Zwrot robota kuch. w Media Markt.

02.11.08, 17:06
Dwa dni temu kupiłam w Media Markt robot kuchenny marki Moulinex Odacio 3 za
750zł. W domu, po paru minutach pracy, robot przestał działać- działa tylko na
prędkości 5 (zdążył wycisnąć sok z marchwi, poszatkować pół główki kapusty i 2
marchewki, jabłek już nie zdążył...). Okazało się, że sprzęt jest słabiutki
(mimo, że ma 900W), z mozołem pracuje przy najmniejszych porcjach i do końca
nie spełnia swoich funkcji, jest bardzo drogą i tandetną (choć estetycznie
wykonaną) zabawką, dlatego chciałabym go zwrócić i odzyskać pieniądze.
Zostałam wprowadzona w błąd przez sprzedawcę, który zapewniał, że Moulinex to
firma specjalizująca się w tego typu sprzętach, awaryjność ich jest prawie
zerowa (na to kładłam nacisk, o ironio!), po prostu super! Wiedząc, że jest
możliwość zwrotu zakupionego towaru w określonym czasie, a tym bardziej w tej
sytuacji, pojechałam go oddać. Tam najpierw chciano go naprawić, po paru
minutach i konsultacji z kierownikiem dopuszczono możliwość wymiany na nowy (z
wyłączeniem białego plastikowego sitka z sokowirówki, argumentując, że jest
zabarwione i miało kontakt z żywnością- a z czym miało mieć? Musiałam to w
końcu jakoś sprawdzić).
Czy powyższe fakty to wprowadzenie w błąd czy niezgodność z umową i czy w
związku z tym mogę odzyskać pieniądze (bo nie chcę wymiany na nowy sprzęt),
ewentualnie w jaki sposób i w jakim czasie?
    • prawnik-skp Re: Zwrot robota kuch. w Media Markt. 03.11.08, 15:03
      "Czy powyższe fakty to wprowadzenie w błąd czy niezgodność z umową i
      czy w związku z tym mogę odzyskać pieniądze (bo nie chcę wymiany na
      nowy sprzęt),ewentualnie w jaki sposób i w jakim czasie?"

      W kwestii wprowadzenia w błąd znajduję jedno zdanie jako ilustrację
      stanu faktycznego, a mianowicie:

      "Zostałam wprowadzona w błąd przez sprzedawcę, który zapewniał, że
      Moulinex to firma specjalizująca się w tego typu sprzętach,
      awaryjność ich jest prawie zerowa (na to kładłam nacisk, o ironio!),
      po prostu super!"

      Jeżeli Pani wywiedzie z zacytowanego zdania, że zapewnienie
      sprzedawcy było informacją, która podlega sprawdzeniu w kategoriach
      prawdy albo fałszu, i to informacją fałszywą (wprowadzającą w błąd),
      to może Pani żądać unieważnienia umowy sprzedaży z obowiązkiem
      zwrotu pieniędzy z tytułu ceny oraz kosztów związanych z nabyciem
      produktu (art. 12 pkt 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym
      praktykom rynkowym - Dziennik Ustaw Nr 171, poz. 1206).
      Innymi słowy proszę zastanowić się nad tym, co okazało się
      nieprawadą na tle zacytowanego zdania (lub poza nim, jeśli nie
      wszystko zostało tu przez Panią napisane).


      "Czy powyższe fakty to wprowadzenie w błąd czy niezgodność z umową i
      czy w związku z tym mogę odzyskać pieniądze (bo nie chcę wymiany na
      nowy sprzęt), ewentualnie w jaki sposób i w jakim czasie?

      To nie musi być alternatywa rozłączna, to może być i wprowadzenie w
      błąd, i niezgodność towaru z umową. Skoro robot przestał działać, to
      jest to niezgodność towaru z umową. Czy to niedziałanie jest wbrew
      zapewnieniom sprzedawcy? i czy tym samym sprzedawca wprowadził Panią
      w błąd? można mieć co do tego wątpliwości, bo literalnie rzecz
      biorąc sama Pani pisze "awaryjność ich jest prawie zerowa" ("prawie"
      robi różnicę). Więc może to "prawie" znalazło sobie miejsce właśnie
      w tym konkretnym robocie.

      Myślę, że tu trzeba rozważyć: co jest możliwe do udowodnienia, co
      nie jest możliwe do udowodnienia, i w zależności od tego ustalenia,
      można szukać rozwiązania. Jeżeli rozwiązanie ma się ograniczać do
      odzyskania pieniędzy, to może mieć dwa sposoby. Jeden to art. 12 pkt
      4 już przywołanej ustawy. Drugi sposób byłby w związku z
      odstąpieniem od umowy, a to byłoby usprawiedliwone, gdyby zachodziła
      choć jedna z przesłanek odstąpienia, o których mowa w art. 8 ust. 4
      ustawy o sprzedaży konsumenckiej. Samo istnienie niezgodności towaru
      z umową nie jest okolicznością usprawiedliwiającą odstąpienie od
      umowy. Zachęcam przy tym do zapozania się z tym, co napisał prawnik-
      skp w "odpowiedzialności za wadliwość rzeczy sprzedanej".

      To oczywiście sposoby tylko w sensie możliwego zastosowania prawa
      materialnego, tzn. co można zrobić. A jak przymusowo dochodzić
      wykonania tego, to już jest inna kwestia, kwestia prawa procesowego
      (sprawy przed sądem).





Pełna wersja