Gość: m.
IP: 217.116.104.*
07.03.09, 02:41
Witam na tym forum.
Mam problem: ściga mnie US i ZUS za niezapłacone podatki i składki. Zadłużenie
powstało nie z mojej winy, ale dlatego, że nierzetelny kontrahent nie zapłacił
mi faktur (ok. 30 tyś). Sprawa ma już ponad 4 lata, więc sądownie nie do
ruszenia (nakazu zapłaty nie udało mi się uzyskać, bo z powodu wyjazdu
przegapiłem termin uzupełnienia pozwu).
Nie spodziewam się za wiele, ale czy jest sens starać się go umieścić w
rejestrach typu KRD czy ten Europejski coś tam u Kruka?
Mam na myśli to, na ile takie rejestry faktycznie utrudnią działalność temu
gościowi - uzyskanie kredytu (czy prywatnie, czy na firmę), uzyskanie środków
z Unii, czy start w przetargach? Na ile groźba wpisu do takiej bazy danych
stanowi REALNY środek nacisku na kogoś, kto jakiś-tam majątek i dochód ma, ale
woli się go nie wyzbywać... i nie spłacać długów sprzed lat?