Bez wyjścia?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 20:48
Jakiś czas temu zostałem oszukany na kwotę 20tys. Udało mi się
jednak doprowadzić tego oszusta do sądu. Wyrok został wydany na moją
korzyść. Oszust przyznał się przed sądem i obiecał zwrot pieniędzy.
I co? I nic. Minęło już 10 m-cy i nic. Sprawa była u komornika.
Komornik próbował zlicytować dom kobiety oszusta ale nie udało się.
Czy istnieje jakaś szansa żeby coś jeszcze z tym zrobić. Dla mnie
najwygodniej bylo by sprzedać ten dług. Ale czy jest jakakolwiek
szansa?
    • Gość: melo Re: Bez wyjścia? IP: *.173.19.86.tesatnet.pl 13.01.09, 23:02
      Pytanie, czy prowadzone było postępowanie karne czy cywilne? Jeśli
      karne, a dom jest w majątku wspólnym, to niewiele da się zrobić
      (chyba, że "oszust" dostał wyrok w zawieszeniu z obowiązkiem
      naprawienia szkody - ale to inna bajka), jeśli natomiast cywilne to
      można spróbować wystąpić o nadanie klauzuli wykonalności p-ko
      małżonkowi dłużnika. W sprawie szczegółów proszę o maila, postaram
      się pomóc: melonzo@op.pl
Pełna wersja