Sprawa Ultimo

IP: *.aster.pl 15.10.08, 21:37
Mam pyttanie
Splacam w Ultimo regularnie od paru miesięcy po 1000 zł miesiecznie
raty, regularnie tytułem wykupionego od banku zadłużenia.Dług ok 36
000 zł. Mimo wszystko regularnie dzwoni do mnie Pani tkz opiekun
oferując mi spłate jednorazową umniejszona o 10 000 zł , na co mnie
nie stac nie chcę znowu wchodzic w nowe kredyty a i tak nikt mi nie
da bo jestem w BIK. Jest bardzo nieprzyjemna, nie wysłuchuje moich
tłumaczeń, urywa rozmowę kiedy ja chcę coś powiedziec, grozi biurem
prawnym Ultimo,komornikiem itp. Regularnie kontaktuje sie z Ultimo
przedstawilem wszystkie dokumenty dotyczace mojego wynagrodzenia,
zobowiazan itp. Uwierzyłem że kontakt z nimi umozliwi mi spokojną
spłatę zadłużenia, a tutaj jest gorzej Pani twierdzi że nie
interesują ją inne moje zobowiązania i ciagle zastrasza. Pisałem
pisma do Ultimo ale Pani twierdzi że i tak ona będzie je
rozpatrywała więc nie mam sie co trudzic, nie posiadaja żadnych
adresów ani telefonów do swoich przełożonych, gdzie chciałem
przedstwic swoja sytuacje.Teraz żąda 2000 zł ratyy miesiecznej na co
mnie stac. Nie wiem co mam robic? zastraszony pod presją. Nie będę
tutaj tłumaczył z jakich powodów wpadłem w takie długi bo i tak
tutaj nie ma znaczenia, ale spłacam regularnie. Telefony sa o
róznych porach o 22 lub 7 rano lub w pracy, gdzie nie zawsze mogę
rozmawiac, a Pani krzyczy na mnie że to ona decyduje czy ja moge
rozmawiac czy nie??i w kółko straszenie birem prawnym Ultimo, ale
jak prosze o kontakt do tego biura to mi nie podaje danych
telefonicznych ani adresowych. Czy znacie jakis kontakt do osób
przełozonych gdzie mógłbym zgłosic taką sytuację\? czasami mysle że
lepszy byłby juz komornik:( spokój tez wazny żeby pracowac. Wiem że
to dziwnie zabrzmi ale coraz gorzej z moim smpopczuciem, i zdrowiem
psychicznym chyba osiagneli swoj cel, tylko nie rozumiem tego jesli
oddadza sprawę komornikowi otrzymają tylko 755 zł( tak juz
wyliczyłem w płacach w zakładzie pracy, majatku nie posiadam , jesli
pojde na rente to wogóle nic nie dotana o czym infoemowałem ich, ale
to i tak nic nie daje?
sorry że się tak rozpisałem ale wlasnie o 21 miałem znów telefon
nieprzyjemny, nakazujacy ton i urwana rozmowa i nazywanie mnie
nieprzyjemnymi epitetami.
poradzicie coś???:(
    • unhappy Re: Sprawa Ultimo 15.10.08, 23:58
      Gość portalu: Jacek napisał(a):

      Jacek. Czy ty poważny facet jesteś? Po kiego grzyba rozmawiasz z idiotką? Jeśli
      stwierdziłeś, że lepszy byłby komornik (co jest prawdą pomijając 15 procent) to
      sprawa jest zamknięta. Płacisz co masz płacić a z idiotką nie rozmawiasz - po
      kilku, kilkunastu razach jak będziesz po usłyszeniu kto zacz odkładał telefon do
      kieszeni, żeby pani porozmawiała sobie z twoimi jajami wydzwanianie się skończy.
      Najwyżej skończy się na komorniku - co jest zresztą mocno wątpliwe.
      • Gość: taka sobie ja Re: Sprawa Ultimo IP: *.zamosc.mm.pl 16.10.08, 08:51
        nie przejmuj sie oni zawsze tak wrzeszcza i zastraszaja bo im wiecej wpłacisz
        tym wiecej kobieta ma prowizji od Ciebie. Podczas nastepnej rozmowy powiedz jej
        juz na poczatku ze rozmowa jest nagrywana i zeby na Ciebie nie krzyczała bo to i
        tak nic nie zmieni.Przy kazdej rozmowie informuj ze nagrywasz. Jezeli regularnie
        spłacasz nie maja podstaw aby isc z tym do sadu.

