Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!!

IP: *.gprs.plus.pl 28.10.08, 20:06
Mam dług w banku którego przestałem spłacać bo pogorszyła mi się
sytuacja finansowa,w sumie 13tys.zł.Pani windykator straszy mnie
jakimis inspektorami terenowymi,że przyjadą do mnie razem z dwoma
policjantami bo jak twierdzi musi być wszystko zgodne z prawem i
zajmą moją pensje,(nie wiem jaka bo narazie nie pracuje)mam pytanie
czy jakis inspektor może mi cokolwiek zająć,i jak wygląda taka
procedura.chodzi o cetelem.
Prosze o pomoc
    • Gość: PM Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.08, 21:53

      "zająć" to ci mogą co najwyżej czas ... :)
      • aniol_stroz1 Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! 28.10.08, 21:55
        Windykatorzy terenowi, praktycznie nic nie mogą, nie musisz ich
        nawet do domu wpuszczać i tym bardziej nie mają prawa zajmować kont,
        ruchomości, nieruchomości. Zacznij spłacać, a ominą Ciebie
        doświadczenia z firmami windykacyjnymi.

        Pozdrawiam
    • Gość: m Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 05:47
      Procedura wygląda następująco:
      1. Bank w razie zwłoki w płatności co najmniej 2 rat kredytu wzywa cię do
      uregulowania zaległości w terminie minimum 7 dniowym, licząc od dnia otrzymania
      wezwania.
      2. Po upływie tego terminu, w razie braku wpłaty ma prawo wypowiedzieć ci umowę.
      Termin wypowiedzenia to minimum 30 dni.
      3. Po upływie tego terminu bank ma prawo wystawić bankowy tytuł egzekucyjny
      (BTE) - w uproszczeniu świstek wysyłany do sądu, na podstawie którego będzie
      prowadzona egzekucja.
      4. Sąd, po otrzymaniu BTE nadaje mu niezwłocznie, czyli w ciągu maks. 3 dni
      klauzulę wykonalności, o ile oczywiście dokumenty są ok.
      5. Mając klauzulę wykonalności, bank może przekazać sprawę do egzekucji komorniczej.

      Jeżeli masz już wypowiedzianą umowę, to bank być może ma już za sobą drogę
      sądową - nie ma obowiązku informowania dłużnika o wystawieniu BTE a nadanie
      klauzuli wykonalności odbywa się tak samo.

      Może i paniusia ze słuchawki opowiada bzdury, ale... Ten zestaw osób
      towarzyszących pasuje do sytuacji, gdy do domu wchodzi komornik w asyście
      policji, a wierzyciel ma prawo przy tym być.
      • aniol_stroz1 Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! 29.10.08, 07:15
        "m" dla mnie zestaw inspektorzy terenowi + dwóch gliniarzy = tani
        chwyt psychologiczny. Nawet załóżmy, że będzie kiedykolwiek
        prawdziwa egzekucja komornicza, to gdzie miejsce dla policji?? :)))
        Policja wkracza tylko wtedy, kiedy dłużnik nagminnie utrudnia
        egzekucję komorniczą.

        Pozdrwaiam
        • Gość: m Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 08:08
          Zgadzam się z tobą aniele, ale tylko połowicznie. Może panienka ze słuchawki
          nakreślała scenariusz pesymistyczny, a może autorka postu w stresie coś źle
          zrozumiała.
          Tym niemniej faktem - mam nadzieję bezspornym - jest to, że scenariusz ten jest
          prawnie możliwy.
          Banki mają odpowiednie narzędzia aby uprzykrzać życie dłużnikom, i korzystają z
          nich. To już nie są dawne czasy prowizorek windykacyjnych, gdzie liczenie na
          przedawnienie roszczeń miało spore szanse powodzenia.
          • Gość: PM Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.08, 10:58

            nie ma "prowizorek windykacyjnych"? A jakimi to procedurami
            windykacyjnymi mogą szafować "panowie windykatorzy"? Czym mogą
            zaskoczyć dłużnika?
            Nie uprawiajmy bicia piany - windykator technicznie nie może nic
            ponad ew. nawiązanie kontaktu z dłużnikiem a raczej próbę podjęcia
            takiego kontaktu. Bo jeśli dłużnik takiej zgody na spotkanie nie
            wyrazi, to "pan windykator" może co najwyżej płakać przed posesją.

