pozew podał sądowi nieaktualny adres, co robić?

IP: *.halleracaffe.broadband.pl 28.10.08, 13:25
W listopadzie 2004 roku rozwiązałam umowę z dostawcą internetu drogą radiową
(przez maila oraz ustnie, firma zarzekała się, że jest OK, obiecała w ciągu
kilku dni zdemontować swoją antenę, ale się nie pojawiła). Wyprowadziłam się z
Krakowa, wskazałam nowy adres korespondencyjny w W-wie. Otrzymałam faktury za
dwa kolejne miesiące po rozwiązaniu umowy. Wyjaśniłam (mailowo) sprawę z
firmą, powiedzieli, że OK, ich błąd, wskazałam sąsiadów, którzy udostępnią
moje byłe mieszkanie do demontażu anteny. Firma sprawę olała, antena do dziś
rdzewieje na fasadzie kamienicy. Przez cały ten czas byłam zameldowana na
stałe w Gdańsku, firma miała w umowie ten adres, ale więcej się już nie
odezwała (również na mail czy telefon, a oba oczywiście miała i do dzisiaj się
nie zmieniły).
W lutym 2006 roku po kolejnej przeprowadzce przemeldowałam się na stałe do
nowego mieszkania w W-wie. Poinformowałam urzędy, kontrahentów itd. o zmianie
adresu, matkę w Gdańsku poprosiłam o nieodbieranie mojej korespondencji
poleconej. O firmie zdążyłam już zapomnieć, od wiosny 2005 do czasu
przemeldowania nie usiłowała się ze mną w żaden sposób kontaktować.
I wczoraj zonk: do matki w Gdańsku wkroczył komornik. Rozmawiałam z nim przez
telefon, powiedział, że ma wyrok sądu w Krakowie, świeży, sprzed kilku
miesięcy. 145 zł za dwie faktury plus koszta sądowe i odsetki 5 groszy
dziennie (ustawowe, jak rozumiem?), razem ponad 600 zł. Wyroku nie przeczytał,
mówił w ogóle dziwnie, nie okazał matce żadnych swoich papierów, więc
poinformowała go tylko, że od dawna nie mieszkam w Gdańsku i że nie jest
upoważniona do podawania mojego adresu.
O ile wiem, w postępowaniu cywilnym powód ma obowiązek ustalić i wskazać
miejsce zamieszkania pozwanego. Jestem pewna, że do czasu przemeldowania nie
dostałam w Gdańsku żadnej korespondencji poleconej ani od firmy, ani od sądu
(wszystko odbierałam), po przemeldowaniu w W-wie również.
Najwyraźniej sąd uznał, że adres jest OK, tylko nie odbieram, i albo wydał
wyrok zaoczny, albo jakiś nakaz zapłaty - ???
Nie wiem nawet, jaki to sąd (komornik nie powiedział). Czy powinnam sama go
odnaleźć i wystąpić o odpis wyroku? Czy czekać, aż komornik kopnie się jednak
do biura meldunkowego, znajdzie mnie w Warszawie i dostarczy wyrok? I dopiero
wtedy się od niego odwołać?
Jestem tym wszystkim bardzo zaniepokojona i chciałabym jednak mieć szansę na
przedstawienie sądowi swoich racji. Mam korespondencję mailową z firmą, co
więcej, firma po rozwiązaniu umowy przestała dostarczać sygnał radiowy, co
można pewnie sprawdzić w jej archiwach, co jak myślę potwierdza, że uznała
rozwiązanie umowy.
Co robić?
    • Gość: gosc super gosc Re: pozew podał sądowi nieaktualny adres, co robi IP: *.171.22.89.static.crowley.pl 30.10.08, 19:44
      Nie jasne jest gdzie mieszkałas, skad sie wyprowadziłas gdzie jestes (byłas)
      zameldowana!!!! Ponadto, na przedstawianie swoich racji jest juz za poźno. Sąd
      wydał nakaz zapłaty, korespondencje wysyłął na adres wskazany przez powoda
      (firme dostarczajaca sygnał radiowy) a po dwukrotnym awizowaniu sąd uznał za
      skutecznie doreczony Nakaz zapłaty i po 14 dniach sie uprawomocnił, tytuł
      wykonawczy - wydany przez Sąd w Krakowie - ciekawe dlaczego - moze własciwy ze
      względu na siedzibe powoda?- wszytsko zalezy ja umowa była skonstruowana.
      ponadto napisałaś ze mama nie odbierała Twojej korespondencji - ot co! Listy
      polecone kierowane na adres twojego zameldowania w Gdańsku nie były odbierane
      stad prawomocny Nakaz.
      komornik nie kopnie sie do biura meldunkowego i nie przedstawi Ci Tytułu
      wykonawczego - bo to nie jego brocha. Conajwyżej moze ustalic korespondencyjnie
      w Biurze ewidencji Ludnosci przy MSWiA aktualny adres zameldowania nastepnie
      złozyc zapytanie do ZUS- kto odprowadza za ciebie składki i tym samym ustalic
      Twojego pracodawcę. Potem zajmie wynagrodzenie za pracę, wierzytelnośc w US z
      tytułu nadpłaty podatkua jeżeli bedzie kłopot z odzyskaniem pieniedzy - wówczas
      albo Komornik z Gdańska za odpowiednia opłata podejmie czynnosci w miejscu
      twojego zameldowania - co wydaje sie atpliwe z uwagi na wysokośc zobowiazania,
      albo wierzyciel złozy wniosek o przekazanie akt do KSR w W-wie, albo KSR w
      Gdańsku Umorzy postepowanie a Wierzyciel na nowo złozy wniosek u KSR w Warszawie
      albo sprawe oleje.
      Jedno jest pewne - nie mozesz juz uniknac obowiazku spłaty tego zobowiązania (za
      poxno na odwołania, zarzuty, sprzeciwy itd)Proponuje przez 3 miesiące wysyłac po
      200 zł na rachunek komornika w Gdańsku i sprawe zamknąc. tel do komornika
      znajdziesz tutaj www.komornik.pl.
      pozdrawiam
      • Gość: rzodkiewka powód podał sądowi nieaktualny adres, co robić? IP: *.halleracaffe.broadband.pl 04.11.08, 03:03
        Wyjaśniam: powód (przepraszam za błąd w temacie wątku) podał sądowi nieaktualny
        adres mojego stałego zameldowania.
        Sąd wysyłał wezwania i wyrok pod adres, który od dawna nie jest już miejscem
        mojego stałego zameldowania (i na pewno nie był w chwili złożenia pozwu ani
        później oczywiście).
        Mam nadzieję, ze teraz to już jasne.
        Nie wiedziałam i nie mogłam wiedzieć ani o wezwaniach, ani o procesie, ani o
        wyroku, więc od czego niby miałam się odwoływać?
        Myślę, że to, że powód nie wskazał w pozwie prawidłowego miejsca mojego
        zameldowania (a miał taki obowiązek) doprowadziło do błędu procesowego i sąd
        powinien z tego względu uchylić wyrok.
        Tekst o ustalaniu pracodawcy via ZUS i grzecznej spłacie w ratach mnie ubawił -
        sama jestem pracodawcą, 6 stów to nie majątek, a w całej sprawie idzie o zasadę:
        za chwilę okaże się, że mam na koncie dziesięć zaocznych wyroków, bo kolejne
        sądy piszą do mnie na Berdyczów.
        Jesteś komornikiem? :D