        jakoś musisz to przetrzymac ja na twoim miejscu zmieniła bym nr telefonu i
        kontaktowała sie z nimi tylko na pismie.
        • Gość: Ania Re: Sprawa Ultimo IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.11.08, 11:54
          Co z tego że postraszy, że nagrywa? Myslisz, ze ona nie nagrywa?

          Olewaj akie telefony. Plac regularnie i tyle. Ewentualnie podczas
          rozmowy popros o zrobienie terminarza. Kazdy windykator moze to
          zrobic podczas rozmowy. I bedziesz mial spokoj. Tzn dzwonic beda
          dalej - informowac ze ratra weplynela i pytac kiedy wplynie
          nastepna. Ale nie beda Ci ciagle proponowac zmiany warunkow.
    • kuby77 Re: Sprawa Ultimo 16.10.08, 08:50
      Gość portalu: Jacek napisał(a):


      > poradzicie coś???:(

      Pewnie że poradzimy. Po kolei:
      - jeśli atakuje Cię o 22 można to podciagnąć pod nękanie i naruszenie miru
      domowego. Napisz im pismo, że sobie nie życzysz, a jeśli będą tak dalej robić
      powiadomisz prokuraturę i UOKiK. Spłacasz zadłużenie, nie jesteś w stanie więcej
      i jeśli chcą niech skierują do komornika - tak jak pisał już ktoś w tym wątku.
      - jeśli ktoś atakuje Cię w sposób werbalny niecenzuralnymi zwrotami: ta sama
      procedura jak wyżej.
      - jeśli sprawa trafi do komornika, dopilnuj, aby była spłacana z rachunku
      bankowego - czyli wskaż komornikowi rachunek do zajęcia, a absolutnie nie
      wpłacaj gotówki czy nie rób przelewu- wtedy masz mniejszy koszt dla siebie - a
      dlaczego to doczytaj w ustawie o komornikach sądowych i egzekucji, art 49.
      - możesz też zapłacić po wszczęciu egzekucji bezpośrednio do wierzyciela -
      będzie jeszcze taniej - vide art 49 ust 2 tejże ustawy.

      Na pewno długi trzeba spłacać. Jeśli jednak dłużnik chce współpracować, a pomimo
      tego windykator wychodzi przed szereg, to wg mnie nie jest to do końca w porządku.
    • Gość: Marek Re: Sprawa Ultimo IP: 217.96.100.* 16.10.08, 13:17
      Mam podobną sytuację z Ultimo, mimo że tez płace regularnie raty
      uzgodnione ustnie(nigdy nie przysłali pisemnie) mam tylko pytanie
      czy jak sprawę dostanie komornik, to też moge jemu spłacac
      miesięczne raty czy wiaże się to z natychmiastowym zajęciem
      wynagrodzenia? czego bym nie chciał w zakładzie pracy.Ile czasu to
      trwa jak ultimo przekaże sprawe do komornika, i czy w tym czasie
      wpłacac do Ultimo?
      dzięki za odpowiedz z góry
      • unhappy Re: Sprawa Ultimo 16.10.08, 19:10
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Mam podobną sytuację z Ultimo, mimo że tez płace regularnie raty
        > uzgodnione ustnie(nigdy nie przysłali pisemnie) mam tylko pytanie
        > czy jak sprawę dostanie komornik, to też moge jemu spłacac
        > miesięczne raty czy wiaże się to z natychmiastowym zajęciem
        > wynagrodzenia?

        Na to czy wierzyciel odda sprawę do komornika nie masz wpływu jakkolwiek prawnik
        niech ci powie czy fakt, że płacisz ma znaczenie. Po otrzymaniu wezwania od
        komornika idziesz do niego i do protokołu mówisz co i jak. Komornik może się
        zgodzić na miesięczne raty płacone przez ciebie bez zajmowania wynagrodzenia.

        > czego bym nie chciał w zakładzie pracy.

        Wstyd to kraść i z baby spaść jak to mawiają :D

        > Ile czasu to
        > trwa jak ultimo przekaże sprawe do komornika, i czy w tym czasie
        > wpłacac do Ultimo?

        Jeśli płacisz Ultimo to sprawa na 99% do komornika nie pójdzie. No chyba, że
        płacisz po stówie a mógłbyś po tysiąć :) Ale ULTIMO nie ma możliwości poznać
        twojego stanu majątkowego.

        > dzięki za odpowiedz z góry

        Odpowiedzi pojawiają się z dołu, sorry :>
        • Gość: Marek Re: Sprawa Ultimo IP: *.aster.pl 16.10.08, 19:41
          Mam prawo odmówic dostarczenia zaswiadczenia o dochodach? to ja
          niepotrzebnie przedstawiłem:( jednak uczciwosc nie popłaca.Komornik
          działa na terenie Ultimo-Wrocłąw czy mojego miejsca zamieszkania -
          Poznan?
          czy możliwe że tak rosna odsetki? pani twierdzi że kwota ktorą
          wpłacam 800 zł zadłużenie 22 000 zżl pokkrywa tylko odsetki??
          • aniol_stroz1 Re: Sprawa Ultimo 16.10.08, 20:51
            Zanim zapuka do Ciebie komornik, przyjdzie do Ciebie sądowy nakaz
            zapłaty i na kopercie będzie widniał adres z jakiego sądu to
            przyszło, więc najprawdopodobniej z tego sądu będzie komornik. Mała
            uwaga, nigdy więcej nie wchodź w ustne ugody z firmami
            windykacyjnymi, tylko i wyłącznie na piśmie, które powinno być w
            dwóch egzemplarzach, jedno dla dłużnika drugie dla wierzyciela.

            Pozdrawiam
          • unhappy Re: Sprawa Ultimo 16.10.08, 22:44
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Mam prawo odmówic dostarczenia zaswiadczenia o dochodach?

            Możesz do komornika nie przychodzić, nie rozmawiać z nim... nic. A on sobie
            wyślę do twojego zakładu pracy pisemko, przeskanuje banki i zajmie konto. Jeśli
            komornik będzie chciał zaświadczenie o dochodach to warto mu je pokazać. Kwestia
            zaufania.

            > to ja
            > niepotrzebnie przedstawiłem:( jednak uczciwosc nie popłaca.

            Z komornikiem w większości wypadków nie opłaca się pogrywać. A z komornikami jak
            zwykle - są ludzie i taborety :)

            > czy możliwe że tak rosna odsetki? pani twierdzi że kwota ktorą
            > wpłacam 800 zł zadłużenie 22 000 zżl pokkrywa tylko odsetki??

            Wiesz, pojęcia nie mam jak w takim wypadku wygląda kwestia "odsetek od odsetek"
            a jest to ciekawe. Na zdrowy rozum odsetki są odrębne i nie powinny wchodzić do
            sumy od której są liczone. Ale w rzeczywistości jest pewnie inaczej -
            przejaskrawiając - trudno by było spłacić 100 tys. płacąc złotówke miesięcznie
            ale powinno być to możliwe _teoretycznie_ pomiajając średnią długość życia. Z
            tego co piszesz jeśli dług narasta szybciej niż go spłacasz to jesteś dla
            wierzyciela źródłem wiecznej kasy - dziwne to trochę.

            Tak sobie na szybko policzyłem - wziąwszy odsetki roczne 45% to gdybyś płacił
            826 zł miesięcznie to owe 22 tys. spłaciłbyś w 183 miesięcy płacąc w sumie 151
            tys. 158 zł :) Przy 825 zł nie spłaciłbyś nigdy :|

            Jeśli tak to po kiego byłoby w ogóle spłacać?

