Windykacja PKP, wyrok sądu z wezwaniem do zapłaty

IP: *.centertel.pl 09.04.09, 12:11
Witam
Może ktoś dobrze znający temat mógłby się wypowiedzieć.
W skrócie,w roku 2003 wracając z Krakowa skradli mi dokumenty no i koleszka
konduktor wlepił mandat za brak ważnego dokumentu uprawniającej na zniżkę
studencką :/ Załatwiałem sprawę ale zapomniałem
wpłacić złodziejskiej ich opłaty manipulacyjnej. No i skierowali sprawę do
sądu :/ Wyrok oczywiści skazujący, apelację po terminie wpłynęła bo nie było
mnie do oddalili :/ Przez tan czas odzywali się jakoś czasem, coś z nimi
korespondowałem ale nic nie ustaliliśmy więc zaniechałem jakich kol wiek
działań z tym związanych. I chodzi mi uzyskać informację co się teraz może
stać 2009roku ... Jak to wygląda z mocy prawa kiedy wyrok sądu może zostać
przedawniony i jeżeli nie mieszkam w miejscu mojego zameldowania, to czy
komornik jeżeli będzie mnie chciał ścigać może dowiedzieć się jakie mam konto
jeżeli nigdzie go nie podałem. Proszę o radę i wyjaśnienie jakie mam
możliwości tylko nie mówcie "Zapłacić" bo to nie wchodzi w grę .. Pozdrawiam
    • aniol_stroz1 Re: Windykacja PKP, wyrok sądu z wezwaniem do zap 09.04.09, 13:05
      PKP oddaje sprawy do sądu, uzyskuje sądowy nakaz zapłaty, później
      straszą komornikiem, ale wszystko kończy się w KRD (Krajowy Rejestr
      Długów). Mój znajomy był kiedyś w podobnej sytuacji, zgubił
      dokumenty a musiał z Wrocławia wróćić do domu do Gdańska, więc
      zgłosił się do konduktora i dostał mandat. Przyszło kilka pisemek
      ponaglających, póżniej sądowy nakaz zapłaty, a po 5 latach pismo
      informujące o dodaniu do bazy "eksluzywnego" grona KRD.

      Pozdrawiam
    • Gość: d Re: Windykacja PKP, wyrok sądu z wezwaniem do zap IP: 217.116.101.* 09.04.09, 17:39
      A po jakim czasie nakaz sądowy jest przedawniony jeżeli chodzi o taką sytuację
      :) Oczywiście po wpisaniu do KRD po przedawnieniu czy czymś innym muszą zgłosić
      taki fakt do Rejestru ?? Ktoś wie
      • aniol_stroz1 Re: Windykacja PKP, wyrok sądu z wezwaniem do zap 10.04.09, 11:18
        Wyrok jest ważny 10 lat, jeżeli PKP nie wniesie o kluzulę
        wykonalności i nie skorzysta z "usług" komornika, to się przedawni
        po 10 latach. A jeżeli wierzyciel wniesie o klauzulę wykonalności
        np. po 9,5 roku to komornik będzie miał kolejne 10 lat na egzekucję.
        I po u pływie tych 10 lat, jeżeli komornikowi nie uda się nic
        egzekwować, a wierzyciel dalej będzie chciał dochodzić tych
        należności, to znowu licznik zacznie bić i komornik będzie miał 10
        lat i tak w kółko. Mam nadzieję, że opisałem to prosto i
        zrozumiale :)).
        Wydaje mi się, że skoro skorzystałeś z usług PKP, to po prostu
        zapłać, gra nie jest warta świeczki.

        Pozdrawiam

Pełna wersja