m87orkan
03.10.08, 09:49
Część z was już wie, pisze dla tych jeszcze nieuświadomionych.
Wydawał się poważną firmą, ale zatrudniają tam niestety coraz
większych przygłupów.
Po pierwsze, gość będący jakimś tam Managerem ds Klientów
Zagranicznych, czy jakoś tak. KOMPLETNA IGNORANCJA JEŚLI CHODZI O
JĘZYKI OBCE, SPRAWDZONE. PRZEZ LITOŚĆ NIE KONTYNUOWALIŚMY ROZMOWY,
bo już po prostu uszy więdły :P
Po drugie, sekciarskie, monotonne, żarliwe zapewnienia o ich
wielkiej popularności w "bankach, leasingach, firmach
telekomunikacyjnych". Na razie przeglądając różne materiały udało mi
się znaleźć info nt tylko dwóch banków (AIG i BRE Bank część
hipoteczna i chyba GE Money), może z telekomami nie jest tak źle,
ale brak źródeł; podobnie w czasie rozmowy z doradcą, zero
konkretów, tylko mgliste zapewnienia o "wszystkich bankach", ale nic
na piśmie rzecz jasna.
UWAGA NA ABONAMENT!!! Dłużnik widnieje w bazie TAK DŁUGO, JAK
PŁACONY JEST ABONAMENT, konsultant sam z siebie tego nie powie, ale
zapytany o to wprost potwierdzi. Tak więc można wydać kilkukrotność
miesięcznego abonamentu i mieć z tego g..., bo po zerwaniu umowy
dłużnik znów się cieszy pełną swobodą :/ Można oczywiście wpisać
dłużnika w usłudze jednorazowej, kosztuje to od 49 do 250 zł opłaty
wstępnej, dodatkowo po spłacie potrącana jest prowizja. Wydaje się
to rozsądniejszą opcją.
Pozostałe ograniczenia KRD wiązą się ogólnie z ograniczeniami BIGów
jako takich. Czyli bazy NIGDY nie będą pełne, bo są uzupełniane
wyłącznie przez klientów, a oni wpisując bądź nie dłużnika moga mieć
różne motywacje i intencje. I tak InfoMonitor jest dobry dla firm
mających wielu klientów detalicznych (pod pewnymi warunkami można
otrzymywać stamtąd raporty z BIKu), ERIF dobrze daje rade w
transporcie, logistyce, budowlance i paliwach (współpraca z
Logintransem, przejęcie RDT), ma też prawdopodobnie
najatrakcyjniejszą ofertę dla gmin, fajnie pod tym względem wypada
też Infomonitor, choć przy dużej ilości wpisywanych dłużników
alimentacyjnych ustępuje ERIFowi.
Jeśli chodzi o wielkość bazy to w KRD istotnie jest ona największa,
większa niż dwie pozostałe razem wzięte, problem w tym, że KRD nie
weryfikuje wpisów, jest tam sporo firm NIEISTNIEJĄCYCH, konkurencja
tutaj jest solidniejsza, bo nie zajmuje się wpisywaniem np spółek w
upadłości.
Tak naprawdę JEDYNĄ przewagą KRD nad resztą BIGów jest jego
rozpoznawalność (oraz sprzedajne lub niedouczone dziennikarzyny
jedzące z ręki ich PRowcowi :P), któa istotnie, na etapie pieczęci
prewencyjnej, czy wezwania do zapłaty może ciut pomóc, potem
natomiast przewaga się niweluje, gdy trzeba już zacząć działać i
przedstawić KONKRETY...