zniszczony płaszcz w pralni 5aSec

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 11:54
wczoraj oddałam kremowy płaszcz do czyszczenia. Zostałam jednak w
jednym z punktów pralni poinformowana, że zniszczeniu mogą ulec
guziki, bowiem są wykonane z nieznanego materiału. Poszłam więc w
inne miejsce, mówiąc jednak o moich obawach. Usłyszałam tą samą
odpowiedź co poprzednio, ze guzki mogą się odkształcić i ulec
zniszczeniu, a pranie bedzie na moje ryzyko. Na rewersie paragonu
pani zapisała adnotacje: "pranie na odpowiedzialność klienta", co
podpisałam. Niestety przy odbiorze okazało się,że płaszcz jest
całkowicie zniszcony, stracił swój kolor i pojawiły się na nim
granatowe,duże plamy...Czy mam szanse na uzyskanie odszkodowania,
pomimo, że pranie było na moją odpowiedzialność. ( w założeniu
chodziło o mozliwosc zniszczenia guzikow, a nie plaszcza, jednak na
paragonie takich szcegolow nie ma;/)
    • fleshless Re: zniszczony płaszcz w pralni 5aSec 28.10.08, 12:29
      - niedozwolone są wszelkie klauzule, które ograniczają bądź wyłączają
      odpowiedzialność przedsiębiorcy
    • prawnik-skp Re: zniszczony płaszcz w pralni 5aSec 28.10.08, 17:17
      Pytanie o szanse na uzyskanie odszkodowania to coś więcej niż
      pytanie o to, czy może Pani żądać odszkodowania. Na razie wystarczy
      za odpowiedź, że tak, że może Pani żądać odszkodowania mimo
      adnotacji na rewersie paragonu, bo też sama Pani słusznie zauważyła,
      ze rozmiar szkody znacznie przekracza ten jaki przewidzano w
      rzeczonej adnotacji.

      "niedozwolone są wszelkie klauzule, które ograniczają bądź wyłączają
      odpowiedzialność przedsiębiorcy"

      Niedozwolone są klauzule tylko te, które nie zostały uzgodnione
      indywidualnie (brak tego uzgodnienia jest przesłanką konieczną i
      zarazem niewystarczającą do przyjęcia, że dane postanowienie umowne
      jest niedozwolone).
      Czy w tej sprawie uzgodniono, czy nie uzgodniono indywidualnie
      zastrzeżenia na rewersie paragonu? to kwestia otwarta. Ciężar
      dowodu, że uzgodniono indywidualnie owo zastrzeżenie, jest po
      stronie przedsiębiorcy.

      W sumie odpowiedź jest taka, że może Pani żądać odszkodowania.
      Należy określić wysokość żądanej kwoty, zażądać na piśmie (za
      potwierdzeniem odbioru) jej zapłaty ze wskazaniem sposobu jej
      dokonania (np. podając nr konta bankowego), można przy tym określić
      termin zapłaty. Jeśli zapłata nie nastapi, należy zastanowić się nad
      potrzebą skierowania żądania na drogę sądową. Zatem szansa uzyskania
      odszkodowania zależy też od czynników pozaprawnych (od Pani woli).

      Jeszcze wyprzedzająco w jednej kwestii, bo być może będzie on
      przedmiotem Pani zastanowienia. Otóż w tej sprawie nie ma kwestii
      odpowiedzi na reklamację w ciągu 14 dni, tj. jeśli nie będzie
      odpowiedzi w ciągu 14 dni na reklamację (czy inaczej mówiąc na
      żądanie zapłaty odszkodowania), to przez to nie uważa się, że ta
      reklamacja została uznana.
    • Gość: Pracownik były Re: zniszczony płaszcz w pralni 5aSec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.08, 14:28
      Nia napisała pani,czy guziki sie stopiły? Jest to istotne..! Bo
      jesli tak i na dodatek były ciemne,to zafarbowały płaszcz.nastepna
      istotna sprawa jest,ze zadna pralnia sie pani nie przyzna ze
      czysciła w chemii (czterochliroetylen)Pani płaszcz z innym
      ciemnym...no i stał sie wypadek...zafarbował od innego płaszcza lub
      znowu od jego guzików...
      miałam taki przypadek.Dokonałam tego własnorecznie!
      ps.A nastepną sprawa jest długopis w kieszeni...i...piekne granatowe
      plamy nie do sprania!
    • Gość: Kasia Re: zniszczony płaszcz w pralni 5aSec IP: 87.116.246.* 15.02.09, 21:08
      droga pani wystarczyło odpróć guziki te plamy to pozostałość po
      nich gdyż one sie topia producent nie przetestował odzieży pod
      względem dalszej konserwacji pani powinna to powidzieć jak
      przyjmowała a o guziki to oni mają zaznaczone w regulaminie ze nie
      dają gwarancji czy będą one całe chyba jak większość pralni :( a "na
      odpowiedzialność" to znaczy: że cały płaszcz jest na odpowidzialność
      klienta i choćby się rozleciał i każda część była w strzępach to
      pralnia za to nie odpowiada i proszę mi wierzyć nie ma na to żadnego
      prawnego sposobu.Najlepiej znależć jedną pralnię i nie chodzić do
      innych.
Pełna wersja