Prowident spłacony a oni dalej coś ode mnie chcą.

IP: 94.254.211.* 29.12.08, 14:30
W maju 2006 roku wziełem w providencie pożyczkę w wysokości 5000 zł. Kto brał tam pożyczkę to orientuje się jakie oni se koszty obsługi w domu doliczają. Miałem trochę problemy ze spłatą bo płacić rate 170 zł tygodniowo to niebagatelna sumka jakoś sie udało i w ostatniej racie spłaciłem wszystkie zaległe spłaty. Pani przedstawicielka ładnie mi wpisała z datą spłaty że jest wszystko uregulowane. Byłem zadowolony że wkońcu sie uwolniłem od tego krwiopijcy. Ale moje zadowolenie nie trwało długo. Jakieś 2 może 3 miesiące później skontaktował się ze mną kierownik oddziału że zalegam jeszcze 170 złotych i żebym przyjechał do placówki ją spłacić. Tłumaczyłem mu że wszystko jest spłacone i nic nie zalegam, zresztą na karcie spłat jest czarno na białym wypisane. Zarządał żebym mu przywiózł kartę do potwierdzenia. Na to ja odparłem że tyle zapłaciłem za opcję obsługi w domu że nie mam zamiaru się do nich wybierać, i jak chce sobie porządek w papierach zrobić to niech se przyjedzie po ksero tej karty bo ja mu napewno oryginału nie oddam. Do tej pory nikt z providentu sie nie zjawił a ja dalej im "wisze" 170 zł. Ciągle do mnie przychodzą wezwania do zapłaty od różnych biur dłużników i odzyskiwania należności firmy provident, nawet zerwali ze mną umowę zawartą na tą pożyczkę. Kilukrotnie kontaktowałem się z tą firmą w celu wyjaśnienia tej sprawy ale nikt mnie nie chciał słuchać że zapłaciłem za obsługę w domu ciężkie pieniądze i jak chcą to niech se po kartę przyjeżdżają. Ostatnio przyszedł mi monit z firmy "CENT" z wrocławia w sprawie mojego "niby" długu. Miarka sie przebrała. Próbowali z każdej strony i im nie wychodziło to chcą załatwić to przez pośredników. Chciałbym sie was poradzić gdzie moge się z tym wszystkim udać żeby narobić im bałaganu i dociekać swoich praw. Bo to nie chodzi o te 170 zł. Chodzi o sam fakt próby wyłudzenia pieniędzy przez firmę Provident. Chcem żeby osoby odpowiedzialne w tej firmie od tych spraw poniosły konsekwencje bo pewnie nie ja pierwszy i nie ostatni mam z takim zjawiskiem doczynienia.
    • real_mr_pope Re: Prowident spłacony a oni dalej coś ode mnie c 29.12.08, 18:15
      Jeżeli wyłudzenie, to na policję lub prokuraturę. Ale za mała kwota,
      nie przejmą się jednostkowym przypadkiem. Musiałbyś trafić na kogoś
      znudzonego, jakiegoś służbistę lub niesamowicie ambitnego na
      dorobku. Poczekaj do maja, w czerwcu jest okres statystyczny, to
      wypychają wszystko co tylko mogą.
      • jarobleg Re: Prowident spłacony a oni dalej coś ode mnie c 29.12.08, 23:12
        Śmiać mi sie chce że pomimo lasu rąk przez które przeszła ta moja sprawa nie doliczyli se żadnych kosztów i odsetek. Jeżeli oni byliby na wygranej pozycji to inaczej by sprawe rozwiązali. A tak to wydaje mi sie że próbują rużnymi sposobami zastraszyć klijenta żeby za wszelką cenę wyciągnąć kasę. Zamiast wyjaśnić sprawe polubownie. wiadomo że ktoś te moje zaległe 170 złotych do kieszeni zapakował i by musiał oddać. Ale po co jak można zciągnąć dodatkowo od dłużnika.
Pełna wersja