Dodaj do ulubionych

winykatorzy z Eurobanku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 20:46
windykatorzy z Eurobanku zachowują się jak katy.....w żaden sposób nie próbują
dojść do porozumienia z dłużnikiem...nie dopuszczają do głosu....zastraszają
na maksa...Bank zachęca nas do brania kredytów, a jeżeli klientowi "noga się
podwinie "i ma problem ze spłatą zaciągniętego kredytu to wtedy nasyłają
windykatora - kata,który wręcz naśmiewa się z dłużnika.Przekraczają swoje
kompetencje....zastanawiam się czy faktycznie są odpowiednio wykształceni, aby
pełnić tą funkcję...ich zachowanie wskazuje na bardzo niski poziom inteligencji.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marian44 Re: winykatorzy z Eurobanku IP: *.153.31.78.cable.morena.jarsat.pl 06.01.09, 09:09
      Witam,
      taka rozmowa zależy od kultury osobistej osoby odwiedzającej(windykator
      Eurobanku), każdy z nich ma narzucone wysokie normy do ściągnięcia
      kasy--praktycznie nie do osiągnięcia.
      Co ważne dla Ciebie każda wizyta zakończona spotkaniem prosto w oczy kosztuje
      Ciebie kasę jaką naliczają (ostatnia strona umowy kredytowej). Eurobank nabija
      sobie sporą kasę ---windykacja terenowa musi być rentowna.
      Nie musisz z nim rozmawiać idź do najbliższej placówki i płać w niej (jak on
      pobiera ka KP to kasuje Ciebie za swoją wizytę )

      Pozdrawiam
      • Gość: Windykator terenow Re: windykatorzy z Eurobanku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 11:47
        Bredzisz od rzeczy o moich obowiązkach i realiach mojej pracy. Opłata za wizyte jest jednym z moich narzędzi, moge ja naliczyć ale wcale nie muszę. Normy realizuje stale (oczywiście jak mi sie chce tyrać powyżej 8h na dobe a że mi się chce to no cóż...)

        Straszysz człowieku ludzi kosztami, sugerujesz bagatelizowanie i lekceważenie pracowników banku. Wiesz co robisz? kradniesz im jedyna mozliwośc dojścia do porozumienia z bankiem, który reprezentuje.

        Co do pobierania na Kp, tez masz jakieś przestarzałe info. Ja nienawidze pobrań KP (robota kasjera i ciagłe wizyty w placówkach żeby się rozliczac). Ja wręcz wymagam od kb aby dokonywali wpłat w banku.

        Mały apelik...w każdym zawodzie i firmie są ludzie mniej i bardziej kompetentni, więc i windykator w EB moze sie trafic taki. Uogólnianie jest krzywdzące, tym bardziej że np Ja pracuje w tym zawodzie juz 10 lat i bardzo sobie cenię cos co nazywam etyka zawodową i jest to związane z bardzo wysokim stopniem kultury osbistej.
        • Gość: Marian44 Re: windykatorzy z Eurobanku IP: 78.31.153.* 22.02.09, 17:46
          Witam,
          a niby czemu kolego bredzę???
          Opłatę za wizytę w/g procedury musisz naliczyć czy dyrektor D.P. lub jego
          zastępca K.C. nie wymagają tego---wątpię.(Dyrektorzy regionalni kładą na to nacisk)
          A nie jest tak ,że masz normę na KP i normę wpłat na rachunki i to w sumie daje
          wynik miesięczny + do tego inne zmienne czynniki aby uzyskać premię.
          Nikogo nie straszę i nikogo nie okradam tylko radzę, jak omijać "złych
          windykatorów" no ale napisałeś że Ciebie to nie dotyczy.(lepiej zapłacić kasę w
          placówce banku jak wysłuchiwać tych bajek i się denerwować)
          Co do kultury osobistej niektórych negocjatorów terenowych już się
          naczytałem--tutaj, nasłuchałem od znajomych i w praktyce doświadczyłem.


          Pozdrawiam
          • Gość: Windykator Re: windykatorzy z Eurobanku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 21:33
            Wydźwięk Twojej pierwszej wypowiedzi jest prosty - "nie rozmawiaj z windykatorem EB, bo Ci naliczy za to opłate". Gwoli ścisłości - opłata windykacyjna to opłata za wizyte w miejscu zamieszkania i/lub np pracy (to nie jest opłata za rozmowe!) Mącisz i tyle. Śmieszne jest to że nie krzywdzisz w ten sposób nas (windykatorów) tylko ich (zadłuzonych). Nikt nie lubi byc lekceważony a szczególnie strona która ma racje (windykator upominający się o zwrot pieniędzy) a w pewnym momencie może się okazać że to własnie od przychylności terenowca może zależeć czy np dojdzie do wypowiedzenia umowy kredytowej, lub wystawienia BTE, czy np sprzedania długu.

            Wiesz co to jest w EB proces ugodowy? lub proces restrukturyzacji zadłuzenia? Generalizujesz i marginalizujesz funkcje jaka negocjator pełni w EB. Skupiasz się na kilku najbardziej niewygodnych dla dłuzników elementach współpracy. Dobrze Ci radze drogi kolego - przestań "radzić" bo nieświadomie więcej robisz złego niz dobrego w ten sposób.
            • Gość: Marian44 Re: windykatorzy z Eurobanku IP: 78.31.153.* 27.02.09, 09:03
              Witam,
              strasznie się denerwujesz nie wiem o co.
              W pierwszym poście napisałem,żeby nie rozmawiać z chamskim windykatorem tylko
              iść do placówki banku i wpłacić aby pominąć "złą rozmowę " i nerwy związane z
              kontaktem z niedouczonym negocjatorem terenowym E.B.
              Przypominam Tobie kolego,że gdy klient wpłaci w placówce kasę to i tak w/g
              procedury liczy się to Tobie do odzysku m-nego.(przeczytaj procedury)
              Myślę, że przeceniasz Swoją rolę jaką odgrywasz w banku zwanym dalej
              E.B.,negocjator ma jeździć i przywozić kasę--czyż tak nie jest ??
              jak jej nie przywieziesz to jestem bardzo ciekaw co się stanie z Twoją osobą.
              Kolego co do rad dawanych w kierunku mojej osoby odpowiem Tobie tak :
              Jest w tym kraju wolność słowa i jak będę chciał a zaakceptuje to opiekujący się
              tym forum to będę pisał--radził tylko dla tego, że to wszystko z własnych
              doświadczeń.
              Na pewno nie ma przyzwolenia w windykacji na chamstwo i działanie niezgodne z
              prawem.!!!!!

              Pozdrawiam
                • Gość: Marian44 Re: windykatorzy z Eurobanku IP: 78.31.153.* 28.02.09, 08:11
                  Witam,
                  od tej pory jak mnie zatrudnisz i dasz to na piśmie(abym mógł być chamski) będę
                  na pewno o 100% skuteczniejszy w swej pracy, spełnię się.
                  Pozwolę sobie jednak pracować jak ja uważam za słuszne, nie będę miał problemów
                  z nawiązaniem kontaktu z dłużnikiem a co bardzo ważne nie będę miał problemów z
                  policją i prokuratorem.
                  Co do strat kredytodawcy to widać, że nie przeczytałeś/aś tego co tu pisałem o
                  wpłatach zaległości do banku--czyli ja nie popieram zaległości w płaceni
                  kredytów !!!!---czy może jaśniej napisać.

                  Pozdrawiam
              • Gość: Windykator EB Re: windykatorzy z Eurobanku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 15:51
                Witam
                Wiesz gdzie tkwi paradoks? że Ty starasz się mnie pouczać co należy do moich obowiązków a co nie z czego jestem rozliczany i jak wyglądają realia mojego zatrudnienia i codziennej pracy. A z nas dwóch to ja pracuje jako negocjator EB a nie Ty, więc? kto z nas dwóch wie lepiej?

                P.S: "strasznie się denerwujesz..." - hummm, teraz to mi na serio zabiłeś klina. Przepraszam i wybacz, ale masz jakieś błędne przesłanki co do mojego stanu psychiki ;)

                • Gość: Marian44 Re: windykatorzy z Eurobanku IP: 78.31.153.* 19.03.09, 16:45
                  Witam,
                  ale kolego "zarobiony" jesteś.
                  Jak byś czytał bardzo uważnie to zauważył byś, że wiem małe co nie co o tej
                  pracy w E.B.
                  Oczywiście że Ty wiesz wszystko najlepiej !!!!Tak trzymaj, ja kończę tą wymianę
                  bo to nie mój poziom.
                  Co do pracy--to nie tylko Ty tam pracujesz!!!!
                  Ale każdy z nas inaczej podchodzi do pewnych spraw. Życzę powodzenia.



                  Pozdrawiam
            • Gość: ja Re: windykatorzy z Eurobanku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 17:38
              to już jest szczyt....czy windykatorzy z eurobanku są bezkarni i mogą wyżywać
              się na klientach.....przed chwilką zadzwoniła do mnie pani windykator ...sądzę
              po głosie młoda...Nie zalegam z ratkami....mam do spłacenia parę groszy
              odsetek...przyznam , że nie wiedziałam jaka ta kwota....oczywiście pani
              windykator próbowała mnie zastraszyć....hmmm.....była tak "kulturalna", że
              wykrzykiwała mi do telefonu....pytam gdzie kultura młodej kobiety....za kogo
              pani windykator uważa się.... przekracza swoje kompetencje ....możliwe , że w
              swoim domu nie ma prawa głosu i dlatego wyżywa się na klientach eurobanku -
              krzycząc.Kultura tej młodej kobiety jest pod dużym znakiem zapytania.
                • zauber07 Re: windykatorzy z Eurobanku 02.06.09, 23:29
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Moze miala kiepski dzien, bo w porpzedniej rozmowie niewychowany
                  dluznik jej na
                  > wrzucal od k i ch. Bo dluznikom to wolno, co nie?
                  > Wziales kredyt, to plac, baranie.

                  Może i dłużnik jej nabluzgał ale to nie znaczy że niewychowany
                  windyk ma nabluzgać kolejnemu klientowi do którego dzwoni.Powinien
                  panować nad emocjami,po to chyba są szkoleni jak prowadzić rozmowę z
                  klientem..??Bo przez takich prostaków i baranów,firma która ich
                  ztrudnia traci swój wizerunek.

                • Gość: m Re: windykatorzy z Eurobanku IP: 80.94.16.* 03.06.09, 04:57
                  Gość portalu: Ania napisał(a):
                  > Wziales kredyt, to plac, baranie.

                  Baranów to sobie poszukaj paniusiu na drzewie. Genealogicznym, swoim własnym.

                  Sądząc po kilku twoich wczorajszych postach, objawiła się nam sfrustrowana
                  następczyni niesławnej Wandy, ona sama w kolejnym wcieleniu albo windykatorka z
                  infolinii, która nie ma zbyt wielu sukcesów zawodowych.

                  Twoje posty nic nie wnoszą, obniżają poziom merytoryczny i kulturalny forum.

