Czy można zacząć od początku ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 18:08
Witam.
Popadłem w tarapaty finansowe ( pozostałość po pewnej spółce ), jest tego
sporo, bank, urząd skarbowy, ZUS. Choćbym się skichał to nie jestem w stanie
tego spłacić, z ciężkiej pracy nie starczy na odsetki. Każde moje działanie
jest na starcie torpedowane przez komorników, nie otworzę żadnego biznesu. Nie
mam już żadnego wartościowego majątku ( nieruchomości, samochody, itp.),
jestem golas.
Czy jest jakiś realny sposób na umorzenie tych długów ? Czy pozostaje bulić do
końca życia i żyć w nędzy ?
Proszę o rady doświadczonych forumowiczów.

Pozdrawiam.
    • koziorozka Re: Czy można zacząć od początku ? 10.01.09, 19:39
      musisz czekać na obiecaną ustawę o upadłości konsumenckiej
      • Gość: m Re: Czy można zacząć od początku ? IP: 213.155.165.* 14.01.09, 06:35
        Ustawa nic nie da. Raz, ze jest fatalnie skonstruowana, dwa, ze nie obejmuje
        osob, ktore prowadzily dzialanosc gospodarcza.
        • aniol_stroz1 Re: Czy można zacząć od początku ? 14.01.09, 12:25
          Jedyne co mi przychodzi do głowy, to wyjazd za granicę do pracy. Z
          tego co wiem, dużo ludzi ułożyło sobie życie na nowo w taki sposób.
          Ja bym się nie zastanawiał ani chwili, gdybym miał do wyboru być
          zaszczutym przez system śmieciem we własnym kraju niż w miarę
          normalne życie na obczyźnie.

          Pozdrawiam
          • Gość: mike68 Re: ja przestałem płacić raty jakie dał mi US IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 14:03
            przez kryzys i juz nie zapłacę na pewno , więc dług wisi ale mimo ze
            mam firmę to dług jest prywatny zrobiony przed założeniem
            działalności więc to chyba podchodzi pod upadłość konsumencką jako
            osoba prywatna a nie podmiot gospodarczy - moja firma nie ma długu w
            US ani w ZUS ani nigdzie
          • Gość: windykuję do cna! Re: Czy można zacząć od początku ? IP: *.acn.waw.pl 14.01.09, 18:15
            No właśnie, to jest problem! Kupa dłużników zwiała na Wyspy, żyje tam sobie i ani myśli o spałceniu długów. Koszmarnym błędem było wstąpienie Polski do SchengenZony, bo od razu i bez żadnej kontroli tłumy cwaniaczków zwiały nie spłaciwszy swych zobowiązań.
            Jedyna szansa na dorwanie tych ****** to podpisanie umowy z rządami dwóch-trzech państw o przekazaniu takich listów gończych za wszystkimi dłużnikami a następnie skrupulatne wyłapywanie ich przez miejscową policję i miejscowe urzędy a następnie odbieranie im majątku idącego do podziału pomiędzy kraj ścigający (Polskę) a kraj ucieczki (np. Irlandię). Oczywiście trzeba przywrócić ŚCISŁĄ kontrolę graniczą ze sprawdzaniem KAŻDEGO przekraczającego w centealnej bazie i zatrzymywanie dłużników. Zwłaszcza przed świętami można liczyć na bardzo udane łowy, jako że grube tysiące niespłacających **** przyjeżdża wówczas do rodzinki, wiezie ze sobą szmalec i różne dobra, więc capnięcie go przy przekroczeniu granicy będzie bardzo opłacalne. No i trzeba mocno pomyśleć o branzoletkowaniu osób permanentnie zadłużonych a migających się od spłaty długu. Obrączki z lokalizatorem to dopiero koncepcja i tylko wobec pedofili ale czemu nie stosować tego sposobu wobec uporczywych dłużników? Toż to rewelacyjna metoda! Skończy się zawieszanie czynności komorniczych z powodu niemożności odnalezienia dłużnika. Jak się jednego z drugim cwaniaczka, lawiranta zaobrączkuje a granice będą szczenie obstawione, to się nie wywiną i choćby skamleli jak psy, nie uciekną w nieznane. Skończy się era złotej wolności cwaniaczków, co narobili długów, wyjechali do Londynu, gdzie siedzą i śmieją się w twarz wierzycielom. Jak się to całe towarzycho wyłapie, zaobrączkuje i będzie lokalizowane, to się skończy buta cwaniaków.
            • Gość: patron Re: Czy można zacząć od początku ? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 14.01.09, 18:28
              A nie lepiej po zatrzymaniu, rozstrzelac w trybie doraznym???
              • kuby77 Re: Czy można zacząć od początku ? 14.01.09, 22:36
                Żarty żartami, może problem został ujęty zbyt dosadnie, aczkolwiek istnieje, prawda? Być może notorycznych dłużników warto byłoby piętnować? Sam wpis do BIG, BIK, RDN i gdzie tam jeszcze się da nie zawsze daje efekt. Co z tego że dłużnik tam widnieje, skoro nie wszyscy o tym wiedzą? Może wprowadźmy obowiązek informowania kontrahenta przy zaciąganiu zobowiązania o fakcie istnienia w tych rejestrach? gdyby taki zapis pojawiał się w dowodzie osobistym? Trochę przerysowuję aczkolwiek po to są te rejestry, aby ludzie mieli dostęp, więc dajmy go publicznie. Wtedy jeden z drugim zastanowi się, czy kupić sobie nowy samochód, czy też zapłacić za towar.
                • Gość: m Re: Czy można zacząć od początku ? IP: 213.155.165.* 15.01.09, 11:08
                  Kuby77, problem został raczej przegięty przez gościa, który ma widoczne spore
                  problemy z osobowością.

                  IMHO, wiedza wśród przedsiębiorców o istnieniu rejestrów dłużników jest
                  wystarczająca. Jeśli zechcą z nich korzystać to dobrze, jeśli nie - ich ryzyko.
                  Moim zdaniem należy wprowadzić regulacje prawne pozwalające normalnie żyć i
                  funkcjonować w tym kraju ludziom, którzy popadli w tarapaty.

                  Tych ludzi nie można zaszczuć, bo raz, że są to nadal ludzie, a dwa - każdemu z
                  nas może się przydarzyć coś nieoczekiwanego. Nie od dzisiaj wiadomo, że
                  restrykcyjność prawa bynajmniej nie oznacza jego przestrzegania.
              • Gość: m Re: Czy można zacząć od początku ? IP: 213.155.165.* 15.01.09, 11:01
                Dołóżmy do tego opaskę z żółtą gwiazdą.
            • Gość: m Re: Czy można zacząć od początku ? IP: 213.155.165.* 15.01.09, 10:59
              Gość: windykuję do cna!
              "Obrączki z lokalizatorem to dopiero koncepcja i tylko wobec pedofili ale czemu
              nie stosować tego sposobu wobec uporczywych dłużników? Toż to rewelacyjna metoda!"

              Wolałbym obrączkowanie kretynów. Człowiek na pierwszy rzut oka wiedziałby, z kim
              ma do czynienia.
        • real_mr_pope Re: Czy można zacząć od początku ? 14.01.09, 21:06
          Nieprawda. Jeżeli od wykreślenia z KRS lub innego rejestru nie
          upłynął rok, to b. przedsiębiorca może zgłosić upadłość.
    • Gość: jeden błąd w życiu Re: Czy można zacząć od początku ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 18:39
      Dyskusja odeszła nieco od tematu.
      Nikt nie kwestionuje konieczności spłacania swoich długów.
      Ja jednak nie jestem cwaniakiem, który nabrał kredytów i olewa sobie. Spłaciłem
      sporo ze swojego długu, ciężko pracuję całe dorosłe życie. Niestety odsetki
      narastają już w takim tempie, że tak naprawdę tylko toto lotek mnie ratuje.
      Popełniłem błąd. Nie mam już żadnego majątku. Pytanie było następujące czy w
      takiej sytuacji jest możliwe umorzenie długów ?
      Czy US mnie będzie gnębił do końca życia ? Przecież nawet morderstwa ulegają
      przedawnieniu !
      • real_mr_pope Re: Czy można zacząć od początku ? 15.01.09, 19:41
        > Popełniłem błąd. Nie mam już żadnego majątku. Pytanie było
        > następujące czy w takiej sytuacji jest możliwe umorzenie długów ?

        Tak, na Twój wniosek lub z urzędu, ze względu na Twój ważny interes.

        > Czy US mnie będzie gnębił do końca życia ? Przecież nawet
        > morderstwa ulegają przedawnieniu !

        Po 30 latach. A zobowiązania podatkowe po 3 lub 5 latach, w
        zależności od sposobu powstania zobowiązań. W przeciwieństwie do
        zobowiązań 'cywilnych' biegu przedawnienia nie przerywa uznanie
        zobowiązania, a jedynie upadłość oraz pierwsze zastosowanie środka
        egzekucyjnego (każdy kolejny przypadek już nie przerywa biegu
        przedawnienia).
Pełna wersja