Gość: młody
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.12.08, 00:01
Witam
Mam pytanie (nie dotyczy rozpatrzenia mojej sprawy, a kwestii
odpowiedzialności instytucji rzecznika konsumentów:
czy rzecznik konsumentów odpowiada za błędy w przygotowanym przez
niego pozwie dla konsumenta?
pytanie jest związane ze sprawą, którą prowadził rzecznik w trybie
mediacji, występował do przesiębiorcy i nie udało mu się przekonać
firmy do uznania mojego roszczenia.
Poprosiłem o wystąpienie w mojej sprawie do sądu, jednak rzecznik
odmówił stwierdzając, że wynik sprawy jest niepewny i nie pozbawiony
ryzyka przegrania w sądzie.
Poprosiłem więc o przygotowanie pozwu dla mnie. Rzecznik nie
odmówił. Sprawę jednak przegrałem i musiałem jednak ponieść koszty.
W uzasadnieniu sąd nie stwierdził winy rzecznika.
Byłem zaś u rzecznika i poporosiłem o napisanie apelacji, ten zaś
nie chciał, ale po moich usilnych prośbach napisał ją. Sprawę
przegrałem. Wyroku sądu apelacyjnego nie mam z uzasadnieniem, termin
mi przepadł z powodu choroby, a potem już tylko otrzymałem sam wyrok
bez uzasadnienia. Jednak w rozmowie ze mną sędzia stwierdził, że
rzecznik konsumentów powinien odmówić napisania dla mnie pozwu i
apelacji żeby nie narażać mnie na szkodę związaną z przegraniem
sprawy.
No i mam pytanie:
czy rzecznik ponosi jakąś odpowiedzialność? Wiem, że
prowadził "tylko" mediację, a pozew i apelację napisał na moją
prośbę, ale czy jeżeli w pozwie sędzia w rozmowie ze mną po
rozprawie wskazał błędy:
- wybór niewłaściwego trybu postępowania sądowego przy dochodzeniu
roszczenia odszkodowawczego,
- braki w dokumentacji,
- zamiast wykazywania dowodów co do odszkodowania, pozew powinien
dotyczyć orzecznictwa SOKIK... to rzecznik za napisanie pozwu
odpowiada? Czy rzecznik miał obowiązek iść do sądu?
ile czasu mam na ewewntualne dochodzenie roszczeń od starostwa lub
samego rzecznika?
czy jest jakiś termin dochodzenia takich roszczeń, po których sprawa
się przedawni co do błędów rzecznika?
Proszę o poradę co do kwestii formalnych odpowiedzialności
instytucji rzecznika.
W sądzie byłem sam, bez adwokata.