                  Amen.
                • megi07 Re: windykatorzy z Eurobanku 03.06.09, 09:06



                  tylko nie baranie,,,,,mam nadzieje ze spotka to ciebie kiedys,a wiesz nadajesz
                  sie do pracy w tym banku,dorównujesz im kultura osobista,a moze juz tam
                  pracujesz...Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Moze miala kiepski dzien, bo w porpzedniej rozmowie niewychowany dluznik jej na
                  > wrzucal od k i ch. Bo dluznikom to wolno, co nie?
                  > Wziales kredyt, to plac, baranie.
    • Gość: Stef Re: winykatorzy z Eurobanku IP: *.kalisz.mm.pl 06.01.09, 14:25
      Sam znam jednego gościa który tylko w ten sposób jest się w stanie spełnić. No
      cóż podstawówka na siłę, potem 2 klasy zawodówki i do boju ! IQ spore bo 12 więc
      i brak oporów przed nabyciem lewych dokumentów szkół średnich i wyższych też nie
      było dla niego problemem.
    • Gość: monia Re: winykatorzy IP: *.gprs.plus.pl 06.01.09, 18:21
      Jak banki wogole moga dopuszczac do takich sytuacji zeby siebie
      samych oczerniac chyba nie zdaja sobie sprawy ze pracuja w ten
      sposob na swoj wizerunek i tracą klientów.Przeciez sprawe mozna
      załatwic po ludzku a nie po świnsku jak to robią windykatorzy. Mnie
      samej kiedyś noga sie podwinęła i już nie było tak miło jak na
      początku.Niby mówią ze można sie z nimi dogadac a w rezultacie
      dzwonisz do nich i co ???? Zaczęło sie zastraszanie,wyzywanie
      itp.Traktują ludzi jak złodzieji.Jak mozna tak obrazac ludzi tylko
      dlatego ze ktos stracil prace i dlug odda w pozniejszym
      terminie.WSTYD!!!!!
      • real_mr_pope Re: winykatorzy 07.01.09, 19:27
        > Jak banki wogole moga dopuszczac do takich sytuacji zeby siebie
        > samych oczerniac chyba nie zdaja sobie sprawy ze pracuja w ten
        > sposob na swoj wizerunek i tracą klientów.

        Wzrost liczby i kwot kredytów świadczą o tym, że na miejsce
        straconego klienta przychodzi przynajmniej jeden nowy. Widać w żaden
        sposób czarny PR windykatorów nie pogarsza ich notowań.

        > Jak mozna tak obrazac ludzi tylko dlatego ze ktos stracil prace i
        > dlug odda w pozniejszym terminie.WSTYD!!!!!

        Pożycz komuś pieniądze i zachowaj nieludzką cierpliwość. Będziesz
        rządzić.
    • Gość: maku Re: winykatorzy z Eurobanku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 23:41
      podobnie jest w Lukasie,moja mama tam wzieła kredyt i niestety ma trudności ze spłatą,ojciec robotę stracił,byli w domu i też straszyli.Któregoś dnia przyjechali i zaczęli straszyc mame.Akurat byłem w garażu i usłyszałem co oni wygadóją.Niestety nerwy mi puściły i chwyciłem za jakąś rurę no i wpadłem do domu i wpie...łem im.Niestety dostałem za to 3 lata w zawieszeniu na 5,nie byłem wcześniej karany.Szkoda mi się zrobiło mamy bo jest w żałobie po śmierci brata,bardzo to przeżywa.Ale już nie przyjeżdżają tylko dzwonią.
    • Gość: zszokowana2 Re: winykatorzy z Eurobanku IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 19:12
      zalegam ze splata ostatniej raty 9 dni,mialam wypadek jestem w
      gipsie,przed chwila odebralam telefon sadzc,ze bede mogla
      wytlumaczyc zaistniala sytuacje,niestety,uslyszlam,e sobie zartuje
      chcac wplacic rate za 4 dni,ton rozmowcy byl napastliwy,mam
      nadzieje,ze dlugo tacy nie popracuja,na dodatek w pelni zgadzam sie
      z opinia,ze zachowanie mojego rozmowcy swiadczy o jego poziomie w
      szerokim tego slowa znaczeniu.
        • justyna834 Re: winykatorzy z Eurobanku 15.04.09, 17:55
          mam pytanie czy z windykatorem terenowym można umówić się w
          dowolnym miejscu na przykłd na mieście w celu przekazania pieniędzy-
          bo mam wści...kich sąsiadów i nie muszą wiedziec ze ściga mnie ktoś
          taki ? prosze o odpowiedzi
          • unhappy Re: winykatorzy z Eurobanku 16.04.09, 09:36
            > mam pytanie czy z windykatorem terenowym można umówić się w
            > dowolnym miejscu na przykłd na mieście w celu przekazania pieniędzy-
            > bo mam wści...kich sąsiadów i nie muszą wiedziec ze ściga mnie ktoś
            > taki ? prosze o odpowiedzi

            Ocho, słaby punkt. Strach przed wydaniem się zbrodni. Jak się windykator
            zorientuje, że boisz się opinii sąsiadów o tobie to sobie ładnie na tym pojedzie :D
              • unhappy Re: winykatorzy z Eurobanku 16.04.09, 17:19
                Przecież to TY z windykatorem macie ustalić akceptowaną formę przekazania pieniędzy.

