy np. Providenta? Zauważyłaś kiedyś te plakaty/reklamy:
                  "pomagamy ludziom" i szczęśliwe oczy matki trzymającej dziecko na ręku podczas
                  wizyty agentki Providenta? Oni zręcznie ukryją fakt, że za kredyt trzeba będzie
                  zapłacić lichwę 70% w skali roku. Jest w Polsce część dłużników którzy popadli w
                  przerastające ich zobowiązania w ten właśnie sposób. Moim zdaniem naiwnych czy
                  nawet głupich ludzi trzeba chronić, informując, edukując, ostrzegając, ustawą
                  zakazując tego typu praktyk.
                  • real_mr_pope Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 30.08.08, 01:25
                    Polskie prawo w sposób wystarczająco chroni ludzi niedoinformowanych, leniwych
                    czy po prostu głupich. Pozycja przedsiębiorcy jest znacznie niższa niż pozycja
                    konsumenta.
                    Podstawowa różnica polega na tym, że przedsiębiorcy z reguły starają się poznać
                    uwarunkowania prawne i ekonomiczne prowadzonej działalności. Konsumenci nie. Nie
                    korzystają z danych im praw, ale pretensje mają do innych: bo nikt im nie
                    powiedział! Zabawne, że tysiące ludzi biorąc telefon na abonament przez miesiąc
                    zastanawia się nad modelem telefonu, a umowę podpisuje w ciemno, nawet jej nie
                    czytając.
                    Także, szanowny krzysztofie, nie miej pretensji, że nie dochowałes należytej
                    staranności. Naprawdę od dorosłych ludzi podejmujących określoen przedsięwzięcia
                    należy spodziewać się jakiejś racjonalności działań. A widać, że jednak są to
                    oczekiwania na wyrost.
                    • koziorozka Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 30.08.08, 11:09
                      real_mr_pope napisał:
                      Zabawne, że tysiące ludzi biorąc telefon na abonament przez miesiąc zastanawia
                      się nad modelem telefonu, a umowę podpisuje w ciemno, nawet jej nie czytając
                      - To nie jest zabawne, ale zgadzam się z tobą, że prawdziwe. Taka ludzka natura,
                      dlatego prawa konsumenta są bardziej chronione, niż firmy/przedsiębiorcy
                      • real_mr_pope Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 30.08.08, 21:35
                        To nie jest zabawne, to tylko taki zwrot. Mnie to przeraża, a nie bawi. Niemniej
                        przepisy stawiają konsumenta w lepszej pozycji niż przedsiębiorcę, choćby przy
                        okresach przedawnienia i przy ocenianiu zachowania należytej staranności.
                        Dlatego tłumaczenia, że ktoś czegoś komuś nie powiedział nie powinny mieć
                        miejsca. Jeżeli ktoś sam nie potrafi korzystać z danych mu praw, to jest to jego
                        wina.
            • koziorozka traktowanie przez komornika 29.08.08, 12:47
              krzysztofie, może być też tak, że dłużnikowi zdarzyło się naprawdę wielkie
              nieszczęście, a żyrant ukrywa majątek. Komornik nie jest od oceniania kto jest
              bardziej winny, czy dług jest zawiniony czy nie, on ma zaspokoić wierzyciela :(
                • nastassia_2 Re: traktowanie przez komornika 29.08.08, 15:10
                  popieram iwanka...właśnie od przedsiębiorcy można oczekiwać że dołoży tego
                  minimum staranności...skoro krzysztofie byłeś jednym z tych niedoinformowanych,
                  nie orientujących się w kwestiach reprezentacji, uprawnień i odpowiedzialności w
                  spółce to trzeba było nie wkraczać "do biznesu"...lub uprzednio dowiedzieć się u
                  mądrzejszej głowy
                  stara paremia rzymska....ignorantia iuris nocet...nieznajomość prawa szkodzi...
                  a po to są prawnicy by korzystać z ich usług
                  co do ochrony ustawowej to przypominam Ci że mamy od jakiegoś czasu i ustawę
                  tzw. antylichwiarską i ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i
                  jeszcze parę innych...prawo chroni nieprofesjonalnych uczestników obrotu
                  gospodarczego coraz lepiej, ale żadne prawo nie ochroni przed ludzką naiwnością,
                  głupotą a często po prostu cwaniactwem (tu wielokrotni kredytobiorcy np)...bo
                  nie po to jest
    • Gość: Beata Może ktoś odpowie na pytanie zadane w wątku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 05:37
      Autor wątku zadał konkretne pytanie, a wszyscy skupili się na tym,
      żeby wykazać że źle zrobił w ogóle wplątując się w sytuację.
      Czytajmy ze zrozumieniem, przekaz wątku precyzyjny - co zrobić z
      sytuacją nagabywania dzieciaka? a nie prośba o komentarz co do
      sytuacji długu.
      Myślę że komornik przekroczył swoje uprawnienia, i można to
      potraktować jako nachodzenie, od biedy możesz go postraszyć że
      złożysz doniesienie o molestowanie, komornik zdaje się musi od
      strony karalnej być kryształowo czysty. Się musisz z komornikiem
      dogadać więc pewnie najlepiej będzie się z nim spotkać i wyjaśnić że
      jak to się powtórzy to złożysz doniesienie. Na przykład.

