se.a
05.01.09, 17:17
Kilka lat temu wpadliśmy z mężem w spiralę długów. Przez jakiś czas
spłacaliśmy regularnie zobowiazania.Potem mąż stracił pracę i podjął
dużo gorzej płatną.Sprzedaliśmy mieszkanie, splacilismy część
zobowiazań ale nadal było zle.
Doszliśmy do etapu w którym banki zaczęły wypowiadać umowy. W tej
sytuacji Mąż podjął pracę w Anglii a ja dojechałam do niego po kilku
miesiącach.Mamy male dziecko, mąż tu pracuje ale nie zarabia tyle by
było nas stać na spłatę długów w Polsce. Od naszego wyjazdu minął
ponad rok.Podejrzewam, że długi urosły monstrualnie przez odsetki i
koszta sądowe.Chciałabym w końcu pojechać do Polski odwiedzić
rodzinę, pokazać córeczkę. Boję się, że moje przekroczenie
granicy=zastrzymanie przez straż graniczną.
I jeszcze jedno pytanie: czy mogą nas namierzyć w Anglii firmy
windykacyjne? Bardzo bym chciała splacić w końcu te zobowiązania ale
nasze dochody pokrywają bieżace wydatki a nie zyjemy ponad stan,
czym chcialabym obalić mit jak to polakom na emigracji jest super.:(