Domniemany dług ze szkoły

12.11.08, 10:20
Witam.
Mam taki problem że, dostałem od firmy windykacyjnej powiadomienia iż zalegam
pewnej prywatnej szkole 138 złotych ale po naliczeniu odsetek kwota do zapłaty
wynosi już teraz 2178 złotych. I dziwi mnie jedna rzecz gdyż jak rezygnowałem
z nauki i odbierałem dokumenty z tamtej szkoły to zostałem zapewniony że nie
zalegam z żadnymi opłatami a to po prawie 3 tatach taka niespodzianka.

Gdybym wiedział ze mam do zapłaty taką małą sumę to zapłacił bym od razu a nie
wiedziałem. Szkoła nie przysłała żadnego powiadomienia że zalegam z
należnością tylko sprzedała dług windykatorowi.


Moje pytanie brzmi: Czy zgodne jest z prawem to że nie dostałem żadnego
powiadomienia o długu tylko od razu firma posługuje się windykacją? Co w takim
razie mogę zrobić?
    • majkel01 Re: Domniemany dług ze szkoły 12.11.08, 18:52
      obowiązku powiadomienia nie ma, takie powiadomienie to zresztą koszt.
      Kwota naliczonych odsetek jest chyba z kosmosu. Nie ma takiej opcji żeby po 3
      latach dług wzrósł 15-krotnie.
      Najlepiej iśc do szkoły i zapytać się skąd się ten dług niby wziął. Może to
      nieporozumienie.
      • aniol_stroz1 Re: Domniemany dług ze szkoły 12.11.08, 23:35
        A tak na marginesie, skoro masz tak duże odsetki, to przypadkiem
        firmą "obsługiwującą" ten dług nie jest firma Ultimo? :))). Zapewne
        napisali Tobie, że na tą kwotę składają się m.in. koszty
        windykacyjne?? Jeżeli tak, to nie musisz ich płacić.

        Pozdrawiam
    • Gość: Ania To moglo byc tak: IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.11.08, 11:48
      Zrezygnowales ze szkoly w danym miesiacu. Ale skreslenia nastepowaly
      dopiero po 2 lub 3 miesiacach. I za te 2, 3 (moze wiecej) miesiecy
      naliczyli Ci normalnie ze zalegasz z czesnym. Byly juz takie sprawy.
      Bo to niemozliwe, zeby ze 138zl takie odsetki.
      • jaguar560 Re: To moglo byc tak: 20.11.08, 15:28
        Być może i tak było ale podczas odbierania papierów płaciłem za jeden dodatkowy
        miesiąc i zapewniono mnie że nie zalegam już z żadnymi opłatami. Powinni
        przynajmniej powiadomić ze jeszcze zalegam a nie czekać tyle lat. Skoro ktoś dał
        ciała i olał to ze powinienem być powiadomiony w momencie odbierania dokumentów
        o zaległym czesnym to niech teraz poniesie konsekwencję. Zresztą byłem i
        rozmawiałem już z dziekanem i zastrzegłem że jeżeli nie zostanie wyjaśnione
        dlaczego nie powiadomili przez tak długi czas mnie o długu o którym nie miałem
        zielonego pojęcia to zgłoszę się do jakiegoś brukowca dzięki któremu cała sprawa
        zostanie rozdmuchana. Wtedy może ktoś pomyśli za wczas i nie będzie wydawał
        takich głupich decyzji.
Pełna wersja