        • Gość: gosc super gosc Re: powód podał sądowi nieaktualny adres, co robi IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.11.08, 07:59
          "Res iudicata" - powaga rzeczy osądzonej.
          Po rozpoznaniu sprawy tworzy się tak zwana powaga rzeczy osądzonej „ res
          iudicata” - powstaje ona pomiędzy tymi samymi stronami oraz wyłącznie co do
          istoty tego, co stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia sądu. Z tego powodu bardzo
          istotne jest precyzyjne ustalenie podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia
          sądu, gdyż tylko w tym zakresie występuje powaga rzeczy osądzonej.
          W rzeczywistości spotykamy się z faktami, że sędzia nie rozpatruje wszystkich
          wniosków stron, nie przesłuchuje wszystkich wniesionych świadków, może zostać
          wprowadzony w błąd przez adwokatów. Po prawomocnym wyroku w sprawie nic już nie
          można zrobić - „ res iudicata”. Tym samym stronniczy, lub niedoświadczony
          sędzia niejednokrotnie zamyka nam świadomie ostateczną drogą do prawdy.

          Bład polegał na tym, ze MAma nie informowała Cie o przychodzącej korespondencji,
          Ty sprawę zlekceważyłaś, a Sad przy tak małej WPS nie widział potrzeby wzywania
          powoda do przedstawienia aktualnego adresu zameldowania. Oczywiście rozumiem, że
          zawiadamiałaś wierzyciela o zmianie adresu zameldowania?

          Nie jestem Komornikiem

          pozdrawiam

          • Gość: rzodkiewka Re: powód podał sądowi nieaktualny adres, co robi IP: *.halleracaffe.broadband.pl 04.11.08, 13:16
            Res iudicata oznacza jedynie tyle, że sprawa została rozsądzona, zapadł wyrok i
            w danej (tej samej) sprawie nie przysługuje już powtórne powództwo. W tym
            wypadku nie ma zastosowania – nie domagam się powtórnego procesu, wskazuję
            natomiast rażący błąd proceduralny, w wyniku którego już na pierwszym etapie
            procesu sądowego złamano moje podstawowe prawo – prawo do obrony. Nie zostałam
            skutecznie powiadomiona o wniesieniu pozwu ani o procesie. W tej sytuacji mam
            pełne prawo domagać się uchylenia wyroku.
            Sąd wydał wyrok bez wysłuchania racji strony pozwanej, i to nie dlatego, że
            strona ta zrezygnowała ze złożenia wyjaśnień, ale dlatego, że powód – z
            zaniedbania lub ze złej woli – wskazał sądowi nieprawidłowe miejsce stałego
            zameldowania pozwanej.
            Firma nie była moim wierzycielem, wysunęła jedynie w stosunku do mnie roszczenia.
            Nie uznaję i nigdy nie uznałam swojego rzekomego długu wobec niej; nie miałam
            też żadnego obowiązku – po rozwiązaniu umowy – informować jej o zmianie adresu
            stałego miejsca zamieszkania, więc źle rozumiesz - nie informowałam :D.
            Czy zmieniając adres stałego zameldowania informujesz o tym wszystkie podmioty,
            które potencjalnie mogą sobie kiedyś przypomnieć o jakichś roszczeniach wobec
            Ciebie, a więc wszystkie firmy, z którymi łączyły Cię kiedykolwiek rozwiązane
            już umowy (byli pracodawcy, dostawcy usług, kontrahenci) oraz osoby fizyczne, bo
            przecież a nuż pan Kowalski, któremu x lat temu nadepnąłeś na odcisk, postanowi
            domagać się sądownie odszkodowania z tytułu obolałej stopy? Nie wydaje mi się… :DDD
            Dlaczego twierdzisz, ze zlekceważyłam sprawę? Jak mogłam zlekceważyć proces, o
            którym nie wiedziałam? Z mojej strony nie ma tu żadnego zaniedbania, jest
            natomiast zaniedbanie (lub zła wola, że powtórzę) ze strony powoda. Ustalenie
            mojego adresu stałego zameldowania było proste i możliwe, jednak powód tego
            zaniechał; nie uchylałam się i nie uchylam od odbierania jakiejkolwiek
            korespondencji, szczególnie tej z sądu. Odbieram ją jednak wyłącznie pod
            własnym, aktualnym adresem, który każdy zainteresowany może z łatwością ustalić.
            Dlaczego matka miałaby informować mnie o przychodzącej korespondencji? Nie
            upoważniłam jej do odbioru listów poleconych kierowanych pod niewłaściwy adres i
            jest to zupełnie prawidłowe postępowanie, a nie błąd.
            I jeszcze coś: to nie jest problem sześciuset złotych, ale obciążającego mnie
            wyroku, który bez względu na niską wartość przedmiotu sprawy pozostaje wyrokiem
            i narusza moje dobre imię.
            Również pozdrawiam.
            • Gość: gosc super gosc Re: powód podał sądowi nieaktualny adres, co robi IP: *.171.22.89.static.crowley.pl 05.11.08, 20:38
              jeżeli chodzi o powagę rzeczy osadzonej - mam inne zdanie niz Ty.
              Natomiast w sprawie korespondencji, należało na poczie zgłosic przekierowanie
              korespondencji a ponadto Mama powinna zwrócic korespondencje z informacja, że
              adresat wyprowadził się lub zgłosic to na poczcie -to było w interesie Twoim.
              Sąd po dwukrotnym awizowaniu otrzymał korespondencje z adnotacja nie podjęto w
              terminie - nie wnikał czy celowo nie odbierałas czy z innych przyczyn. Założenie
              jest proste, nie odbierasz korespondencji - sam sobie szkodzisz. Skoro
              mieszkałas kiedys pod adresem w Gdańsku nalezało sie spodziewac, że
              korespondencja moze tam być wysyłana.

              Ale co tu sie rozwodzic- nlezy zapłacic i zapomniec o sprawie.

              Nie jestem pewien ale można jeszcze zastanowic sie nad wnioskiem do Sadu o
              przywrócenie terminu do złożenia zarzutów wykazując, że zmieniłaś adres i
              korespondencja nie była prawidłowo dostarczona. - ale to jest tylko hipotetyczna
              sytuacja.
              • Gość: Tomek Re: powód podał sądowi nieaktualny adres, co robi IP: *.chello.pl 10.11.08, 22:27
                Może da się złożyć wniosek o przywrócenie terminu. np. zgłosić
                naruszenie art. 5 k.c. poprzez podanie przez powda nieaktualnego adresu pozwanej, celem wywołania niekorzystnych skutków dla pozwanej w postaci skutku doręczenia i uprawomocnienia się nakazu zapłaty.
                Pozwana zarzuca powodowi naruszenie art. 5 k.c. poprzez bezprawne korzystanie z własnego prawa podmiotowego mającego znamiona winy umyślnej, poprzez podanie przez powoda nieaktualnego adresu pozwanej, celem wywołania niekorzystnych skutków dla pozwanej, w postaci skutku doręczenia i uprawomocnienia się nakazu zapłaty bez wiedzy pozwanej.

                „Od 20 marca 2007 r. obowiązują znowelizowane przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z nowymi przepisami, załączając do pozwu odpis wezwania do zapłaty, które zostało wysłane do dłużnika, musi być również dołączony dowód jego doręczenia pozwanemu (dłużnikowi) albo wysłania go mu przesyłką poleconą. Jeśli się tego nie zrobi, sąd zwróci pozew bez wzywania do jego uzupełnienia.”

                Tyle moich sugestii, nie wiem czy się jeszcze przydadzą.
    • majkel01 Re: pozew podał sądowi nieaktualny adres, co robi 11.11.08, 12:39
      super gośc pisze super głupoty. Widać że prawa nie zna wcale.

      1. Korespondencję każda jedną trzeba odbierać bo skutki moga być takie jak
      wyżej. Nakazanie mamie żeby nie odbierała korespondencji to poważny błąd,
      zamiast odbierać mogła iśc chociaż z awizem na pocztę żeby na zwrocie napisano
      "adresat wyprowadził się".

      2. jeśli nakaz zapłaty wydał sąd w Krakowie tzn że firma w pozwie wskazała twój
      adres do korespondencji w Krakowie, w tym przypadku właściwy jest bowiem sąd
      miejsca zamieszkania pozwanego. Jeśli firma znała twój inny adres wówczas
      powinna go wskazać. Sądu nie interesuje miejsce zameldowania, tylko miejsce
      zamieszkania, bo ma za zadanie dostarczyć ci korespondencję.

      3. ani powód ani sąd ani nikt inny nie ma obowiązku szukac twojego adresu. W tym
      przypadku firma poszła na łatwiznę bo zakładam że wskazali adres z umowy, a
      powinni ostatni znany adres. Jesli się dobrze wczytałem bedzie to adres gdański.

      Co można zrobić?
      1. wnieśc o przywrócenie terminu uzasadniając to właśnie owymi adresami i
      niepoinformowaniem o toczącym się postępowaniu. Razem z pismem o przywrócenie
      terminu trzeba wnieść o wstrzymanie egzekucji (żeby komornik nie mógł dalej
      ścigac), jeśli posiadasz dowody na to że twoje jest na wierzchu to powinnaś
      wnieśc zarzuty do nakazu zapłaty z wnioskiem o oddalenie powództwa odpowiednio
      to uzasadniając. Ponadto jeśli dobrze się wczytałem w sprawie mogło dojśc do
      przedawnienia roszczenia. Zatem z ostrożności procesowej należało by podnieśc
      zarzut przedawnienia.