            • Gość: dłuznik Re: Sprawa Ultimo IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.08, 23:15
              dlaczego z ta firma nikt nie zrobi porzadku przeciez oni robia co chca???
            • Gość: m Re: Sprawa Ultimo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 06:04
              unhappy napisał:
              Tak sobie na szybko policzyłem - wziąwszy odsetki roczne 45% to gdybyś płacił
              826 zł miesięcznie to owe 22 tys. spłaciłbyś w 183 miesięcy płacąc w sumie 151
              tys. 158 zł :) Przy 825 zł nie spłaciłbyś nigdy :|

              Unhappy, skąd ci się wzięło te 45% rocznie?
              • unhappy Re: Sprawa Ultimo 17.10.08, 13:15
                Gość portalu: m napisał(a):

                > Unhappy, skąd ci się wzięło te 45% rocznie?

                22 tysiące długu i 800 zł odsetek :)

            • Gość: Marek Re: Sprawa Ultimo IP: 217.96.100.* 17.10.08, 10:18
              Zle mnie zrozumiałes chodziło mi o przedstawienie dokumentow o
              dochodach firmie Ultimo, komornikowi to wiem że przedstawiam i
              wspołpracuje z nim, chodzi mi oto czy mam z nim kontakt przed
              zajęciem i mogę jemu na konto wpłącac, jesli regularnir od miesiecy
              wpłacam do Ultimo.
          • Gość: Ania Re: Sprawa Ultimo IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.11.08, 11:56
            Pianiedza zawsze sa ksiegowane najpierw jako odsetki, chyba ze
            napiszesz pismoz e wplate taka i taka z takiego i takiego dnia
            prosze zaksiegowac jako kapital - wtedy beda musieli tak to
            zaksiegowac. Ale bez przesady ze masz 800zl miesiecznie odsetek. Na
            poczatku na pewno ksiegowalo sie to jako odsetki, ale teraz juz
            pewnie jets to niewielka, naprawde rzedu kilkunastuzlotych kwota.
    • Gość: Marek Re: Sprawa Ultimo IP: 217.96.100.* 17.10.08, 10:21
      Zle mnie zrozumiałes chodzi mi o to czy musze Ultimo przedstawiac
      dokumenty o dochodach, o komorniku to wiem ze trzeba współpracowac.
      Chce tylko mu wpłacać na konto bez zajecia wynagrodzenia, bo wtedy
      musiałbym zgłosic do egzekucji komorniczej inne zadłuzenia które też
      regularnie spłacam, a przy zajęciu nie mógłbym juz tego robic.
      • real_mr_pope Re: Sprawa Ultimo 17.10.08, 10:29
        > Zle mnie zrozumiałes chodzi mi o to czy musze Ultimo przedstawiac
        > dokumenty o dochodach,

        Nie musisz, tak jak nie musisz przedstawiać zaświadczeń sprzedawcy w
        sklepie, ale możesz. Pytanie tylko po co?
        Większość windykatorów i tak się nie przejmie Twoim zaświadczeniem
        (ba, nie będą nawet wiedzieli, że takowe przysłałeś), żądając od
        Ciebie zbyt wygórowanych kwot lub sypiąc złotymi radami w
        rodzaju 'proszę pożyczyć od kogoś'. Nieliczni będą próbowali
        negocjować w granicach Twoich możliwości.
        Jednak jest plus przedstawiania takiego zaświadczenia. Wytrąca ono
        kilka argumentów z ręki windykatorów. Na przykład dowodząc, że
        zarabiasz (na przykład) 1000 złotych miesięcznie możesz wyśmiać
        żądanie wpłaty w takiej wysokości. Nawiasem mówiąc ośmieszenie
        drugiej strony negocjacji to też technika negocjacyjna. Poza tym
        żaden mądrala na propozycję odpowiednich rat nie odpowie Ci 'a
        zaświadczenie pan przedstawił?'. I tak dalej. Niby mało, ale w
        praktyce może to przynieść niebagatelne korzyści.

