Gość: aneta1911only
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.12.08, 13:16
Witam,mam problem i proszę o poradę.
Kupiłam przez internet znaną mi(zapach oraz wygląd flakonu) od lat wodę
toaletową .Po odebraniu paczki okazało się,że butelka wygląda całkiem inaczej
niż ta którą znam i którą widziałam na zdjęciu składając zamówienie.W celu
sprawdzenie czy tylko butelka jest inna czy zapach również,prysnęłam
atomizerem dwa-trzy razy.Po odczekaniu paru sekund okazało się,że otrzymany
zapach jest zupełnie inny niż ten,który jest mi znany i o którym myślałam
składając zamówienie.
Nie czekając zadzwoniłam do tejże firmy i opisałam całą sytuację.
Po wielu trudach tj.telefonach do firmy i niedotrzymanych obietnicach ,że ktoś
do mnie oddzwoni udało mi się wreszcie(w trzecim dniu od dostarczenia paczki)
porozmawiać z pracownikiem,od którego dowiedziałam się,że moja reklamacja jest
"bezzasadna".Ponieważ zamawiałam wodę toaletowa i ję otrzymałam.Na moje
zarzuty o niewłaściwym zdjęciu i składzie perfum w opisie przy sprzedaży
ciągle słyszałam "towar zgodny z opisem"i koniec. Poza tym słyszałam od tegoż
pracownika jeszcze przymajmniej dwa powody do tego żeby reklamacji nie
uznać:1.towar zgodny z opisem-ich winy nie ma żadnej,to ja powinnam poszukać
informacji na forach to bym wiedziała,2.perfumy zostały użyte.
Całą sytuacje komplikuje fakt ,że firma jest zarejestrowana w Czechach,numery
telefonu podane na ich stronie są jednak jak najbardziej polskie(z kierunkowym
warszawa i wałbrzych).Pomimo próśb nie dowiedziałam się ani adresu siedziby
firmy w Polsce(twierdzą ,że takowej nie ma a numery telefonów
tłumaczą"przekierowywaniem rozmów" na Czech(?))nie chcą też mi podać żadnego
nazwiska pracownika, do którego mogę się zwrócić.Powiedziano mi,że rozmawiałam
z "dyrektorem generalnym oddziału polskiego i nie ma już nikogo" wyżej".
Na chwilę obecną sytuacja wygląda tak:
-zwróciłam paczkę wraz z listem.Opisałam tam całą sytuacje i oczekuję na jakąs
odpowiedź.Tutaj też pojawia się komplkacja ponieważ na liście przewozowym
dołączonym do paczki jako nadawca pisało tak:nazwa firmy
xxx-magazyn,ulica,miejscowośc.Na ten więc adres odesłałam paczkę o czym
poinformowałam firme mailem.Na to otrzymałam odpowiedź,że ten adres to adres
firmy kurierskiej a nie ich i jeżeli firma kurierska odeśle im ta paczkę do
Czech to wtedy ja zostanę obciążona kosztem odesłania a moja reklamacja i tak
nie będzie uznana.
- następnego dnia za radą pani z UOKIK wysłałam (na adres w Czechach)najpierw
mailem a następnie poleconym za potwierdzeniem odbioru oświadczenie,że
odstępuję od umowy w oparciu o art.7 "ustawy o niektórych prawach konsumentów
i odpowiedzialności.." z podaniem numeru konta, na który należy zwrócić mi
pieniądze.Dołączyłam też ksero tej ustawy oraz potwierdzenie nadania paczki na
adres magazynu(?).
- Po wysłaniu mailem tego oświadczenia zaproponowano mi(już pani ta sie
podpisała z nazwiska),że owszem mogą przyjąć tę wodę ale za cenę o 30 zł
mniejszą i mam ją wysłać na adres domowy tej pani.
Proszę o rade co mam zrobić,gdzie się udać jeżeli otrzymam zwrot i odmowę
reklamacji.Z góry dziękuję i pozdrawiam