      Jeśli jednak nie ma przedawnienia, nie masz dowodów (maile, korespondencja) na
      to że firma zachowała się tak a nie inaczej, a z umowy wynika że należy się taka
      i taka kwota wówczas niewiele wskórasz. Za faktury i tak zapłacisz, koszta
      sądowe również będą, tylko zaoszczędzisz na odsetkach bo powinny być zasądzone
      od dnia kiedy dowiedziałaś się o roszczeniu.
      Pamiętaj że skoro komornik trafił pod twój adres w Gdańsku to adres musiał znać.
      Trochę dziwna sprawa. Wychodzi na to że firma o adresie w Gdańsku przypomniała
      sobie dopiero wraz ze skierowaniem orzeczenia do egzekucji komorniczej ;)
      No chyba że w umowie zastrzeżono że spory rozstrzyga sąd w Krakowie,
      korespondencja szła do Gdańska i wracała nieodebrana (uznana za doręczoną). W
      takim przypadku sąd może odmówić przywrócenia terminu bowiem firma prawidłowo
      wskazała twój adres, a to że poczta nie została odebrana wynika z twojej tylko winy.

      2. drugi pomysł to skarga o wznowienie postępowania. Ale to trochę inna bajka.

      Pamiętaj że gonią cię terminy i musisz działac szybko.
      • Gość: gosc super gosc Re:bardziej zero niz jeden IP: *.171.22.89.static.crowley.pl 11.11.08, 21:43
        A majkel znawca prawa jest bardziej zero niz jeden.

        po pierwsze:
        Napisdałes: Nakazanie mamie żeby nie odbierała korespondencji to poważny błąd,
        > zamiast odbierać mogła iśc chociaż z awizem na pocztę żeby na zwrocie napisano
        > "adresat wyprowadził się".

        Gdybys czytał co napisałem - to nie powielałbys tego co juz zostało napisane.
        cwaniaczku ze szpikiem w nosie.

        po drugie:
        piszesz: jeśli nakaz zapłaty wydał sąd w Krakowie tzn że firma w pozwie wskazała
        twój
        > adres do korespondencji w Krakowie, w tym przypadku właściwy jest bowiem sąd
        > miejsca zamieszkania pozwanego.
        akurat - bzdura za bzdurą. Umowa mogła byc skonstruowana zupełnie inaczej i to
        moze byc Sad właściwy dla siedziby powoda.

        po trzecie:
        piszesz Sądu nie interesuje miejsce zameldowania, tylko miejsce
        > zamieszkania, bo ma za zadanie dostarczyć ci korespondencję.
        >
        Tak tak - teorie to masz z kosmosu. Adres zamieszkania- napewno- tym berdziej
        jak wynajmujesz co chwile mieszkanie i zmieniasz adres zamieszkania co miesiąc.
        A ponadto skąd masz wiedzieć gdzie dłuznik mieszka? Skąd takie informacje mozesz
        pozyskać? Musisz miec jakies podstawy do wysyłania korespondencji pod wskazany
        adres - i na pewno nie jest to adres zamieszkania.

        po czwarte:

        piszesz : ani powód ani sąd ani nikt inny nie ma obowiązku szukac twojego adresu.

        Tak - w szczególności kiedy korespondencja sie wraca do Sądu z adnotacją "
        adresat wyprowadził się" - ehh szkoda pisać.

        to tylko kilka słow na temat Twojej wypowiedzi- zanim kogoś podejrzewasz lub mu
        ublizasz 3 razy sie zastanów- po prowokujesz niesnaski.
        • real_mr_pope Re:bardziej zero niz jeden 12.11.08, 00:39
          > Tak tak - teorie to masz z kosmosu.

          To nie teoria z kosmosu tylko prosta konkluzja przepisu kpc. Osobie
          fizycznej doręczenia dokonuje się osobiście. Osobiście, czyli
          prędzej w miejscu zamieszkania, które może być, ale nie musi być tym
          samym co adres zameldowania.

          Musisz miec jakies podstawy do wysyłania korespondencji pod wskazany
          > adres - i na pewno nie jest to adres zamieszkania

          Art. 133 par. 1 kpc, to wystarczająca podstawa. A jeżeli doręcza na
          adres wskazany w umowie to tym bardziej nie będzie to adres
          zameldowania.

          > Tak - w szczególności kiedy korespondencja sie wraca do Sądu z
          adnotacją "
          > adresat wyprowadził się" - ehh szkoda pisać

          Jesteś kolejnym, który twierdzi, że wyprowadzając się z
          dotychczasowego miejsca zamieszkania można uniknąć doręczenia pisma?
          • Gość: gosc super gosc Re:bardziej zero niz jeden IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.08, 08:48
            "Jesteś kolejnym, który twierdzi, że wyprowadzając się z
            dotychczasowego miejsca zamieszkania można uniknąć doręczenia pisma?

            siłą rzeczy unikniesz doręczenie pisma jeżeli wyprowadzisz się z miejsca
            zamieszkania (nie zameldowania)- będąc studentem dość często zmieniałem adres
            zamieszkania - a korespondencja urzędowa była wysyłana na adres zameldowania.
            Adres zameldowania jesteś w stanie ustalić - a czy adres zamieszkania ? -
            wątpliwe (chyba że wiarygodność sąsiadów będzie niepodważalna - ale których?,
            gdzie?)
            Dlaczego Sąd żąda od Powoda podania aktualnego adresu zameldowania pozwanego (a
            nie zamieszkania?)- w sytuacji kiedy korespondencja wraca się z adnotacją
            wyprowadził się?

            Uważam że spieramy sie o banały. Mam inne zdanie w kwestii sytuacji opisanej w
            wątku od zdania majkela. - ot co.
            • real_mr_pope Re:bardziej zero niz jeden 13.11.08, 23:45
              > a korespondencja urzędowa była wysyłana na adres zameldowania.

              A tak, ponieważ nie informowałeś urzędów o zmianie miejsca pobytu.
              Gdybyś to robił, korespondencja byłaby kierowana na wskazany przez
              Ciebie adres. Który nie musiałby być adresem zameldowania.

              > Adres zameldowania jesteś w stanie ustalić - a czy adres
              > zamieszkania ? - wątpliwe

              Takie było ratio legis ustanowienia obowiązku meldunkowego: kontrola
              nad miejscem pobytu obywateli. W krajach ciut bardziej rozwiniętych
              wychodzi się z założenia, że obywatelowi zależy na tym, żeby
              korespondencja trafiała do niego osobiście.

              > Uważam że spieramy sie o banały. Mam inne zdanie w kwestii
              sytuacji opisanej w
              > wątku od zdania majkela. - ot co.

              Nie tylko od Majkela, ale w ogóle odmienne od polskiego
              prawodawstwa.

              "Art. 27. § 1. Powództwo wytacza się przed sąd pierwszej instancji,
              w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania.
              § 2. Miejsce zamieszkania określa się według przepisów kodeksu
              cywilnego."

              Zwróć uwagę na dwa istotne szczegóły: pozwany ma miejsce
              zamieszkania i według przepisów kodeksu cywilnego.

              • Gość: gosc super gosc Re:bardziej zero niz jeden IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.08, 09:14
                1) Ok! macie racje inaczej rozumie się pojęcia zamieszkania i zameldowania. Wg
                waszej opinii zgodnie z litera prawa - zameldowanie nie ma znaczenia. Moje
                zdanie jest inne.

                Odpowiadając na twój argument

                "Art. 27. § 1. Powództwo wytacza się przed sąd pierwszej instancji,
                > w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania.

                a) owszem, jeżeli strony w umowie nie ustaliły inaczej (jeśli sie z tym nie
                zgadzasz to Pytanie po co to zawiera się w umowie?)

                b) różnica jest czy chodzi o miejsce zamieszkania (stałego pobytu) czy o miejsce
                zamieszkania (czasowego pobytu). Logicznie rozumując - 7 dni spędzonych pod
                adresem kolegi czy rodziny, określić można - miejscem zamieszkania w okresie 7
                dni ale czy to miejsce zamieszkania, można wskazać jako adres do korespondencji
                składając pozew w Sądzie w okresie tych 7 dni?

                Jak stanowi art. 25 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr
                16, poz. 93 ze zm.), miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w
                której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu.
                Warunek przebywania w danym miejscu ma charakter obiektywny.
                Zamiar stałego pobytu w danej miejscowości ma natomiast charakter subiektywny,
                ponieważ odnosi się do woli osoby.
                Z definicji zamiar stałego pobytu w danej miejscowości, występuje jeżeli
                miejscowość ta stanowi dla niego centrum jego życiowej działalności, ocenianej w
                aspekcie jego powiązań osobistych i gospodarczych.

                Wniosek zatem, że nie dokonując przemeldowania zgodnie obowiązkiem meldunkowym w
                miejscu gdzie przebywamy w okresie dłuższym niż 4 dni nie wykazujemy
                jednoznacznie woli stałego pobytu stąd założyć można, że adres zamieszkania
                pokrywa sie z adresem zameldowania, bo dokonując meldunku jednoznacznie
                określiliśmy zamiar stałego pobytu.

                Ilekroć w przepisach mowa o miejscu zamieszkania jest on tożsamy z miejscem
                zameldowania zgodnie z wolą osoby której meldunek dotyczy.

                To jest moja interpretacja.

                pozdrawiam
                • majkel01 Re:bardziej zero niz jeden 14.11.08, 17:54
                  > 1) Ok! macie racje inaczej rozumie się pojęcia zamieszkania i zameldowania. Wg
                  > waszej opinii zgodnie z litera prawa - zameldowanie nie ma znaczenia. Moje
                  > zdanie jest inne.

                  mamy rację, nie inaczej. Tu nie ma nawet zbytnio co tłumaczyć. Miejsce
                  zamieszkania czyli gdzie się mieszka, miejsce zameldowania czyli gdzie się jest
                  zameldowanym. W przytłaczającej części społeczeństwa będzie to jedno i to samo
                  miejsce. Ale jest sporo osób u których sytuacja ta jest bardziej zagmatwana. W
                  przypadku sądu najważniejszy jest adres zamieszkania, co jednoznacznie wskazane
                  jest w kpc. Dodam że można nie być nigdzie zameldowanym. Wkrótce zresztą
                  najprawdopodobniej meldunki zostaną w ogóle zniesione.
                  • real_mr_pope Re:bardziej zero niz jeden 15.11.08, 15:31
                    Pozwolę sobie na chwilę prywaty. Fajnie, że wróciłeś:)
        • majkel01 Re:bardziej zero niz jeden 12.11.08, 18:44
          heh... no właśnie jakiś czas temu wyprowadziłem się z tego forum bo miałem dośc
          niektórych trolli które udzielały błędnych porad i jeszcze się ciskały że mają
          rację.
          A w tym przypadku ewidentnie nie masz.

          1. napisałem to co powinno się znaleźć, nie moja sprawa to że napisałeś gdzieć
          to wcześniej.

          2. nie czytasz uważnie, bo dalej napisałem że w umowie mógł być zapis w którym
          strony umawiają się co do sądu mającego rozstrzygać spory dotyczące realizacji
          umowy. Takie zapisy są stosunkowo rzadko. Obstawiam że wskazano jednak adres
          krakowski. Jak było naprawdę ? NIe wiem tego a ni ja, ani ty, więc nie zabieraj
          głosu jeśli nie wiesz. To może wiedzieć tylko założycielka wątku jaką umowę
          podpisała.

          3. bardzo ciekawą teorię za to masz ty. Zajrzyj sobie chociaż raz do kpc i
          powiedz ile razy wymieniane jest tam "miejsce zameldowania" ... skrócę twoje
          katusze. Taki zwrot nie występuje ani razu. Cały czas jest jednak wymieniane
          "miejsce zamieszkania". Bo to ono decyduje a nie meldunki. Dodam że równie
          dobrze można mieć meldunek w jednym miejscu a mieszkać w drugim.

          4. to jest postępowanie cywilne, tu jest troszkę inne prawo. Sąd działa z urzędu
          w sprawach karnych. Istnieje coś takiego jak doręczenie zastępcze.
Pełna wersja