kasiaob2
27.02.09, 09:25
Witam,
przede wszystkim to nie wiem czy trafiłam na dobre forum, ale innego
na którym mogłabym poruszyć ten temat nie mogę znaleźć. Bardzo
proszę o pomoc, bo zupełnie nie wiem co robić.
W dniu wczorajszym otrzymaliśmy z mężem pismo z TU Link4 z nakazem
zwrotu odszkodowania z autocasco, które otrzymaliśmy w czerwcu
2008r.??!!
Dnia 30 maja 2008r. mąż miał kolizję z motocyklem (męża wina), w
wyniku którego stwierdzono uszkodzenia naszego samochodu na kwotę
ponad 4000 PLN. Na miejscu kolizji była policja (mąż został ukarany
mandatem), przedstawiciel firmy Link4 oraz laweta, również na ich
koszt. Auto nie nadawało się do przemieszczania. Z męża strony
zostało wszystko zgłoszone w taki sposób w jaki wymaga TU. Po kilku
dniach przyjechał rzeczoznawca, wycenił szkodę, po jakiś 2
tygodniach otrzymaliśmy pieniądze. Na tym sprawa się skończyła.
No i właśnie w dniu wczorajszym (po 9 miesiącach?!) otrzymujemy
pismo wzywające męża do zwrotu wypłaconej kwoty odszkodowania.
Zaznaczam, że ma zwrócić całą kwotę. W uzasadnieniu napisano, że w
wyniku wątpliwości przeprowadzili dodatkową ekspertyzę
przez „niezależnego” rzeczoznawcę, który uznał, że ŻADNA ze
zgłoszonej szkody nie była związana z kolizją z motocyklem! Przede
wszystkim tak jak napisałam, była policja, przedstawiciel ich firmy,
laweta! Jak mam to rozumieć, że mąż po zgłoszeniu telefonicznym
kolizji policji, w międzyczasie szybciutko zniszczył sam sobie ten
samochód !
Poza tym OWU AC Link4 jest wyraźnie w jednym z paragrafów napisane,
że link wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni, jeśli wyjaśnienie w
tym okresie okoliczności nie jest możliwe to powiadamia pisemnie
osobę zgłaszającą szkodę o przyczynach niemożności wypłaty
odszkodowania! Jeśli mieli jakieś wątpliwości to chyba w tamtym
terminie powinni wstrzymać wypłatę odszkodowania?
Czy link4 w ogóle mieli prawo wysłać do mnie takie pismo, 9 miesięcy
po wypłacie odszkodowania, gdzie podkreślam nie powstały żadne nowy
okoliczności? Poza tym na jakiej podstawie była dodatkowa ekspertyza
robiona, na podstawie zdjęć? Jak mam się bronić, przecież szkoda
była.
Oczywiście wysłałam do nich pismo, ale proszę mi odpowiedzieć na
powyższe pytania.
Z jakiej racji mamy oddawać pieniądze, które nam się należały? Czy
Z góry serdecznie dziękuję.