akadi
06.11.08, 20:56
Znajoma oddała do szewca kozaczki, żeby wymienił jej fleki. Gdy
przyszła po odbiór okazało się, że buty są ubrudzone jakimś
lakierem. Szewc tłumaczył się, że to jego pracownik zniszczył buty,
i że musi je doprowadzić do stanu używalności. Dziś poszła tam znowu
i okazuje się, że owszem zmył tą farbę, ale zostały widoczne ślady,
odbarwienia, przetarcia. Nie odebrała tych butów i zażądała
odszkodowania. Facet nie chce wogóle o tym słyszeć,I co teraz
powinna zrobić. Buty drogie, mało używane, (to była pierwsza wymiana
fleków) gość zniszczył i uważa, że wszystko w porządku.