            Straszenie policją działa na przedszkolaka - dodam, mało
            rozgarniętego przedszkolaka. Policja musi mieć podstawę prawną do
            wejścia na teren posesji dłużnika - dłużnik nie musi ułatwiać im
            tego zadania i odmówić oczekując przedstawienia stosownego
            dokumentu, etc.

            Tak więc podsumowując - "windykator" to nie komornik, więc dla
            przyszłych "zmartwionych dłużników" rada: możecie spokojnie
            ignorować "windykatorów" a jeśli zamierzacie dokonywać spłat
            należności, to ustalajcie je bezp. z wierzycielem.
            • Gość: dino Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 11:19
              ja problem widzę trochę z innej strony. Jeżeli klient banku
              borykający się z problemami spłat kredytu unika kontaktu z bankiem,
              to znaczy że jest tchórzem i oszustem. Są narzędzie w banku służące
              do znalezienia porozumienia pomiędzy bankiem i klientem tak by był
              wilk syty i owca cała.

              Tu w tym przypadku jak dana osoba nie ma teraz pieniędzy na spłatę
              to czy i jak by się starała pani z windykacji a potem i
              inspektor/windykator to i tak z gówna lodów nie ukręcisz.

              Bank wypowie umowę, za jakis czas wystwai bte, a potem za jakiś czas
              komornik zajmię się tą sprawą. Jak nie będzie z czego sciągnać to
              wystawi pismo o braku możliwości sciągniecia kwoty i tyle. Druga
              opcja jest taka że bank moze potem taką wierzytelność sprzedać i
              potem dana osoba będzie miała do czynienia z róznymi "super" firmami
              windykacyjnymi.

              Natomiast ile jest przypadków ze ludzie biorę kredyty na spąłtę
              kredytów, a to jest jak założenie sobie na głowie pętli która przy
              kolejnym wziętym kredycie się zaciska na szyji, aż w pewnym momencie
              okazuje się ze jego obciązenia są większe niż przychody.

              Ile osób bierze kredyty dla znajomych/rodziny a potem płaczą bo
              tamci nie spłącali a ta nie ma z czego bo się dowiaduje po fakcie
              gdy kredyt jest już wypowiedziany.

              Fakt że część pracowników terenowych działów windykacji lub też firm
              windykacyjnych to osoby których poziom jest dosyć niski, no ale cóż
              w każdym zawodzie są osoby niekompetentne.

              Reasumując jeżeli ktoś ma problemy a chce spalcac kredyty to lepiej
              utrzymywać kontakt z bankiem, gdyz jest to mniejsze zło niż
              milczenie. Natomiast ten to nie ma zamiaru spałcac kredytów może
              sobie pracówników banków firm windykacyjnych olewać bo i tak oni nic
              nie wskurają poza obciachem jaki mogą zrobić w miejscu pracy lub na
              terenie zamieszkania(oczywiscie wszystko zgodnie z ustawą o ochronie
              danych osobowych)

            • Gość: m-->PM Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 11:21
              PM, w myśl pewnego powiedzenia, staram się unikać polemizowania z tobą, teraz
              jednak uczynię wyjątek.

              Zdanie o "prowizorkach windykacyjnych" wyrwałeś z kontekstu dopuszczenia do
              przedawnienia i sobie na tym używasz. Podobnie jest z twoimi pozostałymi uwagami
              o windykatorze płaczącym przed posesję, nierozgarniętym przedszkolaku etc.

              Ergo - albo masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, co nawet średnio
              rozgarniętemu pierwszoklasiście przynosi ujmę, albo celowo szkodzisz ludziom
              którzy popadli w tarapaty. Bo że masz obsesję na punkcie rzekomej całkowitej
              bezsilności windykacji to już wszyscy tutaj wiedzą.
              EOT.
              p.s. Nie, nie pracuję w Ultimo, Kruku, Intrum etc.
              • Gość: PM Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.08, 11:37


                Powtórzę to po raz tysięczny - obśmiewam "panów windykatorów"
                gdziekolwiek i dla kogokolwiek pracują.

                W kwestii długów są 3 osoby "święte" które mogą podejmować
                odpowednie decyzje i je egzekwować w sposób efektywny: wierzyciel,
                dłużnik i ew. komornik.

