Dodaj do ulubionych

Pomocy! Nie wiem co robić!?

04.02.09, 11:57
Witam,
półtora roku temu założyłam jednoosobową działalność gospodarczą -
za namową mojego chłopaka, który powiedział, że będę płaciła niższy
zus. Dlatego zgodziłam się założyć firmę na siebie. Oboje pochodzimy
z biednych rodzin i gdy zaczeliśmy zarabiać pierwsze pieniądze to
mogliśmy im pomóc. Około pół roku temu zaczeliśmy tracić płynność
finansową i zaczęły robić się nam długi. Płynność straciliśmy przez
2 rzeczy. Kolega mojego chlopaka pożyczył od nas około 20 tys.
zlotych, mieliśmy zrobić interes na telefonach, które on kupował na
ebayu i z dobrego kolegi wyszedł złodziej i oszust. Nie podpisalśmy
żadnej umowy ani nic, że daliśmy mu te pieniądze, minęło podad pół
roku a on się zapadł pod ziemię, wyprowadził od rodziców, a oni
twierdzą, że nie mają z nim kontaktu. Mamy jedynie jego dowód
osobisty, ale tak samo może on powiedzieć, że go zgubił. Nie
potrafimy odzyskać tych pieniędzy.. Druga rzecz to także pomoc
znajomym. Bardzo dobrzy znajomi poprosili nas o wykonanie dla nich
reklam. W sumie pośredniczyliśmy w tym, tylko zrobiliśmy projekt i
zleciliśmy wydruk innej firmie. Koszt reklam wyniósł około 8 tys.
złotych. Firma, która drukowała reklamy spóźniła się około 5 dni z
jedną częścią, ale za to obniżyli cenę o 1000zł(!!!!!), w terminie
daliśmy im pierwszą część reklam, które wzieli. Gdy tamta firma
przywiozła nam spóźnione reklamy o te kilka dni to nasi znajomi
stwierdzili, że ich nie odbiorą i nie zapłacą... Jedną część
zabrali, drugą my mamy, pieniędzy brak, nas sciga firma, która
drukowała reklamy, a my nie możemy nic zrobić, bo nie podpisaliśmy
żadnej umowy. Chcieliśmy uzyskać NIP w US, żeby poprostu wystai im
fakturę i żebyśmy mogli ich za tą fakturę ścigać, ale nie udzielono
nam takiej informacji. Zaciągneliśmy kredyt w wysokości około 55
tys. złotych i zaczęliśmy spłacać długi, które narosły, ale to nie
wystarczyło, ciagle przychodziły nowe rachunki, nowe zadłużenia.
Jako tako spłacamy kredyt, ale oprócz tego mamy długi na około 60
tys. złotych (oprócz kredytu). Spłacam komornika, nie mam zadłużenia
wobec ZUS ani US. Nie potrafię i nie daję rady spłacić takiego
wielkiego zadłużenia. Co mam zrobić w takiej sytuacji, biorąc pod
uwagę nie możność sciągnięcia zobowiązań wobec mnie? Nie mam żadnego
majatku. Mieszkam z mamą, dom jest na nią, jestem tam tylko
zameldowana. Nie mam samochodu ani pieniędzy, nie mam nic. Czy mogę
pójść za te długi do więzienia, to prawie 100 000 zł długów. Nie
myślcie sobie, że ukradlam i roztrwoniłam te pieniądze. Samo
utrzymanie firmy przerasta dochody. Proszę o pomoc i jakieś
wskazówki. Może powinnam zlikwidować firmę albo oglosić upadłość?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka