Czy to jest wada? Pomocy.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 22:43
Odpadł mi guzik przy czółenku, taki ozdobny. Nie chcą mi uznać
reklamacji, bo podobno nie ma gwarancji na ozdoby. Twierdzą, że
musiałam o coś zaczepić. Faktycznie nie mam tego nieszczęsnego
guzika. Czy maja rację?
    • Gość: adasq Re: Czy to jest wada? Pomocy. IP: *.idf51.nettete.pl 08.04.09, 10:35
      i tak i nie. jeżeli guzik odpadł nim minęło 6 miesięcy od daty
      zakupu to rację ma klient jeżeli po 6 miesiącach to sklep.
      • fleshless Re: Czy to jest wada? Pomocy. 08.04.09, 11:51
        Gość portalu: adasq napisał(a):

        > i tak i nie. jeżeli guzik odpadł nim minęło 6 miesięcy od daty
        > zakupu to rację ma klient jeżeli po 6 miesiącach to sklep.

        to jest bzdura

        - proszę przeczytać najpierw przyszpilony wątek;
        - jeżeli niezgodność istniała w chwili wydania, to sprzedawca odpowiada - raczej
        oczekujemy od towaru, który kupujemy, że nie będzie się rozpadał - i jest to
        raczej uzasadnione i normalne oczekiwanie.
        • Gość: arab Re: Czy to jest wada? Pomocy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 08:43
          > - proszę przeczytać najpierw przyszpilony wątek;
          > - jeżeli niezgodność istniała w chwili wydania, to sprzedawca odpowiada - racze
          > j
          > oczekujemy od towaru, który kupujemy, że nie będzie się rozpadał - i jest to
          > raczej uzasadnione i normalne oczekiwanie.
          >

          Tylko ze czy niezgodnosc istniala w momencie wydania to tego juz Pan nie jestes
          w stanie stwierdzic na odleglosc nawet jesli znasz sie Pan na butach. Pozatym
          nawet jesli stwierdzic ze jest to niezgodnosc to moze byc nia tylko samo
          odpadniecie guzika, zgubienie guzika natomiast juz nie, a wobec zgubienia guzika
          brak mozliwosci naprawy. Wymiana i zwrot gotowki absolutnie nie wchodza w gre.
          • Gość: bucior Re: Czy to jest wada? Pomocy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 10:27
            Jeżeli sprzedawca nie chce uznać tej reklamacji, to powstaje sprawa
            sporna, którą może rozpatrzyć tylko rzeczoznawca, który musiałby
            potrafić stwierdzić, czy odpadnięcie tej ozdoby zostało spowodowane
            przez konsumenta, czy przez niezgodność tego towaru z umową czyli
            istnienia wady.

            Wydaje mi sie, ze wymiana towaru jest zbyt duzym roszczeniem, raczej
            naprawa lub obnizenie ceny.

            Prosze zglosic sie do swojego rzecznika konsumentow. On pomoze w
            podjeciu decyzji, albo odradzi poprzez np. stwierdzenie
            bezzasadnosci roszczenia.
          • fleshless Re: Czy to jest wada? Pomocy. 09.04.09, 11:29
            - oczywiste jest, że forum to nie sąd - tu nie zapadają wyroki tylko następuje
            wymiana informacji. Niestety również dezinformacji...

            - to nieważne czy guzik się zgubił - istotne jest że nie powinien odpaść, bo po
            towarze tego rodzaju oczekuje się, że będzie miał co najmniej taką jakość, że
            się nie rozpadnie (oczywiście nie mówimy o rozpadnięciu się ze starości wtedy
            gdy ta starość nastąpi, albo o rozpadnięciu się na skutek celowego urwania go
            przez kupującego, itp.)
            - jak nie da się naprawić to można wymienić, a jak i to nie jest możliwe, to
            pozostaje albo obniżenie ceny albo odstąpienie od umowy - tak mówi ustawa
            • Gość: adasq Re: Czy to jest wada? Pomocy. IP: *.idf51.nettete.pl 09.04.09, 13:21
              ziemia jest kulą ... trochę spłaszczoną na biegunach
            • swojadroga Re: Czy to jest wada? Pomocy. 09.04.09, 20:17
              Bez tego guzika żadna ze stron nie udowodni w sądzie swojej racji.
              Ten guzik jest w stanie "odpowiedzieć" na pytanie w jaki sposób
              odpadł, tzn. czy przez złe mocowanie, czy przez zerwanie
              świadome/nieswiadome uzytkownika.
            • Gość: adasq Re: Czy to jest wada? Pomocy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 08:00
              > - jak nie da się naprawić to można wymienić, a jak i to nie jest możliwe, to
              > pozostaje albo obniżenie ceny albo odstąpienie od umowy - tak mówi ustawa

              Wymiana nie jest możliwa a to z tego względu ze buta dałoby się naprawić gdyby
              klientka nie zgubiła guzika, pyzatym naprawa jest znacznie tańsza niż wymiana
              wiec wymiana wymaga nadmiernych kosztów. Odstąpienie od umowy odpada dlatego ze
              wada nie jest istotna, jeśli chodzi o obniżenie ceny to maksymalnie 10 zł szewc
              więcej nie weźmie za naprawę. A tak w ogóle to odpadniecie guzika to nie
              kwalifikuje nie jest nawet pierdol
              • Gość: znafca rzeczy Re: Czy to jest wada? Pomocy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 18:06
                tak, to jest wada, ale kto za nią odpowiada, to zależy od tego, co
                ją spowodowało:
                a) konsument, gdy sam oderwał guzik,
                b) sprzedawca lub gwarant (jeżeli była gwarancja), gdy wada tkwiła
                w chwili zakupu w tym obuwiu.

                Czego może żądać konsument:
                a) niczego od innych, iść do szewca i zapłacic za naprawę lub
                zignorować,
                b) od sprzedawcy zgodnie z ustawą o sprzedawży konsumenckiej: -
                naprawy, , - obniżenia ceny,
                od gwaranta: patrz warunki gwarancji...

                Co zrobić, gdy sprzedawca nie zgodzi się z konsumentem:
                1) zgłosić sie po poradę do federacji konsumentów lub innej
                instytucji chroniącej interesy konsumentów,
                2) wezwanie przedsądowe a potem pozew do sądu.

                Możesz przegrać w sądzie, wtedy:
                - zapłacisz koszta sądowe,
                - koszty zastępostwa procesowego strony przeciwnej,
                - będziesz jeszcze bardziej wkurzony na siebie, sprzedawcę lub
                gwaranta i może na np. prawnika, który posłucha cię i napisze ci
                pozew.

                Wniosek:
                decyzja należy do ciebie konsumencie,a jak przegrasz to nie miej
                pretensji do nikogo.
                Ciao

                • Gość: amator Re: Czy to jest wada? Pomocy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 22:02
                  Wreszcie rzeczowy komentarz. Wiem, czy odpadnięcie ozdoby buta jest
                  wadą...
                • Gość: do znafcy za dychę nie strasz IP: *.gprs.plus.pl 14.04.09, 18:46
                  nie strasz bo sie zesrasz
                  • Gość: arab Re: nie strasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 21:15
                    To są fakty a nie strachy na lachy
                  • Gość: Znafca rzeczy Do: IP: *.gprs.plus.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 21:33

                    Gość portalu: do znafcy za dychę napisał(a):
                    > nie strasz bo sie zesrasz

                    Twoje argumenty nie są warte komentarzy, a co dopiero dychę.
                    Żenada.
                    Własnie o takich konsumentach myślałem pisząc swój komentarz do tego
                    wątku. Współczuje każdemu prawnikowi z federacji konsumentów lub
                    rzecznikowi konsumwentów, który na ciebie "IP: *.gprs.plus.pl" trafi.
                    Zażądasz pozwu, a potem będziesz skarżył sie do starosty lub szukał
                    innego winnego swojej pewności siebie bez wiedzy na temat reklamacji
                    i postępowania sądowego.
                • fleshless Re: Czy to jest wada? Pomocy. 15.04.09, 10:21
                  > Możesz przegrać w sądzie, wtedy:
                  > - zapłacisz koszta sądowe,
                  > - koszty zastępostwa procesowego strony przeciwnej,
                  > - będziesz jeszcze bardziej wkurzony na siebie, sprzedawcę lub
                  > gwaranta i może na np. prawnika, który posłucha cię i napisze ci
                  > pozew.
                  >

                  No możesz. Tak samo jak możesz wygrać.
                  Rzecz nie w tym, że są takie a nie inne warianty obrotu sprawy w sądzie, ale w
                  tym, żeby mieć argumenty - a tu nie ma takiej reguły, że konsument ma zawsze
                  rację, albo że jej nigdy nie ma.
                  Oczywiście człowiek racjonalny angażuje się w postępowanie sądowe wtedy gdy ma
                  przesłanki ku temu, że sprawę wygra.