                Przypomnę tylko jedną historię: był sobie taki punkt w którym można było opłacać
                rachunki. I zbankrutował przez co część ludzi którzy opłacili tam rachunki
                musiała je opłacić jeszcze raz. Nawet jak ci windykator da pokwitowanie to nie
                jest powiedziane, że tej kasy nie przepije :D

                Ja bym wpłacał przelewem na rachunek wskazany przez wierzyciela (w możliwy do
                udowodnienia sposób) i pilnie strzegł potwierdzeń. Ale może to lekka paranoja :D
                • Gość: gosia1 Re: winykatorzy z Eurobanku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 23:54
                  śmieszne...z tymi ludźmi nie da się ustalić formę przekazania pieniędzy...dojść
                  do kompromisu....dają 3-4 godziny i ma być wpłacone... nawet jeden dzień
                  opóźnienia...i atak.....zaczyna się....telefony sms...nawet 10 razy w ciągu
                  dnia.....do diabła ktoś też pracuje....kto ich upoważnia do zakłócania spokoju w
                  pracy....to jest zwykłe nękanie klienta...klient za każdy dzień opóźnienia w
                  spłacaniu rat ma naliczane odsetki....bank zarabia....EUROBANK traci klientów
                  mając takich windykatorów....zaciągnęłam w tym banku pierwszy raz kredyt i
                  więcej tam nie pojdę...wręcz nawet swoim znajomym odradzę...gdyby przypadkiem
                  chcieli w Eurobanku pożyczać kasę....jest tyle innych banków którym zależy na
                  kliencie i nawet dłużnika traktują z należnym poszanowaniem.... nawet z
                  windykatorem można dogadać się.....ustalić termin spłaty zadłużenia.
      • Gość: windykator Re: winykatorzy z Eurobanku IP: 89.174.13.* 09.05.09, 00:36
        Witam.

        Pracuje na stanowisku specjalisty ds. windykacji, akurat nie w EB ale zajmuje
        się windykacja na różnych poziomach zadłużenia.

        Windykator pracuje zgodnie z procedurami których powinien przestrzegać, nie
        zawsze jest to wina pracownika że informuje/zastrasza w takiej formie, i
        używając takich argumentów. Każdy wypełnia swoje obowiązki.

        Bank na windykacji tylko zyskuje, mowie tutaj o bankach udzielających takich
        kredytów: Niskie kwoty kredytowane (zazwyczaj do 10-20 tys. zł). Rozłożenie na
        maksymalnie 36-48 rat. Wysokie oprocentowanie, wysokie koszta ubezpieczenia.
        Takie banki udzielają kredytu „każdemu”- nieciekawa historia w BIK’u, niewielkie
        zarobki czy świadczenia. Bo klientów chcących coś kupić na raty czy podjąć ok.
        3tys zł pożyczki jest bardzo dużo. Jeden utracony klient od którego udało się
        odzyskać zadłużenie w 100% + koszta odsetek i pracy windykacji to czysty zysk,
        bez względu na to czy przyjdzie po jeszcze jakąś umowę. Bo ludzi podpisujących
        takie „niewielkie” zobowiązania jest bardzo dużo. Każdy bank ma ok. 2 miliony
        takich umów na swoich kontach.

        Jeżeli spłacasz takie raty i masz problem z wywiązania się z obowiązku spłacenia
        tych kilkuset złotych miesięcznie, a podpisując umowie wiesz ile zarabiasz i
        wiesz ile musisz co miesiąc oddać to nie dziwcie się ze banki interweniują po to
        co im się należy.
        Możesz zawsze udać się do innego banku, ale są na rynku takie: które wymagają
        zabezpieczeń- żyrantów, hipoteki, lokat bankowych, wartościowych
        nieruchomości/ruchomości. Podpisując umowę chcą byś miał konto w ich banku i
        przekazał im pełnomocnictwo w razie potrzeby ściągania zadłużenia z konta. Twoje
        zarobki czy świadczenia muszą być tym razem dużo większe. Często wymagają byś
        miał uregulowane zobowiązania wobec innych banków i zero opóźnień na historii
        poprzednich kredytów. Wtedy uwierzcie mi traktują was jak sobie tego życzycie,
        nawet zawieszają spłatę rat na 3-6 miesięcy i informują cię od razu że masz taką
        możliwość. Wiedzą że się nie spóźnisz raty bo wd. umowy za złamanie terminu
        spłaty ponosisz konsekwencje bez długiej procedury upominawczo windykacyjnej.
        Jak pojawia się pismo to jedno lud dwa upomnienia potem tylko oświadczenia o
        podjętych działaniach zgodnych z umową która podpisałeś.

        Nieważne czy to EB czy jakikolwiek inny bank, zawsze odzyska zadłużenie chyba że
        kredytobiorca umarł i niema kto za niego spłacać. Jak nie od razu to za 20 lat
        bo tyle czasu ma komornik na odzyskanie zadłużenia. Im bardziej zwlekasz tym
        więcej spłacisz, z większymi konsekwencjami i nieprzyjemnościami- bardzo prosta
        zasada. A postępowanie komornicze i sądowe opłaca dłużnik.

        I tyle o windykacji. Jeszcze kilka rad i uwag:
        Czytajmy co podpisujemy.
        Przestrzegajmy tego co podpisaliśmy, bo w niegrzeczny sposób ktoś nas do tego
        zmusi (bo taką ma prace, a w dodatku to niełatwy zarobek)
        • Gość: bezczelny Re: winykatorzy z Eurobanku IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.05.09, 13:31
          wszystko ok tylko skąd ten termin 20 lat? no i dlaczego jak kredytobiorca umrze
          to ktoś za niego ma spłacać? a prawo spadkowe to
          nie obowiązuje? i jeszcze mała uwaga : co ma wspólnego procedura narzucona przez
          przełożonego windyka z jego odpowiedzialnością prawną?
          a jak będzie o przypalaniu żelazkiem i obcinaniu palców ?:)))
        • babaqba Re: winykatorzy z Eurobanku 22.05.09, 18:39
          Gość portalu: windykator napisał(a):
          (...)
          > Jak nie od razu to za 20 lat
          > bo tyle czasu ma komornik na odzyskanie zadłużenia. Im bardziej
          zwlekasz tym
          > więcej spłacisz, z większymi konsekwencjami i nieprzyjemnościami-
          bardzo prosta
          > zasada. A postępowanie komornicze i sądowe opłaca dłużnik.