                Cała reszta "negocjatorów, windykatorów, etc." jest tworzeniem
                wirtualnej rzeczywistości. I nie ma znaczenia dla mnie kim jest
                mój "przedmówca" czy dla kogo pracuje - windykator firmy
                windykacyjnej, bankowy negocjator terenowy, czy nawet pani Kasia ze
                słuchawką przy uchu - może zrobić dłużnikowi mniej więcej tyle samo,
                czyli nic.

                Oprócz komornika i poborcy podatkowego nie ma innego uprawnionego
                podmiotu do podejmowania czynności egzekucyjnych. Tyle.

                • Gość: dino Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 11:52
                  "W kwestii długów są 3 osoby "święte" które mogą podejmować
                  odpowednie decyzje i je egzekwować w sposób efektywny: wierzyciel,
                  dłużnik i ew. komornik"

                  tez się z tym zgadzam tylko wskaż mi kto z banku ma się zajmowac
                  taką sprawą ? prezes? dział marketingu? czy może dział sprzedaży?

                  pracownicy działu windykacji działąją w imieniu banków więc nie
                  należy ich dokońca obśmiewać.

                  Tak jak pisałem wczesniej chcesz spałcac to się kontaktuj z bankiem
                  i spłacaj.

                  Nie masz zamiaru spałcać to nie spłacaj. Że aktualnie np. nie masz
                  pieniedzy to nie oznacza że nie będziesz ich miał za 10 lat bo tyle
                  jest ważny sądowy nakaz zapłaty.Pod koniec tego okresu można
                  ponownie wysłac sprawę do komornika i wtedy znowu okres 10 lat
                  zaczyna się od początku. A jak ktoś chce przez całe życie mieszkać z
                  niespałconymi kredytami to już ich dobrowolna wola
                  • aniol_stroz1 Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! 29.10.08, 11:59
                    "m" na pewno autorka postu źle nie zrozumiała słów "inpektor
                    terenowy", takich zwrotów używają firmy typu Kruk, Ultimo i to nie
                    jest wytwór wyobraźni autorki. Dalej twierdzę, że w Polsce tylko i
                    wyłącznie komornik parwo do legalnej windykacji. A kolesie, którzy
                    zwą się windykatorami, mogą tyle co każdy Kowalski.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: PM Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.08, 12:05
                      Dokładnie tak jest - mogą tyle co Kowalski albo nawet mniej :)
                    • Gość: PM Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.08, 12:13

                      trochę faktów - jeśli pozwoli "anioł"... :)

                      Zostałem poproszony przez jeden z banków o analizę działań grup
                      windykacyjnych w poszczególnych regionach. I tak:

                      - negocjatorzy terenowi nie mają żadnego bezp. przełożenia na
                      dłużników
                      - kierownicy poszczególnych grup windykacyjnych są cyklicznie
                      zmieniani ze względu na słabą efektywność podejmowanych działań
                      przez podległych im windykatorów
                      - brak narzędzi i narastająca frustracja "windykatorów" przekłada
                      się bezp. na wyniki finansowe i tworzenie rezerw bankowych