      Ja poproszę swoją drogą o namiar na komornika - szukam takiego
      któremu się chce coś robić, bo sama mam wierytelność a komornicy to
      tylko bąki zbijają
            • krzysztof011169 Re: Może ktoś odpowie na pytanie zadane w wątku? 02.09.08, 21:09
              Nie rozumiem na jakiej podstawie groźna iwanka pomawia mnie, iż mam "interes w
              chowaniu się pod szafą" i dalsza część tekstu.
              Zaczyna to trącać lekką bezczelnością.
              Pytam na jakiej podstawie? Same chore (według mnie) podejrzenia nie upoważniają
              do wydawania wyroków o tym kim jestem i w czym mam interes.
              • real_mr_pope Re: Może ktoś odpowie na pytanie zadane w wątku? 02.09.08, 22:28
                Powoli, kurde, powoli.

                Zwierzasz się z osobistych spraw związanych z niespłaconym zobowiązaniem.
                Rozumiem, że oczekujesz konkretnej odpowiedzi, ale nie obrażaj się za
                komentarze. Są one nieodłącznie związane z upublicznianiem tajemnic. Chcesz o
                tym z kimś pogadać bez takich komentarzy to idź, za przeproszeniem, do prawnika.
                On bierze kasę za to, żeby pomóc i nie komentować. Jeżeli zwracasz się o pomoc
                do forumowiczów, to musisz brać pod uwagę ocenę swojego zachowania i swojej osoby.

                Co więcej, w Twoim zachowaniu w tym wątku nie widać specjalnie chęci rozwiązania
                problemu. Pytasz co masz mu zrobić, informujesz, że masz ochotę mu przywalić.
                Czego więc oczekujesz od forumowiczów? Otuchy? Słów pocieszenia? Wsparcia?
                Sorry, ale jeżeli oczekujesz odpowiedzi na pytanie czy możesz bezkarnie
                przywalić komornikowi, to nie dziw się, że nikt nie chce Ci pomóc.

