jak to wyglada ze strony sprzedawcy

IP: *.com.pl 03.03.09, 15:53
pjawił mi sie taki oto problme: pan X reklamowala buty(zaginanie zapiętek) buty zostały naprawione, klienta nie zgodziła sie z tą naprawa bo jej żadaniem był zwrot gotówki, kazała spisac reklamacje po raz drugi dolaczyła pismo uzasadniające swoje żadanie.Producent ponownie dokonał naprawy przy czym poparł swoja decyzje decyzja Rzecznika Praw Kon. pani po raz trzeci chce je reklamowac dołączajac pismo od swojego Rzecznika, moje pytanie brzmi jaka odpowiedzialnosc pnonosi sprzedawca z mojego punktu widzenia jestem pośrednikiem wiec moim zadaniem jest spisac i wysłac obuwie, dodam ze klienta oskarża sprzedawce iż nie wysyłamy butow i sami dokonujemy naprawy(naprawe dokonuje poducent obuwia) jak zachowac sie w tej sytuacji? Co zrobic z takim klientem jak prawo chroni sprzedawce? Bardzo prosz eo odpowiedz, sama porbuje doszukac sie w KC jakiegos unormowania niemniej poprosze o odpowiedz fachowca.
    • fleshless Re: jak to wyglada ze strony sprzedawcy 03.03.09, 21:37
      - ogólne zasady odpowiedzialności sprzedawcy (rzeczy ruchomej) za niezgodność towaru z umową są opisane w przyszpilonym wątku.
      - jeśli chodzi o podstawę tej odpowiedzialności, to nie znajduje się ona w KC tylko w ustawie o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego, z tym, że z niej się Pani dowie, że odpowiedzialność sprzedawcy za niezgodność towaru z umową jest własną odpowiedzialnością sprzedawcy, i nijak ma się ona do producenta towaru (przynajmniej względem konsumenta). Opisany przez Panią sposób naprawy jest wynikiem pewnej umowy pomiędzy producentem a sprzedawcą, w ramach której ten pierwszy świadczy umówione usługi (lub też wywiązuje się z innych zobowiązań - np. naprawia szkodę sprzedawcy) temu drugiemu.
    • Gość: niki Re: jak to wyglada ze strony sprzedawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 18:43
      W ustawie jest okreslone ze sprzedawca odpowiada wzgledem kupujacego, masz pelne
      prawo a nawet powinnas sama odpowiedziec klientce ze jej zadanie jest bezpodastawne.

      "dodam ze klienta oskarża sprzedawce iż nie wysyłamy butow i sami dokonujemy
      naprawy" - nie musisz nigdzie wysylac butow mozesz pelnoprawnie zdecydowac czy
      je naprawic i sama mozesz pelnoprawnie reklamacje oddalic, a jak klientka taka
      madra to zapytaj jej sie na jakiej podstawie twierdzi ze masz gdzies te buty
      wyslac bo nie ma takiej podstawy a widzimisie klienta nie wystarczy pozatym
      wymienione uszkodzenie "zaginanie zapietek" jest komiczne zapietki same sie nie
      zaginaja reklamacja bardziej powinna zostac odrzucona niz naprawiona.

      W ustawie jest tez jasno okreslone ze sprzedawca odpowiada tylko za niezgodnosci
      istniejace w momencie wydania towaru, nie ma mozliwosci zeby zapietki zaginaly
      sie same przy prawidlowym zakladaniu obuwia takze zalecam stac przy swoim
      stanowisku. Nie przejmuj sie takimi pisemkami ani rzecznikami konsumenta itp.
      oni moga co najwyzej slac do ciebie pisemka tylko musisz w terminach odpowiedziec.
Pełna wersja