                      Nie jest to "odkrywcze", ale oddaje w pełni obraz "systemu
                      windykacyjnego". Tam gdzie dłużnik ma wolę współpracy z
                      wierzycielem, tam następuje spłata należności i de facto nie zależy
                      to absolutnie od działań "windykatorów".
                      Tam gdzie woli współpracy nie ma pozostaje nakaz sądowy zapłaty i
                      działania komornicze.
                    • real_mr_pope Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! 29.10.08, 23:07
                      To źle twierdzisz. Prawo do legalnej windykacji ma każdy, kto ma w
                      tym interes prawny. Czym innym jest windykacja, a czym innym
                      egzekucja. Bezsprzecznie windykatorzy nie mają prawa ani do
                      podejmowania czynności egzekucyjnych, ani do wprowadzania w błąd na
                      temat swoich uprawnień. Ale windykować mogą całkowicie legalnie.
                      Wyobraź sobie, że TP SA ma swój dział windykacji, przypominający o
                      spłatach. Są to windykatorzy? Są. Nie chcesz chyba powiedzieć, że
                      nie mają prawa domagać się spłaty zobowiązań od nierzetelnych
                      klientów? Na pewno nie.
                      A teraz sobie wyobraź, że dział windykacji TP SA jest zbyt mały, aby
                      opłacalne było windykowanie każdych zaległości od klientów. Dlatego
                      TP SA zleca windykację podmiotom zewnętrznym, działającym w imieniu
                      i na rachunek Tepsy. Tak, nie mają prawa do wykonywania czynności
                      egzekucyjnych i nie mogą wprowadzać w błąd na temat tego prawa. Ale
                      mogą podejmować próby odzyskania zaległości.
                      Kwestionując 'legalność' działań windykacji jako takiej (przy czym
                      nie chodzi mi o konkretne działania w rodzaju podawanie się za
                      prywatnego komornika) kwestionujesz istotę pełnomocnictwa.
                      Idąc tym tropem możesz kwestionować też prawo do reprezentowania
                      wierzyciela w postępowaniu sądowym przez radcę prawnego
                      zatrudnionego w prywatnej kancelarii. Bo przecież to nie wierzyciel,
                      więc nie ma uprawnień.
                      Reasumując: konkretne działania, takie jak straszenie windykatorem
                      terenowym z fikcyjnymi uprawnieniami, to bezprawie. Windykacja w
                      sensie dochodzenia roszczeń na drodze polubownej jak najbardziej
                      zgodna z prawem.
                  • Gość: m Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 12:26
                    Gość portalu: dino napisał(a):
                    "Że aktualnie np. nie masz pieniedzy to nie oznacza że nie będziesz ich miał za
                    10 lat bo tyle jest ważny sądowy nakaz zapłaty."

                    Gwoli ścisłości: ponieważ w tym wątku rozmawiamy o bankach i kredytach, to mamy
                    do czynienia z BTE. A ten przedawnia się z upływem 3 lat. Co w sumie nie jest
                    istotne, o ile wierzyciel nie zaniedba swoich interesów.

                    Do moich pozostałych przedmówców, bo zaczynamy tutaj filozofować, gdybać,
                    dzielić włos na czworo. Faktem jest, że scenariusz nakreślony przeze mnie w tym
                    poście:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=726&w=86532570&wv.x=2&a=86544505 jest
                    realny.

                    Pozdrawiam wszystkich i na dzisiaj już żegnam - trzeba mieć trochę czasu dla
                    siebie :-)
                    • aniol_stroz1 Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! 29.10.08, 12:53
                      A gdzie jest napisane, ze to BTE? Ja widzę tutaj najzwyklejszą
                      windykację, niestety autorka nie napisała, czy to jest windykacja
                      wewnętrzna banku, czy bank korzysta z usług firmy zewnętrznej, czy
                      po prostu firma zakupiła ten dług od banku i teraz go ściąga.
                      Piszesz, ze post jest o bankach, kredytach itp? Ja osobiście
                      wyczytałem, że o jednej z praktyk firm windykacyjnych, skierowanych
                      do dłużnika. A link, który podajesz, muszę przyznać nieadekwatny do
                      postu i nie na temat. A na koniec pytanie do "m", gdyby bank miał
                      BTE, a co za tym idzie komornika, myślisz, że bawił się w
                      telefoniczne straszenie "chłopcami terenowymi" i
                      policję??? :)))))))))

                      Pozdrawiam
                      • Gość: PM Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.08, 13:41


                        Muszę - acz niechętnie - przyznać "Aniołowi" rację :)


                        W przypadkach długów trudnych Banki nie wysyłają "negocjatorów
                        terenowych" - taka zabawa występuje tam gdzie jest detal, długi o
                        niskiej wartości nominalnej, etc.

                        Zazwyczaj "umowy windykacyjne - stała obsługa" to wałki pt: "ja ci
                        zlecam windykacje długów, których nie trzeba windykować i mam z tego
                        działkę". Typowe wyprowadzanie kasy z systemu.