                W związku z powyższym ie będzie więc odpowiedzi ad meritum, a nieco off topic.
                Złóż skargę na komornika, do sądu rejonowego przy którym komornik działa. A
                agresję zostaw na bok. Bo długu się nie pozbędziesz, zainteresuje się Tobą
                prokuratura a komornik w przyszłości odmówi współpracy.
                • krzysztof011169 Re: Może ktoś odpowie na pytanie zadane w wątku? 03.09.08, 00:49
                  real_mr_pope
                  Na oceny innych jestem otwarty, jednak jedna osoba mnie pomawia, poczytaj treść
                  postów tej osoby. Jestem zły, ponieważ macie do czynienia z kimś, kto NIGDY w
                  życiu nie wziął kredytu ani nie był nikomu nic winien. Jest to pierwsze
                  zdarzenie w życiu, kiedy trzeba płacić długi spryciarza-złodzieja (wspólnik).
                  Pytaniem wątku było ewentualne przekroczenie uprawnień przez komornika w
                  przypadku nieletniego dziecka, ściślej: to właściwie jak daleko może się
                  bezkarnie posunąć? ...skoro kilkukrotne, głośne przywoływanie do drzwi pomimo
                  niechęci dziecka kwalifikuje się jedynie do złożenia skargi "na czynności"
                  zamiast wymierzenia kary fizycznej. Dzieci są pod szczególną ochroną i nie
                  wydaje mi się, że gdyby wywołano stres u Waszych dzieci nie otworzył by się Wam
                  "nóż w kieszeni". Rozmawiałem później z dzieckiem, autentycznie myślał, że to
                  złodziej albo pedofil, pojęcia "komornik" dziecko nie znało.
                    • krzysztof011169 Re: do krzysztof011169 03.09.08, 17:09
                      Wanda wybacz, ale chyba coś piłaś...
                      Sąd nie ocenił że jestem zły, tylko że dług jest solidarny i ma w dupie to, że
                      lekkomyślnie założyłem spółkę z oszustem. Teoretycznie oszust mógł codziennie
                      zaciągać na konto spółki a więc i moje kolejne zobowiązania, podpisywać
                      kretyńskie umowy etc. Takie mamy prawo, że za głupotę trzeba płacić. Plujesz na
                      mnie, ja pluję na byłego wspólnika, który teraz rechocze bo wszystko przepisał
                      na żonę. Dzieckiem się nie zasłaniam, to oszczerstwo z Twojej strony. Nie było
                      mnie w domu, to nie moje dziecko tylko przyjaciółki i nie jestem tam gdzie
                      przyszedł zameldowany.
                      PS: w swoich poglądach nadajesz się na kapo w obozie koncentracyjnym. Na pewno
                      nie rozróżnisz cwaniaka od kulawej babci. Jednemu i drugiemu przyłożysz. Życzę
                      Ci odrobiny naiwności; niech Twój mąż, rodzic, przyjaciel zaciągnie kredyt, Ty
                      mu podżyruj, on oleje potem Twoją
                      przyjaźń/miłość/zaufanie. Na koniec dostaniesz kopa w dupę od forumowiczów.
