adam022
27.08.08, 22:05
Witam,
po 2-ch latach spłacania KK /raty po 360 zł- wykorzystany dwa lata
temu limit karty:6000 zł/ limit do spłaty wynosi około 6300 zł !!!
Czy to jest jakiś przekręt ?
Specjalnie od 3-ch miesiecy nie płacę rat i własnie wymówiono mi ten
kredyt, ale...zamiast wystąpić do sądu o wydanie BTK, nasłali mi
KRUK-a, i piszą o polubownym załatwieniu sprawy...
Trochę to dziwne, KK przyszła pocztą, aktywacja -
telefonicznie.Wniosek o wydanie tej karty był spisany przy okazji
brania jakiegoś kredytu ratalnego, lae karty od razu nie przysłali,
tylko dopiero po roku...
Jesli jest to "wałek", to gdzie z tym pójść, zaskarżyć wysokość
pozostałej kwoty?
Za żądałem historii księgowania wpłat, mam wydruk.
Kto doradzi ?
Nawet przecież jak bierze się zwykły kredyt, to z każdą ratą
zmniejsza się limit do spłaty.I taka kwota jest wpisana
jako "element" składowy każdej raty miesięcznej-około 160 zł na
spłatę limitu.
prosze o radę. Pozdrawiam