                      • real_mr_pope Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! 29.10.08, 23:16
                        > A na koniec pytanie do "m", gdyby bank miał BTE, a co za tym idzie
                        > komornika, myślisz, że bawił się w telefoniczne >
                        > straszenie "chłopcami terenowymi" i policję??? :)))))))))

                        Nie jestem m, ale pozwolę sobie odpowiedzieć i, dla odmiany,
                        pofilozofuję sobie:)
                        Mniejsza o praktykę, ale istnieje jak najbardziej możliwość, żeby
                        bank bawił się w telefoniczne straszenie 'chłopcami terenowymi' i
                        policją.
                        Po pierwsze, banki mają własną windykację i pracują tam dokładnie
                        tacy sami niekompetentni (lub kompetentni w zależności od
                        spojrzenia) ludzie jak w zewnętrznych firmach windykacyjnych. Jeżeli
                        więc windykacja zewnętrzna wciska bajery ludziom, to dlaczego
                        wewnętrzna miałaby tego nie robić?
                        Po drugie, nie jest tak, że każdy wierzyciel, mając nawet w kieszeni
                        nakaz z klauzulą, od razu biegnie do komornika. Dla wielu
                        wierzycieli instytucjonalnych, być może dla banków także, komornik
                        to pewnego rodzaju ostateczność, bardzo rzadko zaś jedyne
                        rozwiązanie. Niektóre przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej, na
                        przykład, lubią przeprowadzić etap wewnętrznej windykacji, potem
                        zewnętrznej, potem otrzymać nakaz, ale znów powrócić do windykacji
                        polubownej i dopiero wtedy uderzyć do komornika. Zaznaczę, że
                        windykacja wewnętrzna prowadzona jest przez leniwych urzędników,
                        którym się nie chce w ogóle bawić, a zewnętrzna prowadzona jest
                        przez, tak jest, takich samych ludzi na których zwykle sypią się na
                        tym forum gromy. Zatem potencjalny dłużnik komunikacyjny ma aż dwie
                        okazje do posłuchania o straszliwych 'inspektorach terenowych':)
                        No, ale to oczywiście filozofowanie. W tej sprawie też nie wierzę,
                        żeby to bank usiłował przekonywać o niezniszczalnych terenowych.
                        Bajer i tyle.
                        Nawiasem mówiąc jeżeli dług jest nadal w banku i nie został
                        sprzedany, to warto poinformować bank o zachowaniu windykatorki.
                        Czasami banki bardzo nie lubią, gdy windykatorzy obrażają ich
                        klientów, nawet jeżeli mają problem ze spłatą zadłużenia.

                        Pozdrawiam.
                        • aniol_stroz1 Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! 29.10.08, 23:43
                          Dla mnie sprawa była jasna od momentu przeczytania o "inspektorach
                          terenowych" i policji w tym wątku :))). Z drugiej strony, wydaje mi
                          się, że każdy normalny wierzyciel (w tym wypadku bank) najpierw chce
                          załatwić sprawę polubownie np. zleconą windykacją lub wewnętrzną, a
                          jak nie poskutkuje korzysta z takich wynalazków jak BTE, czy
                          klauzula wykonalności. Ale pewnie jest tak, że ilu jest wierzycieli,
                          tyle sposobów podejścia do dłużnika.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: dino Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 00:14
                            kompetencja pracowników windykacji jest taka sama jak w innych
                            zawodach np. lekarzy, urzędników czy budowlańców. Nie co wszystkich
                            wrzucać do jednego worka. I wcale tu nie bronię pracowników działu
                            windykacji.

                            co do mocy takich pracowników to tak jak już pisali poniżej. Mogą
                            tyle co nic, jak dł chce zapłacic to zapłąci, ten co niechce to nie
                            zapłaci.

                            z racji tego ze jat juz późno a temat ogóleni omówiony to taki
                            zarcik tematyczny:

                            Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie opłacał
                            rachunków za gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie,podpisane
                            przez kierownika działu windykacji Zakładu Gazowniczego. Pan Zdzich
                            wziął kartkę papieru, usiadł przy biurku i odpisał co następuje.
                            Szanowny Panie,
                            pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc gdy otrzymuję rentę
                            zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę
                            mediów. Wrzucam je do dużego dzbana, mieszam i losuję trzy, z
                            którymi idę na pocztę i opłacam. Jeżeli pańska Instytucja pozwoli
                            sobie choćby jeszcze raz przysłać do mnie list utrzymany w podobnym
                            tonie, to jej faktury na rok zostaną wykluczone z loterii.
                            Z poważaniem Zdzisław Kwiatkowski

                            i

                            Głęboka noc. Długi dzwonek do drzwi:
                            - Kto tam?
                            - Windykator.
                            - A nikogo w domu nie ma!
                            - A kto odpowiada?
                            - Nikt nie odpowiada. Pewnie się przesłyszeliście!
                            - A światło dlaczego się pali?
                            - Już gaszę.