                      Ciekawe jak wtedy będziesz piszczeć?
                      • Gość: groźna iwanka Re: do krzysztof011169 IP: *.centertel.pl 03.09.08, 18:00
                        Lektura poprzedniego założonego przez Ciebie wątku pokazuje, że to nie wspólnik,
                        tylko Ty miałeś kłopot ze złożeniem sprzeciwu. W wątku owym ktoś (pozdrawiam)
                        udzielił Ci najbardziej fachowej (jak na warunki tego forum) rady - obawiam się,
                        że z rady tej nie skorzystałeś.
                        Pominę to, że użyłeś tam pojęcia "unikanie" komornika.
                      • wp-2007 Re: do krzysztof011169 03.09.08, 18:03
                        Wiesz , musisz sie nauczyc jednej rzeczy ,że przyjaźń , miłosc ,
                        zaufanie to NIEBO a pieniądze to PIEKŁO. Nie można pogodzic nieba z
                        pieklem. Jezeli masz dobre serce to musisz mieć twardą d..ę. Mozesz
                        mowić ,że nadaje sie na kapo ale nie wiem co to komornik , najpierw
                        place zobowiazania a .. poźniej baluje.A nie wiesz ,że SPÓŁKI TO
                        DIABEŁ STWORZYŁ? Nie wiesz ,że 80% polskiego spoleczeństwa/ w tym
                        takze ty/ - NIE WIE CO TO SĄ PIENIADZE I DO CZEGO SŁUŻĄ?Co to za
                        argument ,że coś tam na żone przepisał - jak sie pokrecisz to za
                        cos takiego twój wspólnik siedzieć pojdzie. Idx do dobrego prawnika -
                        a nie płacz na forum . Twoja naiwnosc i nieznajomosc choc w malej
                        cvzęsci prawa jest .. porazająca. wanda
                        • krzysztof011169 Re: do krzysztof011169 03.09.08, 19:08
                          Pieniądze PIEKŁO ale jednak nie możesz się bez nich obyć, nie wierzę że nigdy
                          nie pożyczyłaś nikomu pieniędzy. Dobre serce=twarda dupa, znam to. Ja też nie
                          wiem co to komornik. Do dzisiaj. Ja nie baluję,nie mam czasu, ciężko pracuję.
                          Nie wiem do czego służą pieniądze? Wydawało mi się, że wiem... po to, aby
                          żyć...ale też wspomóc czasem tych biednych, co im się nie udało. Siedzieć
                          pójdzie? Nie pójdzie, skarga pauliańska nie wchodzi w grę, majątek przepisał na
                          żonę jak zakładał spółkę (nie wiedziałem). Z ostatnim zdaniem się niestety
                          zgadzam. I NIE PŁACZĘ NA FORUM TYLKO WYMIENIAM POGLĄDY!
                  • Gość: groźna iwanka Re: Może ktoś odpowie na pytanie zadane w wątku? IP: *.centertel.pl 03.09.08, 16:15
                    Albo tam byłeś i widziałeś, że to pan komornik, albo nie byłeś i wiesz to od
                    dziecka. Skoro dziecko nie zna pojęcia komornik, nie mogło go wymówić.
                    Nadużywasz słów - komornik "molestuje", etc.

                    Czy skarga na czynności komornika to zasadny środek, mam wątpliwości. Nie wydaje
                    mi się, by czynności poszukiwawcze, polegające na poszukiwaniu dłużnika poza
                    miejscem jego deklarowanego stałego pobytu (pamiętajmy o obowiązku meldunkowym)
                    i pytanie w tym celu dziecka, gdzie jest tatuś, naruszały prawo wobec dłużnika.
                    Można - na upartego, jeśli się da wiarę - znaleźć delikt dyscyplinarny, tylko
                    czy komornik narusza powagę i godność urzędu rozmawiając z dzieckiem?
            • wadera3 Re: Może ktoś odpowie na pytanie zadane w wątku? 03.09.08, 09:38
              Gość portalu: groźna iwanka napisał(a):

              >
              > Otóż obraźliwe, gdyż NIE WIERZĘ, żeby funkcjonariusz publiczny miał jakikolwiek
              > interes w krzywdzeniu kogokolwiek, zaś wyraźnie widać, że facet ma interes w
              > chowaniu się pod szafą i wymyślaniu historii, jak każdy "nietypowy" dłużnik.



              Iwanko, chyba za mało w życiu widziałaś.
              Miałam do czynienia z komorniczką, która nie dość, że opowiadała publicznie o
              moich kłopotach, nie dość, że nie pilnowała spłat, i tylko przytomność umysłu
              mojej księgowej uratowała mnie przed spłatą "w nieskończoność", nie dość, że na
              moje pytanie, co wtedy, gdyby wystąpiła nadpłata, odpowiedziała mi, że mogłabym
              wytoczyć proces osobie, której nadpłaciłam, nie dość, że przysyłała pracownika
              do mojego mieszkania wiedząc doskonale, że OD LAT mieszkam w innym mieście, i
              odnotowywała, że wezwanie było doręczone ze skutkiem.
              To była moją "dobrą" znajomą, bywała u mnie w domu, kolegowała się z moim byłym
              mężem.
              A co do dziecka - nikomu, żadnemu pracownikowi jakiejkolwiek instytucji nie
              wolno w ogóle rozmawiać z nieletnim, bez wiedzy i zgody rodzica - amen.
              Iwanko-do szkoły proponuję.
    • Gość: semi Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr IP: 195.93.162.* 06.09.08, 13:45
      A ja Ci wierzę. Mój mąż też miał wspólnika. Na początku wszystko
      było dobrze ale potem tamten zaczął krecic na boku swoje idiotyczne
      interesy. Za mało mu było! Zadał się z krętaczami i złodziejami. Mąż
      nie mógl zrobić nic. Chociażby taki drobiazg, dla przykładu.
      Wspólnik wykonywał masę telefonów w swoich sprawach z firmowego
      telefonu. Były to rozmowy zagraniczne, długie i częste. Rachunki
      siegaly kilkunastu tysiecy miesięcznie. Mąż poszedł do
      Telekomunikacji i zrobił zastrzeżenie, że w przypadku przekroczenia
      kwoty 2000 zł numer będzie automatycznie blokowany na rozmowy
      wychodzące. To i tak było więcej niz potrzeba dla firmy bo charakter
      jej działalności polegał na tym, że to głównie klienci dzwonili. Mąż
      zastrzegł i był spokojny. Na koniec miesiąca znów
      przyszedł "pięciocyfrowy" rachunek. Okazało się, że tamten po
      wyczerpaniu tych 2000, gdy mu przerwało rozmowę, dowiedział sie w
      Telekomunikacji i wszystko odwołał. Jako współwłaściciel miał
      prawo!!! Wydawal też zakładowe pieniądze na cele tamtych, swoich
      interesów. Np. jechal za granicę, za firmowe pieniądze, niby w
      sprawach firmy a potem okazało się, że nawet nie był w firmie, do
      której pojechal ale załatwial te inne, swoje sprawy. W spółce nie
      wystarczy być stroną uczciwą, ze wspólnikiem nie można podpisać
      rozdzielności majątkowej, za to można sie wpakować w takie kłopoty,
      jakich sie nie jest w stanie przewidzieć. Na szczęście mąż zdołal
      rozwiązać spółkę, jak sie okazało w samą pore. Potem tamten (na
      szczęście już na własny rachunek) narobił sobie takich długów, że do
      końca życia nie spłaci. Zaznaczam, że w chwili zawiązywania spółki
      wydawał sie zupełnie normalnym człowiekiem, ale apetyt wzrasta w
      miare jedzenie, wielki biznesmen sie z niego zrobił! Dlatego wierzę,
      że mogłeś nie wiedziec o działalności sukinkota.

      Ps. Wspomniałeś o "Providencie"... Od zawsze wiadomo, że to firma
      bandycka. TV nie może chyba odmówić wyemitowania reklamy ale po jej
      zakończeniu powinna wyemitowac ostrzeżenie przed zaciąganiem tam
      kredytow. Tak jak sprzedają papierosy z ostrzeżeniem wydrukowanym na
      opakowaniu.

      Ps. Co do komornika... Wszyscy wiedzą, że to kanalie i łobuzy nie
      cofające się przed żadnym świństwem. Ja bym sie tam z nim nie
      cackała. Nie miał prawa zrobic tego, co zrobił. Nie zniżałabym sie
      do jego poziomu i nie przeprowadzałabym żadnej "lekcji
      wychowawczej". Złożyłabym oficjalne zażalenie na jego działalność.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • aniol_stroz1 Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 07.09.08, 07:37
        Semi, ale i tak Wanda zaraz napisze, że mąż był durniem, bo wszedł w
        spółkę ze wspólnikiem, bo gdyby założył firmę jednoosobową to nie
        miało by miejsca takie coś :)))).

        P.S. Witam po bardzo długiej przerwie urlopowej. Miło widzieć, że
        stali bywalcy nie zawodzą tego forum.

        Pozdrówka dla wszystkich :)))
      • Gość: Wanda Re: do semi IP: *.net81.citysat.com.pl 07.09.08, 13:08
        Komornik to urzędnik państwowy który ma obowiązek wyegzekwowac
        prawomocne wyroki sadowe. To nie - KANALIA. Jestem ciekaw jak SEMI
        nazwała by komornika który wyegzekwował by jej prawomocny wyrok od
        dłuznika. Czy wtedy komornik równiez był by w oczach SEMI - KANALIA?
        A może semi uważa ,że komornikow nie powinno byc wogóle? Wanda
        • krzysztof011169 Re: do semi 08.09.08, 11:14
          Po mojej spółce pozostał tylko wielki smród.
          Lekkomyślnie założyłem spółkę ze swoim klientem, który już wtedy miał u mnie
          dług, kupował towar na odroczone terminy zapłaty, pozostawił jakieś 150 tys.zł.
          niespłacone, jak sam przyznał żył ponad stan. Pogoniłem go ze spółki ponieważ
          nie chciał się zobowiązać do spłaty tego zadłużenia w żadnym terminie. Czy byłem
          idiotą? Pewnie tak, ale na początku wydawał się normalnym człowiekiem. Teraz
          jestem szczęśliwy, że go nie ma, nawet z tym długiem i z tym obecnym
          komornikiem, który do mnie zawitał. Ale... wstępując z kimś w związek małżeński
          czy też podejmując wspólne wyzwania gospodarcze nikt nie zakłada na początku że
          będzie źle. Taka już ta ludzka natura a mnie zgubiła nadmierna ufność w drugiego
          człowieka. Firmę przez ostatnie dwa lata uratowałem przed bankructwem i powoli
          odbijam się od dna.
            • krzysztof011169 Re: do krzysztof011169 08.09.08, 11:57
              A jeszcze dopowiem a'propos komornika.
              Komornik jest potrzebny, niedługo sam zacznę korzystać z jego usług i co wtedy?
              Z wroga ma się stać przyjacielem? :)
              Teraz to mnie ściga... ale byłem, rozmawiałem. Przedstawiłem sprawę,
              zaproponowałem współpracę, kazał do 30 września wpłacić 50% należności,
              wpłaciłem przed czasem 60% ale na konto wierzyciela, bo męczy mnie trochę to, że
              chce mnie skasować dodatkowo 15% ;(
              Mam mu pomagać ustalić majątek wspólnika, jak nie damy rady to za 2 miesiące
              spłacę całość a potem "regres". Zobowiązał się mnie nie nachodzić i dzieci nie
              używać jako pośredników. Po mojej wpłacie pozna zaraz mój nr konta, ale go nie
              zajmie. Powiedziałem mu, że jestem nieściągalny, ale dług oddam za wspólnika też.
              Jak myślicie, wywiąże się z ustnych ustaleń czy zrobi mnie w ch**a w myśl
              zasady: znalazł frajera co za kogoś płaci...
        • Gość: semi Re: do semi IP: 195.93.162.* 08.09.08, 14:57
          Gość portalu: Wanda napisał(a):

          > Komornik to urzędnik państwowy który ma obowiązek wyegzekwowac
          prawomocne wyroki sadowe<

          To niech egzekwuje w ramach prawa (od tego przecież jest) a nie jak
          kanalia właśnie. Ten o którym rozmawiamy zachował sie jak nędzny
          windykator. Komornik jest urzędnikiem państwowym, reprezentuje
          polskie prawo. Nie może zachowywac się jak bandzior.

          >Jestem ciekaw jak SEMI nazwała by komornika który wyegzekwował by
          jej prawomocny wyrok od dłuznika.<

          Myślisz, że takich doświadczeń nie mam? Jeden też zachował sie jak
          kanalia bo z egzekucją poczekal grzecznie aż dłużnik przepisze swój
          majątek na rodzinę, a mężowi pokazał figę. Święty Franciszek się
          znalazł?

          >A może semi uważa ,że komornikow nie powinno byc wogóle?<

          Komornicy tak, kanalie nie.
          • aniol_stroz1 Re: do semi 08.09.08, 21:27
            Krzysztof, ciężko wyczuć komorników, ale raczej wywiązują się z tego
            co ustalają z dłużnikiem. Z resztą zobaczysz w praktyce :))). A 15
            % które ściąga komornik jest kwotą ustawową, więc nie robi nic wbrew
            prawu, tak więc trzeba się oswoić z tym.

            Pozdrawiam
          • Gość: Wanda Re: do semi IP: *.net81.citysat.com.pl 09.09.08, 09:55
            Nie PODNOŚ GŁOSU- tylko biegnij do prokuratury i donieś na
            dłuznika ,że PRZEPISAŁ MAJĄTEK NA RODZINĘ.Ten kiepski numer
            stosowany przez kiepso wyedukowanych w prawie prowadzi tylko i
            wyłącznie do .. szybszego splacenie zobowiązanie/ albo naprawisz
            szkode albo pójdziesz siedzieć/. Co do zachowań komornika to jeżeli
            w stosunku do Ciebie jest kanalia to.. możesz zgłosic to do prezesa
            odpowiedniego wydzialu sądu , a jeżeli jest kanalią w stosynku do
            twojego dłuznika i tym samym wyegzekwuje Twoj wyrok to... kup mu
            czekoladki. Wanda
              • Gość: semi Re: do semi IP: 195.93.162.* 10.09.08, 01:03
                Wszystkie dane masz w pierwszym poście. Po pierwsze to nie tatuś, po
                drugie pomieszkuje tam "gościnnie", po trzecie dziecko nie jest
                partnerem dla komornika a wykorzystywanie przez niego zastraszonego
                dziecka, jako żródła informacji o dłużniku jest obrzydliwe i
                niezgodne z prawem.
                • krzysztof011169 Re: do semi 10.09.08, 09:11
                  Do Iwanki:
                  jak wspomniał(a) semi: "nie tatuś" i "gościnnie" !
                  dlaczego tak uparcie wrabiasz mnie w "tatusia"? :D
                  pomimo tego, że obecnie współpracuję z komornikiem (za chwilę będzie mi pewnie
                  potrzebny do regresu...) pouczyłem go, że sobie tego więcej nie życzę, sam się
                  zobowiązał że już więcej dziecka o nic pytał nie będzie ani w ogóle nachodził
                  kogokolwiek w mojej sprawie.
                  Czym innym jest, jeśli by zapytał gdzieś tam na podwórku "gdzie tatuś"? a czym
                  innym ta sytuacja, kiedy nie wystarcza mu jedna odpowiedź dziecka "nie ma" a
                  drąży dalej przywołując po 3-kroć dziecko do drzwi na zasadzie: "chodź no tutaj
                  jeszcze". A w ogóle to akurat to dziecko nie ma "tatusia". A więc za takie
                  zachowanie powinien "oberwać" do czego nie doszło ponieważ "współpracujemy" :)
                    • krzysztof011169 Re: do semi 10.09.08, 10:40
                      Do Iwanki:
                      wiesz co? zastanawiam się czy to konieczne, czy nie wystarczy sama umowa spółki
                      (50/50%)+moje rachunki świadczące, że zapłaciłem 100%.
                      100% długu to prawie 30000 zł, występuję o zwrot 50% i pilnuję 10-letnich
                      okresów "przedawnienia" a odsetki rosną.
                      Co prawda w umowie spółki jest zapis, że w sprawach finansowych istotnych
                      wymagane są podpisy obydwu wspólników, lecz... sąd z powodu niedostarczenia
                      przeze mnie braków formalnych (ksero w 3 egzemplarzach)w terminie sprzeciwu nie
                      uwzględnił. Skoro wyrok zapadł dedukuję, że teraz to już mogę wystapić tylko o
                      50% a nie o całość. Generalnie racja, powinienem kiedyś oddać tą sprawę do adwokata.
                      • krzysztof011169 Re: do semi 10.09.08, 11:08
                        Swoją drogą muszę sprawdzić czy mnie nie wpisali do Krajowego Rejestru Długów :)
                        Co śmieszniejsze jestem klientem KRD od dawna i mam nawet certyfikat Rzetelna
                        Firma. Jak ja będę wyglądał wobec tych od których ściągam przeterminowane
                        faktury wpisując ich do KRD???
                      • Gość: groźna iwanka Re: do semi IP: *.centertel.pl 10.09.08, 11:34
                        Nie wiem, czy konieczne, ale:
                        napisałeś, że chciałbyś, by Twoją wierzytelność egzekwował komornik - zatem
                        niezbędny będzie tytuł wykonawczy, czyli tytuł egzekucyjny zaopatrzony w
                        klauzulę wykonalności. "Najpopularniejszym" tytułem egzekucyjnym jest orzeczenie
                        sądu prawomocne lub zaopatrzone w rygor natychmiastowej wykonalności.
                        To, o czym mówisz (umowa), pomoże Ci wykazać, że przysługuje Ci roszczenie
                        zwrotne pko wspólnikowi - treść istniejącego między współdłużnikami stosunku
                        prawnego rozstrzyga o tym, czy i w jakich częściach może on żądać zwrotu od
                        współdłużników.
                        Obawiam się, że Twój sprzeciw, w którym podnosiłeś kwestie prowadzenia spraw,
                        był i tak wątły. W obronie przed roszczeniem regresowym współdłużnik może się
                        zasłaniać m. in. zarzutami wspólnymi dla dłużników solidarnych, które wynikają
                        ze stosunku łączącego ich wszystkich z wierzycielem oraz niektórymi zarzutami,
                        jakie przysługują mu osobiście przeciwko wierzycielowi.
                        Dłużnik solidarny, przeciwko któremu wierzyciel wytoczył powództwo, powinien
                        przypozwać pozostałych dłużników, aby uchronić się przed powyższymi zarzutami.
                        Rada moja - nie myśl o rosnących odsetkach, tylko pakuj kwity i idź do
                        specjalisty, bo inaczej Twój regres pozostaje mniej niż mrzonką, i módl się, by
                        Twój przeciwnik nie trafił do kogoś łebskiego.
                • Gość: semi Re: do semi IP: 195.93.162.* 11.09.08, 00:20
                  >Ale koleżanka i jej dziecko byli zapewne zadowoleni z efektów
                  pracy komornika<

                  Wando, kpisz sobie, prawda? Napisałam, że egzekwował a nie, że
                  WYegzekwował. I właśnie dlatego nie była zadowolona. Tyle, że po co
                  komornik miał sobie zadawać trud biegania za opornym tatusiem, to mu
                  się nie opłaca.
    • jegomatka Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 12.10.08, 14:52
      Drogi autor-ścigane biedactwo zapomniał,ze komornik szukał go pod tym
      adresem,ponieważ pod adresem,gdzie jest zameldowany nie przebywa!
      To jego stałe metody działania.
      Tam,gdzie komornik trafił natomiast i "molestował" dziecko, szanowny autor
      pokrzywdzony mieszka od około 6 lat.Zwyczajnie zamienił się z mamą na
      mieszkania,bez zmiany zameldowania.Chcąc natomiast zapytać o radę forumowiczów
      opowiada brednie jakoby tam przebywał "od czasu do czasu".Dziwne...
      Metody na "poszukianego nie ma"-bo przecież nie jest zameldowany więc bywa tam
      tylko gościnnie,są praktykowane przez autora nie od dziś."Poszukiwanego"-rzecz
      jasna-tam gdzie jest zameldowany też nie ma,bo bywa tam rzadko.A nawet jeżeli
      akurat komornik trafiłby tam szczęśliwie w owym momencie,to i tak nikt nie
      otworzyłby mu drzwi.Ewentualnie mama autora poinformowałaby ,ze syna nie ma.

      I tak-szukaj wiatru w polu-niby istnieje,a go nie ma.

      W mojej sprawie dotyczącej autora komornik miał podany adres zameldowania,drugi
      adres-tam gdzie faktycznie autor mieszka,a nawet adres do pracy.I co?Nic.Może
      już komornik miał dość spacerów,a moze jednak do pracy trafił i pracownicy też
      zobowiązani byli mówić,że szefa nie ma...
      Swoją drogą-autor "nie był nigdy nic nikomu winien...",a ja mam wyrok sądowy
      czarno na białym.

      Człowiek -widmo w takich sytuacjach.I tyle.
      Mój komornik odpuścił,ale zasądzona kwota była tak mała,że

      Natomiast komornika "molestującego" podziwiam za wytrwałość w wydeptywaniu
      dróżek w nadziei na otworzenie drzwi przez autora.
      I szczerze współczuję,bo jestem w stanie sobie wyobrazić jakie mógł mieć
      problemy za "molestowanie".
      Autor bowiem jest osobą wyjątkowo egzekwującą prawo,normy ogólnospołeczne oraz
      moralne zasady postępowania...w stosunku do siebie i swoich bliskich.
      W drugą stronę stosuje zasadę,którą dobrze pamiętam,jak mi wpajał:
      "prawo prawem,a ja ponad prawem".

      Tak czy inaczej-jeżeli wspólnik autora rzeczywiście zrobił go-ujmując
      delikatnie-w konia,to znaczy ,ze jeszcze gdzieś jest jakaś sprawiedliwość.I
      chwała opatrzności za to.
    • jegomatka Re: Komornik molestuje nieletnie dziecko przez dr 12.10.08, 15:09
      P.S.
      Ja chyba czytać nie umiem-czy autor:"poinformował komornika,ze jest
      nieściągalny,a dług spłaci"?
      Czyżby autor przepisał na kogoś swój majątek sam będąc oburzonym takimi
      praktykami wśród innych?
      Na marginesie-to teraz "nieściągalni" wyjeżdzają 2 razy do roku z rodziną do
      dość odległych zakątków swiata-czym zresztą sami się chwalą na innych forach
      gazety:)?
      Mało z tego rozumiem-jednak jestem blondynką...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka