czantia
22.03.09, 10:54
Czy ktoś da mi cień szansy, że coś uda mi się wywalczyć? Coś znaczy
dla mnie dobry sprzęt i gwarancję, że pochodzi jeszcze z poł roku?
Właśnie zaczynam sprawę w sądzie z Vobis. Reklamowałam Notebooka dwa
razy i dwa razy nie wiem, co w nim było, bo nie uzyskałam informacji
od Vobisu. Sprzedawca powiedział mi, że była wymieniana między
innymi za każdym razem płyta główna. To przecież "serce" notebooka.
Teraz jak odbiorę po kolejnej naprawie sprzęt i ponownie mi sie
popsuje po 1,5 miesiąca, to nie mam szans już na naprawę, bo to już
będzie 2 lata od zakupu. Rzecznik Konsumenta i PIH mówią, że szansa
jest mała, bo z Vobisem się nie wygrywa. Czy ktoś z Was już może
wygrał? Czy może mamy takich beznadziejnych prawników w Polsce? A
może prawo jest do niczego? To jest nie do pomyślenia w innych
krajach Uni! Proszę o informacje.