                            Pozdrawiam


                            • Gość: 1 Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.lanet.net.pl 10.12.08, 19:29
                              heheh " ustalajcie z wierzycielem sami terminy spłat " Do nie wiele wiedzacych :
                              gdy bank przekazuje sprawe do windykacji zew. to kazdy dluznik w kontakcie z
                              wierzycielem jest odsyłany do firmy , ktorej bank zlecil sprawe. Wiec powodzenia
                              w ustalaniu terminow z wierzycielem heheh :D Po drugie, gdyby nie windykatorzy i
                              ich telefony, 75 % dluznikow placila by po etapie polubownym dodatkowe ( spore )
                              koszta :) Po Trzecie nie zadluzajcie sie to nie bedzie problemu :) a jak sie
                              zadluzycie , to honor i odpowiedzialnosc nakazuje oddac pieniadze. Wiec jesli o
                              ocenianie kogos - zacznijcie od siebie wyłudzacze. ( tylko do dluznikow
                              uchylajacych sie od splaty beznadziejnymi wymówkami ). Pozdro dla tych ktorym
                              zalezy ;)
                              • Gość: janosik Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 23:16
                                nie wiem po co ta cała Wasza filozofia/ nie wszystkich, ale jak to czytam, to ziewam, banialuki same, piszcie konkretnie /
                                siedze w egzekucji i bylem też kierownikiem firmy windykacyjnej, wiec znam temat, równiez bankowej windykacji /choć różne banki różnie działają /

                                w obecnej sytuacji kryzysu finansowego sytuacja dłużników na pewno sie pogorszy, w sensie zwiększenia działań windykacyjnych , skrócenia procesu działań polubownych i szybszego kierowania sprawy na droge post sadowego i egzekucji, to chyba logiczne

                                co moze windykator terenowy ?

                                i nie piszcie, że wierzyciel "STRASZY " / policją, komornikiem sądem, prokuratura /
                                jak można "straszyć" działaniami prawnymi ????!!!!
                                ma prawo do prowadzenia takich działań i nie można posądzić wierzyciela o "STRASZENIE" - to śmieszne :DDDD

                                windykatorzy terenowi....jeśli są dobrzy to w porządnej wirmie windykacyjnej są nieocenieni
                                co mogą ? a choćby ustalić majątek dłużnika /samochów, dochody , mieszkanie , nieruchomości, mogą zrobić rozeznanie terenowe, popytać sąsiadów itd
                                na bazie tych informacji jak dł nie płaci dalej, to szybko skierować sprawe do komornika, by zajął i sprzedał powyższe mienie
                                jeśłi to np. kredyt samochodowy to terenowy moze ten samochód zająć i sprzedać w komisie bez problemu

                                jeśłi bank nie odzyska długu /egzekucja umorzona z art 824- bezskuteczna /, to sprzedaje przez fundusz sekurytyzacyjny firmom windykacyjnym

                                niektóre banki też zlecają działania firmom zewnętrznym

                                od tego w jaki sposób rozmawiasz sie z wierzycielem,dogadujesz sie, płacisz, zalezy dalszy etap działania
                                unikasz kontaktu i nie płacisz.... szybko zjawi sie komornik
                                napyskujesz, nawrzucasz, pogonisz terenowego.... j.w.

                                zatem lepiej coś płacić i być w stałym kontakcie utrzymując dobre relacje, wierzcie mi, tu pracuja ludzie i od nich zależy jak sprawa dalej sie potoczy....

                                wiem jakie sam podejmuję decyzje z podobnych przypadkach i zależą też od podejścia dłużnika

                                jak mnie dłużnik wq..... i powyzywa/ bezpodstawnie wiadomo, bo mam prawo żądać od niego spłaty /, to podemuję dodatkowe działania, a paleta jest szeroka

                                warto zatem być w staym kontakcie z wierzycielem, ale trzeba coś wpłacać, lepiej "coś" niż nic

                                pisalem z punktu widzenia tej 2-giej strony, ale taki jest fakt
                                od dogadania zależy jak sie sprawa potoczy
                                zalecam zatem bardziej kulturę niż pyskówki...
                                wierzcie mi
                                od tego zależy, czy windykacja bedzie polubowna, czy restrykcyjna...
                                a wtedy 2-giej szansy na polubowne już nie bedzie
                                po co palić mosty nie wiem po co ta cała Wasza filozofia/ nie wszystkich, ale jak to czytam, to ziewam, banialuki same, piszcie konkretnie /
                                siedze w egzekucji i bylem też kierownikiem firmy windykacyjnej, wiec znam temat, równiez bankowej windykacji /choć różne banki różnie działają /

                                w obecnej sytuacji kryzysu finansowego sytuacja dłużników na pewno sie pogorszy, w sensie zwiększenia działań windykacyjnych , skrócenia procesu działań polubownych i szybszego kierowania sprawy na droge post sadowego i egzekucji, to chyba logiczne

                                co moze windykator terenowy ?