          Tu zauważam paranoję tego sposobu odzyskiwania pieniędzy: jak ktoś
          nie może spłacić raty, to dopieprzmy mu karne odsetki, koszty
          postępowania komorniczego i sądowego i jak kwota zadłużenia urośnie
          mu trzykrotnie, to nagle zdolność do spłacania się pojawi. Tylko, że
          to jest metoda na osobę majętną, co nie spłaca, bo ... nie wiem
          dlaczemu. A większość nie spłaca bo przestała móc - utrata zdrowia,
          pracy, dochodu, bieda. I wtedy strategia polegająca na powiększaniu
          długu do nieba przestaje działać. Z długiem parę stów jest jeszcze
          jakaś szansa powalczyć. Po doliczeniu całej reszty dług się robi
          parutysięczny i zaczyna się opłacać nie mieć nic, rzucić pracę i
          przepisać działkę na żonę... Gdzie sens takich działań windykatorów?
          • real_mr_pope Re: winykatorzy z Eurobanku 22.05.09, 20:13
            > Po doliczeniu całej reszty dług się robi parutysięczny i zaczyna
            > się opłacać nie mieć nic, rzucić pracę i przepisać działkę na
            > żonę...

            Opłaca się? Wątpliwe. Żona, która ma wszystko od samochodu po
            mieszkanie, pewnego dnia może zechcieć odejść. Wtedy taki dłużnik
            zostaje z pracą na czarno albo za najniższą krajową. Może niektórzy
            będą radować się sytuacją, ale wielu coś takiego nie będzie
            odpowiadać.

            > Gdzie sens takich działań windykatorów?

            Tam gdzie sens działań dłużnika ukrywającego cały swój majątek przed
            wierzycielami:)
            • Gość: m Re: winykatorzy z Eurobanku IP: 80.94.16.* 23.05.09, 07:23
              real_mr_pope napisał:
              > Opłaca się? Wątpliwe. Żona, która ma wszystko od samochodu po
              > mieszkanie, pewnego dnia może zechcieć odejść.

              No to na syna, córkę, matkę etc.

              Natomiast babaqba zwrócił/a uwagę na istotną kwestię:
              "Tu zauważam paranoję tego sposobu odzyskiwania pieniędzy: jak ktoś
              nie może spłacić raty, to dopieprzmy mu karne odsetki, koszty postępowania
              komorniczego i sądowego i jak kwota zadłużenia urośnie
              mu trzykrotnie, to nagle zdolność do spłacania się pojawi [...] strategia
              polegająca na powiększaniu długu do nieba przestaje działać. Z długiem parę stów
              jest jeszcze jakaś szansa powalczyć. Po doliczeniu całej reszty dług się robi
              parutysięczny"

              Mam znajomego, starego stażem windykatora terenowego. Kiedyś ustalał z
              dłużnikiem REALNE raty i REALNY termin ich płatności. W końcu odszedł z firmy -
              po ok. 10 latach pracy !! - bo panienki z call center, dzwoniły do jego
              klientów, wrzeszczały, domagały się większych spłat, straszyły sądem,
              komornikiem, zwiększeniem kosztów etc.
              Chyba lepsza mniejsza kwota wpłacona w ustalonym terminie, niż wymuszona
              obietnica większej kwoty, która nigdy nie wpłynie.
              • real_mr_pope Re: winykatorzy z Eurobanku 23.05.09, 14:21
                > No to na syna, córkę, matkę etc.

                A nawet na psa, jak będzie trzeba. Nienawiść nie jest zjawiskiem,
                który omija rodziny. Takie zabawy są ryzykowne i sprawdzają się na
                krótką metę.

                > Chyba lepsza mniejsza kwota wpłacona w ustalonym terminie, niż
                > wymuszona obietnica większej kwoty, która nigdy nie wpłynie.

                Znałem kiedyś windykatora, który umawiał się z dłużnikami na 100-200
                złotych. Większość płaciła, dzięki czemu nie tylko wyrabiał
                wewnętrzne limity na ściągnięcie, ale zasadniczo był w czołówce
                windykatorów w firmie. Nawet kiedy odszedł "jego" dłużnicy płacili
                tyle, że wyrobiali mu limity na kilka miesięcy.
                W tej samej firmie pracowała windykatorka, która (dla odmiany)
                rzadko zgadzała się na kwoty poniżej 500 złotych. Te wyjątki
                właściwie tylko wtedy, kiedy kwota zadłużenia była niższa.
                Dziewczyna bez problemu nie tylko wyrabiała wewnętrzne limity, ale i
                plasowała się w czołówce windykatorów w firmie.
                Zarówno znajomy jak i ta dziewczyna mieli bardzo zbliżone wyniki
                ściągniętych kwot. Dziewczyna miała wyższą średnią kwotę wpłaty,
                znajomy miał więcej tych wpłat. Dziewczyna miała więcej zamkniętych
                spraw, znajomy miał więcej dłużników płacących regularnie.

                Wyobraźmy sobie dwie firmy, które mają 10 dłużników (każda). Każdy z
                tych dłużników zalega po 5000 złotych firmie. Jedna stawia żądanie
                wpłaty minimum 500 złotych. Druga żąda od razu całości. Tej
                pierwszej wpłacą wszyscy dłużnicy, tej drugiej tylko jeden. Obie
                odzyskają tyle samo pieniędzy.
    • megi07 Re: winykatorzy z Eurobanku 01.06.09, 12:04
      mam podobny oproblem niedawno straciłam prace i zalegam z rata w sobote
      zadzwoniła pani z windykacji i az mi sie włosy zjezyły,tak mi nabluzgała,to sa
      katy wyzywała ze jestem krnabnym klientem,ze przyjada i beda przez megafon
      czytac moja umowe po czym nie pokaze sie ludzia i wogóle....owszem wiem ze musze
      spłaciic kredyt,a z wiazku z trudna sytuacja prosiłam tylko o przesuniecie
      terminu 0 10 dni to mnie wysmiał..przeciez mozna spokojnie załatwic takie
      sprawy....strzezcie sie tego banku
    • agnieszka.browarna Re: winykatorzy z Eurobanku 29.06.09, 16:35
      eurobank odpowiada:

      Proces windykacji w każdej instytucji wiąże się ze ściśle
      określonymi zasadami działania. Podobnie w eurobanku - na samym
      początku, po przekroczonym terminie zapadalności raty (czyli po dniu
      raty określonym w harmonogramie spłat) dzwonimy do Klienta i
      przypominamy o tym, że termin płatności raty już minął. Oczekujemy
      jego gotowości do współpracy w tym zakresie. Jeżeli mimo naszego
      przypomnienia kredytobiorca nie ureguluje zaległości, przechodzimy
      do kolejnych, bardziej stanowczych kontaktów. Rozumiemy, że to nie
      są przyjemne rozmowy jednak konsekwentne egzekwowanie spłaty rat
      wiąże się z dbałością o rentowność naszych działań i kondycję
      finansową banku. Osoby, które mają w związku z tym procesem
      zastrzeżenia prosimy o przesyłanie maila na adres:
      forum.zgloszenia@eurobank.pl. Wyjaśnimy każdą zgłoszoną sprawę
      możliwie jak najszybciej.

      Agnieszka Browarna
      Ekspert
      eurobank
    • Gość: Popierdułka Re: winykatorzy z Eurobanku IP: *.chello.pl 11.07.09, 01:46
      Jak jesteś "ZaSTRASZONA-STRASZNIE"to leć do "PROWOKATURY"
      a wtedy urzędnik z prokuratury cię zastraszy!!!!
      wtedy strasznie zestresowany człowieczku napisz skargę do
      prezydenta ,premiera,sztrazburgera!!!!
      Bank to nie toważystwo wzajennej adoracji i nie ciotki w moherowych
      beretach które pożyczjąc zapominają ile,jak i komu,kiedy na ile
      pożyczyły,kredyty w Bankach są miinn z lokat ufających im klientów i
      z zysku na prawidłowo udzielonych i spłacanych kredytach!!!!!!
      Więc jak nie szanujesz umowy którą przeczytałeś zastraszony
      człowieczku i podpisałeś to teraz do kogo pretensje do całego
      Świata?!!!
      weź si ę PRZEMYŚL NA NOWO i zdefiniuj?!
      Chcesz bonusa gratisu?specjalnego traktowania?
      pożycz sobie 2 mld ŁEuro i zapomnij ,że masz oddać -MADOFIE!!!!!

      pozdrawiam wszystkie ,biedne ,inteligentne,pokrzywdzone zastraszone
      osoby ---ps przez Bank!!!!- - - - ale jaja.
      • Gość: ekksk Re: winykatorzy z Eurobanku IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.09, 15:30
        Niech zgadnę... Kolega/Koleżanka "Popierdułka" brał(a) kredyt w E.B. i brakło na
        słownik ortograficzny. Umowa z E.B. paragraf 2 punkt 11 (o tym później) - nie
        dyskutuj jeśli nie znasz dokumentów podpisywanych przez innych. Jeśli Tobie
        "człowieczku" odpowiada traktowanie w sposób w jaki traktowane są np. psy - do
        nogi, itp. Cóż, nie będę oceniał więcej ani Ciebie, ani Twojego poziomu
        asertywności, czy poczucia własnej godności. Tu nie chodzi tylko o ludzi
        zalegających z 2-3-4 ratami i więcej! Tu chodzi również o osoby płacące
        terminowo!!!! Nie wierzysz? Weź kredyt w E.B. Strach patrzeć jak ludzie nie
        potrafią się uczyć na cudzych błędach.

        Do rzeczy. Straszne rzeczy tutaj wyczytałem. Zwłaszcza rzeczy które pisał
        osobnik podający się za windykatora E.B.

        Jeśli faktycznie tak jest, jeśli faktycznie jego kultura osobista i sposób
        załatwiania spraw z wierzycielem jest na tak wysokim poziomie, to dlaczego ten
        człowiek staje po stronie reszty windykatorów? Bardzo dziwna i dyskusyjna sprawa.

        Skąd tutaj teksty typu "bank to nie caritas" - LUDZIE! Podstawowe pytanie: na
        kim zarabia bank ?!

        Do Waszej informacji, podam przykład innego banku - spokojnie można powiedzieć,
        że jest to odbicie lustrzane. G.E. Money Bank - drodzy sarkastyczni nie nauczeni
        przez życie kultury koledzy z forum internetowego Gazety.PL. Możecie wierzyć lub
        nie, ale G.E. również ma wierzycieli, również zdarzają się tacy, który bardzo
        mocno przeciągają spłaty rat. ALE TEN BANK POTRAFI ODZYSKAĆ PIENIĄDZE! I ROBI TO
        W NORMALNY LUDZKI SPOSÓB! Tam gdzie się nie da, kończy się na wypowiedzeniu
        umowy i sprawą w sądzie (lub nie). Z reguły jednak jest tak, że osoba która
        zalegała - spłaciła kredyt i otrzyma od banku propozycję zaciągnięcia kolejnej
        pożyczki CHĘTNIE JĄ WEŹMIE!

        Tylko proszę mi tutaj teraz nie wyskakiwać z tekstami o nie spłacaniu rat w
        ogóle! Napisałem wyraźnie (jak wielu poprzedników): Opóźnienie w spłacie raty
        kredytu do czasu wyznaczonego w umowie NIE JEST JESZCZE UCHYLANIEM SIĘ OD SPŁATY
        KREDYTU! Zgodnie z umową z E.B. nie kwalifikuje się to do straszenia
        wypowiedzeniem kredytu (paragraf 2, punkt 11)!

        Jeszcze wracając do kolegi windykatora z E.B. który upraszał o nie
        generalizowanie. Mogę z każdą osobą tutaj założyć się o cokolwiek, że dowolnego
        dnia, dzwoniąc o dowolnej godzinie bezpośrednio do windykatorów, będę słyszał
        krzyki w tle, lub zostanę połączony bezpośrednio z osobą o poziomie kultury jaki
        reprezentują tylko szympansy.

        Acha, ważna sprawa. Nie, nie naczytałem się o bankach na forach... Nie
        nasłuchałem się o nich od znajomych... Nie usłyszałem nic na ich temat w radiu
        czy w telewizji. Doświadczenia z każdym bankiem miałem bezpośrednie. E.B.
        stanowczo odradzam; Firmy postępujące w ten sposób powinny być stawiane na
        jednej linii z gangsterami którzy (oczywiście w tym wypadku bez przyzwolenia
        "kredytobiorcy") ściągają haracze. Jak to mówią... Okazja czyni złodzieja - ktoś
        wpadnie na pomysł dlaczego to powiedzenie tutaj pasuje?
      • agnieszka.browarna Re: 21.07.09, 14:50
        Proces windykacji w każdej instytucji wiąże się ze ściśle
        określonymi zasadami działania. Podobnie w eurobanku - na samym
        początku, po przekroczonym terminie zapadalności raty (czyli po dniu
        raty określonym w harmonogramie spłat) dzwonimy do Klienta i
        przypominamy o tym, że termin płatności raty już minął. Oczekujemy
        jego gotowości do współpracy w tym zakresie. Jeżeli mimo naszego
        przypomnienia kredytobiorca nie ureguluje zaległości, przechodzimy
        do kolejnych, bardziej stanowczych kontaktów. Rozumiemy, że to nie
        są przyjemne rozmowy jednak konsekwentne egzekwowanie spłaty rat
        wiąże się z dbałością o rentowność naszych działań i kondycję
        finansową banku. Osoby, które mają w związku z tym procesem
        zastrzeżenia prosimy o przesyłanie maila na adres:
        forum.zgloszenia@eurobank.pl. Wyjaśnimy każdą zgłoszoną sprawę
        możliwie jak najszybciej.

        Agnieszka Browarna
        Ekspert
        Euro Bank S.A.
          • Gość: tomass Re: IP: *.chello.pl 22.10.09, 22:44
            Pani "ekspert" niech sobie da spokoj. Z wami nie mozna na spokojnie- pieniadze
            to pozyczacie na prawo i lewo i az pchacie sie do ludzi by wzieli kredyt. Ale
            jesli klient ma problemy z plynnoscia finansowa to juz straszycie, wyzywacie i
            zadacie natychmiastowej wplaty. Ostatnio do mnie dzwonila jakas pani z
            windykacji eurobanku o karte. chciala koniecznie bym juz jechal i wplacil
            nastepna rate bez zadnego dokumentu i podstawu ku temu. Zakonczylem rozmowe
            mowiac ze wplace jak bede miec czas i tyle. Inaczej z wami sie nie da rozmawiac-
            jesli poczujecie ze klient sie boi to go meczycie i wydzwaniacie po xx razy jak
            jacys niespelna rozumu. A co gdy klient ma was w nosie i nie placi bo nie ma z
            czego? dzwonicie po znajomych i nekacie najblizsza rodzine? Jesli tak to juz
            naginacie prawo. Pani ekspert- zamiast tu pisac ciagle te same pierdoly wezcie
            sie do pracy nad tym by byl sens wogole dyskutowania z wami. Jedynie wasz dzial
            pseudo windykacji jest tak upierdliwy- jakos inne banki ok- ustala sie termin i
            jest ok..
        • Gość: denim Re: IP: *.chello.pl 23.10.09, 11:58
          kto wam ustawił takie "standardy" w Euroanku? Popławski, który
          wyleciał na zbity pysk i dziś liże buty w Getin Banku?

          Nie dysponujecie żadnymi narzędziami a działania
          waszych "windykatorów terenowych" są bezprawne. Nie mają żadnych
          uprawnień, żadnych przywilejów - z tego tytułu każda ich wizyta jest
          zwyczajnym najściem, " naruszeniem miru domowego".

          A chamskie i cwaniackie teksty waszych "windykatorów" mogą być w
          każdym momencie wykorzystane przeciwko wam - o czym być moze nie
          wszyscy poszkodowani dłużnicy wiedzą.
          • Gość: denim Re: IP: *.chello.pl 23.10.09, 11:59
            kto wam ustawił takie "standardy" w Eurboanku? Popławski, który
            wyleciał na zbity pysk i dziś liże buty w Getin Banku?

            Nie dysponujecie żadnymi narzędziami a działania
            waszych "windykatorów terenowych" są bezprawne. Nie mają żadnych
            uprawnień, żadnych przywilejów - z tego tytułu każda ich wizyta jest
            zwyczajnym najściem, " naruszeniem miru domowego".

            A chamskie i cwaniackie teksty waszych "windykatorów" mogą być w
            każdym momencie wykorzystane przeciwko wam - o czym być moze nie
            wszyscy poszkodowani dłużnicy wiedzą.
            • Gość: denim Re: IP: *.chello.pl 23.10.09, 11:59
              kto wam ustawił takie "standardy" w Eurobanku? Popławski, który
              wyleciał na zbity pysk i dziś liże buty w Getin Banku?

              Nie dysponujecie żadnymi narzędziami a działania
              waszych "windykatorów terenowych" są bezprawne. Nie mają żadnych
              uprawnień, żadnych przywilejów - z tego tytułu każda ich wizyta jest
              zwyczajnym najściem, " naruszeniem miru domowego".

              A chamskie i cwaniackie teksty waszych "windykatorów" mogą być w
              każdym momencie wykorzystane przeciwko wam - o czym być moze nie
              wszyscy poszkodowani dłużnicy wiedzą.
      • Gość: wisienka Re: winykatorzy z Eurobanku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 21:05
        Ja bym sie tak nie smial.Splacam swoje kredyty.W EB mam jeden ktory przypada na
        koniec miesiaca a prosilem otoby byla rata do12 kazdegomiesiaca.regularcie co
        miesiac dzwonia do mnie z wielkim pyskiem i robia awanture o pare dni zwloki.Nie
        patrza na regularnosc wplaty na dany dzoen,Toostatnu bank jaki polecam obsluga
        gburowata a odsetki ze co mozna dla nas zroboc to tylko sie pociac,
        • Gość: tomass Re: winykatorzy z Eurobanku IP: *.chello.pl 18.11.09, 19:45
          Do mnie wydzwaniali z eb bo mam rate zalegla. Nie odbieralem polaczen bo po co
          mam wysluchiwac jaki to ja jestem oszust i prowadzic monolog. Wtedy windykator
          niewiedziec skad dorwal nr komorki do mojego ojca i matki i z pyskiem ze zada
          kontaktu ze mna bo jak nie to i tamto. Zlozylem skarge na takie postepowanie i
          zobaczymy. Wkoncu raz odebralem polaczenie- w piatek- oczywiscie windykatorowi
          nie mozna nic powiedziec.. dal termin do pon- ja mu powiedzialem ze zaplace jak
          bede miec i jak cos to niech sobie nalicza odsetki. We wtorek zadzwonil i znowu
          z pyskiem ze czemu kasy nie maja. Cos tam gadal o 110 zl za kazdy dzien zwloki a
          na moja uwage, ze moga doliczac sobie te kase pod warunkiem ze sie pojawia u
          mnie facet stwierdzil ze przyjada.. Ja mu ze niech sobie przyjezdza ale pocaluje
          klamke. On cos tam ze wypyta sasiadow o mnie. JEsli przyjedzie i bedzie po
          sasiadach lazic wezwe policje i zglosze zaklocanie miru domowego... z eb trzeba
          postepowac tak jak oni postepuja z ludzmi..
              • Gość: Gosciu Re: winykatorzy z Eurobanku IP: *.centertel.pl 20.11.09, 21:00
                Witam,
                nie pochwalam zachowania windykatora, po pojechał ostro po bandzie!!!
                Ale nie oceniajmy wszystkich windykatorów tak samo!
                Najczęściej ludzie którzy maja problemy z splata bo znaleźli sie w
                ciężkiej sytuacji zachowują sie kulturalnie przepraszają starają sie
                płacić, a taki tam zacznie sie drzeć i powie ze ma w dupie to ze
                poczta trzyma kasę7- 14 zanim przeleje do nas i on wcześniej niż
                termin spłaty nie Bedzie płacił, wydrze sie nawrzuca wyzwie od k,
                ch, i poje... sorry.
                Nie zdajecie sobie sprawy jak trudne sa rozmowy z klientami.
                Wyobrazicie sobie ze windykator chwyta za słuchawkę kiedy chce
                wykręca nr i dzwoni, a tu sie mylicie, siedzi przy kompie i program
                sam wybiera mu nr on w tym czasie jak łączy musi zobaczyć co i jak
                jakie opóźnienie itd i jak sie rozłączy zrobić notatkę i dalej
                dzwonić i tak np przez 6 7 czy 8 godzin. i słychać ludzi co na niego
                dra sie albo przerywają i mówią ja wiem ja wiem ja wiem i tak wiedza
                ze i tak po terminie spłacają a jak zaproponujesz zmianę termin tu
                nie termin jest ok, tylko zawsze 2 tyg później rata wpływa i na
                koniec szok z skąd sie wzięły odsetki które są 2 krotnością raty, bo
                przez 3 lata spłacał po terminie każdą ratę.
      • Gość: masterblaster winykatorzy z Eurobanku IP: *.multimo.pl 14.02.10, 17:08
        HAHAHA....co druga osoba na tym forum pisze "powinęła mi się noga". Czy to nowa
        definicja osób nieudolnych, żyjących ponad stan, które umieją tylko brać i nie
        oddawać???

        jestes kolego ulomny. wiadomo, ze czesc ludzi bierze, bo daja nie zastanawiaja
        sie skad oddadza. jednak windykator moze im skoczyc, doslownie: skoczyc na... i
        liznac! jak bank ma problem, to wypowiada umowe kredytu i staje w kolejce do
        dluznika za pomoca komornika. po paru latach, jak dobrze pojdzie - dlug
        splacony. dobrze, ze mamy net, ludzie wiedza, ze chamskie banczki, jak eurobank,
        moga sie walic. skoro ten bank odrzuca nawet prosby klienta o przesuniecie raty
        na inny dzien tygodnia czy ma gdzies pisma klienta o restrukturyzacje dlugu, to
        o czym mowimy? eurociotki rzadza!!!! ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka