kontemplator.bytu.szczesny
30.12.08, 19:45
Witam,
Wiem, że nie jestem jedyną osobą, która ma problem z iPlusem.
Mam limit danych ściągniętych/wysłanych 1GB.
Kiedyś korzystałam z neostrady o takim samym limicie i w ciągu dwóch lat
przekroczyłam go dwa razy.
Tymczasem teraz korzystam z Internetu jedynie w dni powszednie i to tylko
wieczorami. Przeglądam strony internetowe, czytam pocztę, ściągam tylko drobne
pliki.
Używam licznika danych dostarczonego przez Plusa i kontroluje limit. Niestety,
od roku powtarza się ta sama prawidłowość - Internet w z pełną
przepustowością mam najwyżej przez 10 dni w miesiącu, bo później Plus obcina
mi transfer twierdząc, że przekroczyłam limity.
Pomijając fakt, że jest to fizycznie niewykonalne w tak krótkim czasie, to nie
wskazuje na to ich własny licznik.
Pisałam w tej sprawie do BOK-u. W odpowiedzi Pani odpisała, że licznik danych
ma pewną granicę błędu.
Zszokowana taką odpowiedzią spytałam, czy może być mowa o granicy błędu na
poziomie 500 MB (czyli połowy mojego limitu).
Odpowiedzi nie dostałam.
Zaczęłam więc co miesiąc sprawdzać szybkość połączenia i w momencie, gdy
obniżano mi prędkość, robić zrzuty ekranu z wartością liczniki i pomiarem
prędkości połączenia.
Odzewu brak.
Poszłam do salonu, gdzie Pan odesłał mnie na infolinię.
Na infolinii dowiedziałam się, że tak naprawdę ostateczną instancja jest tu
sam Plus, bo z ich informacji wynika, że przekraczam limit.
Takie absurdalne sytuacje zdarzały się nawet wtedy, kiedy np. wyjechałam na
wakacje. i przez 2 tygodnie w ogóle nie korzystałam z komputera.
Po przycięciu połączenia praktycznie tracę łączność z Internetem, bo jedna
tekstowa wiadomość e-mail wczytuje się ok 5 minut.
Tymczasem rachunki wciąż przychodzą, a ja de facto nie mogę korzystać z
usługi, za którą płacę.
Co mogę zrobić w tej sytuacji?
p.s. Plus ma także ciekawy zwyczaj doliczania dodatkowych 20 zł za każde
opóźnienie w płaceniu rachunku. Czy mają do tego prawo?