Reklamacje na wesoło w filmie Liga najgłupszych dż

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 22:45
W filmie "Liga najgłupszych dżentelmenów" przewija się postać
konsumenta (niskiego wzrostu okularnika), który z powodu słabegp
wzroku myli sobie zwyczajne mieszkanie z "biurem reklamacji" i do
wieszaka w pokoju zgłasza reklamację pralki. W kilku miejscach tego
filmu również się przewija ta śmieszna postać wciąż domagając
się "załatwienia sprawy reklamacji pralki".

Drugi wątek "konsumencki" w tym filmie, to sprzedawca w sklepie
spożywczym, który w smieszny sposób oszukuje na wadze ważąc towary
sprzedawane swoim klientów, odwraca ich uwagę i błyskawicznie
naciskając palcem na wagę dodaje "parę" kilogramów do ważonego
towaru.

Trzeci wątek prokonsumencki, to przemówienie do narodu dyktatora,
który oświadcza, że zamierza oddać się przyjemnością na emeryturze,
a jego następca będzie przyjmował "za karę" reklamacje i wysłuchiwał
skarg niezadowolonych klientów.

Naprawdę humor tzw. sytuacyjny, no po prostu super. Jestem stażystą
w biurze rzecznika konsumentów i taki humor mnie rozbroił, dlatego
postanowiłem podzielić się z uczestnikami tego forum konsumenckiego.

Życzę wszystkim dystansu do swoich spra reklamacyjnych.

Pozdrawiam

Pełna wersja