Gość: Patryk
IP: *.ssp.dialog.net.pl
07.01.09, 17:38
Witam
Wczoraj(6.01.2009) zakupiłem w sklepie komputerowym klawiaturę. Nie była to
rzecz tania (240 zł). Kiedy wróciłem do domu, i powiedzmy zacząłem z nią
pracować, okazało się, że górny guzik kursora jest uszkodzony. Na początku
myślałem, że to nic poważnego. Jako, że sklep był już zamknięty, następnego
dnia z samego rana udałem się do sklepu w celu złożenia reklamacji. Niestety
sprzedawca odmówił przyjęcia przedmiotu gdyż jak się okazało ... przycisk jest
uszkodzony mechanicznie, a mianowicie nie ma zatrzasków które by go trzymały
przy klawiaturze, zostały wyłamane. Oczywiście wina wg sprzedawcy leży po
mojej stronie bo sobie sam wyłamałem te zatrzaski. Tylko nie wiem po co
miałbym to robić, zwłaszcza, że nei jest to przedmiot tani.
Co mogę w tej sytuacji zrobić ??
Czy samo powołanie się na ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej, a dokładniej art. 4 i 8, spowoduje, że sprzedawca przyjmie
przedmiot do naprawy lub zwróci mi pieniądze ??
Z góry dziękuję za pomoc.