                                i nie piszcie, że wierzyciel "STRASZY " / policją, komornikiem sądem, prokuratura /
                                jak można "straszyć" działaniami prawnymi ????!!!!
                                ma prawo do prowadzenia takich działań i nie można posądzić wierzyciela o "STRASZENIE" - to śmieszne :DDDD

                                windykatorzy terenowi....jeśli są dobrzy to w porządnej wirmie windykacyjnej są nieocenieni
                                co mogą ? a choćby ustalić majątek dłużnika /samochów, dochody , mieszkanie , nieruchomości, mogą zrobić rozeznanie terenowe, popytać sąsiadów itd
                                na bazie tych informacji jak dł nie płaci dalej, to szybko skierować sprawe do komornika, by zajął i sprzedał powyższe mienie
                                jeśłi to np. kredyt samochodowy to terenowy moze ten samochód zająć i sprzedać w komisie bez problemu

                                jeśłi bank nie odzyska długu /egzekucja umorzona z art 824- bezskuteczna /, to sprzedaje przez fundusz sekurytyzacyjny firmom windykacyjnym

                                niektóre banki też zlecają działania firmom zewnętrznym

                                od tego w jaki sposób rozmawiasz sie z wierzycielem,dogadujesz sie, płacisz, zalezy dalszy etap działania
                                unikasz kontaktu i nie płacisz.... szybko zjawi sie komornik
                                napyskujesz, nawrzucasz, pogonisz terenowego.... j.w.

                                zatem lepiej coś płacić i być w stałym kontakcie utrzymując dobre relacje, wierzcie mi, tu pracuja ludzie i od nich zależy jak sprawa dalej sie potoczy....

                                wiem jakie sam podejmuję decyzje z podobnych przypadkach i zależą też od podejścia dłużnika

                                jak mnie dłużnik wq..... i powyzywa/ bezpodstawnie wiadomo, bo mam prawo żądać od niego spłaty /, to podemuję dodatkowe działania, a paleta jest szeroka

                                warto zatem być w staym kontakcie z wierzycielem, ale trzeba coś wpłacać, lepiej "coś" niż nic

                                pisalem z punktu widzenia tej 2-giej strony, ale taki jest fakt
                                od dogadania zależy jak sie sprawa potoczy
                                zalecam zatem bardziej kulturę niż pyskówki...
                                wierzcie mi
                                od tego zależy, czy windykacja bedzie polubowna, czy restrykcyjna...
                                a wtedy 2-giej szansy na polubowne już nie bedzie
                                po co palić mosty

                                unikasz kontaktu i spłaty ? masz chwilowy spokój ...
                                za 2-3 lata ździwisz sie, jak Ci nagle komornik zajmie wynagrodzenie,emeryture
                                w koncu mało kto nie pracuje przez pare lat, nieprawdaż ?

                                przy jednorazowej spłacie jest duża szansa na częściowe umorzenie długu
                                sam tez miałem długi i pomimo znajomości tematu w końcu dogadalem sie z wierzycielem i spłaciłem w ratach / to powino dać Wam do mysłenia /

                                długi bankowe zawsze kończą sie komornikiem, inaczej bank nie może spisać kredytu w straty i odpisać z podatku, zwolnić rezerw, weźcie to pod uwagę

                                i żeby nie było, zgodze się, windykacja jest różna, są badziewiarze , są i profesjonaliści
                                są windykatorzy terenowi lepsi i gorsi
                                ale zarabiają od odzyskanej kasy ,wiec im zalezy i sie starają raczej
                                • Gość: janosik Re: Straszy mnie Pani windykatorka,pomocy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 23:22
                                  sorry coś sie skopało i powieliło 2x text w środku
Pełna wersja