Do Pana Piotra Matuszaka

15.09.08, 22:40
Wątek ten tworzę celowo jako oddzielny, żeby nie zginął w masie innych pod
pańskimi postami.
Całkowicie się z Panem zgadzam Panie P.M., tylko jedno ale... Niepotrzebnie
dał Pan w stopce nazwę swojej firmy, bo to brzmi jak tania nachalna reklama,
sam Pan widzi jak maksymalnie Pan stracił wiarygodność, bez tego CD PROFIT
dyskusja byłaby zupełnie inna. Jestem w branży i doskonale wiem, że te
"negocjacje", czy "skuteczna windykacja polubowna" to nawijanie makaronu na uszy.
No bo odpowiedzmy sobie, mam dłużnika, nie reaguje na wezwania, CO TAKIEGO
MIAŁBY ZROBIĆ TEN WINDYKATOR PRZEZ TELEFON, CZEGO NIE POTRAFIŁBYM JA? Zanim
ktoś zacznie czytać resztę niech sobie odpowie na to pytanie.
Powiem więcej, sam pracuję w jednej z większych firm z branży, dlatego
wystąpię tu anonimowo. Windykacja to usługa szyta na miarę. PANIENKA NA
TELEFONIE, czy POCZĄTKUJĄCY PRAWNIK strzelający wyuczonymi formułkami G...NO
ZROBI w wypadku trudnych spraw. I trzeba to sobie jasno powiedzieć. A
działania "prawne" to w większości sztampa, pozew i ew. zastępstwo procesowe,
zero wykorzystywania innych możliwości.

Zdumiewa mnie beztroska wielu przedsiębiorców, dzwoni do mnie facet,
przedstawia sprawę, dług np sprzed 5 lat. JA SIĘ GOŚCIU PYTAM, CO TY ŻEŚ DO
K...Y NĘDZY ROBIŁ PRZEZ TE PIĘĆ LAT, NA CO CZEKAŁEŚ? Teraz szukasz cudotwórcy,
który (najlepiej bez opłat wstępnych) przyniesie ci kasę i to najlepiej z
prowizją max 10%. Albo wieczne przesuwanie terminów (a bo obiecał mi, że
wreszcie spłaci). Durniów nie sieją, sami się rodzą.

Tak naprawdę nie powinno się windykować polubownie. Windykacja polubowna to
g...no w złotym papierku, taka sama ściema jak III Filar OFE, czy reklama w
yellowpages. A że ktoś chce za to płacić to jego sprawa.
Jedyna sytuacja, w której ma ona sens to jeśli firma ma masę kontrahentów, nie
ma własnego działu windykacji i po prostu wysyła kilkadziesiąt spraw
miesięcznie przykładowo do monitowania, żeby odciążyć swój personel. I NIGDY
INACZEJ.

Potencjalnego dłużnika powinno się wyczuć już na starcie. Ilu przedsiębiorców
sprawdza potencjalnego kontrahenta? Ilu prosi o aktualne dokumenty rejestrowe?
Ilu pilnuje, aby podpisywała umowy/faktury osoba uprawniona? Ilu korzysta z
BIGów (przy większej działalności w sposób stały z bezpośrednią umową z
którymś z BIGów, przy mniejszej kupowanie jednorazowych raportów od
"podłączonych" do BIGu kancelarii, czy biur rachunkowych)? Ilu przy większych
interesach stara się wybadać majątek kontrahenta, jego doświadczenie w branży,
ciągłość prowadzenia danej firmy (nic też tak dobrze nie robi jak wizyta w
firmie klienta, obejrzenie sprzętu, kultury organizacyjnej etc.)? Ilu korzysta
z usług detektywa/wywiadowni przy możliwości dużej straty? Ignorancja jest
niestety potężna...

Komornik to tylko "narzędzie", jego też da się wystawić, wierzyciel musi mieć
po prostu "mięso", czyli coś, co dłużnikowi rzeczywiście można zająć, bez tego
cała reszta to markowanie działania i kupowanie dobrego samopoczucia.
    • Gość: Piotr Matuszak Re: Do Pana Piotra Matuszaka IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.08, 23:08


      Zgadzam się w pełni :)
      • Gość: logik Re: Do Pana Piotra Matuszaka IP: *.tktelekom.pl 16.09.08, 07:44
        Gość portalu: Piotr Matuszak napisał(a):

        >
        >
        > Zgadzam się w pełni :)


        Jak to miło usłyszeć brzmienie walenia się w piersi. Umiejętność
        przyznania się do błędu to cecha ludzi wielkich - chylę czoła.
        Proszę się nie przejmować antyreklama cdprofit już zaistniała ale na
        przyszłość nauczka będzie jak znalazł.
    • kuby77 Re: Do Pana Piotra Matuszaka 16.09.08, 08:53
      Odpowiedzcie sobie raz na zawsze, czego oczekujecie od windykatora, któremu
      zlecacie sprawy, a potem dyskutujmy.