        Kolejnym nawiasem mówiąc, abstrahując od Ciebie i Jacka, zastanawiam
        się dlaczego tak niewielu dłużników w ogóle negocjuje.
        • unhappy Re: Sprawa Ultimo 17.10.08, 21:24
          real_mr_pope napisał:

          > Kolejnym nawiasem mówiąc, abstrahując od Ciebie i Jacka, zastanawiam
          > się dlaczego tak niewielu dłużników w ogóle negocjuje.

          Tego powinni w szkołach uczyć. Może to brzmi absurdalnie ale niewielu dłużników
          ma pojęcie ile można "ugrać" jak się rozmawia z wierzycielem. Wierzyciele z
          reguły wiedzą, że z pustego i Salomon ale muszą to wiedzieć. Jak obsuwał mi się
          kredyt wzięty na jedną z maszyn (robota ściśle zależna od koniunktury) parę lat
          temu to wynegocjowałem nowe warunki spłaty takie jakich nie było w żadnym
          cenniku. Bank doskonale rozumiał, że jak mi zarżnie interes to tylko na tym
          straci. Gdybym nie poinformował o problemach i nie zaczął rozmawiać to dzisiaj
          nie miałbym pewnie ani grosza.

    • real_mr_pope Re: Sprawa Ultimo 17.10.08, 10:22
      > Jest bardzo nieprzyjemna, nie wysłuchuje moich tłumaczeń, urywa
      > rozmowę kiedy ja chcę coś powiedziec, grozi biurem prawnym
      > Ultimo,komornikiem itp.

      Spokojnie. To, że jest nieprzyjemna i urywa rozmowę to swego rodzaju
      technika negocjacyjna. Może nieumiejętna, ale jak widać skuteczna.
      Przejmujesz się i kombinujesz co zrobić, żeby było lepiej niż jest.
      Zapytam brutalnie: po co 'opiekunka' miałaby zmieniać ton, jeżeli
      ten przynosi jej określone korzyści?

      > Pisałem pisma do Ultimo ale Pani twierdzi że i tak ona będzie je
      > rozpatrywała

      Wątpliwe. Jeżeli zajmuje się windykacją telefoniczną, to raczej nie
      zajmuje się rozpatrywaniem ewentualnych reklamacji i skarg. Od tego
      jest specjalny dział. Chyba, że coś się zmieniło i 'zwykły'
      windykator zajmuje się teraz sprawami od A do Z.

      > Teraz żąda 2000 zł ratyy miesiecznej na co mnie stac.

      Spokojnie, nie panikuj. Mogła rozpocząć się nowa akcja w
      rodzaju 'żądamy od dłużników minimum 2000 złotych', a w takim razie
      ani Ty, ani ta pani nic na to nie poradzicie. Albo też jest to
      zwykła negocjacja: żąda podniesienia raty, ale wcale nie oczekuje,
      że do żądanej wysokości. Regułą jest, że na początku negocjacji
      stawiasz wyższe wymagania niż jesteś w stanie w rzeczywistości
      zaakceptować.

      > Telefony sa o róznych porach o 22 lub 7 rano lub w pracy, gdzie
      > nie zawsze mogę rozmawiac, a Pani krzyczy na mnie że to ona
      > decyduje czy ja moge rozmawiac czy nie??

      Powołaj się na paragraf 52 Zasad Dobrych Praktyk, których w końcu
      Ultimo było współtwórcą:
      "Należy uwzględniać, w miarę możliwości, prośby dłużnika o rozmowę
      lub planowaną wizytę windykatora w innym czasie lub miejscu niż
      określone w paragrafie 51 [między 7 a 22 w dni powszednie - przyp.
      mój] chyba, że okoliczności wskazują na celowe działania dłużnika
      mające uniemożliwić nawiązanie kontaktu i rozmowy".
      Z tego co piszesz trzeba mieć naprawdę dużo złej woli, by Twoją
      prośbę o przełożenie rozmowy traktować jako unikanie kontaktu.

