fradza
10.09.08, 20:39
Kolega wzioł mnie za żyranta jak brał kredyt na mieszkanie, myślałem
że to chodzi o tzw. "dodatkowe zaufanie dla banku" tymbardziej że
znam go dosyć dobrze, pracujemy razem i niedaleko mieszka.
Niewiedziałem że być żyrantem oznacza że mam obowiązek spłacać
kredyt za kolegę. Okazało się że kolega nie spłaca rat a do mnie
przychodzą pisma że JA mam płacić! Z jakiej to racji??? Przeciesz ja
tych piniendzy na oczy nie widziałem! Czy to możliwe żeby bank aż
tak się pomylił? Przecież to nie ja wziołem te piniondze!
Proszę pomużcie!