mocten 31.10.08, 07:32 Nie zaplacilem facetowi za roboty budowlane, poniewaz chce za duzo - nalezy mu sie 20(mam niezalezne wyliczenia) tys a chce 50 tys. Nie mam z nim zadnej umowy na pismie. Facet straszy mnie sadem. Co mi grozi? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
real_mr_pope Re: Nie zaplacilem 31.10.08, 18:01 Grozi, że zapłacisz ewentualnie 50 tysięcy z odsetkami i kosztami postępowania. Być może, a nawet dość prawdopodobnie, sąd wyliczy kwotę zgodnie z przyjętymi cenami i robocizną, a to może być różna kwota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: Nie zaplacilem IP: *.acn.waw.pl 31.10.08, 19:08 To fecet który wykonywał DLA CIEBIE uslugę i tak ma szczęście. Mogłeś PANIE I WŁADCO wycenić jego pracę na 1465 zł 78 gr............. Ps. Chyba ustaliliście jakąś kwotę PRZED USŁUGĄ ???????? Życzę wykonawcy aby odzyskał 50 tys wraz z odsetkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxz Re: Nie zaplacilem IP: *.gprs.plus.pl 31.10.08, 19:15 tu nie wchodzi w gre ze wykonawca chce wiecej tylko ty chcesz miec darmowa usluge ,zachowujesz sie jak smiec ,przy tak wysokiej usludze napewno uzgadnialiscie i pamietaj umowa ustna tez jest wiażąca .Zycze powodzenia wykonawcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jACEK Re: Nie zaplacilem IP: 217.96.100.* 03.11.08, 12:33 kAŻDY WYKONAWCA TO ZŁODZIEJ MASZ RACJE , DOLÓZ MU I NIE PŁAĆ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ukrainiec Re: Nie zaplacilem IP: *.geo.re4.hostingprod.com 02.11.08, 15:49 Ja bym Cię nie straszył żadnym sądem tylko znalazł ludzi mających kontakty z Wanią i Miszą - już oni użyliby argumentacji trafiającej do Twego poczucia sprawiedliwości. Po co ciągać się po sądach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Osborne Cox Święty Gniew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.08, 22:03 A skąd od razu ten święty gniew? A może na chwilę założymy, że może jednak budowlaniec rzeczywiście zażyczył sobie znacznie więcej niż się należy? I co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
kuby77 Re: Nie zaplacilem 03.11.08, 08:58 mocten napisała: > Nie zaplacilem facetowi za roboty budowlane, poniewaz chce za duzo - nalezy mu > sie 20(mam niezalezne wyliczenia) tys a chce 50 tys. > Nie mam z nim zadnej umowy na pismie. > Facet straszy mnie sadem. Co mi grozi? Na ile się umówiliście? Ryczałtowo czy w inny sposób? Nie uważasz, że nie zawierając umowy na piśmie poniekąd w połowie sprowokowałeś kłopot? Jeśli uważasz że kwota się nie zgadza z wcześniejszymi ustaleniami, to sam oddaj sprawę do sądu :) Odpowiedz Link Zgłoś