      > poradzicie coś???:(

      Reasumując: możesz napisać prostą skargę na działania windykatora.
      Ale bez wskazywania na to, jak jest Ci ciężko, bo coś takiego oleją,
      nawet jeżeli odpiszą, to grzecznościowo. Wskaż naruszenia Zasad
      Dobrych Praktyk: paragraf 52 (już cytowany), paragraf 53 ("Rozmowy
      należy prowadzić w sposób uprzejmy i kulturalny"), paragraf 75
      ("Przedsiębiorstwa windykacyjne oraz osoby działające w ich imieniu
      nie stosują przy wykonywaniu czynności windykacyjnych metod i
      sposobów naruszających prawo i dobre obyczaje. W szczególności
      zakazane są następujące działania: (...) 2. Używanie wulgarnego lub
      nieprzyzwoitego języka lub określeń naruszających godność osobistą,
      a także niegrzecznego tonu rozmów,"). Wskaż datę i godzinę takich
      rozmów, najlepiej z nazwiskiem rozmówczyni. Wtedy możesz tylko
      nadmienić, że przecież płacisz i nie unikasz kontaktu, więc nie ma
      potrzeby ścigania Cię w pracy czy o 21 w domu.

      Najważniejsze, żebyś pamiętał, że nie możesz dać się zastraszyć i
      sprowokować. Nie panikuj, ale nie kłóć się z 'windykatorem'. Postaw
      sprawę jasno, ale kulturalnie, bez prowokacji.

      • Gość: Marian 44 Re: Sprawa Ultimo IP: *.153.31.78.cable.morena.jarsat.pl 19.10.08, 13:18

        Tak dobrze kolega radzi.

        Jak mogę się dołączyć to ja mam napisane Księga Trzecia ZASAD DOBRYCH PRAKTYK
        WINDYKACYJNYCH.
        Punkt 2. Rozmowy telefoniczne paragraf 72 oraz 73, 74 oraz co ważne paragraf 77
        Częstotliwość rozmów telefonicznych prowadzonych z dłużnikiem nie powinna być
        dla niego uciążliwa i nie może nosić znamion szykany.

        Pozdrawiam
        • Gość: PM Re: Sprawa Ultimo IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.08, 07:54

          Dochodzimy do sytuacji kuriozalnych - dłużnik obawia się tego,
          że "windykator" zadzwoni i będzie "wzywał" do zapłaty. Z kolei firma
          windykacyjna używa "najgroźniejszej" - bo jedynej broni w walce z
          dłużnikiem - czyli słuchawki telefonicznej.

          Z jednej strony mamy zastraszonego dłużnika - z drugiej firmę
          windykacyjną, która nie potrafi skutecznie egzekwować należności
          nawet w tak oczywistym przypadku zadłużenia jak ten przedstawiony
          powyżej.

          A co gdyby dłużnik trafił na bardziej zdecydowaną w swych
          działaniach firmę windykacyjną? A co gdyby firma windykacyjna
          trafiła na dłużnika z wyższą świadomością?

          Beznadzieja :)
    • Gość: Jacek Re: Sprawa Ultimo IP: 217.96.100.* 21.10.08, 12:03
      Teraz juz kompletnie nic nie rozumiem. Pani dzwoniła mówiła że biuro
      prawne Ultimo zdecydowało że mam płacic 2000 zł miesięcznie, na co
      mnie nie stać i nierealne. Więc stwierdziłem że ma Pani przekazać
      sprawe do komornika, a na to usłyszałem prawie krzyki że to ona
      decyduje kiedy przekaże sprawę do komornika a nie ja i rzuciła
      słuchawką?. Co robic płacić dalej ultimo czy czekac? kiedy moga
      przekaza sprawę do komornika?.
      Pani też stwierdziła że kwota która wpłaciłem w tym roku 7500 zł
      poszła na odsetki, więc dług jest taki sam jak na poczatku o co
      tutaj chodzi? jak rozmawiac z nimi. Pisze pisma ,i nic?
      • unhappy Re: Sprawa Ultimo 21.10.08, 13:12
        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        > Teraz juz kompletnie nic nie rozumiem. Pani dzwoniła mówiła że biuro
        > prawne Ultimo zdecydowało że mam płacic 2000 zł miesięcznie, na co
        > mnie nie stać i nierealne. Więc stwierdziłem że ma Pani przekazać
        > sprawe do komornika, a na to usłyszałem prawie krzyki że to ona
        > decyduje kiedy przekaże sprawę do komornika a nie ja i rzuciła
        > słuchawką?. Co robic płacić dalej ultimo czy czekac? kiedy moga
        > przekaza sprawę do komornika?.
        > Pani też stwierdziła że kwota która wpłaciłem w tym roku 7500 zł
        > poszła na odsetki, więc dług jest taki sam jak na poczatku o co
        > tutaj chodzi? jak rozmawiac z nimi. Pisze pisma ,i nic?

