qwint
25.10.08, 13:22
moja znajoma ma problem z kursem na prawo jazdy. nie chodzi o reklamacje
ukończonego kursu z powodu niezdania!!
chodzi o nie zadowolenie kursanta z "nauczyciela" który twierdzi że kursant
powinien dużo rzeczy wiedzieć zanim przyjdzie na kurs. według mnie kurs jest
po to żeby nauczyć kursanta rzeczy których sam nie może się nauczyć.
w jaki sposób można zakwestionować to co robi prowadzący??