                  Co do niezgodności, to ustawa nie wprowadza progu "bagatelności" od którego
                  możemy mówić o niezgodności - nie ma zatem znaczenia czy niezgodność jest
                  "warta" 50 % wartości towaru czy 0,005 % - istotne jest czy spełnia kryteria -
                  tzn. czy jest niezgodnością z umową w rozumieniu art. 4 oraz czy istniała w
                  chwili wydania.

                  To tak jakby kupić samochód, w którym nam po paru dniach odpadła listwa z drzwi
                  albo jakiś inny dzyndzel, a sprzedawca: "koła ma? ma. silnik ma? ma. jeździ?
                  jeździ, to nie zawracaj pan gitary bo to nie wada."
                  Otóż wada. - chyba, że nie są spełnione przesłanki z art 4 ustawy.
                  • Gość: listwa Re: Czy to jest wada? Pomocy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 12:35
                    Jeżeli listwą zaczepisz o murek albo inny samochód, to mogą Ci
                    właśnie dać do zrozumienia żebyś nie zawracał głowy. Jeśli
                    odpadnie "sama z siebie" /mało prawdopodobne/ to wtedy naprawią na
                    swój koszt. Tak czy inaczej nie możesz dobagać się zwrotu gotówki za
                    samochód!
                    Co do ustawy to wprowadza ona pojęcie wad nieistotnych więc też
                    mówisz nie całą prawdę.
                    Jeśli guzik odpadł przez zaczepienie o coś, reklamacja powinna być
                    odrzucona. Żeby to ocenić, trzeba mieć ten nieszczęsny guzik.
                    • fleshless Re: Czy to jest wada? Pomocy. 15.04.09, 13:42
                      "> Jeżeli listwą zaczepisz o murek albo inny samochód, to mogą Ci
                      > właśnie dać do zrozumienia żebyś nie zawracał głowy. Jeśli
                      > odpadnie "sama z siebie" /mało prawdopodobne/ to wtedy naprawią na
                      > swój koszt."

                      - ja mówię o prawie, o zasadach, nie mówię o faktach - odróżniajcie, proszę,
                      konkret od abstraktu...

                      > Tak czy inaczej nie możesz dobagać się zwrotu gotówki za
                      > samochód!
                      -

                      > Co do ustawy to wprowadza ona pojęcie wad nieistotnych więc też
                      > mówisz nie całą prawdę.

                      - żebyśmy się dobrze zrozumieli: ja mówię, że ustawa nie wprowadza progu
                      bagatelności w tym sensie, że kwalifikacja czegoś jako niezgodności nie jest
                      zależne od jego rozmiaru - może być kompletnym drobiazgiem - istotne są kryteria
                      z art 4 ustawy
                      - natomiast stopniowanie niezgodności ze względu na rozmiar w ustawie jest,
                      owszem, ale ma znaczenie przy zakresie roszczeń, ale temu nikt nie zaprzecza -
                      ustawa jest dostępna, choćby tu: www.sejm.gov.pl, jej treść jest jawna,
                      zakładam, że każdy kto wdaje się w dyskusje jej treść zna


                      > Jeśli guzik odpadł przez zaczepienie o coś, reklamacja powinna być
                      > odrzucona. Żeby to ocenić, trzeba mieć ten nieszczęsny guzik.

                      - powtórzę to kolejny raz: forum to nie sąd - nie rozstrzygamy tu o faktach -
                      czy to trzeba wyjaśniać/deklarować za każdym razem przy pisaniu postów?
                      To jest męczące - jest przyszpilony na szczycie forum wątek, w którym są podane
                      podstawowe informacje o zasadach odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność
                      towaru z umową i jest on ttam właśnie po to, żby nie wyważać w każdym poście
                      otwartych drzwi.
Pełna wersja