      Porównywanie firm zajmujących się windykacją masową z firmami zajmującymi się
      windykacją wierzytelności indywidualnych sektora b2b to tak, jakby porównywać
      trabanta z trampkami w bagażniku do subaru imprezy startującej w WRC.

      A pan który lży wszystkich wokół od pacynek i innych po prostu leczy swoje
      kompleksy i tyle. Podobną dyskusję rozpętał na innym forum i przegonili go
      stamtąd rzeczowymi argumentami. Za dwa dni zwinie się i stąd.
      Ciekawe, że w merytorycznych dyskusjach nie pojawia się jego zdanie, a potrafi
      wkleić jeden post kilka razy w różne wątki i w ten sposób chce zaistnieć. Dla
      fachowców to rozpoznawalna technika, choć znana też naturszczykom. Wiele
      stwierdzeń zawartych na jego stronie budzi śmiech swoją naiwnością. Ale jak znam
      życie, to zaraz obrzuci mnie błotem i powie że jestem pacynką, nędznym
      windykatorem za 3 tys brutto, że on co prawda nie jest windykatorem, ale
      wykonuje usługi windykacyjne itp. Przejmować się nie można, a jedynie współczuć.
      Już czekam na soczysty kopniak z jego strony. Wal śmiało...
    • Gość: gosc super gosc Do m87orkan IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.08, 08:58
      No to w takim razie odpowiedzmy sobie na pytania:
      1. Co w sytuacji kiedy chłopina załozył działnośc gospodarcza i funkcjonuje od
      m-ca, siedzibe ma w mieszkaniu, jedyne co mu jest potrzebne to komputer i fax,
      przy pierwszym małym zamówieniu płaci gotówką, przy drugim troszke wiekszym
      załózmy że tez płaci gotówka, przy trzecim i nastepnym juz większym dostał FV na
      termin. Jego dokumnety rejestrowe to wyciag z EDG,nadanie nr NIP i Regon, lista
      kontrahentów: 2 moze 3- ech. W jaki sposób chcesz ocenic wiarygodnośc takiego
      klienta? Czy według Ciebie firme mozna tylko zakładac jak sie ma kilkaset
      tysiecy na start(w zalezności od Branzy)?

      2) Czy taki wierzyciel kiedy utraci telefon do swojego dłuznika (wyłącza mu,
      przeprowadzi się, zmieni komórke), bedzie poszukiwał dłuznika, czy pojedzie do
      niego za 5 tys zł, czy popyta firmy sasiadujace co się dzieje? - Nie, nie zrobi
      tego, a Windykator (nie kazda firma) - tak.

      3) Czy wierzyciel (załozmy prezes społki zoo) bedzie jeździł do kRS zeby uzyskac
      aktualne dane o dłużniku? bedzie pisał wnioski do Ewidencji gruntów w celu
      uzyskania informacji na temat nieruchomości dłuznika? Czy zdobedzie od PAni ze
      skleopu obok siedziny dłuznika nr telfonu nowy do dłuznika? - nie, a windykator
      -tak. Owszem moze zatrudnic osobe zajmujaca sie w firmie takimi procesami - ale
      musi zapłacić podstawy powiedzmy 2 tys + ZUS, podatki, składki, zapewnić
      stanowisko pracy, telefon i inne potrzebne narzędzia pracy(koszt 6 tys zł w tym
      komputer na raty) - LUB zlecić firmie windykacyjnej - za prowizje tylko od
      skutecznej windykacji.

      4) weżmiemy na przykład firmy transportowe !!!!- Co takiego firma transportowa
      moze zrobic czego Ty nie możesz? Sam przecież mozesz wskoczyć w auto i przewieźć
      towar - moze nawet masz prawo jazdy Kategori C - dlaczego nie jedziesz nie
      przewozisz towaru?

      5) Dlaczego nie przeprowadzisz sobie Renowacji swojej skóry, dalczego nie
      wypierzesz płaszcza chemicznie,dlaczego nie upieczesz chleba w domu?, dlaczego
      nie umyjesz samochodu sobie na osiedlu tylko jedziesz na mYjnie? - co pracownicy
      Myjni moga zrobic czego TY nie możesz?

      6) Jeżeli jesteś w branży, to zastanów sie ile Ty sam tak naprawdę znasz
      artykułów z KC, KPC, KSH, UoKSiE itd. , którymi swobodnie mozesz operowac
      podczas zwykłej rozmowy ze świadomym dłuznikiem, który straszy Cie ze ogłosi
      upadłośc, albo ze nic mu nie zrobisz bo on nic nie ma?

