Ten artykuł mnie przestraszył

04.09.08, 16:37
wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=526910
Jak to jest możliwe w polskim prawie? Czy komornik może ściągać dług zmarłej matki z renty 11-letniego dziecka? Nie wiedziałam, że dzieci dziedziczą długi rodziców (wydawało mi się, że tylko jeśli nie zrezygnują jako pełnoletnie ze spadku). Załamuje mnie to trochę. Moi rodzice też mają skłonność do spontanicznych pożyczek i wpadania w spiralę kredytów :/ Nie chcę mieć kiedyś tam bagażu rodzicielskiej głupoty.
    • sauber1 Re: Ten artykuł mnie przestraszył 04.09.08, 16:52
      A co w tym takiego strasznego, z kogoś trzeba - prawda???
      • videodrom_83 Re: Ten artykuł mnie przestraszył 04.09.08, 16:57
        Trzeba - z ojca, ale nie z syna. Na nieletnich przechodzą długi rodziców?
        Myślałam, że ze spadkiem. Udupić 11-letnie dziecko za głupotę mamuśki? Tatuś
        jest od spłacania.
    • Gość: redcorsair Re: Ten artykuł mnie przestraszył IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.08, 17:16
      Możliwe jest to oczywiscie. Pewnie jego adwokat nie był najlepszy
      (jak już nie miał kasy to wiadomo) inaczej zwrócił by uwagę na ten
      szczegół jak obciążenie dziecka. Jak już teraz sąd to zarządził to
      trzeba się odwołać mając dobrego adwokata.

      Tak przy okazji to ten człowiek niestety popełnił parę błędów.
      1. Wiedząc o takiej masie długów żony powinien odrzucić spadek,
      chyba że liczył na coś innego... Nie każdy mówi prawdę mówiąc że
      niby nic nie ma. Może nawet sam korzystał z tych kredytów, a teraz
      nic nie pamięta.
      2. Jeśli miał te 160k to mógł ugodowo dogadać się z wszystkimi
      wierzycielami a nie wybiórczo niektórych spłacić w pełni a innych
      nie. Jak by rozsądnie z każdym z nich porozmawiał i zapłacił każdemu
      po części długu, mówiąc że nic więcej nie ma i nie będzie miał, to
      by odpuścili. Wiadomo lepszy wróbel ...

      Tak więc ja w ten artykuł, a przynajmniej wypowiedzi tego ojca nie
      wierzę. Albo był niesamowicie nie przy zmysłach i robił wszystko co
      mógł na ślepo, albo jest wyrachowany i za 300 zeta miesięcznie
      dostał pożyczkę na 500k.
      • Gość: qlka Re: Ten artykuł mnie przestraszył IP: *.171.22.89.crowley.pl 04.09.08, 20:41
        Tylko po co mu te 500 k ? dom kupi czy juz przewalił na jedzenie? i do konca
        zycia bedzie miał na głowie Komornika.

        Hipotetycznie komornik moze umorzyć postepowanie ponieważ kwota egzekwowana nie
        wystarcza na pokrycie odsetek w sprawie.

        Z drugiej strony - troche to naciagane - bo nie wierze ze facet ani razu sie
        nie natknał na pisma, telefony, druki wpłat itp. Nawet jezeli pracował ciezko
        gdzies na statkach to z ciekawości nie pytał zony co sie dzieje z pieniedzmi?
        Ponadto czy kredytodawcy nie wymagali zgody małzonka na zaciagniecie zobowiazań?
        Jak zona dokonywał wpłat rat kredytowych? Przez internet czy tez biegała za
        kazdym razem na poczte i do banku? Jezli prze konto internetowe to na pewno maz
        tez miał do niego dostep Ponadto czy postepowanie spadkowe sie odbyło? Czy
        spadek przyjeli wprost czy z dobrodziejstwem inwentarza? nic o tym nie piszą? W
        jaki sposób JApończyk czy tam Chińczyk uzyskała klauzule na meża i Syna tylko
        przyjecie spadku wprost to umożliwia. Ponadto skoro Ojciec dobrzez zarabia -
        czy zarabiał - nie jest wygodniej dogadac sie Chinolem zeby mu płacic w zamian
        za zawieszenie, umorzenie postepowania? Jest sporo niescisłosci w tym artykule i
        kilka błedów które zostaly popełnione przez "pokrzywdzonych" a o których sie nic
        nie pisze.
        • nastassia_2 Re: Ten artykuł mnie przestraszył 05.09.08, 10:12
          opisana sytuacja jest jak najbardziej zgodna z prawem, a nieletność jednego ze
          spadkobierców nie ma wpływu na dziedziczenie, czy to aktywów, czy pasywów...
          skoro spadkobiercami są ojciec i syn oznacza to że zostało przeprowadzone
          postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku (które jako mający interes prawny
          może wszcząć również wierzyciel) i doszło do dziedziczenia ustawowego na mocy
          931 k.c. W toku postępowania oczywiście mogli się zrzec prawa do spadku, ale
          widać nie chcieli tego uczynić - zazwyczaj niechęć do zrzeczenia wynika z faktu,
          że spadkodawca jednak prócz długów zostawia też jakiś majątek. W związku z
          faktem, że jednym ze spadkobierców było dziecko (osoba nie mająca pełnej
          zdolności do czynności prawnych), to na mocy art. 1015 par. 1 k.c. dziedziczenie
          następuje z dobrodziejstwem inwentarza dla wszystkich spadkobierców. I nawet
          przy takim nabyciu spadku można uzyskać klauzulę wykonalności na spadkobierców,
          dobrodziejstwo inwentarza nie oznacza bowiem, że nabywa się sam majątek, a
          długów już nie - jest to tylko ograniczenie odpowiedzialności za długi do
          wartości majątku spadkowego...
          W przedstawionej w artykule sytuacji było więc tak, że prócz długów do masy
          spadkowej musiał też wejść całkiem sporej wartości majątek...może mieszkanie,
          dom...tylko tego pan małżonek już nie powiedział :)
          co do odpowiedzialności dziecka to trzeba pamiętać że odpowiada ono dokładnie
          tak jak każdy inny spadkobierca - k.c. nie rozróżnia spadkobierców letnich i
          nieletnich...
          dlatego zanim przyjmie sie spadek, nawet po najbliższym, warto dobrze się
          zorientować co tak naprawde obejmujemy...
          • Gość: Wanda Re: do nastassia_2 IP: *.net81.citysat.com.pl 05.09.08, 12:38
            Wielkie dzieki za ten post. Wanda
            • krzysztof011169 Re: do nastassia_2 05.09.08, 13:08
              Należy faceta prześwietlić czy aby na pewno nie wie gdzie jego zmarła żona
              ulokowała te pożyczki, bo przecież nie skonsumowała (za krótki czas), jeżeli on
              istotnie nic nie wie to mu bardzo współczuję, ale to znaczy że te pieniądze
              gdzieś są a więc NIECH SZUKA DO SKUTKU!
              • Gość: mike Re: do nastassia_2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 22:34
                jak by wiedziałże nic żona nie miała zrzekł by się spadku , miał na
                to pół roku i ja myslę że wiedział co robi a może myślał że puszczą
                długi małzonki w niepamięć ? sam jest sobie winny , 6 miesięcy to
                długi okres na przemyslenie
    • videodrom_83 Re: Ten artykuł mnie przestraszył 05.09.08, 23:53
      A czy w momencie osiągnięcia pełnoletności ten 11-latek może zrzec się spadku i
      uchronić przed długami, czy już po ptokach, bo ojciec zadecydował za niego?
      • sauber1 Re: Ten artykuł mnie przestraszył 06.09.08, 03:24
        videodrom_83 napisała:

        > A czy w momencie osiągnięcia pełnoletności ten 11-latek może zrzec się spadku i
        > uchronić przed długami, czy już po ptokach, bo ojciec zadecydował za niego?

        Ojciec nie ma prawa sam zrzec się należnego spadku dziecka, na to musi wyrazić
        zgodę sąd rodziny i rozpatrzeć czy oby na pewno nie zostanie naruszony interes
        dziecka. A co do wcześniejszych wypowiedzi, to nie ma mąż żadnej możliwości
        zabronić nic żonie, choćby nawet swoimi poczynaniami do upadku doprowadziła całą
        rodzinę, nie znane to jeszcze pojęcia w tej instytucji i to jest najbardziej
        przykre.
Pełna wersja