        Człowieku. Jak ty nie wiesz ile byłeś dłużny, ile powinieneś spłacać, ile
        spłaciłeś i ile ci zostało to ty jesteś CUD DŁUŻNIK. Po prostu PŁAĆ aż w pewnym
        momencie ULTIMO uzna, że spłaciłeś. Na pewno cię nie oszukają i uczciwie cię
        podlicżą.

        Dla mnie jest absolutnie niewyobrażalne żeby do tego stopnia nie wiedzieć na
        czym się stoi. Każą płacić to płacę. Nie wiem za co (może dług, a może odsetki),
        nie wiem ile (bo nie znam wysokości odsetek), nie wiem do kiedy. A informacje o
        długu otrzymujesz od zawodowego kłamcy (tj. windykatora). Brawo!!!

        Usiądź, pozbieraj dokumenty związane z długiem, zadzwoń do przyjaciela (a może
        przyjaciółki), usiądźcie razem i sprawdźcie. Pamiętaj, że windykatorzy KŁAMIĄ.
        Nie powiedzą ci ile odsetek, ile długu w nadziei, że uda się wydębić od ciebie
        CO NAJMNIEJ koszta windykacji (co jest nielegalne).
        • Gość: Magda M Re: Sprawa Ultimo IP: 217.96.100.* 21.10.08, 14:03
          Wiem ze tak jest tez tak miałam, nie chcieli mi wogóle przysłać jak
          obliczaja odsetki od mojego długu, więc przestałam płacic wogóle ,
          zostało w/g nich ok 15 000 zł, narazie 2 lata spokój. Tez ciagle
          mówili ta sama kwote zadłużenia, potem twierdzili że moje wplaty to
          odsetki. Więc spłaciłam zadłużenie główne 9 000 zł i przestałam
          płacic.
      • real_mr_pope Re: Sprawa Ultimo 21.10.08, 20:21
        > Teraz juz kompletnie nic nie rozumiem. Pani dzwoniła mówiła że
        > biuro prawne Ultimo zdecydowało że mam płacic 2000 zł miesięcznie,
        > na co mnie nie stać i nierealne.

        No, mogłeś przyłapać panią na kłamstwie. Raz twierdzi, że to ona
        decyduje. Drugi raz, że jakieś biuro prawne. Byłby niezły burdel,
        proszę pana, gdyby kilka komórek organizacyjnych mogło podejmować
        wiążące decyzje w jednej sprawie. Te 2000, jeżeli się przy tym
        upiera, to może być taka ich akcja (może słabe wyniki po wakacjach
        były).

        > Pani też stwierdziła że kwota która wpłaciłem w tym roku 7500 zł
        > poszła na odsetki, więc dług jest taki sam jak na poczatku o co
        > tutaj chodzi?

        Chodzi o księgowanie wpłat na poczet odsetek.

        > jak rozmawiac z nimi

        Już Ci napisałem wyżej, ale powtórze, choć innym tonem. Nie bądź
        dupa, zacznij się wreszcie stawiać! Dopóki wykonujesz polecenia i
        się tłumaczysz to 'oni' mają nad Tobą przewagę. Sam wyskocz z jakąś
        propozycją, zadzwoń od czasu do czasu, może się nawet zaprzyjaźnisz
        z kimś. Dżizas, trochę asertywności!
Pełna wersja