      7) Zamiast ubliżac facetowi, który spał przez 5 lat zwodzony obietnicami od
      dłużnika, lepiej poinformowałbys go, ze wszytsko jest możliwe, tylko nalezy
      pozyskać zrzeczenie sie zarzutu przedawnienia, złozyć pozew na własne ryzyko, ze
      dłuznik nie podnniesie zarzutu przedawnienia, albo porozmawiać z dłużnikiem,
      który najzywczajniej w świecie dla spokoju własnego sumienia zapłaci albo
      podpisze harmonogram spłat. A nawet znaleźć chętnego do nabycia tej wierzytelności.

      8) Ty jako (założenie) osoba prowadząca działalnośc gospodarczą zatrudniająca
      najwyżej kilka osób, które mówia do Ciebie "Szefie" - owszem mozesz napisac
      wezwanie, mozesz zadzwonic możesz nawet jechać do dłuznika, Ale spróbuj namówić
      do tego prezesa społki zoo, prezesa SA, Wspolnika społki Jawnej , która
      zatrudnia 100 osób a sam wspolnik siedzi w domu przed Kominkiem (zaznaczam nie
      maja działu windykacji) - wiem moze wysłąć Pania Jole z księgowości, która na
      Pytanie dłuznika - i co mi zrobicie i ile to będzie kosztowało odpowie
      odpowiednio - sprawa pojdzie do sądu, nie wiem.

      9)skoro jestes Taki obcykany - to odpowiedz sobie na Pytanie, czy potrafiłbyś
      wypełnić prawidłowo weksel, czy napiszesz wezwanie do wykupu weksla, czy
      potrafiłbys pozyskac od dłużnika zabezpieczenie harmonogramu spłat w postaci
      prawidłowo wystawionego weksla?

      10) I wreszcie czy firma prowadząca handel na skale ogólnokrajową posiadająca
      kilkuset dłużników - bedzie wysyłała "szefa" na windykację czy może założy dział
      windykacji, zatrudni 3-4 pracowników, zapewni samochód, komputer, telefon
      stacjonarny i komórkowy dla każdego, biurko, albo cięcie kosztów - we 4 osoby
      będa mieli wszystko wspólne

      JEST JESZCZE JEDNO WASZE RoWIAZANIE - zatrudnić Radce prawnego, który pozostaje
      w stałym stosunku zlecenia i pobiera wynagrodzenie bez względu na to czy
      egzekucja jest skuteczna czy nie. Zapewnić mu jakiś miejsce pracy - aby było
      dostępny chociaz raz w tygodniu w celu konsultacji, przeglądania papierów,
      spozradzania umów i porozumień, moze jakies auto służbowe.Martwi sie praktycznie
      o to aby zlecić Komornikowi poszukiwanie majątku, a ten sprawdzi rachunki
      Bankowe i ZUS po czy umorzy postepowanie z 824 Kpc - i po sprawie. Radca czy
      Adwokat kase wziął Ty mozesz wpisać wierzytelnosc w koszty i wszyscy szczęśliwi
      - TAK TO SOBIE WYOBRAŻACIE ????

      Podobnie może być z renowacja skóry - wypastujesz czarna pastą a jak nie wyjdzie
      to w kosz i kupisz nowa - tez polecisz na pieniadzach, Ty bedziesz miał nowa
      skóre, sklep zarobi - i wszyscy beda szeczesliwi.

      Windykacja jest taka sama usługą jak każda inna, firmy windykacyjne z cała
      pewnościa wiecej potrafią dokonać niz zwykły przdsiębiorca prowadzący
      działalność gospodarcza, który raczej zna sie na swoich usługach a nie na
      windykacji. Jak jest reakcja dłuznika na informacje o konsekwencjach od PAna
      JAnka, z którym zna sie od kilkunastu lat, a jak jest reakcja kiedy zadzwoni
      aplikant z kancelarii, która nie bedzie kerowała pozwu do sądu (bo wierzyciel
      nie che wydac na wpis)i poinformuje o konsekwencjach?


      Zdania jak widać sa mocno podzielone!!!
      • kuby77 Re: Do m87orkan 16.09.08, 09:11
        Chłopie, daj spokój, tłumaczyłem to już tyle razy..
        Mądrej głowie dość dwie słowie, ale co niektórym nawet łopatą mało.

        Oni nawet sobie sami grób wykopią, bo grabaż to taki, tfu.., wstrętny fach.. I
        nikomu niepotrzebny w sumie.

        Zaraz się dowiesz, że jesteś pacynka za 3 tys zł miesięcznie.
        A DŁOŃ Cię pozdrowi.
      • real_mr_pope Re: Do m87orkan 16.09.08, 12:22
        Strata czasu. Matuszak i tak wie lepiej od Ciebie;)
Pełna wersja