Monnari w epoce późnego Gierka

23.12.08, 16:33
Standardy jakie stosuje ta firma w kontaktach z klientami są dziś juz
powszechnie nieakceptowane. Praktycznie wszystkie szanujące klienta firmy
dopuszczają zwrot towaru, a już zasadą jest możliwości wymiany towaru na inny
np. droższy w przypadku nie trafionego zakupu na prezent. Dla Monnari Klient
jest cenny dopóki czegoś nie kupi, potem to juz jego problem , ze kupił w
sklepie tej firmy. Ale klienci szybko sie uczą.
    • Gość: dzia oj, niestety racja IP: *.134.148.193.static.crowley.pl 01.01.09, 13:27
      Właśnie przeszłam taką lekcję...smutne. Ale mam dodatkowe spostrzeżenie:
      personel wielu sklepów tej marki po prostu zachowuje się jakby to obył co
      najmniej Dior. Te och i ach i ocenianie klientów po "opakowaniu". A zwrot czy
      pytanie o możliwość zamiany to po prostu uwłaczanie wielkości:)) Odżałuję tych
      200 pln i więcej tam nie pójdę. A wystarczyło dać mi możliwość zamiany na
      cokolwiek... W końcu każdemu może się trafić nietrafiony zakup raz na czas.
      W zasadzie to dziwne - w tych sklepach które pozwalają na zwroty i wymiany,
      człowiek kupuje swobodniej i z większą swadą (więcej i niekoniecznie dlatego że
      potrzebuje) a potem....nie oddaje, bo po co?
      Taki trik marketingowo-psychologiczny:)))
    • Gość: jama Re: Monnari w epoce późnego Gierka IP: *.acn.waw.pl 03.01.09, 21:39
      Ja również podpisuję się pod tym, że klienci są traktowani jak za
      Gierka. Odrzucono moją reklamację bluzki, pomimo tego, że
      niewłaściwie projektanci Monnarii dobrali materiały do jej uszycia
      (zbyt ciężkie ozdoby, delikatny materiał). Miałam ją dosłownie 2
      godziny na sobie i wszystko poodpadało. Pierwszy raz chciałam złożyć
      reklamację ubrania, no ale trudno. więcej tam nic nie kupię.
Pełna wersja